Koszyk 0
Opis:
Drugi tom Spętanych przez bogów, ciąg dalszy opowieści o przeklętej miłości współczesnych nastolatków - potomków greckich bogów - połączonych przeznaczeniem, rozdzielonych klątwą antycznych bogiń zemsty. Helena wie już, że tylko ona - potomkini Heleny Trojańskiej - może przerwać odwieczny cykl zemsty i uwolnić od klątwy siebie i swoją boską rodzinę. Nocą wędruje przez bezkresną krainę Podziemia. W dzień walczy z potwornym zmęczeniem i coraz bardziej traci siły - fizyczne i duchowe ... Nie dałaby rady wracać tam co noc - gdyby nie Lucas. Lecz Lucas bardzo się zmienił i Helena nie jest już pewna jego uczuć. Czy Orion, nowy chłopak w szkole, pomoże jej walczyć dalej i powstrzymać gniew Furii? Świat antycznych bogów coraz bardziej przenika się ze światem śmiertelników, a życie Heleny pogrąża się w chaosie. Lecz najgorsza jest świadomość, że nie potrafi zapomnieć o Lucasie... i że wciąż myśli o Orionie. Że kocha ich obu. Czy jest gotowa oddać za nich życie? Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Amber
  • miękka
Mniej Więcej
  • Josephine Angelini
  • 2012
  • 1
  • 368
  • 205
  • 130
  • 978-83-241-4340-5
  • 9788324143405
  • ZALN1
  • 17-99 lat

Recenzje czytelników

W Hadesie

Ocena:
Autor:
Data:
"Im więcej czytały, tym bardziej były przekonane, że połowa źródeł o Hadesie została stworzona przez średniowiecznych skrybów na ciężkich prochach.
-Widziałaś kiedyś w Hadesie mówiące szkielety koni?
-Nie. Ani jednego mówiącego szkieletu. Nawet końskiego.
-Myślę więc, że możemy odłożyć to na kupkę 'zdecydowanie na haju'."

"Wędrówka przez sen" jest drugim tomem niesamowitej trylogii z wątkami mitologicznymi "Spętani przez bogów" ... Docenić należy wydawcę za inwencję twórczą podczas tworzenia opisu książki, pomimo że w moim odczuciu jest nieadekwatny do losów bohaterów, które możecie poznać na stronach powieści. Ale aby napisać zupełnie inną historię niż ksiażka opowiada – trzeba mieć talent. Wiele osób po przeczytaniu go, od razu zadeklarowało, że poprzestanie na jednym tomie. Dlaczego to? Otóż, jak możemy przeczytać Helena poznaje w szkole nowego kolesia i... takie tam. Brzmi typowo aż do bólu i.... zniechęcająco. Sama miałam wielkie obawy, ale kupiłam książkę w promocji i z dużą wątpliwością rozpoczęłam lekturę. Można się tam natknąć na kilka błędów wynikających ze zmiany tłumacza. Ale nagle szok. Co jeżeli Orion nie pojawi się w ogóle w szkole dziewczyny, a uczucie między nimi nie jest tak proste, jak podsumowano to w opisie?

"Piekłu niepotrzebne były jeziora ani płomienie, żeby torturować. Czas i samotność zupełnie wystarczały."

Noc w Podziemiu trwa wiecznie, a Helena wraca tam każdego wieczoru i błąka się samotnie umierając z pragnienia. Im gorszy ma nastój, w tym straszniejsze miejsca trafia. Każdego dnia budzi się coraz bardziej wyczerpana, a sytuacja w realnym życiu wcale nie ułatwia jej zadania, którego zgodnie z proroctwem może się podjąć tylko ona.

Josephine Angelini jest młodziutką amerykańską pisarką... z wielkim talentem. Już od początku książki serwuje nam świetne fragmenty z Podziemia, które w poprzedniej części należały do moim ulubionych. Jej styl może nie należy do wybitnych, nie odbiera nam to jednak przyjemności przy czytaniu, a autorka nadrabia to, podając dużo interesujących perełek dotyczących nie tylko rozbudowanej greckiej mitologii, ale również zwyczajów i historii starożytnych. Uwielbiam książki, które zawierają motywy mitologiczne, a jeszcze bardziej samą mitologię, jednak czasami nawet gdy pojawia się taki temat, a reszta powieści jest kiepska, to nawet mity sytuacji nie ratują. W tym przypadku oczywiście tak nie było, ponieważ Josephine Angelini dodała do tego niesamowitą fabułę i akcję.

Książka w najmniejszym stopniu nie zasługuje na miano nudnej, bo dzieje się bardzo dużo. Chociaż bywały momenty, gdzie gubiłam się, ponieważ Helena czasami myśli bardzo chaotycznie, więc zdarzało mi się zatrzymywać i rozmyślać nad niektórymi rzeczami. Wydaje mi się, że nie wszystkie sprawy, o których wiedziała i mówiła Helena były poruszone w książce, ale z drugiej strony podoba mi się, że autorka nie serwuje nam męczącego streszczenia 1 części, co przyznam się, niezmiernie mnie irytuje. Jedno, dwa zdania jeszcze zniosę, ale 3 strony, jak się to czasami zdarza? Tutaj jednak nie ma czegoś takiego, co więcej, jak napisałam, autorka wspomina o sprawach z przeszłości i teraźniejszości bohaterów, których wcześniej nie poruszała, co jest też dla mnie plusem, że nie opisywała( i dalej tego nie robi) każdej mini sekundy życia bohaterów i ich dialogów.

Teraz słówko o bohaterach. Cieszę się, że ich historie są tak wyraziste i prawdziwe. Facet od ciasteczek oreo, Orion nie okazuje się kolejnym płytkim wielbicielem Heleny( chociaż jakieś 20 razy wspomniano, jaka to Helena jest piękna, no ale cóż ;>), a złożoną i ważną postacią, która przyznam się chwyciła mnie za serce. W ogóle wszyscy są bardzo wymiarowi i czytelnik nie ma niejakich uczuć do któregoś z bohaterów. Każda postać z osobna zapada w pamięć, co potwierdza naprawdę dobrą jakość książki i ilość pracy w nią włożoną. I chociaż rodzina Delosów może się wydawać niczym rodzinka Cullenów to wcale tak nie jest... Niby zgadzają się szczegóły kasa, uroda bla bla bla. Jednak historia i fakt, że życie półboga nie jest usłane różami sprawiają, że ich bogactwo, czy uroda jest tylko kroplą wody przy pełnym pucharze wnętrza bohatera.

Koniecznie muszę wspomnieć o humorze! Pierwsza część "Spętanych przez Bogów" była bardziej tragiczna, smutna, a tutaj... wybuchałam śmiechem czytając niektóre opisy i dialogi! Jeden z nich nie dałam na początek. :) Oczywiście nie sprawia to, że całość wyszła w jakimś stopniu komicznie, czy że waga rozgrywających się wydarzeń jest złagodzona. Co to, to nie! Takie momenty są tak zręcznie wplecione w akcje, że są po prostu jej integralną częścią! I uważam, że bez nich książka nie tworzyłaby tak zgranej całości.

No i przyszedł czas na sławetny trójkącik. To naprawdę głębsza sprawa i... "Wędrówka przez sen" nie była by tym samym bez tego wątku. Nie będę spoilerować, trzeba to samemu przeczytać, żeby zrozumieć. Te uczucia nie były narzucone, sztuczne czy dosłownie znikąd wzięte. Przeżywałam wraz z bohaterami nie tylko radosne chwile, ale i chwile smutku, gniewu, miłości i wielu innych uczuć, których nie będę teraz wymieniać. Niezły emocjonalnych wstrząs.. Dawno przy jednej książce nie przeszła przeze mnie tak duża gama uczuć. Jestem całkowicie zadowolona z kontynuacji serii. Autorka dostarczyła mi to czego oczekiwałam i wiele więcej sprawiając, że książkę oceniłam automatycznie na 10/10 na lubimyczytac.pl, a trylogię już uważam, że jedną ze swoich ulubionych i z niecierpliwością będę czekała na kolejny tom!

Mam nadzieję, że rozwiałam wszystkie Wasze obawy i że nie będziecie ociągali się z sięgnięciem po kontynuację "Spętanych przez bogów", ponieważ krótko mówiąc: jest to naprawdę świetna, emocjonująca książka i seria, która zasługuje na uwagę ze względu na nieprzeciętną fabułę i genialne poprowadzenie akcji oraz oczywiście świetnych bohaterów.

Ogólna ocena: 10/10!
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Historia piękniejsza niż Afrodyta i Hera razem wzięte!

Ocena:
Autor:
Data:
„Wiedzieć, czego się chce i mieć dość pewności, żeby powiedzieć to na głos to dwie najtrudniejsze rzeczy w życiu, młoda księżniczko.”

„Jak mam o tobie zapomnieć? Jesteś częścią mnie. Żeby cię zapomnieć, musiałabym zapomnieć o sobie.”


Zaledwie wczoraj dostaliście ode mnie recenzję „Spętanych przez bogów”, czyli pierwszego tomu niesamowitego cyklu Josephine Angelini o potomkach greckich bogów. Dziś zamierzam nieco oprowadzić Was po Podziemiach. Chociaż nie, lepiej będzie ... jeśli zrobi to Helena - w „Wędrówkę przez sen”, czyli drugą części mitologicznych przygód, zdążyła je poznać niezwykle dokładnie. Jest to już drugi tom jest przygód. Wszyscy wiemy, że często kontynuacje wypadają słabiej od pierwszych części. „Spętani…” należą do moich ulubionych książek i wierzcie mi, nie sądziłam, że to w ogóle możliwe, ale tutaj sequel wypadł nawet lepiej!

Wracamy do Heleny tydzień po zakończeniu akcji pierwszego tomu. Dziewczyna wie, że jest Podziemnym Wędrowcem, czyli posiada rzadko spotykaną możliwość schodzenia do Podziemi podczas snu. Zdaje sobie sprawę, że jest jedyną osobą zdolną do uwolnienia Sukcesorów, czyli potomków greckich bogów, od klątwy Erynii wywołującej między nimi nienawiść. Gdyby to było mało, musi pogodzić się z myślą, że jej ukochany Lucas jest również jej kuzynem i, o dziwo, zaczyna traktować ją jak wroga. W końcu przestaje śnić. Traci siły i dosłownie niknie w oczach, przez co coraz trudniej jest jej skupić się na wykonaniu powierzonej misji i wytrzymaniu tortur, które musi znosić w Podziemiu. Niespodziewanie poznaje tam innego wędrowca – Oriona, który wkrótce staje się stałym towarzyszem jej nocnych wypraw.
Gdy w końcu Helena zrozumie, że kocha zarówno niedostępnego Lucasa, jak i tajemniczego Oriona, bogowie wystawią ją na próbę - za którego z ukochanych dziewczyna skłonna byłaby oddać życie?

Tak samo jak pierwsza część, sequel wywołał u mnie całą paletę najróżniejszych emocji. Chciałam jednocześnie śmiać się i krzyczeć, płakać i gratulować bohaterom odwagi (a autorce pomysłu). Wyobrażałam sobie, co musiała czuć Helena podczas każdego spotkania z Lucasem. Miłość na miarę Romea i Julii zostaje zabroniona z kolejnego powodu – dwójka głównych bohaterów jest ze sobą spokrewniona (co, jestem pewna, okaże się bujdą w trzecim tomie… prawda?). Dodatkowo Lucas zaczyna odtrącać ukochaną, nawet gdy to jemu przypada strzeżenie jej przed niebezpieczeństwem. Stanie w nocy na dachu tomu ze świadomością, że Helena wędruje właśnie samotnie po niebezpiecznych Podziemiach, zdecydowanie spełnia swoje zadanie… przynajmniej z romantycznego punktu widzenia. Po wyjaśnienia zapraszam do książki. Próbowałam je jakoś ująć, ale wyszedł mi tak ogromny spoiler, że go wykasowałam. Tym bardziej zachęcam do lektury, bo sceny między tym dwojgiem są przepełnione niezliczonymi emocjami. Czytając, czułam na własnej skórze całe napięcie. Ba!, przy spotkaniu u Delosów, kiedy Lucas nagle ześwirował, wraz z Heleną natychmiast się rozpłakałam. Do tej pory pamiętam, że nawet odruchowo rozmasowałam ramię – tak bardzo wczułam się w bohaterkę. To coś niesamowitego przy trzecioosobowej narracji, którą operuje pani Angelini. Przynajmniej mnie praktycznie nigdy nie zdarza się zżyć z bohaterami przy trzecioosobowym narratorze, a ta seria wszystko zmieniła.

Wracając do tego, co autorka nam przyszykowała - moja wyobraźnia nie potrafiła już podołać bólowi, od którego nie było w Podziemiach ucieczki. Helena znosiła tak wielkie cierpienia, od jakich normalny człowiek prawdopodobnie dziesięć razy by umarł. I nie mogła im zapobiec, dopóki nie spotkała Oriona, który wyciągnął do niej pomocną dłoń i pociągając ją w ten sposób do siebie, kompletnie zawrócił jej w głowie. Nie będę kłamać – trochę kibicowałam ich związkowi. Tworzyli razem piękną parę, a tajemniczość chłopaka tylko dodawała wszystkiemu smaczku.

Powiem Wam tylko jeszcze w ogólnikach dwa słowa o finale… który sprawił, że wylałam całe morze łez. Po przeczytaniu tych scen pokochałam tę serię jeszcze bardziej – chociaż nie sądziłam, że to możliwe (znowu!) -, a autorka stała się w moich oczach nie tylko wspaniałą pisarką – ba!, chętnie osadziłabym ją na prawdziwym mitologicznym Olimpie (tego książkowego chyba nikomu nie życzę).

W tym tomie również nie spotkacie problemu przewidywalności akcji – wspomniany finał jest arcydziełem w moich oczach. Myślałam, że wiem, co się stanie, ale okazywało się, że autorka była sprytniejsza. Również rozwinięcie osobowości Lucasa niosło ze sobą wiele niespodzianek, co do których miałam swoje podejrzenia, ale spełniła się tylko część z nich i to w pozytywny sposób.

Styl, język i wszystkie tego typu elementy jak zwykle bez skazy, chociaż momentami widać, że książka była pisana raczej z myślą o młodszych dorosłych niż o tych starszych. Ja, niezależnie od wieku, nie zamierzam się jej pozbywać z biblioteczki. Tak samo pierwszego tomu. A po trzeci obiecałam sobie pobiec w dniu premiery do księgarni, chociaż nie wiem, skąd wytrzasnę pieniądze.

I znowu nie mogę zapomnieć o okładce – boska! Afrodyta mogłaby jej pozazdrościć uroku, daję słowo. Oby tylko ten poziom utrzymał się i przy trzeciej części, bo jeśli nie, to jestem gotowa pójść w ślady Eris i rzucić Jabłko Niezgody tuż przed same oblicza obywateli Olimpu. Więc drogie wydawnictwo Amber, proszę o tę piękną okładkę, którą autorka nieustannie reklamuje na swoim profilu Facebookowym. Uwielbiam Wasze wydania między innymi za niezwykłą oprawę graficzną, więc nie zepsujcie nic przy jednej z moich ulubionych serii – wierzę w Was!

Podsumowując: O bogowie, dzięki Wam za Josephine Angelini! Przyznaję oczywiście 5 gwiazdek i gorąco zachęcam do lektury. Nie zawiedziecie się, o ile weźmiecie sobie do serca moje ostrzeżenie: „Nie dajcie się uwieść Morfeuszowi!”, bo skurczybyk jest naprawdę seksowny, a gadkę ma lepszą od większości facetów chodzących po tej planecie. Więc teraz Wy szorujcie do lektury, a ja wkładam do ust kolejnego obola i wracam do krainy snu, by spędzić trochę czasu w jego łożu :)
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena