Koszyk 0
Opis:
Jest rok 1893. W pociągu Kolei Nikołajewskiej, w tajemniczych okolicznościach umiera rosyjski milioner Jegor Pawłowicz Worobiow, który tuż przed śmiercią próbuje wyjawić córce mandżurski sekret jej rodu. W śledztwo natychmiast angażuje się Metody Kobyłkin – znany w całej Rosji detektyw, wielokrotnie porównywany do francuskiego Vidocqa. Z pozoru sympatyczny, starszy pan, w rzeczywistości jest śmiertelnie groźną bronią wymiaru sprawiedliwości. Wraz z zaufanymi agentami ... Kobyłkin podejmuje się rozwiązania mrocznej zagadki rodu Worobiowów. Obfitujące w zwroty akcji śledztwo, odkrywa przed Czytelnikami kolejne zbrodnie, przenosząc bohaterów w coraz bardziej egzotyczne zakątki naszego globu... "W otchłani Imatry’’ to ciekawy, trzymający w napięciu kryminał, którego akcja rozgrywa się w Pitrze, czyli Petersburgu, w bliskim memu sercu XIX wieku! Czyta się go naprawdę szybko - ja "pochłonęłam’’ go w kilka godzin. Wartka akcja, pomysłowa intryga i starszy wiekiem detektyw o niezwykłej intuicji stanowią gwarancję wciągającej lektury. Miłośnicy kryminałów na pewno nie uznają tego czasu za stracony. Aneta Ponomarenko (autorka powieści "Strażnik Skarbu"). Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Aleksander Ławrow
  • 2012
  • 1
  • 252
  • 200
  • 125
  • 978-83-63667-98-6
  • 9788363667986
  • ZATCV

Recenzje czytelników

Magnetyczna otchłań

Ocena:
Autor:
Data:
Aleksander Iwanowicz Krasnicki to słynny autor kryminałów, który swoje powieści tworzył około stu lat temu. Pod pseudonimem Aleksander Ławrow napisał dwa powieściowe cykle pod tytułem Caryca hunhuzów oraz Fatalna tajemnica. To właśnie dzięki tym powieściom czytelnicy na całym świecie mieli okazję poznać postać rosyjskiego detektywa na miarę brytyjskiego Sherlocka Holmesa, a mianowicie Metodego Kobyłkina.

Jest rok 1893. Imatra to fiński wodospad na rzece Vuoksi ... którego otchłań przyciąga niemal magnetycznie. Właśnie tam po raz pierwszy spotykamy się z tajemniczym osobnikiem, który wydaje się mieć dwie osobowości, zupełnie jak doktor Jekyll i Pan Hyde. Aleksiej Nikołajewicz Kudliński, bo o nim mowa, odegra ogromną rolę w życiu pewnej młodej damy, wokół której rozpęta się piekło za sprawą tajemniczej śmierci jej bogatego ojca. Gdzie w tym wszystkim swoje miejsce znajdzie Metody Kobyłkin, tego musicie dowiedzieć się sami.

Książkę rozpoczyna wstęp na temat rosyjskiej powieści kryminalnej. A raczej tego, że dla wielu takowa wcale nie istnieje. Agnieszka Papaj przybliża czytelnikom pogląd na książki kryminalne tworzone przez rosyjskich pisarzy, i staje w ich obronie przywołując nazwiska takich twórców jak Akunin, Józefowicz czy też Dostojewski. Jednym z przykładów świetnych powieści rosyjskich minionej epoki ma być książka W otchłani Imatry i jak się okazuje, rzeczywiście nim jest.

Przyznaję, że dawno nie czytałam tak lekkiego kryminału. Książce daleko do mrocznego klimatu współczesnych pozycji z tego gatunku, ale dzięki temu wspaniale bawi i poprawia humor nawet w najzimniejszy i najciemniejszy dzień zimy. Jedyny problem, jaki może stanąć czytelnikom na drodze do odkrycia fantastycznej intrygi, jaką Ławrow przygotował w swej książce, jest jej język, który choć zapewne został delikatnie uwspółcześniony, to jednak zawiera pewne naleciałości dawnej epoki. Jednak dla mnie nie stanowiło to kłopotu, co więcej uznałam, że właśnie język i stylistyka powieści nadają jej ogromnego uroku.

Dla autora najważniejszym elementem powieści były motywy popełnienia zbrodni, nie zaś ona sama. Co stanowi miłą odmianę, wśród wszystkich pozycji literackich, które prześcigają się w kategorii brutalności. Dzięki temu książka ta nadaje się tak dla czytelnika starszego, jak i młodszego. W otchłani Imatry, charakteryzuje się, jak już wspomniałam, ciekawą stylistyką, barwną paletą postaci – wśród, których czołowe miejsce zajmuje Kobyłkin i Kudliński. Niestety Maria Jegorowna nie podbiła mojego serca, jednak nic nie szkodzi, gdyż bohaterowie drugoplanowi równoważą pewne braki tej postaci.

Obraz jaki krystalizuje się po przeczytaniu pierwszego tomu cyklu Caryca hunhuzów jest całkowicie jednoznaczny i wyraźny. Książka Aleksandra Ławrowa jest lekturą lekką i subtelną, dlatego nie ma wyraźnych ograniczeń wiekowych. Do tego posiada świetnie uknutą intrygę, ciekawych bohaterów, wyśmienite opisy Petersburskiej rzeczywistości tamtego okresu i bardzo dobrze się prezentuje – po prostu książka, która aż prosi się o przeczytanie!
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

W otchłani Imatry

Ocena:
Autor:
Data:
Aleksander Ławrow to pseudonim Aleksandra Iwanowicza Krasnickiego, z twórczością którego zapoznałam się po raz pierwszy. Kryminał został napisany ponad 100 lat temu, więc znacznie różni się od teraźniejszych pozycji z tego gatunku. Zainteresowana ciekawym opisem postanowiłam dać mu szansę. Czy było warto?

Aleksiej Nikołajewicz Kudliński zatrzymał się w pewnym hotelu. Od razu postanowił udać się nad Imatrę, wodospad, który znajdował się nieopodal. Wrócił wieczorem, opuścił hotel ... zostawiając wysoki napiwek. Postanowił udać się ponownie nad wodospad. . Towarzyszył mu woźnica, który wrócił następnego dnia bez jegomościa. Niebawem odnaleziono szczątki ciała, nie można było rozpoznać do kogo należały…

Tymczasem pociągiem jechał Jegor Pawłowicz Worobiow z córką, która miała zostać wydana za pewnego mężczyznę. Miało dojść między nimi do spotkania. Niestety, mężczyzna zmarł w dziwnych i niewyjaśnionych okolicznościach. Córka za to związała się ze swoim przyszłym mężem i zakochała się w nim. Rozwiązania sprawy zabójstwa podjął się znany detektyw Metody Kobyłkin, który szybko wykluczył naturalne przyczyny śmierci. Kto stał za zabójstwem Worobina i dlaczego to zrobił?

Po książkę sięgnęłam z wielkim zainteresowaniem. Z twórczością rosyjskich pisarzy zapoznawałam się już wielokrotnie. Niestety, kryminału tych twórców nie przeczytałam jeszcze ani jednego, dlaczego postanowiłam to zmienić.

Pozycja została napisana ponad 100 lat wcześniej, więc różni się od teraźniejszych pozycji. Nie było wtedy tak wielu pisarzy, więc powieści były indywidualne, pomysłowe i ciekawe, co można zauważyć w tej książce. Fabuła może nie była zbyt skomplikowana, jednak na swój sposób nietuzinkowa. Akcja toczyła się niezbyt śpiesznie, jednak bardzo mi to odpowiadało.

Język prosty, książkę przeczytałam szybko i z ogromną przyjemnością. Lekka fabuła z elementami grozy sprawiła, że spędziłam z tą książką kilka miłych godzin. W żadnym stopniu nie żałuję, że się z nią zapoznałam.

Pozycja pochodzi z cyklu pt. ,,Carysa Hunzunów”. W przygotowaniu jest II tom ,,Pierścień węża”, po który z wielką przyjemnością sięgnę, gdy tylko ukaże się na polskim rynku.

,,W otchłani Imatry” to dobrze napisany kryminał, który może nie jest zbyt popularny, lecz waty uwagi.

Moja ocena : 8/10
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.