Koszyk 0
Opis:
Akcja powieści toczy się w Szczecinie i w Kopenhadze, gdzie na co dzień pracuje komisarz Olaf Potocki, któremu przyjdzie zająć się sprawą sięgającą korzeniami lat 50. Punktem wyjścia jest historia niejakiego Leona Ciesielskiego - jednego z bossów ówczesnego półświatka Szczecina, zmuszonego w 1968 roku do wyjazdu z kraju. Bezpośrednim zaś zaczynem jego niezwykła, nawet jak na 92 letniego obecnie starca, prośba skierowana do bratanka ... Leona Ciesielskiego Juniora o załatwienie miejsca na szczecińskim cmentarzu i znalezieniu kobiety, która odegra rolę wdowy. Młody człowiek postanawia spełnić tę nieoczekiwaną prośbę, szybko jednak przekonuje się, że to nie była słuszna decyzja... Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Mirosław Salski
  • 2014
  • 1
  • 328
  • 210
  • 135
  • 978-83-7835-268-6
  • 9788378352686
  • ZBB63

Recenzje czytelników

Zagadka kryminalna ubarwiona humorem

Ocena:
Autor:
Data:
Pewnego dnia nasz bohater Leon Ciesielski Junior dostaje maila z dość oryginalną prośbą od swego stryja. Z racji tego, że dawno niewidziany stryj dobiega już sędziwego wieku - 92 lat pragnie wreszcie po śmierci powrócić do ojczyzny i zostać pochowanym na Centralnym Cmentarzu w Szczecinie. To jednak nie jedyna "dziwna" zachcianka stryja. Bratanek ma za zadanie znaleźć również fałszywą wdowę... Do czego doprowadzi go wypełnianie niecodziennej prośby stryja ...

Taki jest początek przygód Leona Ciesielskiego Juniora, które wraz z zagłębianiem się w lekturę stają się coraz bardziej ciekawe i wciągające. Jego życie bardzo się zmienia w trakcie powieści. Aż sama zapragnęłam, aby i mnie się taka historia przydarzyła pewnego dnia. Tajemnica goni tajemnicę, wielowątkowość wymaga od czytelnika wzmożonej uwagi, aby nie przegapić żadnego ważkiego szczegółu. A tych tutaj zapewniam, że nie brakuje.

W trakcie lektury poznajemy dość niecodziennych bohaterów. Sam ich wygląd zewnętrzny niekiedy wywołuje uśmiech na twarzy. Niektórzy z nich mają tak zabawne przezwiska, że jeszcze przez długi czas po zakończeniu lektury na samo ich wspomnienie wybucham śmiechem. Bohaterowie to kolaż postaci różnej narodowości, religii, orientacji seksualnej, płci, zawodów... Istne pomieszanie z poplątaniem.

Do tego dochodzą wątki historyczne, tajemnicze miejsca usytuowania fabuły, niespodziewane zwroty akcji, ironia, humor, ciekawe dialogi, romans i oczywiście jak na każdy dobry kryminał przystało - trup. Podróżujemy z bohaterami z Grójca poprzez Szczecin do Kopenhagi. Cofamy się wraz z nimi w czasie i poznajemy szczegóły prawdziwych wydarzeń. To z pewnością spowodowało, że historia stała się dla mnie bardziej wiarygodna i poprzez to niezwykle intrygująca.

Dla tych właśnie powodów warto zagłębić się w lekturze i wraz z bohaterami próbować rozwikłać tajemniczą intrygę. Nie nudziłam się ani przez chwilę podczas tej lektury. To dobre antidotum na trudy dnia codziennego. Ten niecodzienny kryminał mnie nie rozczarował i polecam go każdemu kto lubi rozwiązywać ciekawe sprawy i przy okazji nieźle się przy tym ubawić.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Szczecin górą

Ocena:
Autor:
Data:
Mirosław Salski to dziennikarz telewizyjny. Zadebiutował tomem opowiadań „Las oszustów”. W 2005 roku za powieść „Kawaler z odzysku” dostał wyróżnienie w ogólnopolskich konkursie Bellony. Wykłada dziennikarstwo na Uniwersytecie Szczecińskim.

Szczecin jako miasto zawsze mnie intrygowało, dlatego z ogromna chęcią sięgnęłam po kryminał „Wielbłąd przy bramie”. Główny bohater to Leon Ciesielski Junior. Pewnego dnia zaskakuje go mail od jego stryja z dość ciekawą treścią ... a mianowicie sędziwy już pan (92 lata) przebywający zagranicą ,pragnie po swojej śmierci być pochowany w ojczyźnie na Centralnym Cmentarzu w Szczecinie. Prośba może nie jest aż tak nietypowa , lecz zawiera jeszcze polecenia znalezienia fałszywej wdowy, która by go na pogrzebie mocno opłakiwała. I jak tu nie podjąć się tak tajemniczego zlecenia? Główny bohater na pewno nie jest świadom tego w co wdeptuje i w jakie sprawy będzie zmuszony się mieszać.
Fabuła co prawda nie jest najszybsza i zawiera mnóstwo wątków, które niestety nie wszystkie są wyjaśnione ale jak pisze sam autor „nie wszystko musi być dopowiedziane”. Leon Ciesielski Junior w Szczecinie przepada na amen. Mało, że zaczyna być pod niesamowitym urokiem Agaty – pracownicy zarządu cmentarza, to również poznaje policjanta (co prawda emerytowanego) , inspektora Wadę, który skutecznie zmienia mu znane dotąd oblicze zwariowanego stryja. Okazuje się, że niekoniecznie zamieszkuje on w Toronto, a przebywa dużo bliżej w Kopenhadze. Na dodatek wszystko wskazuje na to, że ma on coś wspólnego z kradzieżą w sklepie Baltona, kiedy to łupem złodziei padła duża ilość zegarków Atlantic. Pobyt zagranicą wydaje się być tak naprawdę ucieczką stryja.
Autor stosuje styl mocno opisowy, miałam w pewnym momencie wrażenie, że moja znajomość gatunków drzew jest znikoma w porównaniu z tymi istniejącymi na szczecińskim cmentarzu. Ogólnie Szczecin tez stał mi się jakby bliższy, co zdecydowanie zachęciło mnie do wizyty w nim i na własne oczy skonfrontowania paru rzeczy. Ogromnie spodobał mi się wątek wykorzystania autentycznej historii kradzieży, oj nietanich zegarków. Świetnie on pełni swoją rolę dodatkowo mieszając już i tak poplątaną miejscami fabułę.

Trzeba jeszcze zaznaczyć, że autor ma swój osobliwy styl pisania i troszkę to trwało, zanim zaczęłam w pełni uczestniczyć w wydarzeniach.
Humor „Gangu Olsena” nie zawsze był mi do końca jasny, a tutaj przydałoby się go świetnie rozumieć. Jednak to wszystko powoduje nasza wzmożoną uwagę i czytelnik stara się powiązać pewne fakty i próbować rozwiązać zagadkę. Tajemnic jednak jest mnóstwo i niełatwo się z nimi rozprawić. Fabułę świetnie urozmaicają kolorowe postacie występujące w powieści. Poprzez duńskiego policjanta z filozoficznym charakterem Olafa Potockiego, emerytowanych przedstawicieli polskiej władzy Generała i Wady i atrakcyjną Agatę. Jest to przegląd niesamowitych osobowości, które na dodatek mają zdolność wywoływania uśmiechu na twarzy czytelnika. Najważniejsza jednak jest tutaj zemsta, która nie pozwala o sobie zapomnieć.. Pod przykryciem humoru, odrobiny prześmiewczych elementów, autor przypomina o tym co tak ludzkie. Nic nie może ujść płazem a zemsta jest jak lek na skołataną duszę.
Czuję się w pełni usatysfakcjonowana po przeczytaniu powieści Pana Salskiego. Tekst na pewno nie jest tuzinkowy, wymaga wykonania pewnej pracy umysłowej lecz również czytając go można świetnie się odprężyć. I przecież o to chodzi. Polecam !!












Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena