Koszyk 0
Opis:
Więzień Labiryntu to pierwszy tom bestsellerowej trylogii porównywanej do Igrzysk Śmierci czy serii Gone. Dla wielu czytelników jest to najlepsza trylogia od czasu Igrzysk Śmierci Suzanne Collins. Więzień Labiryntu od wielu tygodni okupuje światowe listy bestsellerów, prawa wydawnicze zostały sprzedane na całym świecie, a wkrótce rozpoczną się zdjęcia do filmu na podstawie książki, za co odpowiedzialna ma być sama Catherine Hardwickle, reżyserka przebojowego cyklu "Zmierzch" ... Więzień Labiryntu to jedna z najbardziej wciągających i nasyconych akcją książek ostatnich miesięcy, która trzyma w napięciu od początku aż do ostatniej strony. Kiedy Thomas budzi się w ciemnej windzie, jedyną rzeczą jaką pamięta jest jego imię. Kiedy drzwi się otwierają jego oczom ukazuje się grupa nastoletnich chłopców, która wita go w Strefie - otwartej przestrzeni otoczonej wielkimi murami... Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • James Dashner
  • 2011
  • 1
  • 422
  • 205
  • 140
  • 978-83-61386-10-0
  • 9788361386100
  • ZASQ5
  • 17-99 lat

Recenzje czytelników

Więzień labiryntu

Ocena:
Autor:
Data:
Regularnie, raz w miesiącu, do otoczonej kamiennym, ruchomym labiryntem Strefy, trafia chłopiec. Budzi się w ciemnej windzie, zwanej Pudłem i nie pamięta nic z wyjątkiem własnego imienia. Cała reszta wspomnień jest zamazana i w zasadzie trudno sobie cokolwiek przypomnieć. Życie w Strefie nie jest łatwe, ale idzie się przystosować. Sprawna organizacja i dokładny podział obowiązków gwarantują, że chłopcy będą mieli co jeść i gdzie spać. Co rano labirynt się otwiera, a na noc zamyka ... Układ korytarzy ulega ciągłej zmianie. W myśl żelaznego zakazu nikt nie zostaje w labiryncie po zmroku, bo czyhają tam Bóldożercy; dziwaczne monstra będące połączeniem maszyn i zmutowanych ślimaków. Wszędzie, bardzo szybko, przemykają małe stworzenia zwane przez Streferów żukolcami, emitujące czerwone smugi światła, przez które to najprawdopodobniej Stwórcy obserwują chłopców.

Do takiego miejsca z pustką w pamięci trafia któregoś dnia nastoletni Thomas. Stali bywalcy witają go z mieszanymi uczuciami, jedni przyjaźnie, inni wrogo. Tymczasem bohater nie potrafi powstrzymać się od zadawania pytań, nie może też pozbyć się uporczywego wrażenia, że już kiedyś tu był.

Sytuacja pogarsza się, gdy niedługo po Thomasie, w windzie przybywa na wpół przytomna dziewczyna. Dla Streferów to szok, nie tylko dlatego, że jest to pierwsza dziewczyna w tym miejscu. Teresa przynosi ze sobą wiadomość, która budzi wśród mieszkańców labiryntu niepokój i strach przed tym, co może nadejść.

Potem wydarzenia następują po sobie lawinowo, a każdy kolejny rozdział coraz mocniej wzmaga napięcie czytelnika.

Kto umieszcza chłopców w labiryncie? Czy w którymś miejscu znajduje się wyjście? Czy warto w ogóle ryzykować życiem i szukać tego, czego być może nie ma, czy też może lepiej zostać w Strefie, zwłaszcza gdy nie wie się na pewno, czy istnieje coś poza labiryntem?

Pomysł uwięzienia bohaterów w zamkniętej przestrzeni, pełnej niebezpieczeństw jest ostatnio bardzo popularny, zarówno w literaturze i filmie.

Pierwszym moim skojarzeniem, które mi się nasunęło był film V. Natali Cube, w którym to bohaterowie szukają wyjścia z klaustrofobicznego i pełnego pułapek ogromnego sześcianu. Nie wiadomo, kto i po co ich tu umieścił. Stopniowo do głosu dochodzą ich najgorsze instynkty, zaś najgorsze jest to, że bohaterowie nie dostrzegają oczywistego: tylko zgodna i sprawna współpraca daje im szansę na wyjście z tego cało.

Drugie skojarzenie to ostatnio przeze mnie czytany Las Zębów i Rąk, gdzie autorka kładła szczególny nacisk na to, że tylko wewnątrz jest względnie bezpiecznie, bo poza ogrodzeniem czają się żądne krwi potwory.

Oczywiście wspólna cecha tych wszystkich historii, to dotknięte zniszczeniem, katastrofą lub epidemią "zewnątrz" i dość smutny fakt, że prawdziwe kłopoty, wbrew pozorom, zaczynają się dopiero po trudnym i pełnym poświęceń opuszczeniu bezpiecznej enklawy.

Tym, co najlepiej udało się autorowi powieści, jest klimat tajemnicy i niewiadomego. Rzeczywistość obserwujemy oczyma Thomasa, który bardzo chciałby sobie pewne rzeczy przypomnieć, bo czuje podskórnie, że jego przybycie tutaj nie jest przypadkowe. Autor daje czytelnikowi bardzo skąpe informacje na temat motywów, jakimi kierowali się Stwórcy i przyznam, że tak uporczywe trzymanie czytelnika w niewiedzy ma swój niezaprzeczalny urok. Pozwala bowiem na snucie domysłów i własnych teorii, które potem można porównać z tym, co przygotował dla nas autor.

Bardzo dobrze zostali wykreowani bohaterowie. Sposobem wysławiania się oraz zachowaniem przypominali mi takich "młodych starych". Ich zaradność i umiejętność przystosowania się do życia w labiryncie, a jednocześnie zgorzknienie charakterystyczne raczej dla ludzi starszych, spowodowało, że byli dla mnie, jako czytelnika, niesamowicie wiarygodni. Właśnie tacy powinni być książkowi bohaterowie.

Na uwagę zasługuje również żargon, jakim posługują się mieszkańcy Strefy. Początkowo trudno było mi się do tego przyzwyczaić, jednak po dłuższym zastanowieniu doszłam do wniosku, że to również uwiarygodniało cały świat przedstawiony i nadawało mu specyficznego klimatu.

Więzień labiryntu rozpoczyna trylogię o tym samym tytule i jak można się łatwo domyślić, jest to dopiero początek zmagań bohaterów z tajemniczą organizacją DRESZCZ oraz tym, co znajduje się poza murami kamiennej plątaniny korytarzy.

Powieść polecam czytelnikom lubiącym dobre historie osnute mgłą tajemnicy. Ciekawa fabuła i obrazowy sposób opowiadania nie pozwolą Wam się nudzić.

Jeśli o mnie chodzi, to bardzo chętnie przeczytam część drugą, jeśli bowiem pierwsza była tak dobra, to w drugiej może być tylko lepiej.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Lektura dla każdego!

Ocena:
Autor:
Data:
Przeczytawszy utwór Dashnera, zastanawiałam się nad tym, dlaczego trylogia została okrzyknięta najlepszym dziełem od czasu Igrzysk Śmierci. Czy to możliwe, by coś dorównywało kultowemu dziełu Suzanne Collins? Teraz wiem, że tak! Chociaż osobiście bardziej Więźnia Labiryntu porównałabym pod względem klimatu z przerażającą Otchłanią Gordona Smitha, lub filmem Cube, w którym wizja pojawienia się nagle w nieznanym, zamkniętym pomieszczeniu mnie przeraża ... Twórczość Dashnera jest niezwykła – pisarz tworzy świat pełen tajemnic, ukrytej grozy, obezwładniającej trwogi. Potrafi manipulować emocjami czytelnika, zmusić go do odczuwania tego, co bohaterowie powieści – przerażenia i rozpaczy.

Szczerze mówiąc, przenigdy nie chciałabym się znaleźć w świecie, który stworzył autor Więźnia Labiryntu. Wizja tej rzeczywistości napawa mnie lękiem, ale i jednocześnie fascynuje, co wydaje się być dosyć wybuchową mieszanką odczuć. Jedno jest pewne – tej lektury nie można pominąć, a kiedy już poznajemy bohaterów i ich losy, nie można przestać o nich myśleć. Zakończenie zaś zagwarantuje wrażenie podobne do jazdy kolejką górską – mamy ochotę krzyczeć, w dużej mierze z rozpaczy. Lekturę polecam każdemu bez względu na wiek – nie pożałujecie! Dlatego też pierwszy tom trylogii Jamesa Dashnera oceniam jako wybitny, dając zasłużone 6/6!
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.