Koszyk 0
Opis:
Andy Barber, prokurator prokuratury w Massachusetts od ponad dwudziestu lat, jest szanowany w swojej społeczności, nieustępliwy na sali sądowej i szczęśliwy w domu z żoną Laurie i z synem Jacobem. Aż pewnego dnia szokująca zbrodnia wstrząsa ich spokojnym miasteczkiem. Zostaje zamordowany szkolny kolega Jacoba. Andy prowadzi śledztwo. I nieoczekiwanie okazuje się, że mordercą może być jego czternastoletni syn... Rodzicielski instynkt Andy'ego krzyczy, żeby chronić swoje dziecko. Jacob twierdzi ... że jest niewinny, a Andy mu wierzy. Musi mu wierzyć. Jest jego ojcem. Ale na jaw wypływają tragiczne fakty. Małżeństwo Andy'ego zaczyna się chwiać w posadach. Proces nabiera tempa. Andy już nie prowadzi tego śledztwa. Sam jest przesłuchiwany... Tu - z innego miejsca sali sądowej - musi dokonać sądu nad sobą samym. Musi wybierać między miłością i sprawiedliwością. Pomiędzy przeszłością, którą chciał pogrzebać, a przyszłością, której nie może już sobie wyobrazić... W obronie syna to powieść, która pojawiła się bez rozgłosu i wywołała burzę - bo chwyta cię i każe ci czytać z wypiekami na twarzy aż do końca. Landay napisał oszałamiającą powieść - i taką, która przyciągnie uwagę wszystkimi problemami, które stawia. W ciągu kilku następnych tygodni W obronie syna będzie powieścią, o której będzie się mówiło najwięcej i najgłośniej. "Huffington Post" William Landay stworzył perfekcyjną powieść o rodzinie w kryzysie - z suspensem, prawdziwymi bohaterami i tajemnicą - pasjonującą opowieść o winie, zdradzie i o tym jakże szybko życie potrafi wymknąć nam się spod kontroli... "Boston Globe". Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Amber
  • miękka
Mniej Więcej
  • William Landay
  • 2012
  • 1
  • 464
  • 205
  • 130
  • 978-83-241-4428-0
  • 9788324144280
  • ZAPU8

Recenzje czytelników

Polecam!

Ocena:
Autor:
Data:
Miłość, w którymkolwiek z jej aspektów, choć daje dużo w zamian, czyni człowieka uboższym. Uboższym o zdolność do zimnego, trzeźwego a przede wszystkim obiektywnego ocenienia osoby, którą kocha. Zaślepiony przez miłość i spoglądający na świat przez jej pryzmat, posiada skłonność do nadmiernej idealizacji a niekiedy nawet życia w zakłamaniu.Trudno bowiem przyjąć do wiadomości, że ktoś kogo darzymy uczuciem zdolny jest do czynienia zła ... Zwłaszcza jeżeli owe zło oznacza morderstwo a ktoś kogo kochamy to nasze dziecko - wciąż niewinne i bezbronne wobec otaczającego je świata...

Andy Barber, zastępca prokuratora okręgowego w Massachusetts, jest szanowany przez społeczeństwo, niezastąpiony na sali rozpraw i szczęśliwy w życiu rodzinnym z żoną i synem. Do czasu. Spokojne miasteczko wstrząsa wiadomość o szokującej zbrodni - został zamordowany jeden ze szkolnych kolegów Jacoba. Andy wraz z lokalną policją musi odnaleźć mordercę i jak najszybciej postawić przed sądem. Wszelkie dowody wskazują jednak, że zabójcą jest nie kto inny jak czternastoletni syn Andy'ego.

Mężczyzna nie chce i nie może uwierzyć w winę Jacoba, zwłaszcza, że ten nie przyznaje się do dokonanej zbrodni. Rodzicielski instynkt Andy'ego krzyczy żeby chronił swoje jedyne dziecko, na jaw wychodzą jednak tragiczne fakty. Teraz, po drugiej stronie sali sądowej jako przesłuchiwany, Andy niczego nie może być już pewien. W posadach zaczyna chwiać się jego małżeństwo i pozycja społeczną. Andy musi dokonać wyboru - pomiędzy przeszłością o której chciał zapomnieć a przyszłością której nie może już sobie wyobrazić.

Motyw zbrodni popełnionej przez ukochane dziecko i rozpaczliwa próba jego uniewinnienia podjęta przez jednego z rodziców jest już nam, Molom książkowym, powszechnie znany. W swoich powieściach wykorzystywały go już; Jodi Picoult, Diane Chamberlain czy też, nieco mniej znana szerszej publice, Antoinette van Heugten. Czy Williamowi Landay'owi udało się dorównać tak wysoko postawionej poprzeczce? Możecie spokojnie wypuścić wstrzymywany oddech i zabrać się za lekturę, bo odpowiedź brzmi tak.

Nie tak dawno ktoś przedstawił mi zaskakującą prawdę; każdy, nawet największy zbrodniarz, ma kogoś kto go kocha, albo przynajmniej kochał w przeszłości. Jacob również. William Landay nie pozostawia nam wyboru, specyficzna budowa utworu jak i nota wydawcy (że nie wspomnę już o tytule) sprawiają, że od początku lektury, spoglądamy na chłopca podejrzliwym okiem, doszukując się w nim cech typowych dla portretu psychologicznego zbójcy. Nie zmienia to jednak faktu, że mimo owej powłoki, Jacob w naszych oczach nierzadko przypomina zwykłego, choć nieco zagubionego chłopca. Zwłaszcza, że narracja pierwszoosobowa poprowadzona z punktu widzenia Andy'ego ukazuje nam Jacoba jedynie w kontekście życia rodzinnego - ukochanego, jedynego syna dwojga szczęśliwych ludzi.

William Landay z premedytacją rozplanował fabułę w ten sposób byśmy mogli przyjać podobne spojrzenie co Andy. Bo, Moi Drodzy, początkowo nic nie wskazuje na winę Jacoba. Są słowa, owszem, ale słowa w podobnych sytuacjach nie zawsze stanowią dostateczną gwarancje. My nie wierzymy w niewinność Jacoba, myśl o jego zbrodni uważamy po prostu za absurdalną. Dopiero później, kiedy wraz z Andym znajdujemy koleje elementy układanki, zaczynamy watpić w słuszność przyjętej postawy.

Zarówno ten aspekt historii jak i fakt, że całość powieści ma momentami achronologiczny porządek, nadaje ogółowi niezwykle emocjonalny charakter. Zagłębiając się w kolejne słowa nie da się ot tak po prostu przejść obok nich obojętnie. William Landay tworzy historię, która wzrusza, przeraża i mobilizuje do chwili refleksji, ale z pewnością nie pozwala na bierność i obojętność.

Trudno mi powiedzieć czy ta historia jest lepsza czy gorsza od tej pióra Antoinette van Heugten. Z pewnością jest jednak nieco inna. Landay ukazuje bowiem zbrodnie jako motor nieuniknionych zmian, które odbijają się nie tylko na prywatnym życiu bohaterów. Te zachodzą zarówno na poziomie relacji międzyludzkich jak i sytuacji zawodowej; rozprzestrzeniając sie szybko i niepostrzeżenie niczym wirus.

Czy polecam? Jak najbardziej, zwłaszcza jeśli poszukujecie powieści, która na długo pozostałaby Wam w pamięci. William Landay stworzył bowiem historię o walorach nie tylko literackich, ale i moralnych. Historię, która z pewnością nie jednego z Was wzruszy, przerazi, a która większości brutalnie otworzy oczy na świat - czarna kartka nigdy nie stanie się zupełnie biała.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Warto przeczytać!

Ocena:
Autor:
Data:
Książka wciąga od pierwszych stron, napisana świetnym językiem, zaskakująca i trzymająca w napięciu. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.