Koszyk 0
Opis:
"Czy można uciec od własnego przeznaczenia" List, który przypadkowo znajduje Weronika, trzydziestoletnia prawniczka, otwiera przed nią drzwi do innego świata, obecności którego dotąd nawet nie podejrzewała: świata emocji, niecodziennych obyczajów, tajemnic i wspomnień z innego życia. Staje się on dla niej nie tylko szansą na poznanie prawdziwej matki, która w dziwnych okolicznościach porzuciła ją tuż po urodzeniu, ale także na poznanie samej siebie ... Weronika wyrusza w podróż w przeszłość, próbując dowiedzieć się, kim tak naprawdę jest, i widząc to, co przed większością z nas jest ukryte. W tej historii to, co rzeczywiste przeplata się z tym, co urojone. Prawdziwa matka bohaterki cierpi na schizofrenię. Weronika bardzo długo przyjmowała lekarstwa aplikowane jej przez przybraną matkę psychiatrę. W pewnej chwili przestaje brać lekarstwa. Zaczyna mieć urojenia, słyszy głosy. Czy to oznacza, że również jest chora? A może dotarła "pod powierzchnię życia" i widzi to, co przed większością z nas jest ukryte? Na to pytanie musi odpowiedzieć sobie sam czytelnik." Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Replika
  • miękka
Mniej Więcej
  • Luiza Piotrowicz
  • 2010
  • 1
  • 328
  • 200
  • 130
  • 978-83-7674-0-317
  • 9788376740317
  • Y6550

Recenzje czytelników

Polecam bardzo!

Ocena:
Autor:
Data:
Weronika jest młodą, niezależną kobietą sukcesu. Pracuje w jednej z wielkich warszawskich korporacji prawniczych na wysokim stanowisku. Właśnie dostała propozycję awansu. Ma kochających adopcyjnych rodziców - lekarzy – z którymi jest bardzo zżyta i zakochanego w mężczyznę. Słowem wszystko jest tak jak powinno. Jej życie jest poukładane, nie ma w nim miejsca na najmniejsze odstępstwo od wytyczonych przez nią samą reguł. Pewnego dnia wszystko się zmienia. Weronika dostaje list ... Zwykła biała koperta wywraca całe jej dotychczasowe poukładane i uporządkowane życie do góry nogami. List niesie ze sobą ukrywaną przez lata prawdę. Weronika dowiaduje się, że jej biologiczna matka wcale nie umarła przy porodzie tak jak mówili jej rodzice. Niestety Martyna (biologiczna matka) obecnie jest umierająca a jej ostatnim życzeniem przed śmiercią jest poznać Weronikę. Mimo sprzeciwów wygłaszanych przez rodziców i mnóstwa wewnętrznych wątpliwości Weronika postanawia wyruszyć do Bieniawy. Zostawia za sobą pracę, kochanka i rodziców żeby poznać Martynę i zmierzyć się z demonami przeszłości.
Weronice niezwykle ciężko odnaleźć swoje miejsce w Bieniawie. Jej dotychczasowe zaplanowane w każdym szczególe życie tutaj nie pasuje. Czas płynie tutaj swoim rytmem, jakby czas zatrzymał się w miejscu, nikt się nie spieszy, nie czuć tak dobrze znanej Weronice presji „wspaniałego” życia. Weronika powoli uczy się siebie na nowo, nadaje swojemu życiu nieznany dotąd rytm. Wprowadza do niego odrobinę spontaniczności, radości, zaczyna śnić, marzyć i kochać. Jednakże pomimo kliku dni spędzonych z Martyną nadal nie potrafi odpowiedzieć na pytanie kim ona tak naprawdę jest. Czarownicą? Wieszczką? Opętaną przez nieczyste moce kobietą? Matką? Dzięki Martynie Weronika z czasem poznaje swoje korzenie, historię kobiet żyjących w jej rodzinie oraz ciążące na nich od pokoleń przekleństwo.
„Wszystkie moje matki” to niezwykła powieść niepozbawiona goryczy, bólu i ciężkich niekiedy traumatycznych przeżyć bohaterek. Jest to opowieść o odnajdywaniu swojego ja i poszukiwaniu własnych korzeni, które często, mimo że ich nie znamy wywierają na nas ogromny wpływ i nas kształtują. Autorka porusza niezwykle ciężkie tematy jakimi są: adopcja oraz relacje dziecka adoptowanego z jego biologicznymi rodzicami. Ukazuje ile magii i zaskoczenia może nieść ze sobą tak niedoceniana przez nas w obecnych czasach relacja córka-matka. Książka zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. Zmusza do refleksji nad życiem, kobietami i ich wzajemnymi relacjami oraz więzami rodzinnymi, które stanowią nasze podwaliny. Gorąco polecam!
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Trudy poszukiwania korzeni i własnego "ja"

Ocena:
Autor:
Data:
Intrygujący tytuł, ciekawa okładka, a środek - w mojej ocenie - taki sobie; fragmenty książki są wciągające, a inne nużące i nudzące tak, że trudno przez nie przebrnąć.
Jest to powieść na pograniczy jawy i snu, przepełniona magią, ludowymi wierzeniami i obrządkami, ludową mądrością... W ten niezrozumiały i nieakceptowany dla niej świat trafia 30-letnia prawniczka Weronika, adoptowana jako niemowlę, za sprawą listu od jej prawdziwej matki Martyny ... zamieszkałej w zapadłej górskiej wiosce i uchodzącej tam za czarownicę. W miejscu tym Weronika spędziła kilka ciężkich zimowych tygodni, które zaowocowały poznaniem swoich korzeni, wieloma przemyśleniami, zrozumieniem i akceptacją zdarzeń i ludzi oraz samej siebie.
Osoby chcące sięgnąć po tę książkę uprzedzam, że nie jest to lektura łatwa, wesoła i przyjemna.

Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.