Koszyk 0
Opis:
Czym jest "normalność"? Czy umiemy dać odpowiedź na to pytanie? I czy warto? Billy Abbott, narrator i główny bohater powieści, nie zaprząta sobie tym głowy. "W jednej osobie" to intymny portret pisarza biseksualisty, który wbrew utartej konwencji woli podążać wybraną drogą. To rzecz o pożądaniu, tajemnicy i poszukiwaniu własnego "ja", z łyżką dziegciu alienacji, niespełnionej miłości i bólu dojrzewania, kiedy jest się "innym" ... Trzynasta powieść autora "Świata według Garpa" to również ponadczasowa opowieść o ważnym etapie w dziejach kultury amerykańskiej, począwszy od rygorystycznych lat pięćdziesiątych poprzez dwie dekady rewolucji obyczajowej, tragedię "plagi" AIDS aż po czasy współczesne. Opowieść o Człowieku oraz hołd złożony odrębności każdego z nas. Chociaż trzymam się wersji, że zostałem pisarzem, bo jako chłonny piętnastolatek przeczytałem pewną powieść Karola Dickensa, poznanie panny Frost i fantazje na jej temat przypadają tak naprawdę na okres wcześniejszy, i ta chwila przebudzenia seksualnego wyznacza również narodziny mojej wyobraźni. Kształtuje nas to, czego pragniemy. W ciągu niespełna minuty potajemnej żądzy zapragnąłem zostać pisarzem i uprawiać seks z panną Frost - niekoniecznie w tej kolejności. (fragment książki) Ta subtelna analiza rodzącego się pożądania, opowieść o niespełnionej miłości jest jednocześnie pełna współczucia i prowokacyjna, tragiczna i komiczna, osobista i polityczna - wypełnia ją zadziwiająca mieszanka elementów, którą przyzwyczailiśmy się utożsamiać z prozą Irvinga. To również jedna z najbardziej ambitnych i odważnych powieści autora - książka, która stanie się symbolem pewnej epoki. Abraham Verghese Odważna i poruszająca powieść o tym, jak różnorodne może być nasze życie (nie tylko seksualne). "Elle" "W jednej osobie" to bardzo ważna książka, a jej sukces potwierdza przynależność Irvinga do grona najlepszych współczesnych pisarzy. BookPage (książka maja 2012) Nie sposób sobie wyobrazić amerykańskiej - i światowej - sceny literackiej bez Johna Irvinga... Sprzedał miliony egzemplarzy książek; książek, które uznane zostały za "przełomowe", "niezwykłe", "kontrowersyjne", "odważne". A przy tym - odwrotnie od innych pisarzy ze współczesnego kanonu - udaje mu się raz za razem oczarowywać zarówno krytyków literackich, jak i zwykłych czytelników. To autor na miarę Dickensa, wśród współczesnych nie ma sobie równych. "Time" John Irving (ur. 1942) - jeden z najwybitniejszych amerykańskich pisarzy. Debiutował w 1968 roku powieścią "Uwolnić niedźwiedzie", a jego czwarta powieść, "Świat według Garpa", przyniosła mu rozgłos na skalę światową, została też z sukcesem sfilmowana. "W jednej osobie" to trzynasta książka autora. Od razu po premierze trafiła na najważniejsze amerykańskie listy bestsellerów m.in. "New York Timesa", "Los Angeles Timesa", "Publishers Weekly". Ukaże się w przekładzie na kilkadziesiąt języków. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • John Irving
  • 2012
  • 0
  • 520
  • 205
  • 140
  • 9788378393610
  • 9788378393610
  • ZAOMX

Recenzje czytelników

Czy warto być innym?

Ocena:
Autor:
Data:
Jedną z książek, która w ostatnim czasie zawładnęła moją duszą całkowicie, jest najnowsza powieść Johna Irvinga pt.: „W jednej osobie”. Autor jest znany ze stawiania ważnych, ale i mocnych pytań. Jest odważny w swoich pomysłach, gra z krytykami i zwykłymi czytelnikami…ale gra subtelnie, delikatnie, w wyrafinowany sposób…
Po sukcesach poprzednich powieści Irvinga należało się spodziewać i kolejnego. „W jednej osobie” to książka, która we mnie, po przeczytaniu pierwszych kilkunastu stron ... wzbudziła bardzo ambiwalentne uczucia. Z jednej strony ok., ciekawy temat, na czasie, kontrowersyjny…z drugiej strony zrodziło się pytanie: „po co ja mam czytać wynurzenia jakiegoś nastolatka, który poszukuje siebie, jest w gruncie rzeczy nieszczęśliwy, nie wie, kim jest, szuka zrozumienia?”. Odpowiedź przyszłą dość szybko. Po kilkunastu stronach powieść „wciąga”, nie można się rozstać bohaterami, coś przy każdym wyjściu z domu każe spakować książkę do torby i wyciągać ją zawsze i wszędzie.
Podejmowany temat szukania własnej tożsamości w dość trudnych dla bohatera czasach jest ponadczasowy i właściwie aktualny będzie zawsze. William boryka się z, niejasną na początku, przeszłością swojej rodziny, duchem ojca, który gdzieś był, ale nikt nie chciał o nim mówić, z obecną rodziną, która, powiedzmy sobie szczerze, nie była konwencjonalna. Dziadek lubiący przebierać się za kobiety, pruderyjna ciotka, kuzynka lesbijka. Młody William szuka siebie, szuka tej przeszłości, która tak naprawdę determinuje jego teraźniejszość, ale też przyszłość. Bohater stał mi się bliski. Jest zabawny, ciekawy świata, w dojrzałym wieku nie boi się podejmować trudnych tematów. Jego dzieciństwo i młodość przesiąknięte są sztuką i „innością”. Dlatego być może jego życiowe wybory były tak dziwne i kontrowersyjne.
Cała plejada bohaterów przyczyniła się do tego, kim William się stał. Dziadek ubierający się w damskie ciuszki, przygoda z panną Frost (panna Frost okazała się być w przeszłości…mężczyzną”, odnalezienie po latach ojca, o nieokreślonej orientacji seksualnej, długoletni związek z Elanie…fascynacja Kittredge’em – ci wszyscy ludzie i ich osobne, dość skomplikowane historie- ukształtowały Billego. Tak naprawdę dzięki nim stał się tym, kim był.
Tak naprawdę, oprócz świetnie napisanej historii dojrzewania i poszukiwania własnego ja, wstrząsnęła mną ostatnia część powieści. Plaga AIDS, która zawładnęła USA, odcisnęła piętno na bohaterze. Zetknął się z nią bezpośrednio. Najbliżsi mu ludzie walczyli z chorobą, przechodzili przez nią po to, aby w szpitalnych salach skonać. William żył ze świadomością, że będąc biseksualny, jest narażony na tę chorobę bardziej niż inni. Utrzymywał liczne kontakty seksualne i z mężczyznami i kobietami. Każda śmierć kogoś z bliskiego otoczenia wzbudzała w nim strach. A życiu uratował mu stary lekarz, który zakodował mu w mózgu używanie prezerwatyw, co nie było praktykowane powszechnie w tamtych czasach…
Książka bawi, wzrusza, składania do refleksji. Jest to opowieść o człowieku, o jego inności i o osamotnieniu, które tak naprawdę dotyka każdego z nas. Autor kolejny raz udowadnia, że wśród współczesnych pisarzy nie ma sobie równych…
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

W Jednej Osobie - John Irving

Ocena:
Autor:
Data:
Książkę zacząłem czytać w niezbyt sprzyjających warunkach, bo w poczekalni u lekarza. Zaważyło to na moim skupieniu i niestety z pierwszych kilkunastu stron niewiele pamiętam. Może poza tym, że zaskoczyłem - akcja wciągnęła mnie i od tej pory nie mogłem się od książki oderwać. Tak to już jest z Irvingiem - upomniałem sam siebie - człowiek czyta o tym i o owym - o niczym szczególnym, aż tu nagle Trrrach ... i nie ma odwrotu - akcja powieści w specyficzny sposób wnika w życie czytelnika i od tej pory miesza się z nim w jakiś niepojęty dla mnie sposób. Niejednokrotnie podczas lektury książek tego autora zastanawiałem się, które wydarzenia przytrafiły się bohaterom powieści, a które mi, czy komuś z mojego otoczenia. Tak i w tej książce - kiedy już złapałem rytm postaci z kart książki ożywają i stają się trójwymiarowe wśród otaczających je zdań.
Czytając dalej zorientowałem się, że nie tyle przyswajam akcję powieści, co zachwycam się kunsztownością zdań. Tutaj nie tylko autor, ale i tłumaczka - Pani Magdalena Moltzan-Małkowska stanęła na wysokości zadania. A jest się czym zachwycać - Irving tworzy niemal poetyckie zdania, a budowa intrygi jest poprowadzona w tak szatański sposób, ze wciągnięty weń czytelnik zadaje sobie w pewnej chwili pytanie "jak ja się tutaj znalazłem?". Zawsze pociągało mnie to w powieściach i z tego też powodu odkąd przeczytałem "Świat według Garpa" zakochałem się w Irvingu.
Charakterystyczną cechą książek tego autora jest to, że każda z pojawiających się w nich postaci opowiada jakąś historię. Tak jak w życiu - ludzie mówią o tym, co im się przydarzyło, tak i tutaj dowiadujemy się wielu faktów pozornie z akcja powieści niezwiązanych. Irving jest bowiem mistrzem dygresji a jego dzieła najeżone są anegdotami i wszelkiego rodzaju wtrąceniami, które pomimo znacznego odbiegania od zasadniczego tematu nie mają za zadanie skołować czytelnika, ale urealnić opisywany świat. Z powodu dygresji bywa, że po przeczytaniu kilku jego książek, ciężko jest przypisać konkretną anegdotkę do powieści, z której pochodzi. Wtedy pewne jest tylko, że jest ona autorstwa tego znakomitego pisarza.
Kolejną typową cechą powieści tego autora jest bogactwo postaci. Poza głównym bohaterem na horyzoncie przewija się cała plejada osób, z których każda jest charakterystyczna, każda cechuje się innym zachowaniem, ma swoje własne, osobiste cele i dziwactwa. To bardzo urzeczywistnia powieści - jak w życiu mamy do czynienia z różnymi charakterami, tak i w książce mamy możliwość poznać się i przeżyć chwilę u boku najróżniejszych osób.
Jest jednak coś, co w książkach Irvinga nie jest takie jak w życiu. Myślę tutaj o zaburzonej chronologii wydarzeń. Autor posługuje się swoistą logiką w doborze kolejności opisywania wydarzeń, jednak z typową chronologią ma to mało wspólnego. Rzekłbym, że losy postaci opisywane są poczynając od ważnego wydarzenia, następnie wyjaśniana jest geneza a następnie skutki takiej a nie innej decyzji bohatera. Sprawia to wrażenie chaosu, jednak przy tak dużej liczbie dygresji skakanie pomiędzy datami nie ma większego znaczenia, a po przeczytaniu powieści wręcz zgadzamy się z autorem co do wyboru takiej a nie innej kolejności. Kto oglądał film Pulp Fiction (kto nie oglądał - powinien. Jest to absolutny majstersztyk) ten wie o czym mówię - kolejność wydarzeń służy opowiedzianej historii, zwraca uwagę na pewne aspekty, sprawiając że inne sprawy schodzą na dalszy plan i dostrzegane są przez odbiorcę z opóźnieniem. Na pierwszy plan wychodzi to, co czytelnik (widz) ma dostrzec od razu, a co przy innym sposobie opowiadania z pewnością mogłoby umknąć.
Akcja powieści dzieje się w małym amerykańskim miasteczku, w połowie dwudziestego wieku. Głównym bohaterem i Narratorem jest Billy, który jako nastolatek odkrywa swoją "ambiwalentną seksualność" (narratorem jest już jako prawie siedemdziesięcioletni mężczyzna) wraz z chęcią do zostania pisarzem. Książka zwraca uwagę na wiele aspektów nietypowej seksualności, począwszy od homoseksualizmu poprzez różne odmiany mniej lub bardziej ukrytego transwestytyzmu (i transgenderyzmu) aż po otwarty transseksualizm a nawet transseksualizm na pokaz. Odkrywanie samego siebie a także relacji najbliższego otoczenia stanowi główny wątek opowieści, która jednak rozbudowana jest na wielu płaszczyznach i żadne streszczenie nie oddałoby złożoności lektury.
Cała historia przedstawiona jest z olbrzymią wrażliwością, która właściwa jest artystom (a przecież zawód pisarza to zawód niewątpliwie artystyczny i wymagający poza wnikliwą obserwacją otaczającego świata właśnie wrażliwości). Zadziwia realizm, z jakim autor opisuje relacje pomiędzy swoimi bohaterami, umieszczając ich w najróżniejszych konfiguracjach, prowadzących do nietuzinkowych, nieraz wręcz komicznych sytuacji - czyż komiczną nie jest opowieść o chłopcu, który wpierw kochał się we własnym ojczymie, następnie durzy się w bibliotekarce, która w przedstawieniu gra kochankę rzeczonego ojczyma, a miłosne kwestie podrzuca im na oczach chłopca jego matka, która pełni w teatrze, w którym gra jej mąż, rolę suflera? Stworzyć takie wydarzenie w sposób nie budzący wrażenia "naciągania rzeczywistości" mógł tylko prawdziwy mistrz pióra, którym Irving z całą pewnością jest.
Oczywiście w książce nie może zabraknąć ulubionej tematyki, którą autor porusza w swoich dziełach - zapasów, które są tłem wydarzeń, ale także sposobem realizacji jednej z kluczowych scen powieści, aborcji, komplikacji rodzinnych, licznych skomplikowanych relacji seksualnych, w tym relacji pomiędzy członkami rodziny, różnicy wieku między kochankami i zdrady. Motyw nieobecnego ojca - wojskowego, fascynacji zakazanym owocem oraz specyficznym środowiskiem naturalnym bohaterów. Są też bardzo szczegółowe opisy miejsc, miast, budynków - wszystko to, co pozwala wniknąć w przestrzeń, w której rozgrywają się relacje pomiędzy bohaterami. Powrót do książek tego pisarza (a w moim przypadku wróciłem do Irvinga po dłuższym okresie czytywania innych autorów) po raz kolejny utwierdza mnie w przekonaniu, że każda jego książka jest warta przeczytania, a do niektórych bardzo chce się wracać wielokrotnie.
Docieram do końca - życie głównego bohatera, z którym zdążyłem się zżyć (nawet mimo tego, że się nie utożsamiam) także dobiega końca. Smutno kończą się losy innych postaci - przyjaciół Billa ze stron książki. Po raz kolejny jestem pod wrażeniem, w jaki sposób Irving porwał mnie w wymyślony przez siebie świat, w biografię nieistniejącej postaci, tak nudną historię, gdyby opowiadał ją ktoś inny. Patrzę wstecz na przeczytane strony i nie mogę dojść do tego, jakim cudem zaciekawiła mnie ta opowieść, a zaciekawiła mnie na tyle, że chciałbym przeczytać ją raz jeszcze.
Jak zwykle powieść niezwykle kompletna, mistrzowsko przeprowadzona od początku do końca. Dla miłośników literatury jest to pozycja obowiązkowa, tak jak i inne powieści tego autora.

Recenzja została także umieszczona na moim blogu: http://czytam-i-oceniam.blogspot.com/
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.