Koszyk 0
Opis:
Dziennikarz i tajemniczy przestępca-finansista w pojedynku z zawodowym zabójcą oraz seryjnym mordercą. Misternie skonstruowana intryga, wartka, emocjonująca akcja, wiarygodni bohaterowie, barwne tło społeczne i zaskakująca puenta czynią z Wyroku kryminał na najwyższym światowym poziomie. Powieść, wydana początkowo w drugim, niemal podziemnym obiegu ... odniosła niebywały sukces i wywołała skandal na polskim rynku finansowym ze względu na liczne odwołania do rzeczywistości a także ujawnienie przestępczych mechanizmów rządzących polską giełdą oraz powiązań na styku biznesu, polityki i mediów. Jej pierwszy nakład błyskawicznie zniknął z półek księgarskich, a wersja elektroniczna stała się bestsellerem w internecie. Świetne recenzje czytelników i krytyków mówią same za siebie. Mariusz Zielke bardzo przypomina Michaela Blomkvista - bohatera trylogii Millennium Stiega Larssona. Dziennikarz mimo wielu nagród i wyróżnień (m.in. Grand Press 2005) stracił nagle pracę w dużej gazecie. Nie poddał się i wiele ryzykując, ujawniał największe afery gospodarcze i korupcyjne na niezależnej stronie internetowej. Za bezkompromisowe publikacje kilku potężnych biznesmenów żąda od niego milionowych odszkodowań. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Mariusz Zielke
  • 2012
  • 2
  • 528
  • 210
  • 135
  • *, 97883-7554-4824
  • 9788375544824
  • ZAPMO

Recenzje czytelników

Wyrok

Ocena:
Autor:
Data:
"Wyrok" to doskonały, świetnie umieszczony w polskiej rzeczywistości, thriller finansowy. Pomysł na powieść jest znakomity i bardzo oryginalny - książka zdecydowanie wyróżnia się fabułą i na pewno na długo zapadnie w moją pamięć. Mimo, że to drugie wydanie - tematyka nadal jest na czasie. Wystarczy obejrzeć program "Państwo w państwie" i podobna tematyka aż uderza - polskie prawo i polskie urzędy to właśnie państwo w państwie, a układy i układziki nadal rządzą ... korupcja też jest wszechobecna, mimo, że zwalczana i coraz mocniej nagłaśniana.
Dzięki książce Mariusza Zielke możemy poznać od podszewki kulisy życia i pracy dziennikarzy śledczych, zobaczyć jak z narażeniem życia dążą do ujawnienia prawdy. Ich praca to pasja i powołanie - często bardzo niebezpieczna...

W niebezpieczeństwie znalazł się główny bohater książki, dziennikarz Jakub Zimny, kiedy otrzymał na niego zlecenie płatny zabójca - Kuba stał się dla wielu niewygodny, za dużo wiedział i za dużo chciał pokazać.
Dziennikarz nieświadomy zagrożenia rozgryzał powiązania Krakowskiego Domu Inwestycyjnego z urzędami nadzoru finansowego, a zamieszanych w sprawę okazało się wiele wysoko postawionych osób. Kiedy piramida sięga wysoko, każdy każdego stara się kryć, aby samemu "nie zamoczyć pupy". Tak było i tym razem, dziennikarz na swojej drodze spotykał tylko, kłody i niedomówienia...
A wszystko zaczęło się od sprawy Andreasa Holdnera, Niemca prowadzącego firmę konsultingową w Polsce. Komuś bardzo nie podobał się sposób pracy CP i robił wszystko, aby wpakować Holdnera i jego wspólników do więzienia za malwersacje finansowe. Zimny początkowo w swoich artykułach oskarżał Holdnera, ale po spotkaniu z nim dostrzegł inne punkty zapalne w całej sprawie i zaczął ją badać.
Powiązania policji, wysokich urzędników, a nawet premiera - nie ułatwiało mu wyjaśnienia sprawy - stracił pracę w gazecie, nikt nie chciał publikować jego newsów, bo były za mocne. Wydawnictwa bały się procesów o zniesławienie, były przekupiane bądź zastraszane.
Zimny, przy pomocy pani prokurator Eweliny Talar, nadal drążył temat. Założył nawet swoje własne czasopismo internetowe, aby bez cenzury publikować prawdę i pokazywać ją na światło dzienne.
Czy drogi Zimnego i płatnego zabójcy się przetną? Czy wyjaśnienie powiązań KDI z wysoko postawionymi urzędnikami wyjdą na światło dzienne?

"Wyrok" to mocny i niezwykle oryginalny thriller. Wciąga tak, że ciężko go odłożyć, kiedy w głowie ma się mnóstwo znaków zapytania. Mają Szwedzi swojego Bloomkvista, a my mamy Zimnego!
Fikcja literacka stoi tutaj na granicy rzeczywistości, a wcale bym się nie zdziwiła, gdyby wiele zarysowanych spraw okazało się mieć swoje źródła w polskiej rzeczywistości. Tematyka poruszana przez Mariusza Zielke jest trudna i pewnie ryzykowna, ale efekt końcowy powala czytelnika na kolana.
Cieszę się, że Czarna Owca nie obawiała się ryzyka i wydała książkę Mariusza Zielke - zachęcam do zakupu i zapoznania się z tą oryginalną i bardzo polską książką!

http://markietanka-mojeksiazki.blogspot.com/2012/10/wyrok-mariusz-zielke.html
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Zbieżność nie tak całkiem przypadkowa

Ocena:
Autor:
Data:
Kiedy autor bądź wydawnictwo zamieszczają w słowie wstępnym informację o przypadkowej zbieżności osób i wydarzeń pomieszczonych w dziele literackim z faktycznie istniejącymi, można z dużą dozą prawdopodobieństwa założyć, że taka do końca przypadkowa to ona nie jest. Czytając „Wyrok” Mariusza Zielke doświadczałem przyjemności na kilku płaszczyznach. Zarówno osoba autora, jak i fakty, stanowiące tło snutej przezeń intrygi nie były mi wcześniej obce ... Od jakiegoś już bowiem czasu głośno było w moim środowisku (szeroko rozumiana branża finansowa) o osobliwościach związanych z pewnym krakowskim domem maklerskim. Stosownych informacji, prócz rozmów z osobami z branży, dostarczał też pan Zielke na łamach Pulsu Biznesu. Nie trzeba zresztą większego wysiłku, by na portalu tegoż periodyku odnaleźć jego teksty sprzed kilku lat, traktujące o tej sprawie. Znakomitym źródłem informacji jest zresztą elektroniczna Niezależna Gazeta Internatowa, której rzeczony dziennikarz jest autorem. Niestety nie udało mi się zdobyć pierwszego wydania „Wyroku”, które autor wydał własnym sumptem, tym bardziej więc ucieszyła mnie inicjatywa wydawnictwa pana Santorskiego, by rzecz uczynić bardziej dostępną. Wróćmy jednak do przyjemności płynącej z lektury tekstu. Znając kulisy opisywanych wydarzeń, z przyjemnością odnajdywałem je w zgrabnej narracji, do złudzenia kojarzącej się z trylogią Larssona. Tak na marginesie, życiowe perypetie naszego autora bardzo przypominają te, które były udziałem bohatera „Millenium”. Mamy więc dziennikarza śledczego walczącego z wszechpotężnymi mackami finansowych rekinów, skorumpowanymi urzędnikami i mediami, które niezależne i niepokorne są tylko intencjonalnie. Ma oczywiście paru sprzymierzeńców, w tym charakterną panią mecenas i uczciwych (cóż, ktoś musi potwierdzać regułę) finansistów. W tym miejscu należy podkreślić, że każda z postaci została świetnie skreślona, także te, pozornie tylko, drugoplanowe. Nie ma tu mowy o, ciosanych grubą kreską, typowych charakterach lawinowo ostatnio powstających powieści kryminalnych. Rys każdej z postaci „Wyroku” jest na tyle pogłębiony psychologicznie i opatrzony unikatowymi cechami oraz językiem, że tworzą razem galerię naprawdę wyrazistych i wiarygodnych osobowości. Sam styl narracji cechuje się sporą przeźroczystością, Zielke nie epatuje stylistycznymi sztuczkami, przymiotnikami czy wielokrotnie złożonymi zdaniami. Prostota wypowiedzi rekompensowana jest jednak stosowną dla gatunku wielowątkową akcją, z nieodzownymi całkiem zaskakującymi, jej zwrotami, okraszonymi paroma interesującymi retrospekcjami. „Wyrok” będzie więc emocjonującą rozrywką także dla tych, dla których świat finansów jest trochę z innej planety. Lekturę można rekomendować więc każdemu, kto od prozy kryminalnej oczekuje trzymającej w napięciu historii, z wyrazistymi postaciami, z którymi nie trudno się zidentyfikować oraz osadzenia w konkretnych realiach. W prozie Zielke konkret uzyskuje wymiar bardzo uniwersalny, uczciwa jednostka zawsze była i będzie łatwym łupem dla skorumpowanych, majętnych i potężnych układów. Historia bohatera „Wyroku” pokazuje, że nie zawsze jednak i nie całkowicie musi być skazana na porażkę. Napisanie tej książki było pewnie dla autora swoistym katharsis, czymś takim może być też dla czytelnika. Zwłaszcza dla tego, który choć trochę otarł się o to bagno, z jakim mierzyć się musiał kolejny w panteonie „ostatnich sprawiedliwych”. Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.