Koszyk 0
Opis:
Pozornie zwykła sprawa zaginięcia obudzi zmory przeszłości.Londyn, rok 1986. Kiedy syn jednego z magnatów finansowych znika bez śladu, śledztwo trafia w ręce Megan Stanford, detektywa z Wydziału Osób Zaginionych. Kim jest porywacz i czego chce? Policja nie ma pojęcia, że w grze z psychopatą bierze udział ktoś jeszcze. Ktoś dla kogo właśnie rozpoczął się wyścig z czasem, a stawką ... jest śmierć...   Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Arkadiusz Gaczoł
  • 2015
  • 184
  • 195
  • 121
  • 978837942-751-2
  • 9788379427512
  • ZCOQA

Recenzje czytelników

Przewrotna sprawiedliwość

Ocena:
Autor:
Data:
Każdy ma swoje tajemnice, bywają one całkowicie niewinnie, ale czasem skrywają niewyobrażalne zło. Nie każdy sekret ujrzy światło dzienne, niektóre pozostaną nieznane i tylko ich twórcy będą świadomi ich istnienia ...

Nie tak wszystko miało się potoczyć. Kiedy można było już sobie po raz kolejny pogratulować los zakpił i to okrutnie, odbierając zdawałoby się wszystko. Dlaczego spotkało to właśnie jego, a nie kogoś innego? Przecież w tym miejscu mógłby znaleźć każdy, a może jednak nie ...

Człowiek nie rozpływa się w powietrzu, nie znika w jednej sekundzie, lecz niekiedy szukający go mają właśnie wrażenie jakby tak właśnie było. Megan Stanford w swej pracy codziennie styka się z zaginięciami ludzi, jej zadaniem jest odnajdywanie ich. Spadkobierca fortuny jeszcze dzień wcześniej bawił się z przyjaciółmi na koncercie i nic nie zapowiadało, że nagle "rozpłynie się w powietrzu". Nikt go nie widział po tym jak opuścił koncert oraz znajomych, nigdy mu się to wcześniej nie zdarzyło. Jedynym racjonalnym odpowiedzią na pytanie co stało się z młodym mężczyzną jest porwanie. Ale co z żądaniem okupu? Nikt go nie wymaga,w ogóle porywcze nie odezwali się pomimo upływu kilku dni. Co właściwie miało miejsce tej feralnej nocy? Brak jakichkolwiek śladów po zaginionym, nikt go nie widział, jedyna wskazówka wydaje się zbyt nikła by mogła naprowadzić na trop porwanego. Detektyw Stanford czuje presję wywieraną przez zwierzchników, ale czy ta sprawa powinna mieć priorytet? Przecież tyle innych czeka na wyjaśnienie.

Łatwo z myśliwego zamienić się w zwierzynę, ta chwila wcale nie wyróżnia się od innych. Dopiero po czasie dostrzega się zmianę swojego położenia i w tym momencie rozpoczyna się wyścig. Kiedy już groza sytuacji w pełni dotrze do ofiary jedni załamują się, drudzy czekają na dalszy rozwój wypadków, ale są i tacy, którzy rzucają wyzwanie losowi. Szanse wydają się nikłe, lecz gdy stawką jest życie zrobi się wszystko by zwyciężyć. Nic i nikt więcej nie liczy się ...

Megan nie lubi nierozwiązanych spraw, do tej pory ma ich na swoim koncie niewiele. Jednak ostatnie zaginięcia niepokoją panią detektyw, poszukiwanie jak na razie nie przynoszą tak oczekiwanych wyników, presja się wzmaga. Co stało się ze spadkobiercą fortuny? Kim jest porywacz? Czy w ogóle doszło do porwania? Ktoś jeszcze bierze udział w tej rozgrywce i sam wyznacza jej reguły, chociaż miał odegrać całkiem inną rolę.

Sprawiedliwość nie zawsze zwycięża, czasem dochodzi do głosu wtedy kiedy nikt się jej nie spodziewa. Zwycięstwo okazuje się być nietrwałe i w jednej chwili zmienia się w klęskę ...

Dobry kryminał wciąga od pierwszych stron i nie pozwala oderwać się od lektury do ostatnich zdań. "Uprowadzony" Arkadiusza Goczała jest właśnie z gatunku tych intrygujących i utrzymujących napięcie do samego końca. Losy kilku bohaterów splatają się w fabule gdzie pojęcie zbrodni i kary okazuje nieco przewrotne. Zaciszne miejsca okazują się skrywać o wiele więcej niż ktokolwiek przypuszcza, chociaż uważny obserwator zauważyłby to co najważniejsze - zło kryjące się pod maską zwyczajności. "Uprowadzony" to sensacyjna historia w jakiej czytelnik strona po stronie rozwiązuje zagadkę, a jej istotą jest człowiek.

Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Z licznymi błędami

Ocena:
Autor:
Data:
Już na początku muszę zaznaczyć, że ta powieść jest bardziej podobna do thrillera niż kryminału. Wątek śledztwa nie jest tu wiodącym. Powiedziałabym nawet, że trudno wskazać który z bardzo wielu tu pojawiających się wątków jest głównym. Całość sprawia wrażenie oderwanych od siebie elementów. Dodatkowo ciągle skaczemy w czasie. Momentami nie wiedziałam gdzie znajdują się bohaterowie i o kim jest mowa. Postacie o wielu tożsamościach też nie ułatwiają lektury. Rozdziały są krótkie ... niektóre wręcz jednostronicowe. Najczęściej urywają się w najważniejszym momencie. Nie powodowało to w moim przypadku wzrastającego uczucia napięcia. Przyznam, że gdy minęłam połowę powieści zaczęło mnie to irytować. Ponadto niektóre z wątków wydają się jakby ucięte...

Gdy wreszcie poszczególne fragmenty zaczęły tworzyć jedność to okazało się, że autor stworzył tu intrygującą lekturę. Byłaby to całkiem udana powieść, gdyby nie błędy. Różnorodne potknięcia. W przypadku braku litery można by jeszcze przymknąć oko. Jednak w przypadku "Uprowadzonego" ciągle natrafia się na denerwujące omyłki. Najbardziej raziło mnie, gdy nagle (niejednokrotnie) narracja zmieniała się z trzecioosobowej na pierwszoosobową. ("Położył rękę na jej pełnym, kształtnym udzie. Nadal była ciepła. Powoli zszedł w dół, delikatnie prostuje wygięty palec i wrócił"). Można tu się także natknąć na nieodpowiednią odmianę ("Poszedł w wskazanym kierunku" czy "Patrice okazała się być tępa strzałą"). Nieraz odnosiłam wrażenie, że brakuje części zdania ("Nagle skąpe światło rozjaśniło cały korytarz, ale wystarczającym, żeby podrażnić źrenice").

Dodatkowo niektóre zdania były zbyt długie i dodatkowo z błędami ("Po schodach spadł jakiś pakunek i klapa ma powrót się zatrzasnęła, oszczędzając mu okazji do - wątpliwej przyjemności - pogawędki z gospodarzem, z gościnności którego zrezygnowałby natychmiast przy pierwszej okazji i z największą radością" czy "Ciało ubrane w smoking leżało tam gdzie wcześniej - poprzednim razem też nie sprawiało wrażenia, jakby miało ochotę na jakiś spacer, ale za to nie było zwłok kobiety, które w bagażniku citroena były nieświadomym towarzyszem podróży do piekła, a które morderca - jak się zdawało - coś zabrał i wyniósł w dziwnie grzechoczącej skrzynce"). Nie zabrakło również powtórzeń ("Jeśli Darren miałby gościa, gdyby udałoby mu się trafić na moment czyichś odwiedzin, to głośne krzyki i walenie w drewnianą pokrywę powinno zwrócić czyjąś uwagę") i dziwnych zestawień ("Gdy spojrzał w profil siedzącego").

Jednak trzeba zaznaczyć, że czym dalej brnęłam w historię tym mniej było uchybień. Jakby autor zaczął w pewnym momencie sprawniej władać słowem. Podsumowując muszę przyznać, że mimo wad pisarz zaskoczył mnie kilka razy również pozytywnie. Ciekawie czytało się o sztuce wędkowania, o dysfunkcyjnej relacji ojca z synem, o syndromie sztokholmskim. Twórca udanie wykorzystał tu także motyw z powieści Mary Shelley. Przyznam się, że zakończenie mnie zszokowało. Aleksander Gaczoł nie zdradził się wcześniej ani słowem. Do ostatnich kartek nie wiadomo było dlaczego znikali ludzie. Gdy wreszcie wszystko wyszło na jaw, aż zaniemówiłam z wrażenia. A trzeba dodać, że lektura nie poskąpiła mi krwawych scen. Jednak te wszystkie makabryczne fragmenty to jakby tylko preludium do finału. Końcówki, która mną wstrząsnęła. Mówiąc krótko jak nie zwracacie dużej uwagi na błędy i nie przeszkadzają Wam one w lekturze to możecie sięgnąć po książkę tego pisarza. Zapewniam, że pomysł na fabułę jest tu bardzo udany.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena