Koszyk 0
Opis:
Miłość, tajemnica i wielka historia... Młody Amerykanin Tristan Campbell dowiaduje się, że może być spadkobiercą fortuny Ashleya Walsinghama, brytyjskiego oficera i weterana I wojny światowej, który zginął przed osiemdziesięciu laty podczas wyprawy na Mount Everest w 1924 roku. Ashley zapisał wszystko swej ukochanej, Imogen Soames-Andersson. Ta jednak nigdy nie zgłosiła się po pieniądze ... By odziedziczyć spadek Tristan musi dowieść, że jest spokrewniony z Imogen - i z tym zadaniem wyrusza w podróż po Europie. W londyńskich archiwach, na polach bitewnych Sommy i pośród islandzkich fjordów Tristan kawałek po kawałku składa historię życia Ashleya, historię namiętnych schadzek na kilka dni przed wyjazdem na front, służby wojskowej i odwagi w obliczu niebezpieczeństw, romansu wbrew sprzeciwom rodziny, wyprawy w Himalaje podjętej mimo złamanego serca. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Muza
  • miękka
Mniej Więcej
  • Justin Go
  • 2015
  • 1
  • 512
  • 205
  • 131
  • 9788377587003
  • 9788377587003
  • ZCH0I

Recenzje czytelników

PREMIERA 18 marca !

Ocena:
Autor:
Data:
Wielka miłość.

Wielka Wojna.

Wielka tajemnica.

Tristan Cambpell to młody Amerykanin, który niedawno ukończył studia. Pewnego dnia otrzymuje elegancko zapakowaną kopertę z kancelarii notarialnej w Europie. Autor listu prosi o pilny kontakt. Jak się okazuje, chłopak może być jedynym i zarazem ostatnim spadkobiercą fortuny Ashleya Walsinghama, brytyjskiego weterana I wojny światowej i znanego alpinisty.


Tristan musi udowodnić swoje pokrewieństwo z Imogen Soames-Andersson ... ukochaną Ashleya. Ma na to tylko kilka tygodni, inaczej spadek przepadnie.
Czy uda mu się poświadczyć to co nie udało się nikomu przez osiemdziesiąt lat?
Tak rozpoczyna się jego fascynująca podróż po Europie, śladami przeszłości, które chyba nie do końca chcą zostać odkryte, a zegar nieubłaganie pędzi do przodu.
Czy Tristan wygra ten wyścig z czasem?
Czy to pieniądze okażą się być głównym motorem działania?

* * * *

Gdy tylko zobaczyłam okładkę książki wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Moje pierwsze skojarzenia to: prosta wojna, miłość i tajemnica, czyli zestaw który najbardziej lubię. Teraz po przeczytaniu, wiem, że wybór w ciemno okazał się dobry, ale mam pewien niedosyt.
Książka wciąga, to fakt. Czytając oczami wyobraźni podróżujemy po Anglii, Francji, Islandii, doświadczamy romantycznych chwil dwojga ludzi, pomiędzy którymi rodzi się uczucie i dramatu żołnierzy w okopach, którzy nie są pewni swoich kolejnych minut życia.
Autor płynnie przedstawia nam historię wielkiej miłości, którą paradoksalnie chyba nie każdy chciałby przeżyć. Chociaż może, gdyby bohaterowie postąpili inaczej udałoby się ją uratować?

„- A w Berlinie maja parki jak ten tutaj i w jednym z nich na pewno siedzi teraz dwoje ludzi, prowadza tę samą rozmowę co my. I jedno z nich idzie na front. Nie zaprzeczaj. Cóż by się zmieniło w świecie, gdybyście i ty, i on nie pojechali? Gdybyśmy nie musieli się rozstawać?- To piękna myśl, ale nie sądzę, by cokolwiek takiego mogło się zdarzyć…- Rzeczy dzieją się – odpowiada Imogen – ponieważ ludzie w nie wierzą. Nieważne, co robi lub myśli reszta świata. Liczy się jedynie to, że jesteś tutaj i że ja tu jestem, i że możemy robić co nam się tylko podoba.”

Czytając jakąkolwiek książkę, szukam bohatera, z którym mogę się utożsamić, tutaj takiego nie znalazłam. Ale myślę, że to dobrze, bo ta historia ciągle zaprząta mi myśli. Staram się zrozumieć postępowanie bohaterów, szukając wytłumaczenia. Jednakże żyjąc teraz w XXI wieku, we względnie spokojnym państwie, trudno zrozumieć wojnę i wybory przed jakimi stawali ludzie w tamtym czasie, co nie zmienia faktu, że wina według mnie leży po egoistycznej naturze jednego z bohaterów.

„- (…) Gdybyś musiał zabić stu ludzi, by przeżyć, pragnęłabym tego. To straszne, lecz prawdziwe. Ashleyu, wyrzekłam się własnych zasad. Wojna będzie się ciągnąć i ciągnąć, aż wszyscy zginą. A ja nie zdołam ich ocalić. Ale mogę spróbować uratować tego jedynego, który się liczy.”

Absolutnie nie chcę nikogo potępiać, ale tylko takie wytłumaczenie znajduję. Ale czy ja, będąc na ich miejscu postąpiłabym inaczej, nie umiem na to odpowiedzieć. Bowiem nie jestem pewna, czy egoizm w obliczu wojny ma takie samo znaczenie.

Powieść dla tych którzy szukają czegoś więcej, niż tylko banalnej historii, o której szybko zapomną. ;)

Recenzja na blogu:
http://justbooks17.blogspot.com/2015/03/przedpremierowo-wyscig-z-czasem-justin.html
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Opowieść, która zostanie z Tobą na zawsze...

Ocena:
Autor:
Data:
Miłość w dzisiejszych czasach, dla ludzi zamieszkujących cywilizowane kraje, jest szczęściem, na drodze którego nie może stanąć żadna przeszkoda. Nic bowiem nie jest w stanie pokonać potęgi tego uczucia. A jednak kilkadziesiąt lat temu nie wszystko było takie proste. Kiedy nad europejskim kontynentem zawisły mroki wojny, bezwzględna i okrutna walka wystawiła na wielką próbę niejedne połączone ze sobą serca. Rozdzieliła je, przywłaszczyła sobie i nieraz bywało tak, że już nigdy nie oddała ... Kradnąc ciała i dusze, wysysając wrażliwość, wojna napisała wiele smutnych historii, opowieści, które z pewnością mogłyby mieć inne zakończenie. W tych chwilach życie ludzkie było tak kruche, jakby przybrało formę małego pyłku targanego przez silny podmuch wiatru. Stąd też, człowiek nieustannie ścigał się z czasem, a każda minuta była na wagę złota. Poznajcie zatem powieść, w której to właśnie czas okazuje się mieć tak istotne znaczenie. Odkryjcie niebanalną historię miłości, wojny, ale nieubłaganego upływu godzin, w debiutanckiej książce autorstwa Justin Go – „Wyścig z czasem”.

Tristan Campbell, dwudziestotrzyletni chłopak, otrzymuje wiadomość, której nigdy w swoim zwykłym życiu by się nie spodziewał. Londyński notariusz obwieszcza mu to, że wkrótce może otrzymać ogromny spadek po Ashleyu Walsinghamie, mężczyźnie, o którym chłopak tak naprawdę nie wie prawie nic. Fortuna, która na niego czeka, staje się początkiem wielkiej podróży nie tylko po Europie, ale także w głąb rodzinnej historii. Okazuje się bowiem, że korzenie Tristana być może nie są dokładnie takie, jak dotąd sobie to wyobrażał. Zatajony sekret przodków, będący jedyną przeszkodą w realizacji testamentu, musi zostać odkryty, bo czas mija, a wraz z nim wygaśnie szansa na przejęcie sporych pieniędzy. Chłopak wyrusza w życiową wyprawę, która odmieni jego życie na zawsze.

Londyn, rok 1916, ambitny Ashley Walsingham wkrótce wyrusza na wojnę. Decydując się na walkę nie ma pojęcia o tym, jak wielkie piekło go czeka. Tydzień przed wyjazdem spotyka jednak kogoś, kto zaszczepia w głębi jego serca prawdziwe uczucie. Imogen – wrażliwa dziewczyna, oddaje mu całą siebie, zatrzymując na chwilę czas, by móc czekać na ukochanego i po jego powrocie rozpocząć wspólne życie. W tym niezwykle trudnym czasie pozostają im listy i nadzieja, która zaczyna kiełkować nie tylko w ich duszach, ale także w łonie Imogen. Jednakże ani on, ani też ona, nie mogą przewidzieć tego, jaki los pisze im przyszłość.

„Wyścig z czasem” to mieszanka emocji, niespodziewanych wydarzeń i ludzkich uczuć. To opowieść o wyborach, które nie zawsze okazują się takie proste i oczywiste. To historia wojny, brutalnej i odciskającej na człowieku swoje piętno. Akcja powieści rozgrywana jest w dwóch płaszczyznach czasowych. W czasach teraźniejszych żyje Tristan. Wraz z otrzymaniem informacji o spadku, który być może zapewni mu bogactwo do końca jego dni, chłopak rozpoczyna swoją wielką przygodę. Wyrusza w podróż po Europie, by móc odkrywać tajoną i niebanalną historię własnej rodziny. Ta wyprawa staje się dla niego szansą na fortunę, ale niespodziewanie obdarowuje go czymś o wiele większym. Czy Tristan zdąży rozwikłać tajemnicę i udowodnić swoje pochodzenie? Czy tym samym otrzyma w spadku majątek? Jak wiele dowie się o Ashleyu, weteranie wojennym i znanym alpinistą, który wszystko co miał, podarował w testamencie jednej kobiecie, znając ją tylko tydzień?
Historia Tristana przeplata się z przeszłością. Toteż akcja powieści co jakiś czas przenoszona jest w minione lata wojny, kiedy to Ashley, poznając Imogen, staje się jej całym światem. Odległość i niebezpieczeństwo, które wkrótce ma ich rozdzielić, okazują się przeszkodą trudną do przebycia. Czy listy pisane z głębi serca dają im szansę na przetrwanie? Czy wojna pokona moc łączącej ich miłości? A może fizycznie rozdzieli ich coś zupełnie innego - coś, co stanie się dowodem na to, że tak naprawdę wyboru i więzi dusz nie da się rozłączyć?

„Dla mojej miłej -
by pamiętała, że moje miejsce nie we flandryjskim błocie ,że mój duch nie należy do armii Jego Królewskiej Mości ni do Boga, ni nawet do mnie samego, lecz wyłącznie dla niej, jak liścik od ukochanego należy do kochającej dziewczyny. Zachowaj więc ten drobny skrawek, a ja powrócę do Ciebie.”

Omawiana książka to debiut, ponieważ Justin Go nie zaistniał jeszcze na rynku literackim żadną inną powieścią. Czy brak doświadczenia jest tutaj jakkolwiek odczuwalny? Nawet odrobinę! „Wyścig z czasem” to genialnie napisana historia, która posiada wszystko to, co dobra książka mieć powinna. Czytelnik spotka się tutaj z nierozwikłaną zagadką, rodzinną tajemnicą, której odkrycie wcale nie będzie takie proste. Nie samo jej rozwiązanie okaże się jednak istotne, bo cała historia, którą kawałek po kawałku odsłania przed nami, i zarazem przed samym sobą, główny bohater, jest fascynującym, emocjonujący i pełnym przeżyć scenariuszem. Miłość, jaka została tutaj wykreowana, chociaż wystawiona na próbę i krótko ciesząca się prawdziwym szczęściem, to z pewnością nie wytwór powielanego przez autorów schematu. Justin Go przedstawił własną wizję, oryginalną, na swój sposób piękną i wywołującą ogrom sprzecznych uczuć. To, co jednak roztrzaskało moje serce na kawałki, to finał. Mam wrażenie, jakby zabrakło dodatkowego rozdziału, bo nie potrafię pogodzić się z takim biegiem wydarzeń, jaki ostatecznie zaproponował autor. To jednak okazuje się niezaprzeczalnym dowodem na to, jak głęboko zakorzeniła się we mnie owa opowieść. Jak mocno mnie dotknęła i jak wsiąkła w każdy cal mojego umysłu. Razem z bohaterami, tuż u ich boku, przeżywałam ich rozterki, radości i bóle. Już dawno żadna powieść nie wywarła na mnie takiego wrażenia.

„Nie chcę liczyć godzin ani dni, które tracimy, będąc z dala od siebie. W dniu Twego odjazdu zatrzymałam zegarek i schowałam go w szkatułce z klejnotami. Wskazuje teraz siódmą trzydzieści rano. Cały Wszechświat i ja, Twoja skromna umiłowana, śnimy spokojnie, czekając Twego powrotu.”

Jeżeli jesteście jeszcze przed tą lekturą, czeka Was odkrywanie wielu zagadek i poszukiwanie odpowiedzi na liczne pytania. Ja, pomimo tego, że skończyłam już swoją przygodę z tą książką, także snuję refleksje. Dlaczego autor tak zakończył tę historię? Jak to możliwe, że fikcja literacka tak bardzo mnie poruszyła? Czemu czuję tak wielką pustkę? Czy Justin Go napisze jeszcze kiedyś tak wspaniałe książki, jak ta? Jak wiele radości, szans na miłość, zabrała ludziom wojna i czy opowieść, taka jak ta, mogła kiedyś wydarzyć się naprawdę?

Zasługująca na uznanie jest także okładka książki. Nieczęsto sam obrazek może wywołać tak wiele emocji. Wizerunek wtulonych w siebie ludzi: kobiety i mężczyzny ubranego w mundur wojskowy, powoduje wzruszenie i jest zapowiedzią godnej uwagi historii. Tym razem graficzna zapowiedź okazała się trafna, bo „Wyścig z czasem” to książka warta poznania.

„Ale pisz do mnie, daj mi choć jeden powód, bym każdego dnia witał wschód słońca.”

Polecam wielbicielkom powieści obyczajowych, w których odkrywanie zagadki, ale i rozdzielone życia dwojga ludzi, są motywem przewodnim. Kobietom, które nie obawiają się smutnych, ale i wartościowych scenariuszy. Życie przecież nie zawsze okazuje się łatwe. Trudna do zrecenzowania książka była dla mnie niezwykle ciekawą, ale i potrzebną odmianą. Z nią uronicie niejedną łzę, poczujecie szybsze bicie serca, staniecie w obliczu wojny, ale także postawicie stopę na drodze w kierunku śmiercionośnego Mount Everestu.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.