Koszyk 0
Opis:
Sztorm zatapia statek turystyczny. Na bezludną wyspę trafia siedmioro rozbitków: pięciu mężczyzn i dwie kobiety. W otoczeniu dziwnej, nieprzychylnej przyrody, wśród wszechobecnych jaszczurek i ślepych białych ptaków, nękają ich nie tylko głód i pragnienie, lecz także przyniesione z dawnego życia obsesje, lęki, wyrzuty sumienia. Poczucie winy z powodu niezasłużonego zbytku, próba ucieczki przed brzemieniem olśniewającej kariery, nienawistna skomplikowana miłość, fałsz i wstyd ... emocjonalna oziębłość – wyspa wydobywa ciemne strony ludzkiej egzystencji z przerażającą mocą. Skondensowana, miejscami odrealniona akcja, klaustrofobiczna atmosfera i wielkie nagromadzenie symboli upodabniają powieść do koszmaru sennego, pełnego odrażających obrazów. Jej lekturę można porównać do zapadania się w bagno, którego trujące opary mają właściwości halucynogenne. Myśl tonącego podąża różnymi tropami, podejmuje rozważania filozoficzne, ucieka w barwny i groźny świat snu – a wszystko niespodziewanie się ze sobą splata, jedno gładko wypływa z drugiego według koszmarnego scenariusza. Wyspa skazańców wciąga, jak wciągać potrafi tylko to, co związane z najmroczniejszymi pokładami ludzkiej podświadomości. Stig Dagerman (1923­1954) to jeden z największych szwedzkich pisarzy, rozgłos w kraju i na świecie przyniosły mu cztery powieści, zbiór opowiadań, kilka sztuk, setki wierszy, eseje. Jego twórczość porównywano do pisarstwa Kafki i Faulknera. Cierpiący na depresję Dagerman popełnił samobójstwo. W Polsce dotychczas nie był szerzej prezentowany; jedyną jego książką przełożoną na polski są Weselne kłopoty. W Szwecji działa stowarzyszenie jego imienia; każdego roku przyznaje ono prestiżowe nagrody literackie. Wśród laureatów są nobliści Elfriede Jelinek i J.M.G. Le Clézio. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Stig Dagerman
  • 2010
  • 1
  • 296
  • 195
  • 125
  • 97883-06-032765
  • 9788306032765
  • Z5761

Recenzje czytelników

Wieloznaczna lektura

Ocena:
Autor:
Data:
Stig Dagerman stworzył "Wyspę skazańców" mając zaledwie 23 lata. Osiem lat później popełnił samobójstwo. Nigdy wcześniej o nim nie słyszałam. Przyznam się, że zaintrygował mnie tytuł książki. To powieść, która oscyluje wokół losów siedmiu rozbitków, którzy czekają na nieuniknioną śmierć na bezludnej wyspie zamieszkałej przez niewidome mewy i hordy legwanów. Można natknąć się także na dziwne ryby. Brzmi ciekawie?

Utwór jest pełen surrealistycznych obrazów. Ciemnych, smutnych ... autodestrukcyjnych. Autor podjął się tu próby badania kwestii psychologicznych i filozoficznych człowieka. Nakreślił umysł faszystowskiego przywódcy i ślepo posłusznego żołnierza. Mimo stanięcia oko w oko z beznadziejnością sytuacji nie ginie wiara w konieczność wyboru przywódcy i postępowania według określonych wartości. Pierwsze 7 podrozdziałów dostarcza przebłysków z życia rozbitków. Poprzez to Dagerman dostarcza cech do porównywania świata "wyspy" i zewnętrznego. Druga część książki ukazuje oczekiwanie naszych bohaterów na nieuchronny koniec. Autor dodatkowo dopatruje się połączeń pomiędzy ludźmi i zwierzętami. Wszystkie te elementy tworzą niecodzienną lekturę.

Powieść Dagermana penetruje mroczne obszary duszy. Powiem więcej - prześladuje. Analizuje niepokój, izolację i rozpacz. Można ją nazwać alegorią stanu współczesnego człowieka. Wyspa może być postrzegana jako obraz strachu. Utwór dotyka także problemów egzystencjalnych oraz przedstawia ideały polityczne reprezentowane przez bohaterów. Ukazuje samotność i trudność w zdobyciu poczucia wolności osobistej, bez jednoczesnej ingerencji w wolność innych. Muszę przyznać, że całość wywoływała we mnie niejednokrotnie uczucie klaustrofobii. Chociaż fabuła osadzona została na wyspie, na otwartej przestrzeni, nie ma niestety drogi ucieczki.

"Wyspa skazańców" to także chłodny obraz terroru, winy i odkrywania piękna w cieniu niepokojów pokolenia powojennej ery nuklearnej. To świat pozbawiony nadziei. Bardzo spodobało mi się pomieszanie różnych perspektyw tego samego zdarzenia. Niestety obsesyjne myśli depresyjne, momentami robiły się odrobinę męczące. Można także potraktować tą powieść jako nowe spojrzenie na świat. Lektura mocno kontrowersyjna. Opinie na jej temat, na które się natknęłam, wahają się od bardzo pochlebnych do lekceważących.

Styl Dagermana trochę przypomina prozę Faulknera, a symbolika - utwory Kafki. Język jest żywy, dopracowany. Autor mówi tu obrazami i metaforami. Słownictwo czasem przypomina to używane w XIX-wiecznej poezji i dlatego może okazać się trochę mniej zrozumiałe. Narracja jest ograniczona do minimum. Książka została napisana bardzo szybko. Ostatnie 60 stron powstało w ciągu jednej nocy. A jednak to historia pełna energii, determinacji i humoru. Ponadczasowa podróż. Makabryczna. Wywarła na mnie silne wrażenie.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.