Koszyk 0
Opis:
Bogato ilustrowane wydanie światowego bestselleru. Co zaginęło, zostanie odnalezione. Waszyngton. Harvardzki specjalista od symboliki Robert Langdon na prośbę swego przyjaciela i mentora, Petera Solomona, ma wygłosić wykład na Kapitolu. Kiedy dociera na miejsce, okazuje się, że ... na wieczór nie zaplanowano żadnego odczytu, a po chwili na środku rotundy odkryte zostaje makabryczne znalezisko, niepokojąco naznaczone pięcioma tajemniczymi symbolami ... Jego przesłanie jest dla Langdona oczywiste – to zaproszenie do dawno zaginionego świata skrywającego ezoteryczną mądrość. Kiedy okazuje się, że Peter Solomon, filantrop i prominentny członek loży masońskiej, został porwany, Langdon wie, że istnieje tylko jeden sposób, by ocalić przyjaciela: przyjąć tajemnicze zaproszenie i udać się tam, gdzie zaprowadzą go zaszyfrowane wskazówki. A poprowadzą go podziemnymi korytarzami do tajemnych komnat i świątyń ukrytych pod jednym z najpotężniejszych miast świata. Skrywa ono prastare sekrety loży masońskiej i odkrycia, których wielu wolałoby nie ujawniać. Rozpoczyna się szalona wędrówka i wyścig z czasem, bo Langdon ma zaledwie kilka godzin na dotarcie do celu. W przeciwnym wypadku jego przyjaciel zginie. Zaginiony symbol to mistrzowsko skonstruowany thriller przesiąknięty historią, zagubiony w labiryncie symboli i enigmatycznych kodów. Pełen zagadek i trzymających w napięciu zwrotów akcji. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Dan Brown
  • 2010
  • 1
  • 508
  • 260
  • 205
  • 978-83-7508-3-118
  • 9788375083118
  • Z9236

Recenzje czytelników

Ucieczka przed brzydką Japonką, czyli traktat o ważeniu duszy

Ocena:
Autor:
Data:
(...) "Robert Langdon, specjalista od symboli, poniekąd historyk z Harvardu, zostaje niespodziewanie zaproszony do wygłoszenia odczytu na Kapitolu. Zaprasza go dawny przyjaciel, jeden z mistrzów waszyngtońskiej loży masońskiej. Po przybyciu na miejsce zamiast elitarnej publiczności i przyjaciela zastaje jego odciętą rękę z wytatuowanymi symbolami wolnomularskimi, usytuowaną na drewnianej podstawce tak, że wskazuje na pełen symboliki fresk na suficie reprezentacyjnej sali ... Ma to skłonić Langdona do współpracy z przestępcą, który porwał jego znajomego i teraz chce wymusić ujawnienie miejsca, gdzie skrywane są największe tajemnice masonów. Tajemnice, które – oczywiście! – dadzą przestępcy panowanie nad światem.

Potem akcja przyspiesza: Landgona pogania groźny i brzydki przestępca, a poza tym troska o wykrwawiającego się przyjaciela, jego piękna siostra, specjalizująca się w przełożeniu na język nauki tego, co dotąd uchodziło za fantazję oraz wyjątkowo brzydka, a nawet dość obrzydliwa Japonka, pracująca w CIA, która zachowuje się tak, jakby pracowała w KGB albo organizacji „Widmo”, z którą walczył Bond. James Bond.

Ten wizerunek CIA zwłaszcza mnie wzruszył. Firma dysponuje najnowocześniejszą bronią, aparaturą szpiegowską taką, że słynny Q z Bonda spaliłby się ze wstydu, ale jej najpotężniejszym orężem jest Google i Wikipedia, bo tam analitycy Agencji wyszukują odpowiedzi na najbardziej skomplikowane pytania. Bandyta, wyglądający jak przeciętny nowojorczyk: 2 metry wzrostu, klata wielkości czołgu Leopard, łysa głowa i tatuaże na 98 procentach powierzchni ciała, pojawiający się w Ameryce z rejonów Morza Śródziemnego dzięki łapówkom i blond peruce, w której ma ukrytą kamerę, zostaje dopuszczony do 33 stopnia wtajemniczenia masońskiego, ale dalej nie wie, gdzie szukać masońskich tajemnic, które dadzą mu dostęp do tajemniczego logosu, słowa, które stało się ciałem i jest bramą do najpotężniejszej broni ludzkości oraz nieprzebranych skarbów jej wiedzy. A jak już to słowo zdobędzie, to chce je sobie wytatuować na czubku głowy. CIA, policja i kilku znajomych ma jego telefon i adres, ale jakoś nie umie go znaleźć i zatrzymać, dlatego Langdon musi znaleźć to coś, czego bandyta szuka, a tam CIA zrobi zasadzkę.

Brown w swojej najnowszej książce czerpie oczywiście pełnymi garściami z istniejących motywów w literaturze, od Biblii po... Browna. Czyta się to znakomicie, akcja toczy się niezwykle wartko (na 622 stronach opisanych jest zaledwie niecałych sześć godzin), trudno się oderwać i kiedy już wreszcie docieramy prawie do końca… Nie, oczywiście tego nie opiszę. Tym bardziej, że w zasadzie nie ma czego opisywać.

Mam nadzieję, że książka nie zostanie sfilmowana, bo mogłoby to być jeszcze gorsze niż Skarb Narodów. Choć to już samo w sobie mogłoby być jakimś sukcesem."

Recenzja zaczerpnięta z http://www.pinkwart.pl/recenzje/lektury/lektury.htm
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.