Koszyk 0
Opis:
Maria Stuart w sieci spisków i zdrady Opowieść o dwóch kobietach walczących o jednego mężczyznę, a przede wszystkim opis losów pełnej determinacji władczyni, która wolała zginąć, niż wyrzec się swoich zasad i pragnienia wolności. Maria Stuart, królowa Szkotów, zmuszona do ucieczki przed zbuntowanymi lordami, zwraca się o azyl do swej kuzynki, Elżbiety I. Lecz w Anglii zamiast bezpiecznego schronienia czeka ją proces i więzienie. Zostaje odesłana do zamku Tutbury, którego gospodarze ... a zarazem strażnicy Marii wierzą, że przyjęcie pod swój dach królewskiego więźnia przyniesie im zaszczyty i bogactwa. Szlachetny i prostolinijny George Talbot jest dumny z tego, że może gościć u siebie intrygującą królową. Natomiast jego żona Bess, zaufana królewskiego kanclerza Williama Cecila, dostrzega w tym swoją szansę i pragnie ją wykorzystać. Wkrótce jednak przekonuje się ze zgrozą, że George ulega urokowi pięknej Marii, a ich zamek staje się epicentrum intryg, których ostrze jest wymierzone w samą Elżbietę, królową Anglii. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Philippa Gregory
  • 2013
  • 0
  • 408
  • 230
  • 155
  • 9788324580903
  • 9788324580903
  • ZB357

Recenzje czytelników

***

Ocena:
Autor:
Data:
Najnowsza książka niezrównanej mistrzyni powieści historycznej Philippy Gregory przenosi nas w czasy Złotego Wieku, do elżbietańskiej Anglii. Nieodrodna córka Henryka VIII od dziesięciu lat zasiada na tronie i z pomocą wiernego lorda kanclerza Williama Cecila umacnia swą władzę. Wszystko wskazuje na to, że dziewicza, niezamężna i bezdzietna królowa taką pozostanie, zaś jej zwlekanie z wyznaczeniem swego następcy i dziedzica korony martwi i niepokoi poddanych ... Największe prawa do angielskiego tronu przysługują kuzynce ostatniej Tudorówny, Marii Stuart, potomkini starszej siostry Henryka VIII, królowej Szkotów i wdowie po królu Francji Franciszku II. Tak się jednak składa, że katolickiej władczyni nienawidzi wszechmocny doradca Elżbiety, Cecil, który zrobi wszystko, by Anglia pozostała protestancka i nigdy żaden papista nie zasiadł na jej tronie. Spiskuje i intryguje, byle tylko zdyskredytować Marię w oczach ludu, doprowadzić do jej uwięzienia i śmierci. Nie jest to zadanie proste, wymaga nie lada talentu dyplomatycznego i dalekowzroczności, ale z pomocą kanclerzowi przychodzi zbieg okoliczności: oto Maria Stuart zostaje przez szkockich lordów zmuszona do ucieczki z własnego kraju i oskarżona o współudział w zabójstwie męża, lorda Darnleya. Szuka schronienia u swej kuzynki Elżbiety i zwraca się do niej o pomoc w odzyskaniu tronu. Cecil postanawia wykorzystać trudne położenie królowej Szkotów i raz na zawsze pozbyć się zagrożenia, jakie wedle jego mniemania - stanowi ona dla Anglii. Za jego poduszczeniem Elżbieta odsyła kuzynkę do zamku Tutbury, jednej z posiadłości lorda George'a Talbota, hrabiego Shrewsbury, oddając Marię pod jego opiekę do czasu rozpatrzenia sprawy. W tym właśnie momencie rozpoczyna się akcja "Uwięzionej królowej", zaś długie lata niewoli Marii Stuart i jej losy poznajemy dzięki przeplatającej się narracji trójki głównych bohaterów powieści: samej władczyni Szkotów oraz hrabiny i hrabiego Shrewsbury - George'a i Bess Talbotów, jej gospodarzy i strażników zarazem.

Wprowadzenie trzytorowej narracji to zabieg, dzięki któremu mamy szansę w możliwie najpełniejszy sposób poznać bohaterów, gdyż oglądamy ich nie tylko ich własnymi oczami, ale też z perspektywy innych. Kontrast pomiędzy własnymi wyobrażeniami a opiniami otoczenia stanowi znaczący element w charakterystyce bohaterów i wiele nam mówi o ich osobowościach. Podobną rolę ten typ narracji odgrywa w przedstawieniu bieżących wydarzeń - wgląd czytelnika w położenie królowej Szkotów, jej skomplikowane relacje z kuzynką Elżbietą oraz polityczną sytuację Anglii jest szerszy, bardziej kompletny, wielowymiarowy - i niebywale intrygujący. Właściwie cała fabuła "Uwięzionej królowej" naszpikowana jest kontrastami i sprzecznościami - kolejnym przykładem jest tragiczna historia trójkąta Maria Stuart - George Talbot - Bess rozgrywająca się na tle dramatycznych wydarzeń, których inicjatorką i ofiarą jednocześnie jest królowa Szkotów. Ich kulminacyjnym momentem jest Rebelia Północy - powstanie, którego celem było uwolnienie Marii, przywrócenie jej na tron szkocki, zagwarantowanie angielskiej sukcesji i zapewnienie wolności wyznania katolikom. Bess, gorąca zwolenniczka protestantki Elżbiety i bliska przyjaciółka jej doradcy Cecila, której majątek powiększył się znacząco między innymi dzięki konfiskatom klasztornego mienia, upatruje w Marii Stuart i jej ewentualnych rządach zagrożenia dla swoich interesów. Po drugiej stronie stoi dumna władczyni Szkotów, przekonana o własnej supremacji nad starzejącą się kuzynką, uważająca ją za bękarta i heretyczkę i przeświadczona o tym, że jej przeznaczeniem jest nie tylko tron szkocki, ale też angielski. Pomiędzy tymi dwiema kobietami zajmuje miejsce George Talbot - członek królewskiej rady, człowiek stateczny, szlachetny, prawy i honorowy, wewnętrznie rozdarty między poczuciem obowiązku wobec własnej monarchini a współczuciem i uczuciem do pięknej królowej Szkotów. Ambiwalentne relacje między tą trójką skazanych na siebie ludzi stanowią jeden z najmocniejszych i najbardziej intrygujących elementów powieści. Sytuacja, w jakiej się znaleźli jest nie do pozazdroszczenia - bohaterowie uwikłani są w tragiczny konflikt pomiędzy sobą, ale nie tylko. Maria Stuart dobrze wie, że jest więźniem swojej kuzynki, a nie przywykła do bezczynności i zdania się na czyjąś łaskę - pragnie sama kształtować swój los, działać, nie godzi się ze swym losem. Nieustannie spiskuje pod okiem hrabiego narażając go na podejrzenia o zdradę stanu, manipulując jego uczuciami i doprowadzając do finansowej ruiny - nie ma skrupułów, kiedy w grę wchodzi jej życie i przyszłość. Jest zdeterminowana powrócić do Szkocji, do synka i zapewnić mu sukcesję nie tylko tam, ale i w Anglii.

Maria Stuart została przez Philippę Gregory przedstawiona inaczej, niż to bywało do tej pory - zgodnie z najnowszymi odkryciami i ustaleniami biografów, tak różnymi od powszechnej opinii ugruntowanej przez stulecia, która prezentowała ją jako niezbyt mądrą, romantyczną, kierującą się sercem, nie rozumem władczynię, przeciwstawiając te cechy bystrej inteligencji, sprytowi i męskiemu wyrachowaniu Elżbiety. W powieści Maria Stuart jest odważną i zdeterminowaną kobietą - musiała taka być, skoro skutecznie rządziła w kraju tak krnąbrnym jak Szkocja. To kobieta, która jest świadoma własnej wielkości, potrafi wykorzystać swoje największe atuty, jest bezwzględną manipulatorką i intrygantką, która nie cofnie się przed niczym, by dostać to, co jej się należy. Jednocześnie świadomość jej burzliwych losów, tragicznej sytuacji i przyszłości, którą znamy z kart historii nie pozwala oceniać jej zbyt surowo; królowa Szkotów jest wzruszająca w swoim przekonaniu o obowiązku walki o własne dziedzictwo, budzi współczucie i litość, ale sympatii... już nie bardzo. Philippa Gregory napisała, że różnica pomiędzy nią a jej kuzynką polegała na tym, że Elżbieta miała mądrych doradców i więcej szczęścia; trudno nie przyznać jej w pewnym stopniu racji. Moją sympatię i ciepłe myśli skradła inna bohaterka powieści.

Bess Talbot, hrabina Shrewsbury, to jedna z najbardziej fascynujących kobiet swojej epoki, która dzięki własnej determinacji, zapobiegliwości i inteligencji wyrwała się z biedy i wspięła na szczyt drabiny społecznej. Oczywiście w czasach, kiedy kobieta nie mogła posiadać na własność majątku, siła rzeczy dokonała tego dzięki trzem kolejnym mężom, którzy bardzo szybko docenili jej wrodzony talent do interesów, zarządzania i finansów - Bess doprowadzała mężowskie posiadłości do rozkwitu, dziedziczyła je, wnosiła w wianie; jej społeczny awans był wynikiem nie tyle wyrachowania łowczyni posagów, ale sukcesem kobiety interesu, która najlepiej, jak potrafiła wykorzystała daną jej przez los szansę. Małżeństwo z hrabią Shrewsbury było ukoronowaniem jej ambicji - jak wiele innych zostało zawarte z rozsądku, Bess stanowiła bowiem partię nie do pogardzenia. Rozkaz królowej Elżbiety, w myśl którego Talbotowie mieli stać się gospodarzami i strażnikami Marii Stuart, początkowo traktowała jako ogromny zaszczyt - bardzo szybko przekonała się jednak, że to raczej kłopotliwy ciężar, którego nie można się pozbyć. Bess czuje niechęć do królowej Szkotów - nie tylko dlatego, że jest młoda i tak piękna, że przewraca w głowie każdemu mężczyźnie, jaki znajdzie się w pobliżu, nie tylko dlatego, że goszczenie jej powoli doprowadza Talbotów do bankructwa, ale także z obawy, że wraz z jej wstąpieniem na tron Anglii czekałaby ich finansowa ruina. Dlatego też wiernie służy Elżbiecie i szpieguje dla Williama Cecila - co w ostateczności uratowało jej męża przed oskarżeniem o zdradę.
Można by zarzucać Bess, że jest przyziemna i nieczuła stawiając troskę o majątek i ziemie ponad uczucie do męża. Początkowo jej postać budziła we mnie irytację, drażniła jej kupiecka natura, jej bezwzględność wobec królewskiego gościa, ale wkrótce ze zdziwieniem stwierdziłam, że zaczynam ją zwyczajnie lubić, kibicować jej poczynaniom. Bess na wszystko, do czego doszła, zapracowała sama, ukształtowała swój los, zadbała o przyszłość swoich dzieci - trudno więc dziwić się jej niechęci do wydawania fortuny na zachcianki i potrzeby kłopotliwego gościa, trudno potępiać jej nielojalność wobec męża, który, choć jest członkiem królewskiej rady, pozbawiony jest dalekowzroczności i zapobiegliwości, jaka powinna cechować kogoś na jego stanowisku - godny podziwu jest za to jej zmysł polityczny, umiejętność przewidywania i przedsiębiorczość, które ratują życie i majątek przed całkowitą ruiną. Nie sposób nie trzymać strony kobiety, która musi każdego dnia, przez kilkanaście lat, patrzeć, jak jej mąż oddala się od niej i narażając ją na śmieszność, daje się zauroczyć pięknej królowej Szkotów, być świadkiem tego, jak jej nadskakuje, daje się omotać i wciągnąć w sieć jej intryg o mały włos nie przypłacając tego życiem, szafując własnym majątkiem, zaprzepaszczając dziedzictwo ich dzieci i dorobek kilku pokoleń. To rycerskość George'a Talbota, jego prostolinijność, naiwność, ślepa wiara w honor i niczym nieuzasadnione poczucie wyższości względem żony - nuworyszki irytują i drażnią. Można mu współczuć, kiedy Maria Stuart zadaje mu ostateczny cios, kiedy burzy jego idealne wyobrażenie o sobie i niemal doprowadza do jego upadku, ale raczej dominuje wrażenie, że sam sobie na taki los zasłużył. Niezwykle obrazowa scena, która przeszła do historii, a która ukazuje hrabiego Shrewsbury asystującego przy egzekucji Marii Stuart z łzami spływającymi po policzkach, świadczy o wielkim, skomplikowanym, rozwijającym się przez kilkanaście lat uczuciu, jakie żywił do królowej Szkotów, o tragicznym konflikcie sumienia, jakiego stała się ona przyczyną i o spustoszeniach, jakie dokonały się w jego psychice. Moim zdaniem to nie Maria Stuart, ale właśnie George Talbot był największym przegranym spośród bohaterów "Uwięzionej królowej". Nie pozostały mu nawet złudzenia, nadwerężył swoje dobre imię, stracił przywileje, majątek, rodzinę. Stał się nikim - a wszystko to zawdzięczał swojej słabości do królowej Szkotów.

Philippa Gregory znów nie zawiodła swoich czytelników - po raz kolejny stworzyła niezwykle barwną, intrygującą, zachwycającą bogactwem szczegółów i wiernością historycznym przekazom opowieść o dramatycznych i burzliwych losach jednej z ikon angielskiej historii. Jak zwykle ukazuje wydarzenia polityczne z kilku różnych perspektyw, przedstawia racje wszystkich zaangażowanych stron, a co więcej - prezentuje różne wersje wydarzeń tych samych postaci, co paradoksalnie nie gmatwa całej sytuacji, ale umożliwia ich pełniejszą ocenę. Dzięki temu wcześniejsze losy królowej Szkotów - śmierć lorda Darnleya, porwanie przez Bothwella, ucieczka z kraju - nie tylko intrygują, ale również umożliwiają wyrobienie sobie własnego zdania o bohaterce. Jak było naprawdę, jakie były motywacje i prawdziwe kulisy czynów - można się tylko domyślać. Gregory wypełnia istniejącą lukę w materiale źródłowym bez sugerowania własnej wersji wydarzeń, a robi to po mistrzowsku i z klasą. Portrety psychologiczne jej bohaterów, głębokie i wnikliwe jak zawsze, zachwycają wielowymiarowością i niejednoznacznością; trzytorowa narracja gwarantuje w miarę pełny i złożony wgląd w skomplikowaną sytuację polityczną oraz relacje między królewskimi kuzynkami, przy czym żaden z bohaterów nie został potraktowany po macoszemu; umiejętność autorki do tworzenia prawdopodobnych i barwnych postaci, z których każda zdaje się żyć własnym życiem, zachwyca intensywnością emocji, wykazuje się zadziwiającą spójnością motywacji i czynów oraz głębią refleksji współgrających z charakterem i osobowością, jest niewiarygodna, choć jakże znamienna! Nawet portret Elżbiety I, konsekwentnie odmalowywany na kartach kolejnych powieści - wystarczy wspomnieć "Błazna królowej" czy "Kochanka dziewicy" - uzupełniony tym razem o inne cechy, ukazujący królową po dziesięciu latach panowania, próbującą rozwikłać sprawę swej kuzynki Marii i uporać się z bardziej niebezpieczną od hiszpańskiej armady Rebelią Północy, doskonale wpisuje się w charakterystyczny dla Gregory schemat i jest świadectwem sprostania trudnemu wyzwaniu, jakim była kompleksowa i wieloaspektowa charakterystyka chimerycznej władczyni i rzetelna ocena jej rządów. Mam nadzieję, że Philippa Gregory nie poprzestanie na "Uwięzionej królowej" i stworzy kolejny cykl powieściowy koncentrujący się na ostatnich latach panowania Tudorówny oraz losach dynastii Stuartów. Póki co - jestem totalnie zauroczona jej prozą i czekam na więcej!
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Ta inna królowa

Ocena:
Autor:
Data:
Nie mogę zrozumieć, dlaczego autorka zdecydowała się na odejście od jednoosobowej narracji. W kolejnej powieści Philippy Gregory, którą czytam, głos zabrały aż trzy postacie: tytułowa królowa Maria Stuart oraz jej „gospodarze”: George i Elizabeth Talbot.
Elżbieta I zasiada na tronie, zajmując miejsce zmarłej starszej siostry. Niestety, bezdzietną królową bardziej zajmuje umacnianiem władzy, niż staranie się o potomka, w skutek czego mówi się o kontynuatorce dynastii w osobie Marii ... królowej Szkocji. Jednak Maria, po śmierci męża, zostaje zmuszona do abdykacji i udaje się do Anglii, gdzie zaaresztowana przez kanclerza Cecila trafia w charakterze więźnia na dwór hrabiego Talbota. Tam była szkocka monarchini nie próżnuje i knuje kolejne spiski mające na celu uwolnienie jej spod kurateli kuzynki, odzyskania szkockiego tronu, i jak Bóg da – również zasiąść na tronie Anglii.
Ponieważ aż trójka bohaterów opisuje czasem te same wydarzenia, o wiele więcej miejsca jest poświęcanego bieżącej sytuacji bohaterów i królestwa. Widocznie mniej w tej książce charakterystycznych dla autorki opisów atrybutów ówczesnej Anglii - strojów, wnętrz, krajobrazów czy nawet potraw i zabaw, na które uczęszczają bohaterowie. A te, które są, napisała niezwykle skąpie. Zamiast tego bohaterowie kursują pomiędzy zamkiem Talbotów a Londynem, ciągle knując lub rozwiązując spiski mające na celu uwolnienie Marii Tudor. Do tego Gregory rozpisuje się niezwykle szeroko na temat uroków Marii i sposobów uwodzenia mężczyzn przez nią, przez co miejscami miałem wrażenie, że powieści niezwykle blisko stąd do romansidła.
Właściwie jest to książka trzech kobiet. Pomimo, że Elżbieta nie występuje, jako POV (person of View), to jednak wiemy o niej dużo z opowieści innych bohaterów. Królowa opisywana jest jako kobieta żyjąca w wiecznym strachu przed wrogami swojej korony, będąca również na celowniku wielu władców Europy z Papieżem i Cesarzem na czele. Maria, zupełnie inaczej niż zwykle, została opisana jako kobieta niezwykle silna, bystra, przebiegła, znająca siłę swojej urody i potrafiąca omamić każdego mężczyznę. Będąca przy okazji nie lada intrygantką, której dorównywał jedynie Cecil. Z kolei Bess Talbot to jedna z najbardziej fascynujących kobiet tamtej epoki, która dzięki determinacji i inteligencji wspięła się na szczyt drabiny społecznej przyjmując wiele majątków od swoich mężów, a od ostatniego nawet tytuł hrabiny. George Talbot okazuje się być dumnym i honorowym mężczyzną, który zagubiony gdzieś po drodze daje się uwieść Marii i rozpoczyna grę, która ostatecznie doprowadzi go do ruiny i utraty zaufania królowej Elżbiety I.
Cała fabuła książki to opisem nietypowego trójkąta z dramatycznymi wydarzeniami w tle. Były to czasy niezwykle niepewne. Elżbiecie wróżono niemal na bieżąco detronizację i nawet ścięcie, a także rychłe objęcie tronu Anglii i Szkocji przez Marię, za którą stanęła cała północ podrywając do wojny niezwykle liczną armię. Ale nawet pomimo mobilizacji papistów, wsparciu katolickich władców Europy, z namaszczeniem Papieża, nie udało się zagrozić tronowi Elżbiety. Która, jak napisała autorka, taką przewagę miała nad Marią, że po jej stronie stali mądrzejsi doradcy oraz… szczęście. Z resztą z takim doradcą jak Cecil mogła zdziałać wiele. Był to niezwykle zaradny człowiek, posiadający wszędzie swoich szpiegów, wiedzący wszystko, mający pełny posłuch u Elżbiety I, na dodatek niezwykle zagorzały zwolennik protestanckiej Anglii.
Trudno nie przyznać jej racji.
Pomimo faktu, że potrójna narracja nie przypadła mi do gustu, a fabuła zdradza miejscami romantyczne wątki, nadal cenię wysoko prozę Philippy Gregory. Obawiam się jednak, że tematyka cyklu o Tudorach może nie przypaść mi do gustu tak jak „Wojny Kuzynów”. Jest to pierwszy tom cyklu, który czytam, a po zapoznaniu się z opisami poprzednich podejrzewam, że mogą one skupiać się bardziej na słynnych romansach ery Tudorów, niż na rzetelnym przekazaniu historii piórem autorki.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.