Koszyk 0
Opis:
Niezaprzeczalnie sensacją wydawniczą 2015 r. jest w Iskrach nigdy nieopublikowana powieść Marka Hłaski /Wilk/, która była jego debiutem literackim, choć na publikację musiała czekać sześćdziesiąt dwa lata. ''''Wilk" to historia chłopaka z Marymontu, dorastającego w dwudziestoleciu międzywojennym. Rysiek Lewandowski mieszka w biednej dzielnicy. Środowisko lumpenproletariatu to głównie zł ... odzieje i bezrobotni, bezustannie szukający okazji do zarobienia kilku groszy. Młody człowiek, zapatrzony w westerny, szuka dla siebie szlachetnego wzorca do naśladowania, aby zmienić otaczające go realia. Śni o lepszym życiu, nie do końca wiedząc, czym to „lepsze życie” ma być. W 2015 r. ukażą się dwie wersje powieści: popularna i naukowa. Pierwsza opatrzona zostanie obszernymi przypisami. Wersja naukowa natomiast zawierać będzie, poza samą powieścią, wstęp historycznoliteracki wyjaśniający genezę "Wilka", a także podejmujący próbę przybliżenia struktury dzieła. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Iskry
  • miękka
Mniej Więcej
  • Marek Hłasko
  • 2015
  • 1
  • 348
  • 195
  • 125
  • 97883244-0407-0
  • 9788324404070
  • ZCSMG

Recenzje czytelników

Samotny Wilk chodzący własnymi drogami.

Ocena:
Autor:
Data:
Nie wyobrażam sobie, jak można nie znać Marka Hłasko. Chociażby ze słyszenia powinno się kojarzyć go z lekcji polskiego lub biblioteki. Ja sama ze wstydem muszę przyznać, że poznałam go późno, bo zaledwie kilka lat temu. Nigdy nie pisał o łatwych rzeczach. W jego twórczość trzeba było się wgryźć, a niektórzy łamali sobie na tym zęby. Jak mogłabym go określić jako czytelniczka? To dla mnie polski James Dean. Tak jak jego bohaterzy – romantycznym buntownikiem. Miał w twarzy tajemnicę ... którą przekładał na karty swoich książek. Warto tu wspomnieć, że na uwagę zasługuje również jego dorobek scenarzysty filmowego. Przywołajmy tutaj chociażby „Ósmy dzień tygodnia” z 1958 roku czy „Baza ludzi umarłych” z tego samego roku. Jest to autor, którego na pewno warto znać. Czy „Wilk” – pełnowymiarowy debiut odkryty długo po śmierci artysty – jest dobrym początkiem odkrywania jego twórczości?



Prozaik i scenarzysta filmowy. Szybko zyskał sławę najzdolniejszego pisarza młodego pokolenia. Był legendarną postacią, symbolem nonkonformizmu. W życiu osobistym upodabniał się do bohaterów swych utworów, romantycznych, twardych outsiderów, którzy stali się dla jego pokolenia symbolami rozczarowania rzeczywistością lat 50. Jego idolami byli Humphrey Bogart i Fiodor Dostojewski. Jego proza stała się wyrazem sprzeciwu wobec schematyzmu i zakłamania literatury socrealistycznej. Opowiadał o buncie natury moralnej. Znakomicie opisywał środowisko społecznych nizin, w którym panuje beznadzieja i cynizm. Jego bohaterowie żyją marzeniami o zmianie, ale marzenia te zawsze okazują się płonne. W Polsce zakaz druku jego utworów obowiązywał przez 20 lat. Był także współscenarzystą filmów Koniec nocy (1957), Pętla (1957), Spotkania (1957), Ósmy dzień tygodnia (1958) i Baza ludzi umarłych (1958).

Niezaprzeczalnie sensacją wydawniczą 2015 r. jest w Iskrach nigdy nieopublikowana powieść Marka Hłaski Wilk, która była jego debiutem literackim, choć na publikację musiała czekać ponad sześćdziesiąt lat. Wilk to historia chłopaka z Marymontu, dorastającego w dwudziestoleciu międzywojennym. Rysiek Lewandowski mieszka w biednej dzielnicy. Środowisko lumpenproletariatu to głównie złodzieje i bezrobotni, bezustannie szukający okazji do zarobienia kilku groszy. Młody człowiek, zapatrzony w westerny, szuka dla siebie szlachetnego wzorca do naśladowania, aby zmienić otaczające go realia. Śni o lepszym życiu, nie do końca wiedząc, czym to „lepsze życie” ma być. W 2015 r. ukazały się dwie wersje powieści: popularna i naukowa. Pierwsza opatrzona została obszernymi przypisami. Wersja naukowa natomiast zawiera, poza samą powieścią, wstęp historycznoliteracki wyjaśniający genezę Wilka, a także podejmujący próbę przybliżenia struktury dzieła.

Ta książka nie jest dla wszystkich. Przez pierwsze kilkadziesiąt stron było mi ciężko się wciągnąć. Niewątpliwie utrudniał mi w przyswojeniu nieco archaiczny język, teraz już niespotykany. I nie chodzi tylko o nieznane słowa, które wyszły z użytku, ale również konstrukcję zdań. Jeśli przeskoczycie to i się przyzwyczaicie – potem lektura była czystą przyjemnością. Postacie genialnie skrojone. W atmosferze wszechogarniającej biedy i smutku wybijają się swoją autentycznością. Czy łatwo mi było czytać o tych czasach, kiedy śmierć czaiła się za rogiem, a głód był codziennością? Nie. Klimat mocno uwrażliwia, więc myślę, że każdy powinien sięgnąć po tę powieść. Ta książka wryła mi się w pamięć. Minęło już trochę czasu, odkąd zakończyłam czytanie, ale wciąż powracają do mnie bohaterowie, sceny, konkretne zdania. Czuję też zimno. Takie jak na ulicy, gdzie mieszkają postacie. Zupełnie jakbym to ja, a nie oni, biegała w dziurawych butach, zrobionych ze szmat, w mrozie i głodna. Strasznie ciężki to świat, a jednak piękny. Bo ludzie wierzyli, że „i ludzie będą inni… Piękniejsi, lepsi, bez złości…” Najbardziej chyba zdumiewające jest to, iż Hłasko był zaledwie 19-letnim chłopcem, bo jeszcze nie mężczyzną, kiedy kreślił tę bolesną i brutalną rzeczywistość. Nie wyobrażam sobie, co czuł i widział oczyma wyobraźni, kiedy tworzył.

Książka dla każdego – uwrażliwia, otwiera oczy i uczy. Marek Hłasko – mistrz słowa, geniusz opowieści.



„Matka patrzyła za nimi, jak ginęli za potockim rogiem: ojciec wysoki i ciężki, Budziejewski, człowiek wesoły jak ktoś, kto zawsze gwiżdże, że jakoś tam będzie, i Rączyn Janek, co głupio politycznie siedział. Budziejewska żona taż prowadziła ich krzyżem i dobrym spojrzeniem, jak tak człapali w coraz gęstszym przy końcu pochyłej ulicy błocie. A jesień była już późna, zewsząd osadzana przez zimę i jeszcze raz – coraz zimniej i głodniej.

Rysiek przesiedział zimę w domu jak stary dziad, co gnaciska sobie wygrzewa, tylko że przy wystygłym piecu. Przesiedział, bo z butów zostały tylko blaszki zdarte, a z zarobków ojca nie zostawało już na nic.”
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Wilk

Ocena:
Autor:
Data:
Przedstawiam państwu debiutancką powieść Marka Hłasko pt. ,,Wilk". Historia tej książki sięga lat 50.
19-letni wówczas autor postanowił przenieść opowieść o Ryśku Lewandowskim w lata przedwojennej Warszawy. Dzielnica Marymont, to osiedle położone w granicach Bielan i Żoliborza. Tuż przed II wojną światową na Bielanach budowano budynki mieszkalne, głównie drewniane, jednorodzinne gdzie podczas wojny Niemcy podpalali, a mieszkańców rozstrzeliwali na miejscu ... Znaczna część zabudowy uległa zniszczeniu. Po wojnie zaczęto tę dzielnicę odbudowywać, pojawiło się dużo zabudowań prowizorycznych, skleconych z cegły rozbiórkowej. Obecnie Bielany zostały przyłączone do Żoliborza.

Autor książki świetnie opisał realia i krajobraz tamtych dni przedwojennych, a nie mógł tego wiedzieć, bo żył w latach 50. Dużo rozmawiał z mieszkańcami pamiętającymi lata wojenne, jak również świetnie opisał słownictwo i żargon, jakim posługiwali się mieszkańcy.

Dzieje Ryśka Lewandowskiego, biednego chłopca z dzielnicy Marymont, do złudzenia przypominają losy Kamila Kuranta, głównego bohatera filmu ,,Życie Kamila Kuranta w 20-leciu międzywojennym".

Środowisko Ryśka to głównie złodzieje i bezrobotni, szukający okazji do zarobienia paru groszy. Młody chłopak mocno wpatrzony w amerykańskie westerny, marzy o lepszym życiu. Czy te dziecięce marzenia Ryśka się spełnią? Czy pożegna się z marymoncką dzielnicą? Czy odmieni swój los?

Najsilniejszą stroną utworu jest odtworzenie realiów przedwojennego Marymontu. Autor zachował język mieszkańców (choć niektóre teksty są dość ostre) książkę czyta się z wielkim zainteresowaniem. Opisany krajobraz oraz dokładne rozrysowanie przestrzeni miasta, stanowią bezcenną wartość utworu. Dziś miejsce gdzie toczy się akcja utworu to głównie blokowiska.

Książka w miękkiej oprawie, zawiera ponad 300 stron i 12 rozdziałów. Okładka ukazuje zabudowania z lat przedwojennych, lub tuż zaraz po wojnie, bo tramwaj który jedzie z napisem Marymont i cyfrą 15 to wczesne lata powojenne, ponieważ dopiero po wojnie zaczęto budować linie tramwajowe. Przednia strona książki nie jest kolorowa, tylko czaro - biała, bo rzeczywistość po wojnie była szara, ponura i jak autor pisze ,,uliczka była brudna.." Tak właśnie zaczyna się debiutancka powieść.

Książka przeznaczona głównie dla młodzieży, ale nie tylko bo dorośli jak najbardziej powinni przeczytać ten utwór, aby odtworzyć i poznać klimat i środowisko ludzi mieszkających w slumsach przedwojennych.

Zachęcam gorąco do lektury.

Moja ocena 10\10
Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.