Koszyk 0
Opis:
Poznaj historię kobiety, którą uzdrowił Jan Paweł II! Książka Pawła Żuchowskiego przestawia nadzwyczajne wydarzenie, które miało miejsce 1 maja 2011 roku w Kostaryce. W dniu beatyfikacji Jana Pawła II doszło do niewytłu­maczalnego z punktu widzenia lekarzy uzdrowienia Floribeth Mora Diaz, której nie dawano szans na przeżycie. Fakt ten nazwano cudem, ponieważ nikt nie był w stanie odpowiedzieć na pytanie, jak to możliwe, by osoba, którą zaatakował tętniak wrzecionowaty ... zaczęła nagle się czuć i zachowywać tak, jakby nigdy nie była chora, a wszelkie zmiany, jakie poczyniła choroba zupełnie zniknęła. Uzdrowiona przez papieża Polaka Kostarykanka ma obecnie 51 lat, mieszka na przedmieściach San José, cieszy się życiem, rodziną i wnukami, wspominając ciągle wydarzenie, które przyniosło jej szczęście i niekwestionowany rozgłos. Autor książki połączył rozmowy o cudzie i wie­rze z wydarzeniami, które miały miejsce w tym odległym kraju. To reportaż z wyjazdu do Kostaryki, ilustrowany zdjęciami i wy­wiadami. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • M
  • miękka
Mniej Więcej
  • Paweł Żuchowski
  • 2014
  • 152
  • 203
  • 139
  • 978-83-7595-856-0
  • 9788375958560
  • ZBGHS

Recenzje czytelników

Cud przywraca ludziom wiarę

Ocena:
Data:
Wierzycie w cuda? Proste pytanie. Na pozór. Bo jeśli się nad tym zastanowicie nie będziecie do końca pewni Waszej wcześniejszej decyzji. Cud. Cuda się zdarzają, tak sobie powtarzamy - ironicznie, prześmiewczo, z nadzieją... Ale czy wierzymy, że ktoś umierający nagle może wstać z łóżka, chodzić, uśmiechać się. Czy wierzymy, że ktoś taki może żyć? Poznajcie historię Floribeth.
Pewnego dnia życie rodziny Floribeth Mory Diaz zmieniło się nie do poznania. Jeden dzień, jedna diagnoza, śmierć ... Floribeth miała umrzeć, miało jej nie być. Miała przestać być kochającą żoną, wspaniałą matką i opiekuńczą babcią. Już nigdy miała nie zobaczyć swoich bliskich, swojej rodziny, którą kocha ponad wszystko. Został jej miesiąc życia. Tylko miesiąc. Miesiąc podczas którego słabła, przestała chodzić, została sparaliżowana, tętniak dawał o sobie znać. Tętniak ją zabijał. Nie było żadnej nadziei, żadnego lekarstwa, które by ją uleczyło. Lekarze załamywali ręce, żaden specjalista nie miał żadnego pomysłu, jak jej pomóc. Aż pewnej nocy stał się cud...

"Informacja o cudzie, która obiegła świat, rozbudziła nadzieje potrzebujących".

To przypadek Floribeth Mory Diaz spowodował, że kanonizacja Jana Pawła II została przyspieszona. Kobieta ta nie od razu opowiedziała o tym, co się stało. Dopiero po trzech miesiącach udała się do księdza, któremu wszystko wyznała. Jest skromną, dobrą osobą, co widać ze zdjęć, z nich bije miłość jej i męża. Z jej wypowiedzi i tego, co robi widać, że oddała się woli Boga - nie jest zmęczona ciągłym opowiadaniem o cudzie, ona tego potrzebuje, jak mówi jej mąż.
Paweł Żuchowski, pracuje w RMF FM, od 20 lat nie rozstaje się z mikrofonem, relacjonował kampanie prezydenckie w USA, pięć razy gale wręczenia Oscarów w Hollywood, obserwował skutki katastrofy ekologicznej na Zatoce Meksykańskiej, a teraz przyszło mu się zmierzyć z reportażem z Kostaryki dotyczącym spornej i trudnej kwestii - cudu.

"Panicznie bała się o los swoich dzieci. Bliskich prosiła: "Pomóżcie im. Wychowajcie. Powiedzcie, co dobre. Nie zostawiajcie ich". "Serce pękało, kiedy to wszystko słyszeliśmy" - wspomina jej teściowa. "W niej była ogromna chęć życia, ale widzieliśmy, jak gaśnie".

Jego relacja bardzo mi się podobała, ponieważ podszedł obiektywnie do tej sprawy, a może czasami nawet zbyt obiektywnie. Nie narzuca jednak czytelnikowi swojego zdania, tylko mówi, że każdy sam musi zdecydować, czy wierzy w ten cud, czy też nie. Jego język jest prosty, dzięki czemu książkę szybko i przyjemnie się czyta. Ponadto jesteśmy świadkami jego kostarykańskiej przygody. Myślicie, że po prostu przyjechał, odnalazł Floribeth, przeprowadził wywiad i wrócił? To się mylicie, nic z tych rzeczy. Przeprowadzeniu wywiadu towarzyszyły ciekawe okoliczności.
Książka zawiera w sobie również zdjęcia - czarno białe oraz kolorową wstawkę na końcu, co uatrakcyjnia czytanie i jest świetnym dodatkiem, aby bliżej poznać losy Floribeth, aby poznać ją i jej rodzinę. Muszę także pochwalić solidne wydanie - nie znalazłam błędów w egzemplarzu, duża czcionka oraz interlinia ułatwiają czytanie.
Floribeth podziwiam za jej modlitwę, za zaparcie, siłę jej wiary. Tak wielu nam brakuje tak mocnej i stabilnej wiary, czasami trudno nam zawierzyć całe życie Bogu, czasami go oskarżamy o to, co się dzieje w naszej rodzinie, w naszym życiu. Często nie potrafimy z pokorą przyjąć tego, co nakłada nam na nasze barki. Czasami wątpimy, przestajemy wierzyć... Ta książka pozwala ponownie uwierzyć. Wiele razy podczas czytania się wzruszyłam. Bardzo emocjonalnie do niej podeszłam. I powiem Wam, że ja wierzę. Uwierzyłam w ten cud. I to nie tylko ze względu na to, że lekarze mówią, że ta kobieta była umierająca. Po prostu wierzę. Wiem, że Bóg potrafi dokonać takich rzeczy. Wierzę, że to Jan Paweł II się za nią wstawił. Wiem, że to kwestia bardzo osobista, ale jestem ciekawa Waszego zdania.
Ten reportaż nie jest tylko o cudzie, w głównej mierze to o tej sprawie traktuje, lecz sięgając po nią poznacie także trochę obyczajów z nowego rejonu świata, poznacie przygodę, jaką przeżył Paweł Żuchowski. Myślę, że każdy powinien poznać tę książkę - wierzący, czy nie - warto wiedzieć takie rzeczy. A kiedy czujecie, że Wasza wiara upada, Floribeth i jej historia prędko ją Wam przywrócą. Ta opowieść i to wydarzenia dają także nisamowite pokłady nadziei, że nie wszystko stracone i z każdej beznadziejnej sytuacji można wyjść głęboko modląc się i wierząc.

"Cud przywraca ludziom wiarę".
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Wiara czyni cuda

Ocena:
Człowiek z zasady bywa sceptyczny. Rzadko wierzymy w to, czego nie jesteśmy w stanie pojąć rozumem. Czym jednak byłoby chrześcijaństwo, gdyby nie nasza ufna wiara w obietnicę zmartwychwstania i życia wiecznego? Dwa tysiące lat temu Jezus swoje słowa popierał czynami. Uzdrawiał chorych, wskrzeszał zmarłych, a na poparcie swoich słów trzeciego dnia po śmierci zmartwychwstał. Ówczesnym ludziom łatwiej było wierzyć, gdyż na własne oczy widzieli dzieło Jezusa. My musimy ufać, że tak właśnie było ...

Kilka lat temu świat żegnał wielkiego człowieka, którego za życia nazywano świętym. Niedawno ta świętość została potwierdzona i teraz możemy już oficjalnie czcić naszego ukochanego papieża Jana Pawła II. Tak szybka kanonizacja mogła mieć miejsce za sprawą cudu, który dokonał się w małej kostarykańskiej miejscowości. W 2011 roku Floribeth Mora Diaz usłyszała wyrok. W jej mózgu rozwijał się tętniak. Był to na tyle skomplikowany przypadek, że pacjentce nie dawano najmniejszych szans na wyleczenie. Przepisano jej leki uśmierzające ból i odesłano do domu. Czekał ją najwyżej miesiąc życia. 1 maja 2011 roku miała miejsce beatyfikacja Jana Pawła II. Sparaliżowana Floribeth oglądała transmisję wraz z mężem modląc się żarliwie. Jeszcze tej samej nocy choroba zaczęła się cofać. Dziś Floribeth Mora Diaz jest zupełnie zdrowa, co z medycznego punktu widzenia nie jest możliwe.

Pan Paweł Żuchowski jest obecnie korespondentem Radia RMF FM. Właśnie na zlecenie tej stacji przeprowadził wywiad z Floribeth. Relacja z podróży na Kostarykę została spisana w formie książki „Uzdrowił mnie Jan Paweł II”. Początkowo Autor opisał swoje przygotowania do wyjazdu i wywiadu, lęki związane z tak daleką podróżą, pierwsze wrażenia z pobytu na Kostaryce, a także piętrzące się problemy. Czytałam z ciekawością, ale cały czas czekałam na spotkanie z Floribeth i jej opowieść. Od początku uderzyła mnie jej wielka wiara i pielęgnowana od lat miłość do Jana Pawła II, która zakiełkowała w sercach wielu mieszkańców Kostaryki w 1983 roku podczas papieskiej pielgrzymki. Jan Paweł II stał się wtedy dla wielu z nich przewodnikiem duchowym. Do dziś Kostarykańczycy kochają polskiego papieża równie mocno jak my.

Opowieść Floribeth napawa wiarą i jest wspaniałym świadectwem miłości do Boga i wdzięczności za powtórny dar życia. Równie poruszające są słowa jej męża, które przepełnia miłość do żony i radość z jej odzyskania. Jestem przekonana, że to ich głęboka wiara, miłość do Boga i zaufanie dokonały cudu. Ponoć Floribeth Mora Diaz często słyszy pytanie dlaczego to spotkało właśnie ją? Sądzę, że wierząc w cud musimy wierzyć również w to, że Bóg wybrał ją z jakiegoś powodu. Mnie jednak, czytając Jej świadectwo przypomniały się słowa Jezusa: "Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła" (ŁK 17,11-19).


Pan Paweł Żuchowski ograniczył się do przedstawienia faktów. Nie wnikał w sferę duchową pozostawiając czytelnikom ocenę autentyczności słów Floribeth. Mnie to wydarzenie głęboko poruszyło. Floribeth jest żywym dowodem Bożego miłosierdzia, a także świętości Jana Pawła II. Podobno cudów za Jego wstawiennictwem było wiele. Jednak to właśnie przypadek Floribeth był decydujący w procesie kanonizacji. Jej choroba była dobrze udokumentowana, a samo uzdrowienie nie znajduje potwierdzenia w medycynie.

Czy cuda zdarzają się naprawdę? Czy są one światu potrzebne? Na to już każdy musi odpowiedzieć sobie sam. Ja jestem przekonana, że Bóg ingeruje w życie każdego z nas. Pociesza, gdy tego potrzebujemy, stawia na naszej drodze ludzi, którzy są w stanie nam pomóc, ostrzega, chroni, a często też uzdrawia choćby za pośrednictwem lekarzy. Od nas zależy czy dostrzeżemy Bożą ingerencję, czy też powiemy, że mieliśmy po prostu szczęście. W swej nieskończonej miłości Bóg daje nam wybór: uwierzymy, czy też pozostaniemy sceptykami. Chciałabym zakończyć słowami pieśni często śpiewanej w mojej parafii. To, że pewnego dnia trafiłam właśnie tam jest moim prywatnym cudem.

„Niechaj miłość Twa
jak potężna fala,
spłynie tu,
przez łaski Twej zdrój,
Chryste dotknij mnie…”

Recenzja pochodzi z mojego bloga http://sladami-ksiazki.blogspot.com/
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena