Koszyk 0

Wywiad z Robertem Małeckim - jego debiutancki kryminał "Najgorsze dopiero nadejdzie" poleca Mariusz Czubaj

Robert Małecki – nowe, gorące nazwisko wśród polskich pisarzy kryminałów. Jego debiut – Najgorsze dopiero nadejdzie – polecany przez Mariusz Czubaja, właśnie trafia do księgarń. Dlaczego zajął się pisaniem i za co kocha kryminały? Sprawdźcie.

„Najgorsze dopiero nadejdzie” to Pana debiut. Jakie uczucia Panu towarzyszą z okazji premiery?

Różne. Po pierwsze, to wielka radość, bo czekałem na taki moment niemal 7 lat. Wiele w swoim życiu podporządkowałem temu, by zadebiutować na rynku właśnie w takim gatunku literackim, czyli w kryminale. Po drugie, zdałem sobie sprawę, że biorę na siebie pewnego rodzaju odpowiedzialność. Mam tu na myśli odpowiedzialność za doskonałe polecenie mojej powieści przez Mariusza Czubaja, bo to właśnie on napisał tzw. blurba, który widnieje na okładce książki. I wreszcie po trzecie towarzyszy mi zwykły strach związany z tym, że oddałem komuś moje ukochane dziecko i nie bardzo wiem, co z nim będzie dalej, że na nic już nie mam wpływu i proces wprowadzania powieści na rynek toczy się swoim torem. Ale wracając do pytania, przeważa we mnie radość. Nawet wielka radość.

Kiedy zadecydował Pan, że chce się zająć pisarstwem? Co na to wpłynęło?

Czytaniem kryminałów i literatury pokrewnej, a więc horrorów, sensacji i thrillerów zajmuję się od wielu lat, ale prawda jest taka, że wszystko zaczęło się od uwielbienia dla Sherlocka Holmesa. Lata świetlne później koleżanka pożyczyła mi powieść Harlana Cobena pt. „Najczarniejszy strach”. I to niewątpliwie był moment przełomowy, w którym padło moje sakramentalne „tak”. Tak, napiszę thriller, powiedziałem sobie i to zrobiłem. Był wtedy rok 2010. Powieść pt. „Splot” wydrukowana i zbindowana w nakładzie 5 egzemplarzy leży w mojej szafie i straszy każdego, kto tam zajrzy. Jest to piękna rzecz o tym, jak nie należy pisać tekstów gatunkowych. A co takiego było u Cobena, że kazało mi zabrać się za pisanie? Chyba pierwszy raz zetknąłem się z powieścią, w której tak ważny był wątek tajemniczego zaginięcia. Przestał się liczyć trup, zaczęła liczyć się zagadka. Wciągnęło mnie to niesamowicie.

Czy to oznacza, że trup zupełnie Pana nie interesuje?

Tak, zupełnie mnie nie interesuje, kiedy tworzę własną fabułę. Punktem wyjścia ma być interesująca historia i zdumiewające zaginięcie. W przypadku trupa wszystko jest jasne. Krążymy wokół zwłok, zataczamy najpierw małe, a potem coraz szersze kręgi, aż znajdziemy winnego śmierci. Ale w przypadku zaginięcia najpierw zataczamy właśnie szerokie kręgi, by w końcu dojść do centralnego punktu, jakim jest wyjaśnienie zagadki. Z mojego punktu widzenia, jako piszącego i czytelnika zarazem, to odwrócenie perspektywy jest niezwykle interesujące. Ale to nie wszystko. W przypadku zaginięcia ta nadzieja tląca się w duszach bohaterów, z warsztatowego punktu widzenia, jest motorem napędzającym powieść.

Jak wygląda u pana proces twórczy?

Źle (śmiech). To znaczy nie wiem, jak to wygląda u innych piszących, ale u mnie większość rzeczy i przez dłuższy czas układam wyłącznie w głowie. Zanim zasiądę do biurka i kartek w celu ręcznego zapisu intrygi, mija sporo czasu. Jestem wtedy w pisarskiej ciąży. A że bazgrzę strasznie i potem nie mogę się doczytać, to cierpię podwójnie. Czekam więc jak na zmiłowanie, aby przejść ten okres. Ostatnim etapem przed rozpoczęciem samego zapisu powieści jest stworzenie scenopisu zawierającego wszystkie istotne zdarzenia fabularne. Noszę wówczas przy sobie ok. 50-60 specjalnie pociętych podłużnych, ponumerowanych i odpowiednio oznaczonych kolorami zabazgranych kartek.

Ile stron dziennie musi Pan napisać, żeby uznać dzień za udany? Czy można już mówić o uzależnieniu od pisania?

Fakt, pisanie uzależnia, ale nie stawiam sobie limitów. Przynajmniej do tej pory nie stawiałem. Zdarza się, że napiszę 10 tys. znaków, ale są też dni, kiedy nie umiem przejść więcej niż 2 tys. Męczę się, dłubię, a na koniec i tak ostatecznie wyląduje taki fragment w koszu. Nie jest to jednak żaden powód do płaczu i histerii. Staram się też trzymać zasady, że w weekend nie piszę. Weekend jest dla mnie momentem, w którym muszę na nowo przemielić w głowie to, co popełniłem w minionym tygodniu i konsekwencje, jakie to może mieć dla fabuły. Taka metoda pracy mi odpowiada.

Pana bohater jest dziennikarzem, skąd pomysł na taki właśnie zawód?

Najkrócej rzecz ujmując – z życia. Sam byłem dziennikarzem i znam tę robotę od podszewki.

Nie kusiło Pana, żeby Bener jednak był policjantem czy prokuratorem?

Nie. Nie ma żadnego powodu, dla którego główny bohater w powieści kryminalnej musiałby być policjantem lub prokuratorem. Oczywiście lista zawodów w tym przypadku jest raczej ograniczona, ale dziennikarz nadaje się bez dwóch zdań. Oczywiście wpływa to na jego ograniczenia, nie ma takich środków i możliwości jak policjant, a to tylko sprawia, że przy wymyślaniu fabuły trzeba trochę pokombinować.

Przez lata Pan również był dziennikarzem, to pomogło?

I tak, i nie. W pewnym sensie może się wydawać, że dziennikarzowi łatwiej napisać powieść, bo on zawodowo zajmuje się pisaniem. Ale wcale tak nie jest. Nie chodzi tylko o różnice w języku dziennikarskim a literackim. Chodzi przede wszystkim o strukturę powieści. To dość misterna budowla, która nie ma 3 tysięcy znaków jak niektóre dłuższe teksty dziennikarskie, tylko co najmniej 400 tysięcy znaków. To zabawa na długi dystans. Dobry tekst do gazety można napisać w parę godzin. Powieść powstaje znacznie dłużej. To raczej maraton niż przebieżka wokół trzepaka.

Z czego czerpał pan inspirację, pisząc „Najgorsze dopiero nadejdzie”?

Trudne pytanie. Chyba najwięcej inspiracji przyniosło samo życie. Szukałem prostej historii, bo jestem przekonany, że tylko takie są najciekawsze i dają największą frajdę podczas ubierania ich w warstwę fabularną.

Co Pan czyta prywatnie?

Powieści Harlana Cobena, Arnaldura Indriðasona, Bernarda Miniera, Jørna Horsta, Simona Kernicka, Tima Weavera, Gregga Hurwitza. Długo mógłbym jeszcze wymieniać. Cały czas zaczytuję się w kryminałach i thrillerach i cały czas szukam inspiracji do tego, by samemu być lepszym autorem.

Nie boi się Pan, że za bardzo się zainspiruje?

Nie ma takiego zagrożenia. Nie czytam po to, by zapożyczać cokolwiek od innych, lepszych i uznanych twórców. Nie chodzi o to, by kogoś kopiować, ale by szukać własnej drogi. A czytając, wciąż się uczę.

Przy okazji premiery książki „Najgorsze dopiero nadejdzie” wydawca sygnalizuje, że jest to początek serii, zdradzi Pan coś więcej?

Tak. Główną osią trylogii jest zaginięcie żony dziennikarza Marka Benera. Ten wątek będzie rozpięty nad fabułami każdego z trzech tomów. Oczywiście każdy z nich ma własny temat przewodni, porusza inny problem społeczny.

Jaką rolę odgrywa Toruń w Pana powieści?

Starałem się, by nie była to tylko prosta mapa, na której obserwujemy przemieszczanie się głównego bohatera. Chciałem uchwycić klimat miasta, który rysuje się na styku polityki, biznesu i mediów. Nie wiem, czy mój zamysł się udał, zobaczymy. Na pewno chciałbym pokazywać Toruń inny niż ten pocztówkowy, gotycki, chociaż i tego nie brakuje w pierwszym tomie przygód Benera.

Czy w przyszłości planuje Pan napisać książkę w innej konwencji? Czy jednak pozostanie Pan wierny powieściom kryminalnym?

Na razie mam za dużo pomysłów na powieści kryminalne, więc chciałbym pozostać wierny temu gatunkowi. Nie wiem, na jak długo. Ponieważ mowa o kryminałach, boję się napisać: pożyjemy, zobaczymy.

Idealna 1 Idealna Magda Stachula
31,06 34,90
Rabat 11% Dostępny Wysyłamy w 3-6 dni
Piąty beatles 1 Piąty beatles Mariusz Czubaj
29,27 34,99
Rabat 16% Dostępny Szybka wysyłka od 24h!
Wampir 1 Wampir Wojciech Chmielarz
31,06 34,90
Rabat 11% Dostępny Wysyłamy w 3-6 dni
Czytanie z kości 1 Czytanie z kości Jakub Szamałek
29,20 34,90
Rabat 16% Dostępny Szybka wysyłka od 24h!
Jak najwięcej grobów 1 Jak najwięcej grobów Margery Allingham
20,83 24,90
Rabat 16% Dostępny Szybka wysyłka od 24h!
Duchy przeszłości 1 Duchy przeszłości Peter Temple
33,16 34,90
Rabat 5% Dostępny Wysyłamy w 3-6 dni
Tajemnica Kolumba Wyprzedaż 1 Tajemnica Kolumba Steve Berry
37,05 39,00
Rabat 5% Dostępny Wysyłamy w 3-6 dni
Lalki 1 Lalki Alicja Pruś
24,68 29,50
Rabat 16% Dostępny Wysyłamy w 3-6 dni
Tajemniczy Pan Quin 1 Tajemniczy Pan Quin Agata Christie
12,54 14,99
Rabat 16% Dostępny Wysyłamy w 3-6 dni
Pierwszy śnieg 1 Pierwszy śnieg Jo Nesbo
26,18 34,90
Rabat 25% Dostępny Wysyłamy w 3-6 dni
Ofiara w środku zimy 1 Ofiara w środku zimy Mons Kallentoft
33,38 39,90
Rabat 16% Dostępny Wysyłamy w 3-6 dni
Tajny agent Jaime Bunda 1 Tajny agent Jaime Bunda Pepetela .
25,01 29,90
Rabat 16% Dostępny Wysyłamy w 3-6 dni
Żądza krwi 1 Żądza krwi Ian Rankin
22,59 27,00
Rabat 16% Dostępny Wysyłamy w 3-6 dni
Krymina 1 Krymina Marek Sieprawski
30,40 32,00
Rabat 5% Dostępny Wysyłamy w 3-6 dni
Lokatorka 1 Lokatorka JP Delaney
32,84 36,90
Rabat 11% Dostępny Wysyłamy w 3-6 dni
13 powodów 1 13 powodów Jay Asher
26,93 35,90
Rabat 25% Dostępny Wysyłamy w 3-6 dni
Prokurator Polecamy 1 Prokurator Paulina Świst
31,06 34,90
Rabat 11% Dostępny Wysyłamy w 3-6 dni
Czarne narcyzy 1 Czarne narcyzy Katarzyna Puzyńska
33,82 38,00
Rabat 11% Dostępny Wysyłamy w 3-6 dni
Mock. Ludzkie zoo 1 Mock. Ludzkie zoo Marek Krajewski
29,93 39,90
Rabat 25% Przedsprzedaż, Premiera 23.08.2017 r.  
Inwigilacja 1 Inwigilacja Remigiusz Mróz
33,38 39,90
Rabat 16% Dostępny Wysyłamy w 3-6 dni
Behawiorysta 1 Behawiorysta Remigiusz Mróz
30,87 36,90
Rabat 16% Dostępny Wysyłamy w 3-6 dni
Pierwszy śnieg 1 Pierwszy śnieg Jo Nesbo
26,18 34,90
Rabat 25% Dostępny Wysyłamy w 3-6 dni
Utopce 1 Utopce Katarzyna Puzyńska
28,50 38,00
Rabat 25% Dostępny Wysyłamy w 3-6 dni
The Adventures of Sherlock Holmes. Przygody Sherlocka Holmesa 1 The Adventures of Sherlock Holmes. Przygody Sherlocka Holmesa Arthur Conan Doyle
12,44 14,70
Rabat 15% Dostępny Wysyłamy w 3-6 dni
Pogromca lwów 1 Pogromca lwów Camilla Lackberg
26,24 34,99
Rabat 25% Dostępny Wysyłamy w 3-6 dni
Wampir 1 Wampir Wojciech Chmielarz
31,06 34,90
Rabat 11% Dostępny Wysyłamy w 3-6 dni
Łowcy głów 1 Łowcy głów Jo Nesbo
28,41 29,90
Rabat 5% Dostępny Wysyłamy w 3-6 dni