Koszyk 0
Opis:
Dziecko doprowadza cię do szału?Nie słucha poleceń? Rzuca jedzeniem?Krzyczy i kopie, żeby postawić na swoim?Pamela Druckerman przeżywała to samo! I postanowiła temu zaradzić.Z zazdrością śledziła wzrokiem grzeczne dzieci swoich francuskich sąsiadów, aż w końcu zaczęła podglądać samych sąsiadów, żeby poznać ich sekrety wychowawcze. W tej książ ... ce dzieli się pozyskaną wiedzą ze wszystkimi rodzicami.Nie przyszło mi wcześniej do głowy, że powinnam podziwiać francuski sposób wychowywania dzieci. Francja nie słynęła z niego w takim stopniu, jak z mody czy serów. Nikt nie odwiedzał Paryża po to, by poznawać tutejsze poglądy na budowanie autorytetu rodziców i radzenie sobie z poczuciem winy – pisze Pamela Druckerman.A może właśnie po to warto pojechać do Paryża, lub poznać zwyczaje jego mieszkańców wraz z amerykańska dziennikarką. Jeśli zastosujesz się do jej rad, będziesz miał w domu aniołka, który ma jednak własne zdanie i poglądy oraz sporo swobody, a na dodatek znajdziesz czas, żeby zadbać o siebie. Bo Francuzi wychodzą z założenia, że to dziecko ma przystosować się do stylu życia rodziców, a nie na odwrót.W Paryżu dzieci nie grymaszą to poradnik i wciągająca, zabawna powieść obyczajowa w jednym. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Pamela Druckerman
  • 2013
  • 1
  • 392
  • 208
  • 145
  • *, 97883-08050279
  • 9788308050279
  • ZB0JZ

Recenzje czytelników

"W Paryżu dzieci nie grymaszą"

Ocena:
Autor:
Data:
Dzieci grzeczne z natury spotyka się rzadko. Są takie wyjątkowe przypadki, że dziecko samo z siebie nie rozrabia, zjada wszystko co mu podadzą, jest uprzejme, no po prostu cud świata dla rodziców. Nie ma się jednak co oszukiwać, że i nam się takie dziecko trafi. Najczęściej czeka nas ‘ciężka’ praca wychowawcza, już nie mówiąc o tym, że pojawienie się dziecka zmienia życie rodziców. Ale czy na pewno tak musi być?

Pamela Druckerman, amerykańska dziennikarka, żona Brytyjczyka ... mieszkająca w Paryżu próbuje zgłębić tajemnicę rodzicielstwa Francuzek. Jak one to robią, że: są takie szczupłe w trzy miesiące po porodzie, są wyspane, bo ich niemowlęta przesypiają noce, mają grzeczne dzieci, na które nie muszą krzyczeć, biegać za nimi ani się kłócić. Jednym słowem dzieci idealne, nie mylić jednak z ideałem.

W książce „W Paryżu dzieci nie grymaszą” autorka przytacza wiele przykładów zachowań matek i dzieci z dwóch zupełnie odmiennych systemów wychowania, amerykańskiego i francuskiego. Na początku Druckerman dziwił sposób, w jaki francuscy rodzice podchodzą do swoich dzieci, wydawało jej się, że na przykład nie wstawanie w nocy do dziecka, za każdym razem, gdy ono płacze jest okrutne. Dopiero później zrozumiała, że w ten sposób niemowlę reguluje swój rytm dnia i nocy i stąd cudownie szczęśliwe i wyspane matki – Francuzki. Takich przykładów wychowawczych mogę podać całe mnóstwo, ale byłoby to streszczanie książki. A warto ją przeczytać, bo autorka pisząc o swoich problemach z wychowywaniem dzieci i odkrywaniu spraw dla Francuzek oczywistych, przytacza wiele zabawnych historii z życia, co sprawia, że książkę czyta się bardzo dobrze. Poza tym nie jest to typowy poradnik. Momentami miałam wrażenie, jakby autorka porównywała dwa gatunki pochodzące z różnych światów, tak odmienne są poglądy na wychowanie Amerykanów i Francuzów. Powołuje się przy tym, nie tylko na wybitnych specjalistów z obu krajów, ale przede wszystkim na zwykłe kobiety, matki, które spotykała codziennie w parku, żłobku, przedszkolu. Nie wykłada suchej teorii, lecz przede wszystkim opisuje praktyczne sposoby wykorzystania zdobytej wiedzy. Sama się uczy francuskiego stylu wychowania, uczy tego swoje dzieci i nas czytelników, a że autorka ma pióro lekkie, podszyte humorem to książkę czyta się trochę jak komedię.

Podobało mi się, że autorka podeszła neutralnie do tej książki. Chociaż jest Amerykanką nie wychwala tamtejszego stylu wychowania, ale wskazuje różnice, wady i zalety zarówno amerykańskiego, czy nawet szerzej anglosaskiego modelu rodziny jak i francuskiego. Pokazuje co jej się podoba w obu systemach i łączy różne metody, by stworzyć własną, z jakim skutkiem to się przekonacie w trakcie lektury. Różnice kulturowe miały w tym przypadku na pewno duże znaczenie, bo czytając „W Paryżu dzieci nie grymaszą”, zauważyłam, że francuski sposób wychowywania dzieci jest oparty na takich głównych zasadach popularnych w całej Europie. Oczywiście różnic jest sporo, ale na pewno są one mniej widoczne między Francją, a na przykład Polską, niż Francją a Ameryką.

„W Paryżu dzieci nie grymaszą” to świetnie napisana, lekka i zabawna lektura, która w przyjemny sposób wytknie nam błędy wychowawcze, pokaże sposoby ich naprawienia i zaradzi problemom, z jakimi boryka się wiele młodych matek. Sama z chęcią skorzystam w przyszłości z tej książki, chociaż by po to, by być wyspaną matką i mieć szczęśliwe dzieci.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

sposób na bobasa

Ocena:
Autor:
Data:
„W Paryżu dzieci nie grymaszą” to nietypowy poradnik/zaradnik. Nie znajdziecie tutaj suchych informacji odnośnie temperatury podawanych obiadków i sposobów zawijania dziecka w pieluchę w rekordowym tempie, na jednym kolanie i w środku lasu. Nic tutaj nie jest wypunktowane i nic nie jest przedstawiane jak jakiś schizofreniczny sen żony ze Stephford. Książka została ewidentnie napisana z myślą o normalnych ludziach ... którzy czasami mają po prostu ochotę wejść do szafy i nie wychodzić z niej dopóki ich dzieci nie pójdą na swoje. Język jest lekki i „miękki” w odbiorze, a przy niektórych fragmentach naprawdę można popłakać się ze śmiechu, albo pokiwać ze zrozumieniem głową. Techniki wychowawcze przedstawione przez autorkę mogą zaskakiwać, ale na chłopski rozum są jak najbardziej sensowne. Podoba mi się niekonwencjonalny styl, jakim operuje autorka – praktycznie nie czułam, że czytam coś na kształt poradnika, ale raczej wciągającą historię rodziny,jakich wiele. Książkę polecam zdecydowanie wszystkim tym, których może przerastać perspektywa macierzyństwa lub tacierzyństwa. A ja? A ja nikomu nie oddam mojego egzemplarza,bo z całą pewnością jeszcze mi się w życiu przyda :) Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena