Koszyk 0
Opis:
Czy jedyna osoba, która jest w stanie pomóc ci wydostać się z kokonu rozpaczy, w którym mieszkasz od tak dawna, że nic innego nie daje ci poczucia bezpieczeństwa, może nagle..odejść? Chociaż czujesz, ze od pierwszego słowa, dotyku, pocałunku wasze serca biją razem, teraz każde uderzenie zegara przybliża was do czegoś, czego nie będziesz nawet w stanie nazwać. Jak to jest ... gdy szansa na ratunek nieodwołalnie łączy się z utartą? Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Rachel Van Dyken
  • 2015
  • 1
  • 302
  • 204
  • 144
  • 9788372294531
  • 9788372294531
  • ZCGFR
  • 17-99 lat

Recenzje czytelników

Co warto stracić

Ocena:
Autor:
Data:
W fali nurtu New Adult zdarzają się książki dobre, średnie i te, do których nie warto podchodzić bliżej niż na trzy metry. "Utrata" Rachel Van Dyken bez wątpienia należy do pierwszej kategorii. Przyznam szczerze, że nie mogłam trafić dla Książkowego lepszego pierwszego patronatu. Ta książka wzrusza, bawi i skłania do przemyśleń. W jaki sposób?

Kiersten się pogubiła. Zarówno w życiu prywatnym, jak i w tym uczelnianym. Nie umie zdecydować się na jeden przedmiot kierunkowy ... dopóki na jej drodze nie staje pewien tajemniczy przystojniak. O Westonie krążą dziesiątki plotek, ale żadna nie jest w stanie odebrać mu magnetyzmu i zwykłej seksowności. Kiersten również jest pod wrażeniem jego ośmiopaku. Żadne z nich nie chce jednak iść na całość - mają zbyt wiele do zaryzykowania. Los rozpoczyna z obydwojgiem grę - to, co pomaga jednemu, może mieć zły wpływ na partnera, a tragedii ponoć nigdy za dużo.
Wiedziałam, że ta książka okaże się strzałem w dziesiątkę. Nie miałam w to ani przez chwilę wątpliwości. Dostałam powieść, która spełniła wszystkie moje oczekiwania, umiała rozbawić, by zaraz potem wycisnąć łzy. Okazała się piękna nie tylko od zewnątrz, gdyż wnętrze jaśniało jak wyłaniające się słońce spośród gęstych, ciemnych, burzowych chmur. Autorka podjęła ciężki temat, dobrze mi zresztą znany, a mimo to potrafiła rozświetlić mój dzień. Sprawiła, że podczas lektury byłam zrelaksowana i dosłownie odpłynęłam.

Oczami wyobraźni podziwiałam seksownego Westona. Jego ośmiopak kusił, a humor oczarowywał od pierwszego spotkania. Chciałabym mieć podobne usposobienie jak on, by łatwiej radzić sobie z podobnym problemem. Wspierałam jego i Kiersten w trudnych wyborach. Sprawili, że sama postanowiłam zrobić listę na wzór K. Teraz tylko potrzebuję osoby, która odpowiednio mnie nakopie i nakieruje na realizację każdego z punktów.

Klepałam Gabe'a po plecach i pocieszałam, gdy zdawał się tracić grunt pod nogami. Uśmiechałam się do Lisy, rozbawiona jej zachowaniem. Momentami miałam ochotę lekko stuknąć ją w głowę, by nieco zmieniła nastawienie. W efekcie jednak obydwoje okazali się świetnymi przyjaciółmi. Wszystkie postacie były niezwykle naturalne.
Z miejsca się z nimi zżyłam, a z Kiersten zjednoczyłam w wielu postanowieniach i lękach.
Podczas lektury również przemknęła mi myśl, że chciałabym dokładniej poznać Gabe'a. I zgadnijcie, o kim jest druga część pt. Toxic? Od dziś mówcie mi per Wróżbitko! Albo może lepiej nie, to źle brzmi.

Do gustu przypadła mi również nietuzinkowa fabuła. Z jednej strony - każdy może stwierdzić, że to wszystko już było. Szczerze mówiąc, czego to jeszcze nie było? We wszystkim można znaleźć odwołania do wszystkiego, chyba że mówimy o klasykach sprzed lat czy wieków, które dziś są sztandarowymi przykładami gatunku. "Utrata" należy do nurtu New Adult, ale mimo elementów, które są dla niego charakterystyczne, wprowadza nową realizację ujawnianej fabuły. Poznajemy postaci przez ich lęki i wspomnienia, przez odwagę do walki z nimi i do bitwy o siebie nawzajem. To mnie uwiodło i zdobyło moje serce, sprawiając jednocześnie, że to ja wygrałam. Gdyż mogłam przeczytać tę wspaniałą książkę i pochłonęłam ją w niecałe dwa dni i to w trakcie sesji.

"Utratę" Rachel Van Dyken stawiam jako jedną z pierwszych książek w 2015 roku na półce moich ulubieńców. Miejsce ma w pełni zasłużone, gdyż wywołała i łzy, i śmiech, i rumieńce, i strach - krótko mówiąc, namalowana została z pełnej palety emocji. Jestem pewna, że do niej nie raz wrócę i będę długo wspominać z przyjemnością. Śmiało też stwierdzę, iż czytelnikom Książkowego Kocha, Nie Kocha powinna się ona spodobać - w końcu jest o tym, jak kochać, gdy życie pokazuje, że "nie kocha" może być lepszą opcją.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Utrata

Ocena:
Autor:
Data:
Kiersten wyjechała na studia i już w pierwszy dzień przekonuje się, że nie będzie to mdła i nudna przygoda. Poznaję Westona, przystojniaka i gwiazdę futbolu. Ich ścieżki splatają się ze sobą i znajdują szczęście, którego im brakowała. Mogłoby się wydawać, że wszystko będzie dobrze, ale w obliczu choroby ciężko zachować radość i nadzieję, czy im się uda przetrwać ten trudny czas?

Kiersten jest dziewczyną skromna i mogłabym szczerze powiedzieć, że słodką. Wychowała się w małej mieścinie ... lecz to śmierć rodziców sprawiła, że dziewczyna zamknęła się w sobie. Weston szybko odkrył drogę do jej wnętrza i postanawia pomóc jej spełnić marzenia i pokonać lęki. Bardzo polubiłam tę dwójkę i to od pierwszego ich spotkania. Uśmiech pojawił się na mojej twarzy i szybko nie minął. Oboje mają przeszłość, trudną i bolesną. Chcą sobie pomóc i to jest cudowne. Miło było potrzeć na rozwijające się między nimi uczucie. Weston jest popularnym chłopakiem, lecz postawiony w trudnej sytuacji zaprezentował się iście perfekcyjnie. Po raz pierwszy nie czułam irytacji wywołanej tymi wszystkimi laskami, które lecą na przystojnego bogacza. Całe szczęście autorka mi tego oszczędziła.

Narracja jest pierwszoosobowa, prowadzona przez Kiersten oraz Wesa. Tak poprowadzona narracja świetnie się sprawdza i pokazała problem z różnych punktów widzenia. Tajemnica, którą skrywa chłopak jest szybko ujawniona i tylko Kiersten nie zna prawdy, wywołało to napięcie i oczekiwanie momentu, kiedy pozna prawdę i byłam ciekawa jej reakcji. Pojawiło się kilka chwil przesłodzonych oraz zbyt wymuskanych. Były trochę przewidywalne, jednak wzruszyły mnie, dlatego jestem wstanie to wybaczyć.

Akcja szybka, bez zbędnych udziwnień. Miałam możliwość poznania dogłębnie bohaterów i śledzenia tej wzruszającej historii. Od początku do końca byłam skupiona i zaciekawiona, wręcz nie mogłam się oderwać od lektury.

„Utrata” to wspaniała i pouczająca historia. Pokazuję chorobę oraz wszystkie jej aspekty a mimo to potrafi bawić. W tej książce można się zatracić. Śmiałam się i płakałam jednocześnie. Czy warto czytać? Oczywiście, że tak. Lekka, poważna, mądra i zabawna. Specyficzny kalejdoskop emocji. Polecam!
5/6
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.