Koszyk 0
Opis:
„Jest pierwszy dzień listopada, więc dzisiaj ktoś umrze.” Co roku, na początku listopada na wyspie Thisby odbywa się Wyścig Skorpiona. Jeźdźcy na swoich rumakach, pięknych, ale śmiertelnie groźnych, muszą zrobić wszystko, aby dotrzeć do mety. Stawka jest wysoka – życie lub śmierć. W wyścigu bierze udział dwoje młodych ludzi: on ściga się, żeby wygrać, ona żeby przetrwać. On - dziewiętnastoletni Sean Kendrick - zwyciężył w wyścigu już cztery razy ... Tej jesieni będzie walczył nie tylko o przeżycie, lecz także o swoją przyszłość i ukochanego rumaka. Ona - Kate "Puck" Connolly - jest pierwszą kobietą, która odważyła się wystartować w wyścigu. Musi wygrać aby ocalić swoją rodzinę i dom. Zwycięzca może być tylko jeden. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Wilga
  • miękka
Mniej Więcej
  • Maggie Stiefvater
  • 2012
  • 1
  • 488
  • 210
  • 130
  • 978-83-259-0582-8
  • 9788325905828
  • ZAQGD
  • 17-99 lat

Recenzje czytelników

Uwielbiam!

Ocena:
Autor:
Data:
Jeśli ktoś myśli, że książka jest typowym romansidłem to z tego miejsca może kogoś rozczaruję. Absolutnie nie znajdziecie w niej błahych rozterek miłosnych czy kłótni kochanków. Książka faktycznie opowiada o miłości dwojga ludzi, jednak jest to temat poboczny i tylko lekko muśnięty. Opowiada ona o marzeniach, które każdy powinien spełniać, o dążeniu do obranych celów i odwadze w ich realizacji. O wolności, poświęceniu dla innych oraz o przyjaźni ... Wyścig śmierci wywoływał u mnie przeróżne emocje, a zwłaszcza pod koniec. Od śmiechu, przerażenia, zaskoczenia aż po smutek czy na koniec łzy... Książka jest godna polecenia fanom Maggie Stiefvater oraz osobom, które szukają w książce czegoś głębszego. Wyścig śmierci na pewno można zaliczyć właśnie do takich historii. Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

"Jeśli "Wyścig śmierci" nie przypomina ci niczego, co do tej pory czytałeś, to dlatego, że tak właśnie jest."

Ocena:
Autor:
Data:
"Wyścig śmierci" zdawał mi się być kolejną powieścią, w której grupa młodych ludzi walczy o przetrwanie w śmiertelnej grze, z której tylko jedna osoba może wyjść z żywa. Niemniej jednak, już w samej zapowiedzi było coś niezwykłego. Okładka - przykuwa wzrok. Tytuł - brzmi intrygująco. Autorka - już nie raz udowodniła swój talent pisarski i zbiera wiele pochlebnych recenzji. Trailer, który zobaczyłam po raz pierwszy w kinie (!) przekonał mnie do reszty (choć już wcale nie musiał) ... że to jedna z powieści, które po prostu trzeba przeczytać. Hasło reklamowe z tyłu książki kusi, a ja nie byłabym sobą, gdybym nie sprawdziła ile w tym prawdy

"Jeśli "Wyścig śmierci" nie przypomina ci niczego, co do tej pory czytałeś, to dlatego, że tak właśnie jest."

Przenosimy się na wyspę Thisby. To tutaj, co roku odbywa się słynny Wyścig Skorpiona. Jeźdźcy i ich each uisce, mitologiczne konie wodne, stają się jednością i razem pokonują trasę, aby zdobyć wygraną. Jednak, jak to na wyścigach bywa, zwycięzca może być tylko jeden. Wbrew moim podejrzeniom, wyścig wcale nie trwa dopóki tylko jeden z uczestników pozostanie przy życiu. Nie oznacza to jednak, że konkurencja ta nie zbiera krwawego żniwa - wręcz przeciwnie. Each uisce to piękne, jednak niebezpieczne stworzenia. Żywią się krwią i nigdy nie powinno się im ufać, za bardzo ciągnie je do oceanu. Pierwsze śmiertelne wypadki mają najczęściej miejsce jeszcze zanim wyścig na dobre się rozpocznie.

Sean Kendrick zwyciężył już cztery razy. Razem z wierzchowcem Correm stanowią nierozłączną parę. Chłopak, choć stracił ojca właśnie w wyścigu, stał się swoistym symbolem wyspy - nikt tak jak on nie kocha niebezpiecznych stworzeń, jakimi są each uisce. Tylko on potrafi ujarzmić najbardziej niebezpieczne bestie i tylko on potrafi je naprawdę zrozumieć. Kate Connolly, a właściwie Puck Connolly, również kocha wyspę i również jest sierotą. Kiedy jej starszy brat postanawia opuścić wyspę, dziewczyna zdaje się nie mieć wyboru - wygrana w wyścigu jest jedynym sposobem na zarobienie tak dużej gotówki w tak krótkim czasie. Już niedługo może stracić domu, więc decyduje się na to dramatyczne rozwiązanie. Czy jednak mężczyźni z wyspy dopuszczą do starcia kobietę po raz pierwszy w historii? Czy Puck uda się przeżyć to krwawe starcie?

W wyścigu wcale nie jest powiedziane, że powinny w nim startować tak młode osoby. Główni bohaterowie powieści znajdują się jednak w wyjątkowo trudnej sytuacji - pozbawieni rodziców w tak młodym wieku, zdani są wyłącznie na siebie, co jedynie dodaje powieści dramatyzmu. Autorka zgrabnie manipuluje emocjami czytelników, najpierw poznajemy postać jako wyjątkowo sympatyczną, po czym pozwala jej zginąć. Dzięki temu, przez 500 stron powieści ze zdenerwowaniem przygryzałam wargę, obawiając się o losy moich ulubieńców.

Powieść jest dość specyficzna. Akcja toczy się swoim powolnym tempem niektórym może to odpowiadać, innym - nie. Jeśli o mnie chodzi, nie ukrywam, że właśnie takie budowanie napięcia bardzo przypadło mi do gustu. Niepokojący klimat udzielił mi się już po kilku stronach, przez co powieść wciągnęła mnie bez reszty. Właściwy wyścig pojawia się pod sam koniec i trwa on dość krótko. Chętnie poczytałabym o nim nieco dłużej, jednak i takie przestawienie sytuacji ma swoje plusy - przynajmniej nie zgubiłam się przez nieoczekiwane przyspieszenie akcji. Oprócz tego, nawet na kilku stronach, na których trwa decydujące starcie, autorce udało się mnie wprawić w osłupienie. Miałam mnóstwo podejrzeń odnośnie tego, jak może się zakończyć ta powieść. Jak się jednak okazało, żadne z moich przypuszczeń się nie sprawdziło.

Mniej więcej w połowie "Wyścigu śmierci" zdałam sobie sprawę z rzeczy niesamowitej - żaden z głównych bohaterów mnie nie irytował! Wydawać by się to mogło rzeczą naturalną, szczególnie jeśli jest ich jedynie dwójka. W powieściach przeznaczonych dla młodzieży istnieje jednak pewien schemat (który pewnie doskonale znacie), co sprawia, że stają się do siebie bliźniaczo podobne. Tutaj jednak zarówno Puck, jak i Sean mają swoje racje i własne historie do opowiedzenia. Nie ma ani złego chłopca (tudzież niegrzecznej dziewczyny - chyba modnej ostatnio). Nie ma też naiwnej niewiasty. Są za to unikatowi bohaterowie o złożonych charakterach. Wątek miłosny również się pojawia, ale wydaje się tak naturalny, jakbym obserwowała z boku prawdziwych ludzi - urzekł mnie w wyjątkowy sposób.

Stefvater udało się napisać książkę bazującą na mitologii, która jednocześnie nie ociera się o wampirzo-wilkołaczy kit. "Wyścig śmierci" to powieść, która wprawia w "książkowego kaca", zmusza do refleksji. Musiałam odczekać kilka dni, aby napisać tę recenzję, ochłonąć. Z perspektywy czasu stwierdzam, że to faktycznie jedyna w swoim rodzaju, niesamowita powieść. Jeśli jesteście znudzeni wtórnością rynku wydawniczego, jestem pewna, że "Wyścig Śmierci" pozytywnie Was zaskoczy. Ja stawiam tę książkę na półce z ulubionymi lekturami i sama nie mogę się sobie nadziwić, że nie sięgnęłam do tej pory po "Drżenie" - najwyższa pora to zmienić. Polecam!
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.