Koszyk 0

Wiosenna petarda

Czas rozbłysnąć na wiosnę jak sylwestrowe fajerwerki. Oto przepis na spektakularną metamorfozę.

Chciałabyś wyglądać jak noworoczna petarda, ale chwilowo bliżej ci raczej do zepsutej zapalniczki... Nie przejmuj się, o tej porze roku mało kto wygląda kwitnąco. Przepis na udaną metamorfozę jest jednak prosty i bardzo przyjemny. Dodaj do siebie: książkę, coś dobrego do jedzenia, szczyptę ruchu i voilà!

Krok pierwszy: jak to robią inni

Na początek zawsze warto posłuchać kilku życzliwych rad. Sięgając po książki, możesz się dowiedzieć, jak to robią inni, co w ich przypadku zadziałało, a co nie. Nie wszystkie sposoby wykorzystasz, niektóre wydadzą ci się śmieszne, ale kilka z nich okaże się prawdziwym strzałem w dziesiątkę. Poszukaj książek takich osób jak Anna Lewandowska, która sama przeszła długą drogę do idealnej sylwetki i zdrowej diety. Ona dobrze wie, na jakie rafy możesz trafić, i poradzi, jak się przed nimi ustrzec. Ponadto zajmuje się dietetyką zawodowo (wspomaga piłkarzy w ich zmaganiach), dlatego może ci przekazać trochę wiedzy teoretycznej. Radzimy też zajrzeć do książki Karoliny Szaciłło „Karolina na detoksie. Oczyszczenie organizmu w 7 dni”, której opowieść brzmi jak historia nas wszystkich: co dieta, to porażka. Na szczęście z pomocą partnera Maćka udało jej się zrzucić 20 kilogramów. Warto sprawdzić, jak to zrobiła.

Krok drugi: detoks

No dobrze, od samego czytania twoje życie się nie zmieni. Kolejny krok, który proponujemy, to usunięcie z organizmu, diety i lodówki tego, co zbędne lub wręcz szkodliwe: konserwantów, toksyn, niedobrych nawyków (żegnaj, palenie!, żegnajcie, ciastka!). Zacznij od detoksu i porządków w diecie. Wyrzuć z niej cukier w każdej postaci, jedz prosto i czysto, a odzyskasz energię i… smak, który straciłaś, jedząc za dużo, za często i za słodko. Po takim detoksie zwykły banan będzie smakował jak ambrozja. Oczyszczenie ze wszystkiego, co niepotrzebne, pozwoli ci usłyszeć sygnały, które wysyła twoje ciało. Dlaczego jesteś zmęczona? Czy trapią cię dolegliwości, które podobno są normalne, gdy się jest „w pewnym wieku” (jak zgaga czy uczucie pełnego brzucha)? Wielu z nich można się pozbyć, stosując odpowiednią dietę. Zajrzyj na przykład do „Jaglanego detoksu” Marka Zaremby, gdzie znajdziesz mnóstwo przepisów na dania poprawiające wygląd i samopoczucie oraz porad dotyczących najbardziej kłopotliwych dolegliwości.

Krok trzeci: kuchnia

Co dalej? Przemyśl swoją dietę. Ograniczanie kalorii ani głodówki nie są dobrym rozwiązaniem, bo nie służą organizmowi, a przede wszystkim rzadko działają. Lepiej postawić na bardzo zdrowe, nieprzetworzone produkty i pozwolić organizmowi robić swoje. Jakie są opcje? Na przykład rośliny. Coraz więcej badań naukowych dowodzi, że dieta oparta na roślinach ma bardzo dobry wpływ na organizm, a nawet pomaga leczyć choroby cywilizacyjne. W książce „Kuchnia dla biegaczy. Siła z roślin” (książka jest nie tylko dla sportowców!) znajdziesz dziesiątki prostych przepisów, których autorzy nie wydziwiają z egotycznymi składnikami i skomplikowanymi recepturami, ale pokazują, jak zestawić to, co ma się akurat pod ręką. Jeśli jednak nie chcesz zmieniać swojej diety drastycznie, sięgnij po „Dieta Fit. Kuchnia według Natalii Gackiej” mistrzyni świata w fitnessie sylwetkowym, która podaje nie tylko gotowe jadłospisy, przepisy, ale uczy też zasad zdrowego odżywiania.

Krok czwarty: rusz się

Czym byłaby wiosenna przemiana bez sportu? Zachęcamy jednak, żebyś nie traktowała ruchu jako narzędzia do spalania kalorii, pozwalającego schudnąć. Chodzi o to, żeby się wyszaleć, bo twoje ciało kocha aktywność. Stanie się piękne i szczęśliwe, gdy tylko pozwolisz mu się ruszać. Ważne są nie godziny spędzone w siłowni, trzymanie się ścisłych planów, ale systematyczna aktywność, robienie czegoś. Na przykład bieganie. Nikt nie każe ci startować w maratonach. Posłuchaj Anny Pawłowskiej-Pojawy. Pracuje, jest mamą, a mimo to znajduje czas na bieganie po lesie. Bo to ją uszczęśliwia. Dlatego jeśli potrzebujesz sportowej inspiracji, sięgnij po jej „Bieganie. Kobieca strona mocy”, gdzie bardzo dokładnie wyjaśnia, o co biega w bieganiu.

Krok piąty: żyj!

Na koniec nie pozostaje ci nic innego, tylko zacząć cieszyć się życiem.