Koszyk 0
Opis:
Poruszająca, chwytająca za serce opowieść o czarnoskórej dziewczynce, która spełniła swoje najskrytsze marzenia i stała się słynną primabaleriną. W sierocińcu w Sierra Leone Michaela de Prince była znana jako dziewczynka nr 27. Samotne dziecko, prześladowane przez innych z powodu bielactwa, nie miało łatwego życia w kraju ogarniętym powojennym chaosem ... Pewnego dnia ukochana nauczycielka Michaeli została brutalnie zamordowana.  Dziewczynka przeszła wtedy bardzo trudne chwile. Przyszłą baletnicę uratowało znalezione zdjęcie pięknej primabaleriny. Pozwoliło ono Michaeli odciąć się od ponurej rzeczywistości i zacząć marzyć o lepszym życiu. W wieku 4 lat Michaela została zaadoptowana przez amerykańską rodzinę, dzięki której mogła rozpocząć naukę tańca w szkole baletowej Jacqueline Kennedy Onassis. Obecnie jest najmłodszą tancerką Dance Theatre w Harlemie, a jej kariera rozwija się w zawrotnym tempie. „Niesamowicie napisana. Trudności życiowe wzmacniają siłę woli. Michaela to przykład cudu, jaki się stał, kiedy zdawało się, że już nic dobrego nie może się przydarzyć w życiu tej dziewczynki. Niech stanie się ona inspiracją dla wszystkich młodych tancerek i tancerzy świata – bez względu na kolor skóry”. - Misty Copeland, światowej sława tancerka baletowa, autorka książki Balerina. Życie w tańcu Oto prawdziwa opowieść o tym, jak można wytańczyć swoje marzenia JUŻ NIEDŁUGO NA PODSTAWIE TEJ INSPIRUJĄCEJ HISTORII POWSTANIE FILM W REŻYSERII SANAA HAMRI Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Elaine de Prince
  • 2016
  • 1
  • 272
  • 205
  • 135
  • 9788365170-45-3
  • 9788365170453
  • ZD5VT

Recenzje czytelników

Wspomnienia Michaeli De Prince

Ocena:
Data:
Marzenia. Każdy z nas jakieś ma. Jedni je realizują w stu procentach, a inni zniechęcają się w połowie. Są też tacy, którzy odkładają je na później, bądź z góry zakładają, że się nie spełnią. No i faktycznie nie. Bo samo nic się nie zrobi. Nawet marzenia same się nie spełnią ot tak. Trzeba zrobić jakiś ruch, krok w kierunku wymarzonego celu. Jednak czasami wymaga to dużo nadziei, siły, wytrwałości, energii i co ważne poświęcenia. O czym każdy z nas wie, ja też ... jednak po lekturze „Wytańczyć marzenia” widzę, jakim trzeba być uparciuchem by do tego celu dojść i się nie poddać przy pierwszej lepszej okazji.

Kim była i jest Michaela De Prince? Dziewczynką, która wykazała się nie lada odwagą i siłą. Sierotką porzuconą i dotkniętą bielactwem, co w oczach niektórych czyniło ją dziwadłem. Zdolną osóbką, w którą wierzyli biologiczni rodzice, a następnie ci adopcyjni. Romantyczka kochająca swoją rodzinę, balet i pływanie. Zwyczajnym człowiekiem, który musiał pozbyć się nie jednej traumy, walczyć z rasizmem i uwierzyć, że białe plamki na ciele podczas tańca mienią się jak magiczny pył. A co ważne kobieta, która chce w życiu zrobić coś więcej poza tańcem. Michaela jest tak pozytywną osobą (taki obraz wyłania się z kart tej książki), że aż chce się ją poznać osobiście.

„Wytańczyć marzenia” to wspomnienia Michaeli De Prince, którymi dzieli się z czytelnikami. Pokazuje jak wyglądało życie w Sierra Leone. Co to głód, strach, odtrącenie i pustka po stracie rodziców. Słowami naszkicuje nam obraz rodzinnego domu, sierocińca, zbrodni dokonanych na oczach dziecka i okrucieństwa starszych. Opisze swoje początki w nowym miejscu i w nowym wcieleniu. Zabierze do nowego domu, pachnącego aromatami, ciepłem, miłością i cennym wsparciem. Zobaczymy, czym jest balet od podstaw i jak ciężko trzeba pracować, żeby odnieść sukces. Wszystko to zostało napisane lekko i optymistycznie. Czytamy o rzeczach, które podnoszą ciśnienie, a mimo wszystko nie odczuwamy prawdziwego ciężaru. Z każdego słowa płynie nadzieja, optymizm i ciepło. Ta młoda kobieta dzieli się swoim doświadczeniem. Książkę czyta się ekspresowo, nie przytłacza, nie nudzi, a opisywane wydarzenia nie ciągną się w nieskończoność. Michaela chciała pokazać, że ciemnoskóre dzieci również mogą spełniać marzenia, mogą zostać tancerzami, choć nie jest to łatwe. Rasizm nie ominął nawet grona artystów. To opowieść dziewczynki, nastolatki i kobiety, która swoje życie zawdzięcza życzliwości pewnej rodziny z Ameryki, która zaadoptowała ją wraz z jej przyjaciółką z sierocińca. To dzięki nim zaznała nie tylko lepszego życia pełnego wygód, ale zakosztowała stabilności i miłości, których jej brakowało, kiedy była jeszcze Mabinty Bangura. Po lekturze tej książki doszłam do wniosku, że czasami potrzeba również szczęścia (życzliwych ludzi), aby nasze życie mogło wpaść na odpowiednie tory, które poprowadzą do spełnienia marzeń.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dawka emocji.

Ocena:
Autor:
Data:
Wytańczyć marzenia to nie książka, to czyjeś życie, opowiedziane pięknymi słowami. Pokazuje nam, że po każdej burzy wychodzi słońce. Uświadamia nam to, że często przejmujemy się błahostkami, a gdzieś tam w równoległym świecie odgrywają się prawdziwe dramaty. Warto znaleźć czas na tę pozycję, poczuć ją całym sobą i wyciągnąć z niej wnioski. Ta historia to oczyszczenie dla duszy. Polecam.

Więcej-> http://ksiazkomiloscimoja.blogspot.com/2016/02/przedpremierowa-dawka-emocji.html#disqus_thread
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.