Koszyk 0
Opis:
Hordy głodnych i wściekłych zombie nadciągają! Jesteście przygotowani na WOJNĘ TOTALNĄ? Najpierw w Chinach pojawia się pacjent "zero" zarażony dziwną i nieznaną chorobą, która powoduje niespotykaną dotąd degenerację ciała i późniejszą reanimację zwłok. Wkrótce z całego świata zaczynają napływać kolejne doniesienia o podobnych przypadkach. Rządy wielu państw ignorują zagrożenie i skrywają prawdę przed obywatelami ... A ta jest szokująca - po całym globie z prędkością błyskawicy rozprzestrzenia się śmiertelny wirus zmieniający ludzi w żywe trupy żądne krwi... Tak zaczęła się pandemia, którą przetrwali nieliczni. Świat po globalnej hekatombie stał się przerażającym i brutalnym miejscem pozbawionym zasad, gdzie można liczyć tylko na siebie. Dzięki Maksowi Brooksowi poznajemy historie z pierwszej ręki, o których dotychczas milczały raporty wojenne. World War Z to bijący rekordy popularności doskonały reportaż, przerażający do szpiku kości, prawdziwy do utraty tchu! Zanim rozpęta się piekło na Ziemi, kupcie książkę Brooksa, czytajcie ją i uważnie przyglądajcie się sobie. Być może pewnego dnia obudzicie się rano z gorączką. Będą boleć was stawy, aż w końcu zaczną drętwieć kończyny, temperatura wzrośnie do czterdziestu stopni i sparaliżuje wam połowę ciała. Będziecie chcieli zasnąć, żeby przestało boleć. Pamiętajcie o jednym ? gdy się obudzicie, świat będzie już inny. Posuwistym krokiem, zawodząc smętnie, ruszycie na łowy.. "Newsweek" Bestsellerową książkę Brooksa - syna Mela, słynnego twórcy komedii - księgarnie klasyfikują jako non fiction. Bo choć teoretycznie jest pozycją czysto rozrywkową, autor opisuje fenomen zombie ze śmiertelną powagą. "Polityka" Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Max Brooks
  • 2013
  • 542
  • 205
  • 135
  • 978-83-7785-119-7
  • 9788377851197
  • ZAXV7

Recenzje czytelników

Moja ocena: Saszyk

Ocena:
Autor:
Data:
Świetna książka napisana w nietypowy sposób - relacja ludzi, którzy przeżyli zombie apokalipsę. Wszystkie rozdziały są opisane bardzo szczegółowo, tak jakby postacie nie były fikcyjne, a istniały naprawdę i widziały zagładę. Czytając opowiadania można zauważyć ogrom pracy jaką autor włożył w napisanie książki. Widać obszerne informacje na temat zbrojeń i kultur różnych krajów i narodów. Nie ma w niej typowego jak dla jankesów przepychu i wyróżnienia ich jako największej potęgi na świecie ... Fakty są stawiane równo dla całej ludzkości - wszyscy są równi. Wytyka się błędy także dzisiejszego ustroju społeczeństwa oraz świata. Książka mnie zachwyciła i wciągnęła nie na żarty. Czas który poświęciłem na jej lekturę nie uważam za stracony a za przyjemnie spędzony
Lektura obowiązkowa dla każdego fana klimatów post apokaliptycznych i zombie. Z niecierpliwością oczekuję premiery filmu. Jednym słowem POLECAM!
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Apokalipsa zombie

Ocena:
Autor:
Data:
W Chinach pojawia się dziwna choroba, zamieniająca ludzi w zombie i rozprzestrzeniająca się poprzez ugryzienie. Mimo błyskawicznego wydostania się wirusa poza granice Chin i systematycznego zarażania coraz większej rzeszy niczego niespodziewających się obywateli całego świata, władze niektórych państw zwlekają z ostrzeżeniem ludzi, w obawie przed paniką. Wcześniej czy później ludzie dostrzegą zagrożenie ... ale wówczas obrona przed żywymi trupami będzie znacznie utrudniona ich milionową liczebnością.

„Po raz pierwszy w historii ludzkość walczyła z przeciwnikiem prowadzącym wojnę totalną. Oni nie mieli limitu wytrzymałości. Oni nigdy nie negocjowali, nigdy nie kapitulowali. Walczyli do końca, bo w odróżnieniu od nas, każdy z nich, w każdej sekundzie miał tylko jeden cel: zniszczyć życie na Ziemi.”

Znacie filmy Mela Brooksa, tego znanego reżysera, producenta i aktora? Jego syn, Max, jak widać również zajął się sztuką, choć ma nieco inne zainteresowania od swojego ojca. Pierwszą książką Brooksa była „Zombie Survival”, po raz pierwszy wydana w 2003 roku i będąca śmiertelnie poważnie napisanym poradnikiem dla ludzi, pragnących przeżyć atak zombie. Trzy lata później autor postanowił nieco rozbudować swój pomysł i w ten sposób powstała głośna powieść zatytułowana „World War Z”, stanowiąca relację osób (zarówno wojskowych, jak i cywili), którzy przeżyli największą i najbardziej tragiczną dla ludzkości wojnę z żywymi trupami, oblegającymi cały świat. W lipcu tego roku na ekrany polskich kin trafi wysokobudżetowa hollywoodzka adaptacja dzieła Brooksa z Bradem Pittem w roli głównej, aczkolwiek rozmach, z jakim została zrealizowana każe mi podejrzewać, że zamysł Brooksa gdzieś się zatraci pośród tych wszystkich widowiskowych efektów specjalnych. Mam nadzieję, że się mylę, bo niniejsza książka zasługuje na godną swego geniuszu ekranizację.

„Powiadają, że wielkie czasy rodzą wielkich ludzi. Ja w to nie wierzę. Widziałem zbyt wiele podłości i słabości. Ludzi, którzy powinni byli stanąć na wysokości zadania, a nie stanęli, bo albo nie umieli, albo nie chcieli. Chciwość, strach, głupotę i nienawiść.”

Użyłam słowa „geniusz”, więc wypadałoby się z tego wytłumaczyć. Otóż, w czasach kiedy nurt zombie, zarówno w literaturze, jak i filmie może pochwalić się niemalże jedynie daleko idącą schematycznością, Max Brooks pisze książkę, która w zamyśle ma być przestrogą dla ludzkości, w razie wybuchu epidemii zombizmu w przyszłości, co zważywszy na śmiertelnie poważny ton niniejszej powieści dla autora jest ewentualnością szalenie prawdopodobną. W tym celu wymyśla scenariusz wojny totalnej z żywymi trupami i przyjmując rolę mężczyzny zbierającego materiały do książki w kilka lat po odzyskaniu przez ludzkość Ziemi wyrusza dookoła świata, aby przeprowadzić wywiady z osobami, mającymi coś interesującego do powiedzenia o swoich niedawnych przeżyciach, o swojej walce z zombie i sposobami przerwania. A to wszystko po to, żebyśmy w przypadku wybuchu takiej zarazy wiedzieli, jak się bronić, jak przeżyć lub przynajmniej zginąć, zabierając ze sobą jak największą liczbę wrogów. Brooks garściami czerpie z klasycznych zombie movies George’a Romero w przypadku kreacji antagonistów – jego Zaki (bo tak zwie je pokolenie wojny totalnej) to masy rozkładającego się ciała, poruszające się wolnym, posuwistym krokiem, a zabić ich można jedynie strzałem w głowę. Pewną nowością w ich charakterystyce jest ograniczony czas działania, bowiem pozbawione funkcji życiowych zwłoki nie mogą powstrzymywać degeneracji ciała w nieskończoność oraz brak odporności na mróz – zimą zamarzają, aby w czasie odwilży odtajać i na powrót rozpocząć poszukiwanie pożywienia. Choć każdy zombie jest autonomicznym bytem, niedbającym o własne życie, kierowanym jedynie instynktem to każdy opanował zdolność nawoływania „kolegów” za pomocą wysokiego pisku do miejsc, obfitujących w ludzkie mięso. Pomimo wrodzonej powolności Zaków ludzkość, niejako „wzięta z zaskoczenia”, nieprzygotowana na tego rodzaju wojnę z dnia na dzień traci na liczebności, bo każdy człowiek, który wpadnie z ręce wroga automatycznie przejdzie na jego stronę. Ludzie mają broń i najnowocześniejsze sprzęty technologiczne, ale przez długi czas przeszkadzają im integralne dla człowieczeństwa cechy – zarówno wady, jak i zalety, które powoli, lecz nieubłaganie przechylają szalę zwycięstwa na korzyść Zaków.

„Prawda była taka, że cokolwiek by się robiło, istniała szansa na to, że już nigdy nie będzie żadnej przyszłości. Prawdą było to, że staliśmy na skraju zagłady gatunku ludzkiego.”

„World War Z” nie jest stricte horrorem, bowiem pomimo obecności odrażających żywych trupów i kilku jakże zniesmaczających wątków, Brooks szczególny nacisk położył na aspekty polityczne, psychologiczne i socjologiczne życia w apokaliptycznych realiach. Chcąc być maksymalnie obiektywnym postarał się wspomnieć o zarówno pozytywnych, jak i negatywnych zachowaniach ludzkości, postawionej w obliczu śmiertelnego niebezpieczeństwa. Tak, więc czytelnik będzie miał okazję poznać reakcje różnych społeczeństw wychowanych w całkowicie odmiennych kulturach (od materialistycznych Stanów Zjednoczonych, przez biedną Kubę po czczącą swojego ukochanego przywódcę Koreę Północną), których zachowanie przez długi okres wojny kształtuje wychowanie. Dla przykładu na Ukrainie na rozkaz dowódców żołnierze zaczną praktykować „dziesiątkowanie”, czyli zabijanie, co dziesiątego kompana, a stęsknione za dostępem do wszystkich udogodnień współczesnego życia Stany Zjednoczone nie zawahają się przed spożywanie mięsa swoich zmarłych kolegów. Natomiast wszystkie kraje świata zostaną zmuszeni, nie z wyboru, ale z konieczności, wykorzystać pomysł pewnego uczonego do zatrzymania hordy żywych trupów. Sposób tak prosty, że aż przerażający: wykorzystywanie cywilów do odwrócenia ich uwagi. Oczywiście zapatrzona w swój własny gatunek ludzkość wkrótce poczyni spory krok naprzód – zacznie współpracować (a nie jak na początku wojny wykorzystywać) ze zwierzętami, szczególnie psami, które notabene bardzo przyczynią się do ostatecznego zwycięstwa ludzkości. Po wielu trudach i znojach ludzkość znów będzie przodującym gatunkiem na Ziemi, powróci również kapitalizm, a pieniądz odzyska swoją wartość – dla jednych krajów będzie to zbawiennie, ale należy pamiętać, że niektóre społeczeństwa pomimo nieustannie czyhającego niebezpieczeństwa nauczyły się godnie egzystować w tych nieludzkich warunkach – jeśli tylko przed wojną nie wykazywali obsesyjnej miłości do materializmu.

O książce Brooksa mogłabym pisać w nieskończoność, ponieważ posiada taki ogrom pouczających, wręcz moralizatorskich (ale niezwykle trafnych w swej wymowie) wątków, że chyba każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Jeśli o mnie chodzi najmocniej ukontentowały mnie ustępy polityczne, socjologiczne i psychologiczne (najbardziej przygnębiające w swej wymowie), a szczególnie zmęczyły rozwlekłe opisy nowoczesnych sprzętów, taktyki wojennej i broni, co wcale nie znaczy, że ktoś inny nie odnajdzie się akurat w tych wątkach. Jeśli gustujecie w dojrzałej prozie, pełnej drobiazgowych, ale rzadko nużących opisów na temat jakże prawdopodobnej hipotetycznej wojny z żywymi trupami to zapraszam do lektury. Nie żałuję czasu poświęconego na przeczytanie ani jednej stronicy „World War Z”, a wręcz przeciwnie – jestem wniebowzięta, że przyszło mi zapoznać się ze znakomitym piórem Maxa Brooksa.

http://horror-buffy1977.blogspot.com/
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.