Koszyk 0
Opis:
Koedycja z oficyną wydawniczą "Volumen". W Polsce, tom składający się z opowiadania W Gdańsku, tekstu Dlaczego napisałem "W Polsce" oraz noweli Primaaprilis i doń komentarza. Fenomenalna inwencja językowa, bogactwo odniesień filozoficznych i celne obserwacje obyczajowe czynią z W Polsce prawdziwą literacką ucztę. Przewracał także na nice mit młodego pokolenia, które miało góry przenosić. Stanowił gorzką parabolę naszej polskiej, arcypolskiej niemożności ... Jednakże W Polsce to nie tylko polityczna satyra, metafora peerelowskiego spętania ducha. Korzeniewski swym pisarstwem walczył o artystyczną niezależność od społeczeństwa (czyli "Trzody"), od wszelkich grup opiniotwórczych. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Bellona
  • twarda
Mniej Więcej
  • Tadeusz Korzeniewski
  • 2009
  • 120
  • 195
  • 125
  • Kanon Literatury Podziemnej
  • 978-831111674-0
  • 9788311116740
  • Z2414

Recenzje czytelników

W Polsce...

Ocena:
Autor:
Data:
Gdy w 1976 roku Tadeusz Korzeniewski zaczął pisać „W Gdańsku”, publikacja
tego opowiadania – ze względów cenzuralnych – była niemożliwa. Po bezskutecznych próbach przełamania bariery druku ukazała się ona dwa lata później w drugoobiegowym „Zapisie” pod tytułem „W Polsce”. Wzbudzając zachwyt, z konieczności nielicznych czytelników, zainteresowanie osobą 27-letniego wtedy autora i uznanie salonu warszawskiego.

Salon ten zawył jednak ze zgrozy, kiedy Tadeusz Korzeniewski postanowił wytłumaczyć ... dlaczego napisał „W Polsce”. Zauważył bowiem wówczas, niejako mimochodem, że od czasu powstania w Polsce tzw. opozycji demokratycznej „wszystko się w naszym kraju pokiełbasiło. Gęgacze stali się rewolucjonistami, dotychczasowi rewolucjoniści (typ Machejek) ni stąd, ni zowąd stali się gęgaczami, przy czym gęgać zaczęli na gęgaczy, którzy przecież nie są już gęgaczami tylko rewolucjonistami (typ Kuroń), w ogóle jaja – jeden tylko Gierek z Wyszyńskim pozostali na swoich miejscach, a nawet przysunęli z lekka fotele”.

I nic dziwnego, że następne teksty Korzeniewski publikował już w „Pulsie” czy „Opinii”. Salon nie skreślił jednak ostatecznie niepokornego pisarza i we wrześniu 1981 roku podziemna NOW-a, w której – nawiasem mówiąc – Korzeniewski pracował jako drukarz, wydała „W Polsce”, w którym to tomie znalazła się również nowela „Primaaprilis” z towarzyszącym jej komentarzem. Znów szyderczym – bynajmniej nie tylko wobec komuchów, bo to było już całkiem „po linii i na bazie”, ale i opozycjonistów. Cóż miał jednak począć autor, skoro – jak twierdził – miał dość „wszystkich już 150 na krzyż dysydenckich twarzy, które jak wesoła procesja krzyżowa przewalały się przez 15 na krzyż dysydenckich salonów”.

Bartosz Kalicki w posłowiu do tomu „W Polsce”, wydanego teraz w „Kanonie literatury podziemnej”, pisze o Korzeniewskim, że dopominał się „o wolność od mętnego eufemizmu i wymuszonej państwową bądź towarzyską cenzurą peryfrazy (…). Inny outsider tamtych lat, Piotr Wierzbicki, przyrównywał go do kota, który chadza własnymi drogami”.

W listopadzie 1981 roku Tadeusz Korzeniewski wyjechał do Francji, gdzie wystąpił o azyl polityczny. Przez dwa lata pracował w Bibliotece Polskiej w Paryżu, w 1984 roku za „W Polsce” otrzymał Nagrodę Fundacji im. Kościelskich. Następnie wyemigrował do Ameryki, gdzie mieszka do dziś – od 1998 roku w Seattle. Nie starał się o obywatelstwo amerykańskie, choć od lat pisze już po angielsku. Niemniej, czytając jego teksty w Internecie (a zabiera głos w wielu ważnych sprawach), nie sposób nie odnieść wrażenia, że wciąż – jak przystało na autora „W Polsce” – żyje sprawami polskimi.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

każda powieść Jeanette Winterson jest urzekająca i na swój sposób niezwykła

Ocena:
Autor:
Data:
Zarzutów pod adresem prozy angielskiej pisarki zebrałoby się sporo. Fabuła zbyt przewidywalna, drażniące zacięcie publicystyczne, dialogi zredukowane niemal do równoważników zdań. Czyta się to opornie, bo akcja rwie się, wątki ucinają, bohaterowie nie dopowiadają myśli, czas i miejsce zwykle są wymieszane a chronologia zaburzona.

A jednak każda powieść Jeanette Winterson jest urzekająca i na swój sposób niezwykła.

Niezwykła, gdyż autorka lubi eksperymentować nie tylko z językiem ... strukturą zdań, ale też z czasoprzestrzenią. Każda z jej powieści jest bardzo współczesna, bo Winterson pisze o uczuciach, a reszta to tylko scenografie dla emocji, jednak jakże dziwne to scenografie – równie często osadzone w odległej historii, jak i w scenerii science-fiction (choćby poprzednia powieść „Kamienni bogowie”).

Urzekająca to proza bo przesycona emocjonalnym napięciem. Erotycznym i intelektualnym. To stały element, bohaterowie naznaczeni bagażem doświadczeń z lat dojrzewania, przepełnieni lękiem, a jednocześnie niezwykle spragnieni ciepła. Nieufni, ale ulegli. Wystraszeni lecz zarazem gotowi do ostatecznych poświęceń, w tym śmierci. Emocje ujarzmiane są jednak przez instynkt lub przez rozum.

„Nie panuję nad swoimi emocjami, dopóki ich nie przemyślę. Nie boję się odczuwania w ogóle, tylko odczuwania bezmyślnego. Nie chcę utonąć. Moja głowa to koło ratunkowe serca” – wyznaje Alice, bohaterka najnowszej powieści.

Sama fabuła jest banalna – miłosny trójkąt, żonaty mężczyzna uwodzi młodszą kobietę, kochanka pisze list do żony, spotykają się, a potem same w sobie zakochują – wątki homoseksualne występują we wszystkich książkach Winterson, ona sama od lat żyje w związkach z kobietami – i trzeba przyznać, pisze o tych relacjach z intymną delikatnością, jest to bliskość fizyczna, ale pełna ciepła i miłości.

A o czym poza emocjami jest nowa powieść? O względności czasu i o umieraniu („Cóż takiego kryje w sobie człowiek? Umarłych. Czas”), a także o pozornej wartości wiedzy (para bohaterów to fizycy, zaś zdradzana żona jest artystką). „W Torze hebrajskie słowo wiedzieć – przypomina Winterson – nie dotyczy faktów lecz powiązań. Wiedza nie jest przechowywana, tylko przekazywana”. I w innym miejscu: „Cóż począć z głupotą ludzkości w czasach, gdy fizyka dowodzi inteligencji wszechświata? To odnosi się również do mnie. Wiem, że Ziemia nie jest płaska, ale moje stopy owszem”.

Przyznam, że widzenie świata Jeanette Winterson jest mi nie tylko bliskie, ale też pozwala czasem dojrzeć więcej – jej oczami. A to już wystarczająco dużo by wybaczyć wszystkie ułomności tej prozy.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.