Koszyk 0
Opis:
W pustynnym mieście-państwie Gujaareh jedynym prawem jest spokój. Porządek utrzymują kapłani bogini snu, zwani zbieraczami - zbierają sny obywateli, leczą chorych i rannych, prowadzą śniących w życie wieczne? Nie zważając na to, czy śniący się na to zgadza. Kiedy Ehiru - najsławniejszy z miejskich zbieraczy - otrzymuje zlecenie pobrania snów kobiety, przysłanej do Gujaarehu z misją dyplomatyczną, niespodziewanie dla samego siebie zostaje wciągnięty w spisek ... który może doprowadzić do wybuchu niszczącej wojny. Tak zaczyna się zakrojona na ogromną skalę opowieść o cywilizacji, imperium, wojnie, religii... i królestwie snów. Pierwsza część dwutomowego cyklu, który w zgodnej opinii krytyków i czytelników tchnął nowe życie w nieco już skostniały gatunek fantasy. Ta opowieść, osadzona w świecie inspirowanym Afryką i Środkowym Wschodem, wyróżnia się wyjątkowymi postaciami i pięknym językiem. Fani i czytelnicy Jemisin, którzy lubią Chinę Mieville'a, Daniela Abrahama i Mike'a Resnicka, zachwycą się jej wrażliwością na szczegóły i zamiłowaniem do snucia historii, które przesycają tę powieść. "Library Journal" Trzymający w napięciu cykl Jemisin otwiera przed czytelnikiem obcy, lecz fascynujący świat i porywa go w wir politycznych i nadprzyrodzonych wydarzeń... Autorka tym razem nie ograniczyła się do wykorzystania różnych szczegółów z ziemskiej przeszłości i teraźniejszości, jak to zrobiła w "Trylogii Dziedzictwa", lecz stworzyła kompletny świat alternatywny, który stanowi organiczną całość. "Publishers Weekly" Cierpliwe budowanie świata i nadzwyczajna wrażliwość na szczegóły pomogły Jemisin stworzyć tło, wprawić skomplikowaną intrygę w ruch i utkać subtelne, skomplikowane emocjonalnie relacje między głównymi bohaterami. "Kirkus Reviews" "Zabójczy księżyc" ma zupełnie wyjątkową, świeżą atmosferę. Rzadko się zdarza skończyć czytanie powieści fantasy z uczuciem, że przeżyło się coś nowego i zupełnie innego. Jemisin to się udało. Goodreads N.K. Jemisin - mieszkająca na Brooklynie autorka opowiadań i powieści fantastycznych. Jej teksty były przedstawiane do nagrody Hugo (dwukrotnie), Nebula (dwukrotnie) i World Fantasy Award, znalazły się wśród finalistów kandydatów do nagród Crawford, Gemmell Morningstar i Tiptree, a także zdobyły nagrodę Locus za najlepszy debiut powieściowy oraz nagrodę czytelników "Romantic Times". Autorka otrzymała stypendium Gulliver Travel od Speculative Literature Foundation (i zasiadała w komisji przyznającej stypendia w roku 2010), a także ukończyła warsztaty pisarskie Viable Paradise. Oprócz pisania zajmują ją konsultacje psychologiczne (ze specjalizacją w doradztwie zawodowym), czasem turystyka rowerowa i pisanie bloga polityczno-feministyczno-antyrasistowskiego. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Muza
  • miękka
Mniej Więcej
  • N.K. Jemisin
  • 2014
  • 1
  • 448
  • 205
  • 130
  • 978-83-7758-581-8
  • 9788377585818
  • ZBB6M

Recenzje czytelników

W świecie Hananji.

Ocena:
Autor:
Data:
N.K. Jemisin z wykształcenia jest psychologiem. Jest również aktywną blogerką polityczną, feministyczną i antyrasistowską. Autorka zadebiutowała w 2010 roku powieścią "Sto Tysięcy Królestw" (którą miałam przyjemność czytać) będącą pierwszym tomem trylogii "Dziedzictwo". Dziś w jej dorobku literackim znajduje się nie tylko wspomniana trylogia, ale również dylogia "Sen o krwi", której pierwszą częścią jest omawiana dziś książka "Zabójczy Księżyc" ... a także wiele opowiadań z gatunku fantastyki. Twórczość Jemisin została dostrzeżona i doceniona przez krytyków literackich oraz czytelników na całym świecie. Pisarka zdobyła nagrodę Locusa za najlepszy debiut powieściowy oraz nagrodę czytelników Romantic Times. Jej teksty dwukrotnie nominowano do Nagrody Hugo oraz Nagrody Nebula, a także do World Fantasy Award. Poza tym znalazły się wśród finalistów kandydatów do nagród Crawford, Gemmell Morningstar i Tiptree.

Historia powieści "Zabójczy Księżyc" w głównej mierze rozgrywa się w mieście - państwie Gujaareh, w którym jedynym Prawem jest spokój. Odpowiedzialni za jego utrzymywanie są kapłani Bogini snu zwanej Hananji będącej jednym z boskich dzieci Śniącej Luny i Słońca. Wśród nich znajdują się tzw zbieracze, których jednym z zadań jest oczyszczanie Gujaarehu z nieczystych jednostek ludzkich, dotkniętych zepsuciem duszy. Przeprowadzają również śniących ludzi w życie wieczne - często na ich własną prośbę, ale także wbrew ich woli - jeśli dostaną takowe zadanie. Najbardziej znanym, doświadczonym i cenionym zbieraczem jest Ehiru. Pewnego dnia dostaje zlecenie na kobietę o imieniu Sunandi, będącą ambasadorką Kisui, którą wysłano do Gujaarehu w celach dyplomatycznych. Wg postawionych jej zarzutów wykorzystując swoją pozycję dopuściła się ona szpiegostwa, kradzieży i siania zepsucia wśród gujaareńskich urzędników. Ehiru podejmując się tego zadania wbrew sobie zostaje wciągnięty w spisek mający na celu doprowadzenie do wybuchu wojny pomiędzy Gujaarehem a Kisuą. Tylko komu i dlaczego może zależeć na pogwałceniu Prawa? Wystąpieniu przeciw woli Hananji i sprowadzeniu na ludzi bólu i nieszczęścia? Jakby tego było mało do uszu Ehiru dochodzą niepokojące słuchy, jakoby na ulicach Gujaarehu pojawił się Kosiarz - istota, o której opowiadają legendy, siejąca strach i będąca bestią zdolną do najokrutniejszych zbrodni. Czyżby naprawdę koszmar miał powrócić?

Na samym początku powieści w słowach "Od autorki" znajduje się informacja na temat tego, w jaki sposób powstał pomysł na dylogię "Sen o krwi". Jemisin wyraźnie zwraca uwagę na to, że wzorowała się na historii Egiptu. Jednakże pragnęła napisać powieść z gatunku fantastyki, dlatego też musiała tak poprowadzić swoją opowieść, aby pozbawić ją w jak najwyższym stopniu historycznych faktów. Jak sama mówi: "Moim celem było oddanie hołdu, nie naśladowanie rzeczywistości". I to widać. W trakcie lektury można spotkać wiele odniesień do czasów starożytnego Egiptu, jak chociażby w kwestii wiary - i tu i tu jednym z najwyższych bóstw jest Bóg Słońca.

Przyznać muszę, że nie od razu udało mi się wciągnąć w historię opowiedzianą w "Zabójczym Księżycu". Na całe szczęście z czasem się to zmieniło, a ja z uwagą śledziłam poczynania głównych bohaterów pragnących zapobiec wybuchowi wojny oraz dowiedzieć się prawdy o pogłoskach na temat Kosiarza. Łatwo można się domyśleć, że do grona głównych bohaterów zaliczają się zbieracz Ehiru oraz dyplomatka Sunandi. Jednakże równie ważne role w całej historii odgrywa Nijiri, będący praktykantem Ehiru, oraz osoba pragnąca rozpętania wojny pomiędzy Gujaarehem a Kisuą. Sama największą uwagę skupiłam na relacjach Ehiru - Nijiri, historii zarówno ich samych jak i ich znajomości, powinnościach, oddaniu i wzajemnej lojalności. Fascynowało mnie uwielbienie ucznia względem jego mistrza, chęć poświęcenia wszystkiego dla dobra tego drugiego - nawet własnego szczęścia. Rzadko kiedy można spotkać się z tak bezgraniczną miłością łączącą dwoje ludzi, która mimo licznych przeciwności losu nadal trwa i daje im siłę do dalszego działania.

"Zabójczy Księżyc" jest opowieścią o "cywilizacji, imperium, wojnie, religii i królestwie snów". Stanowi interesujące połączenie wątku fantastycznego, obyczajowego, politycznego oraz wojennego. Nie brak tu wyrazistych bohaterów o indywidualnych cenach osobowościowych, którzy doskonale nakręcają całą opowieść. Z pewnością przypadnie do gustu sporej grupie czytelników chętnie sięgających po tego typu historie. Trzeba przyznać autorce, że pomysł na powołanie do życia zbieraczy snów jest czymś, czego jeszcze nie było, a przynajmniej sama nigdy nie spotkałam się z taką wizją. Dla mnie jest to coś nowego, dzięki czemu ta powieść wiele zyskuje w moich oczach. Dziwi mnie tylko fakt, że istnieje kontynuacja tej powieści, bowiem zakończenie "Zabójczego Księżyca" wszystko wyjaśnia - rozwiązane zostają wszelkie tajemnice, przypieczętowane zostają losy bohaterów i właściwie nie ma tu już niczego, co stanowiłoby furtkę dla kolejnych wydarzeń. Ten tom z powodzeniem mógłby stanowić całościową powieść. Niemniej jednak jeśli w moje ręce trafi kontynuacja, z chęcią się z nią zapoznam - choćby z ciekawości, co też jeszcze ma nam do powiedzenia pani Jemisin.

Moja ocena: 4/6
recenzja z mojej strony: http://magicznyswiatksiazki.pl/zabojczy-ksiezyc-n-k-jemisin-recenzja-405/
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Oryginalność

Ocena:
Autor:
Data:
Panią N.K. Jemisin znam dzięki książce „Sto tysięcy królestw”. W sumie nie do końca kojarzyłam to nazwisko, dopiero jakiś czas po pojawieniu się książki „Zabójczy księżyc” uświadomiłam sobie, że czytałam już jedno jej dzieło. Z tego powodu mniej więcej wiedziałam, czego się spodziewać – może nie do końca jeśli chodzi o fabułę, ale pani Jemisin ma dosyć charakterystyczny styl pisania swoich historii. Ponieważ „Sto tysięcy królestw” przypadło mi do gustu ... z przyjemnością zabierałam się za czytanie kolejnej jej książki…

W mieście-państwie Gujaareh, które otaczają piaski pustyni, najważniejszą rzeczą jest spokój. To on liczy się przede wszystkim. Dlatego musi istnieć ktoś, kto by pilnował porządku i nie dopuszczał do zaistnienia chaosu. Odpowiedzialni są za to zbieracze – kapłani bogini snu. Ich praca polega na gromadzeniu snów obywateli i przeprowadzanie śniących na drugą stronę – do życia wiecznego w Ina-Karekh, czyli w krainie snów. Problem tkwi w tym, że robią to nawet wtedy, kiedy śniący nie do końca tego pragnie. Najbardziej znanym zbieraczem jest Ehiru – rzetelny i oddany swojej pracy. Jednak, gdy dostaje zlecenie zebrania snów kobiety, która przybyła w ramach misji dyplomatycznej do Gujaareh, okazuje się, że w powietrzu wisi ogromny spisek zagrażający spokojowi.

„Zabójczy księżyc” to pierwsza część dwutomowego cyklu Sen o krwi. Tytuł chwytliwy, okładka piękna, opis intrygujący. Muszę przyznać, że autorka po raz kolejny wykazała się wyobraźnią i stworzyła interesującą historię, która wyróżnia się spośród wielu innych. Jej styl niby nie jest wyjątkowy, ale ma w sobie jednak coś, co wyodrębnia go spośród reszty. Zdarzają się czasami tacy autorzy, którzy dzięki swojej specyficzności zyskują albo fanów albo antyfanów. Tutaj ta wyjątkowość jest subtelna i trzeba być uważnym czytelnikiem, aby ją zauważyć. Cieszę się, że mi się to udało, nie tylko w przypadku „Zabójczego księżyca”, ale również podczas czytania poprzedniej książki autorki.

Fabuła jest dobrze skonstruowana i przemyślana, ale żeby wszystko zrozumieć w prawidłowy sposób i się nie pogubić w przebiegu wydarzeń, należy pozostać skupionym na lekturze. Nie możemy sobie pozwolić na uciekanie myślami, ponieważ wtedy stracimy okazję na zatracenie się w historii rozgrywającej się w Gujaareh’u. A pani Jemisin tak sprawnie manewruje językiem i akcją, że naprawdę warto dać się porwać. Ta książka obfituje w mnóstwo epitetów i metafor, które pobudzają naszą wyobraźnię. Dzięki tym zabiegom powstały znakomite opisy, dzięki czemu czytelnik z łatwością jest sobie w stanie wszystko wyimaginować sobie książkowy świat.

Wystarczająco dobrze są również nakreśleni bohaterowie. Nie ma ich tutaj za dużo, ale każdy z nich odgrywa swoją rolę. Bardzo podobało mi się przedstawienie relacji opiekun-uczeń. Przywiązanie Nijiri’ego do Ehiru. Ani na chwilę nie pomyślał, żeby zostawić swojego mentora. Niestety, nie przywiązałam się ani nie zżyłam się z żadnym z bohaterów, ale również żaden z nich nie wzbudzał we mnie negatywnych emocji. Z przyjemnością śledziłam rozwój wydarzeń, mimo że tempo akcji jest umiarkowane i spokojne. Mimo tego, autorka zadbała o chwile napięcia i rozbudzanie ciekawości czytelnika. Połączyła ona świat fantasy z intrygami, religią, przekonaniami, oddaniem względem drugiego człowieka… Przedstawiła także wewnętrzną walkę, jaka toczy się na swój sposób w każdym z bohaterów.

„Zabójczy księżyc” to dobra książka, która potrafi wpłynąć na wyobraźnię czytelnika. Znakomicie napisana historia, której przebieg śledzi się z przyjemnością. Warto się z nią zapoznać przede wszystkim ze względu na jej oryginalność. Osoby, którym przejadły się tematy poruszane w literaturze powinny być zadowolone. Niesamowita jest konstrukcja całego świata, ponieważ autorka zadbała o najdrobniejsze szczegóły, łącznie z nazwami własnymi, których pojawia się sporo, ale wyjaśnione są w glosariuszu na końcu książki. Jestem zadowolona z lektury, z chęcią zapoznam się z drugą i zarazem ostatnią częścią tego cyklu, jak tylko nadarzy się okazja. Cała historia może nie zapadanie mi w pamięci na długo, ale na pewno zapamiętam jedno interludium, które w piękny sposób opisuje relację Słońca i Ksieżyca – coś cudownego. Wystawiam 7/10.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.