Koszyk 0
Opis:
Fantasy taka, jak powinno się ją pisać... Książki Robin Hobb są jak brylanty w morzu cyrkonii. George R.R. Martin Doskonała kontynuacja "Ucznia skrytobójcy" i "Królewskiego skrytobójcy". Królestwo Sześciu Księstw upada pod rządami samozwańczego władcy, wciąż atakowane przez najeźdźców z Wysp Zewnętrznych. Młody skrytobójca Bastard wyrusza na poszukiwanie króla Szczerego, który powinien objąć tron. Posłuszny nieubłaganemu przeznaczeniu podąża trudnymi ścieżkami do krainy Najstarszych ... gdzie od pokoleń nie postała ludzka stopa. Poznaje, co znaczy poświęcenie, lojalność i odwaga - za tę naukę przyjdzie mu zapłacić wysoką cenę. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Mag
  • twarda
Mniej Więcej
  • Robin Hobb
  • 2014
  • 3
  • 992
  • 209
  • 140
  • 978-83-7480-459-2
  • 9788374804592
  • ZBR4U

Recenzje czytelników

Wyprawa skrytobójcy

Ocena:
Data:
Wszyscy już wiedzą, że Bastard posługuje się Rozumieniem i uważają go z tego powodu za kogoś, kogo należy unikać. Ba! Wręcz nawet zabijać. Tylko że mają go też za zmarłego. Po części tak było, młody mężczyzna, a właściwie to tylko jego ciało zmarło w lochach księcia Władczego. Duch, dzięki umiejętności tak znienawidzonej przez innych ludzi, przeniósł się w ciało swego zwierzęcego towarzysza. Wybudzony przez Brusa i Ciernia, nie tylko się kuruje i przypomina sobie jak to być człowiekiem ... W jego głowie zaczyna się także powoli krystalizować plan jak zemścić się na osobie, która pozbawiła go wszystkiego i na dokładkę obarczyła także swoimi zbrodniami.

Wszystko może poszłoby i w dobrym kierunku, chociaż Bastard był na najlepszej drodze do utracenia nowo odzyskanego życia (tym razem na dobre), gdyby nie mentalny rozkaz króla Szczerego, który za pomocą Moc kazał swemu bratankowi, aby go odnalazł jak najszybciej. Tak wezwany, Bastard wraz ze Ślepunem, wyruszają w długą i ciężką drogę. Co ich spotka po drodze? Czy dotrą do celu? Jaki finał będzie miała ta historia?

Wyprawa skrytobójcy to już trzeci i zarazem ostatni tom trylogii Skrytobójca autorstwa Robin Hobb, gdzie czytelnikom dane było poznać historię życia młodego bękarta książęcego, przyuczonego do roli królewskiego skrytobójcy. Nie jest to jednak jednoznaczne z całkowitym rozstaniem się z ta postacią. Jest jeszcze bowiem trylogia Złotoskórego, gdzie poznajemy dalsze życie obecnego protagonisty, ale piętnaście lat później. O tym jednak innym razem.

Wracając do Wyprawy skrytobójcy… Pomimo iż jest to moje trzecie spotkanie z twórczością Hobb, a co za tym idzie, powinnam jako tako orientować się w tym, czy wszelkie obawy mają jakiekolwiek uzasadnienie, to i tak nie potrafiłam się ich wyzbyć. W głównej mierze chodziło o objętość tej części trylogii. Jest to bowiem najobszerniejszy tom i muszę przyznać, że trochę mnie to przerażało, ponieważ obawiałam się, czy autorka czasem nie rozwlekła zbyt mocno całej fabuły. Ta! I ciekawe co jeszcze! Nie wzięłam pod uwagę tego, jak bardzo Hobb potrafi mnie wciągnąć do swojego świata, a jak wiadomo, wtedy wszystko inne przestaje mieć znaczenie. Ważna jest fabuła zamknięta na kartach powieści, które nota bene: dosłownie przelatywały mi przez ręce. Historią Bastarda, ponownie, wręcz zachłysnęłam się od samego początku, a co się z tym wiąże – nawet najmniejsze próby odłożenia jej na bok z powodów niecierpiących zwłoki, było wręcz niemożliwe.

Robin Hobb, już nie pierwszy raz, spokojnie i systematycznie wprowadza nas przez kolejne sytuacje które, chociaż na to nie wyglądają, będą miały spory wpływ na dalszy rozwój wydarzeń. Fakt, wszystko to zostało „ubrane” w mało dynamiczne tempo akcji, ale niech ten fakt nikogo nie zwiedzie. W tej historii nie ma miejsca na żadną nudę. Zwłaszcza że autorka potrafi dość mocno zaskoczyć i to w najmniej odpowiednich do tego momentach. Bez ustanku wprowadza kolejne tajemnice, w miejsce tych, które znalazły swoje rozwiązanie dosłownie chwile wcześniej. Co się tyczy tego ostatniego, bardzo często było tak, że sama (na podstawie wcześniejszych informacji) wyobrażałam sobie zupełnie inne zakończenia wątków niż te, jakie serwowała autorka. Być może właśnie dlatego, nie raz, nie dwa byłam zmuszona do mentalnego zbierania szczęki z podłogi. Chociaż muszę zaznaczyć, że pisarce nie udało się również wyeliminować całkowicie przewidywalności. Nie ma to jednak większego wpływu na całościowy odbiór historii, bo co ma zaledwie kilkanaście akapitów do ponad 990 stron całości.

Wyprawa skrytobójcy to nie tylko doskonałe zakończenie historii stanowi także jej dopełnienie, które ukazuje wszystko w zupełnie innym świetle. Dopiero patrząc przez pryzmat całej trylogii, widać jak wiele pracy Hobb włożyła zarówno w tworzenia tej opowieści oraz całej otoczki, jaka się na nią składa (świat i jego legendy). Gorąco zachęcam do tego, aby zapoznać się ze wszystkim częściami Skrytobójcy. Zwłaszcza wielbicieli fantastyki: dla nich to pozycja wręcz obowiązkowa.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Najtrudniejsza jest walka z samym sobą...

Ocena:
Autor:
Data:
Królestwo Sześciu Księstw trawi kuźnica i niedający odbudować swoich sił najeźdźcy ze szkarłatnych okrętów. Król Szczery zaginął podczas swojej wyprawy, a samozwaniec Władczy zasiada na tronie, pławiąc się w luksusach zamiast walczyć z Zawyspiarzami nękającymi jego lud, przez co królestwo zaczyna chylić się ku upadkowi. Bastard natomiast doznał poważnych uszkodzeń zarówno na ciele, jak i na umyśle. Już nie jest tą samą osobą, którą był wcześniej, i już nigdy nią nie będzie ... I choć ostatnie wydarzenia odcisnęły na nim silne piętno, przez co niejednokrotnie przyjdzie mu dodatkowo zmagać się z własnymi słabościami, a powrót do zdrowia nie będzie łatwy, to jednak pozostało mu do wykonania pewne zadanie, któremu musi podołać. Czy jednak będzie na tyle silny, aby nie ulec własnej chęci zemsty? Czy uda mu się odnaleźć króla Szczerego, który wzywa go do sobie? Czy będzie potrafił zostawić za sobą swoją przeszłość i żyć teraźniejszością? Czy uda mu się dotrwać do końca wyznaczonej mu przez przeznaczenie drogi?

Chociaż początkowo byłam przerażona objętością tego tomu, to muszę przyznać, że autorka zaskoczyła mnie tym, jak szybko się go czytało. Strony upływały mi jedna po drugiej w zawrotnym tempie kilkuset na dzień, przy czym ani przez chwilę się nie nudziłam. Sam tytuł jest jak najbardziej adekwatny do tego, co czeka czytelnika; książka ta jest bowiem wyprawą: długą, pełną niebezpieczeństw, zwątpienia we własne siły oraz bezustannej walki z wrogiem i z samym sobą. Czytelnik, razem z bohaterami, bardzo wyraźnie odczuwa trudy tej podróży, która, choć długa, wcale mu się nie dłuży. Pisarka wielokrotnie od powodującej przyspieszone bicie serca akcji płynnie przechodzi do spokojnych, pełnych zadumy i rozterek chwil, które jednak nie wywołują w czytelniku znużenia. Coraz lepiej poznajemy znanych już z poprzednich tomów bohaterów, jednak także i nowe, równie ciekawe postaci zostają wplątane w tę wyprawę, która niesie ze sobą wiele niepewności i niebezpieczeństw, dla każdego z jej uczestników.

"Zamrugałem, odwróciłem wzrok od ognia. Płomienie przygasły. Podobnie wyglądało teraz moje życie - został po nim tylko popioły."[s. 93]

Choć cały czas towarzyszymy Bastardowi, a przez to tylko również i jego kompanom, to pisarka w bardzo sprytny sposób pozwoliła mieć wgląd w wydarzenia, które dzieją się daleko poza wzrokiem głównego bohatera, a wszystko to dzięki jego Mocy. Dzięki temu żadna z wykluczonych z samej wyprawy postaci nie została całkowicie usunięta z kart powieści i nadal brała udział w ważnych wydarzeniach, choć jej losy ważyły się daleko od głównej akcji. Muszę przyznać jednak, że na pojawienie się niektórych bohaterów przyszło mi długo czekać, gdyż około połowy książki. Szczególnie trudno było mi wyczekiwać pojawienia się mojej ulubionej i, moim zdaniem, najciekawszej postaci tej serii, jednak kiedy już to nastąpiło, zostało mi to należycie wynagrodzone.

Autorka nadal raczy nas lekkim i przyjemnym stylem, zawiłymi intrygami Władczego oraz licznymi rozterkami i bolączkami Bastarda, jednak wszystko to zostało podane wśród nowo odkrywanych wspaniałości wykreowanego przez nią świata, przy czym i tak liczne tajemnice tego uniwersum nadal są przed nami skrywane, a dzięki temu całość nie staje się ani na chwilę monotonna. Możliwe, że Bastard Rycerski odrobinę gubi się wśród innych postaci, czy raczej powinnam powiedzieć, że plasuje się na równi z nimi, przez co jednak pozostali bohaterowie mają swój czas na ujawnienie własnej wartości dla całej historii. Myślę, że Bastard, choć mianowany na głównego bohatera, jest momentami również tylko obserwatorem dziejących się wokół niego zdarzeń, aby w czasie późniejszym móc dać ich świadectwo.

"Nie ma sensu myśleć o tym, co daleko i czego nie można dostać. Przez to człowiek tylko czuje się nieszczęśliwy. Trzeba cieszyć się tym, co jest."[s. 308]

Książka ta, choć duża rozmiarami, jest dość szybką i przyjemną lekturą. Moim zdaniem jest to również zadowalające zakończenie historii walki z Zawyspiarzami i intrygami księcia Władczego oraz wyprawą króla Szczerego. Jednak nie jest to koniec historii wszystkich bohaterów, a jedynie jej części, co wyraźnie można wyczuć przez pojawienie się kilku niewiadomych w zakończeni tej pozycji. Autorka zatem posiada otwartą furtkę, dzięki czemu możemy cieszyć się kontynuacją tej historii, lub historią całkowicie nową, której poznania już nie mogę się doczekać. Szczególnie, że ma ona dotyczyć również mojej ulubionej postaci z tej trylogii.

"Wyprawę skrytobójcy" polecam każdemu miłośnikowi młodego Bastarda i jego przyjaciół oraz osobom ciekawych ich dalszych losów. I chociaż samego skrytobójstwa było tutaj niewiele, to jednak w moim mniemaniu powieść ta jest równie dobrą i godną uwagi pozycją, co poprzednie tomy serii. Zatem nie dajcie się przerazić jej ogromowi, bowiem zapewniam, że zbyt szybko lektura ta dobiegnie końca, pozostawiając Was z chęcią na więcej.

"Będziemy musieli podźwignąć los, choć niewiele nas on obchodzi, i odgrywać role, jakie nam przypisał."[s. 518]

___
Zapraszam na http://ruczek.blogspot.com/
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.