Koszyk 0
Opis:
Pierwszy tom nowego cyklu powieściowego bestsellerowej pisarki amerykańskiej, autorki głośnego cyklu Bractwo Czarnego Sztyletu. Od zarania dziejów panuje wojna między siłami światła i ciemności. Wkrótce zostaje wybrany jeden z upadłych aniołów, by na zawsze rozstrzygnął tę walkę. Ma zbawić dusze siedmiu ludzi, z których każdy popełnił jeden z grzechów śmiertelnych. Sprawę utrudnia fakt, że pewien żeński demon chce mu pomieszać szyki... Pierwszym przypadkiem, którym ma się zająć ... jest biznesmen bez skrupułów, który sprzedał nie tylko swoją duszę, ale uwikłał się w burzliwy romans. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • J.R. Ward
  • 2014
  • 1
  • 456
  • 210
  • 135
  • 978-83-7835-022-4
  • 9788378350224
  • ZBB6W

Recenzje czytelników

upadłe anioły

Ocena:
Autor:
Data:
Pierwszy tom nowego cyklu powieściowego bestsellerowej pisarki amerykańskiej, autorki głośnego cyklu Bractwo Czarnego Sztyletu.
Od zarania dziejów panuje wojna między siłami światła i ciemności. Wkrótce zostaje wybrany jeden z upadłych aniołów, by na zawsze rozstrzygnął tę walkę. Ma zbawić dusze siedmiu ludzi, z których każdy popełnił jeden z grzechów śmiertelnych. Sprawę utrudnia fakt, że pewien żeński demon chce mu pomieszać szyki...
Trzeba przyznać ... że Jim Heron daleko odbiega od ideału niebiańskiego wojownika. Grzech to dla niego pojęcie bardzo elastyczne, a za aniołów uważa członków gangu motocyklowego lub roznegliżowane blondynki.
Jim jako spójnik poszczególnych części, to bardzo ciekawa postać i doskonale pasuje do swojej roli. Sam wątek odwiecznej walki dobra ze złem, to coś co Ward wychodzi bardzo dobrze, potrafi stworzyć postacie złe którym łatwo współczuć, ale też dobre którymi czytelnik potrafi pogardzać. Walka Jima nie będzie łatwa, bo "dół" uparcie będzie się starał pokrzyżować jego plany. Poza tym w świecie w którym się znajdzie, w świecie ludzi bogatych i bez skrupułów łatwo jest się pomylić, kobiety potrafią odgrywać swe role na miarę Oscara, żeby tylko zdobyć swych najlepszych przyjaciół ;)

Romans jak to u Ward ciekawy i gorący.
Polecam fankom serii Bractwo Czarnego Sztyletu i nie tylko:)
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Pierwsza misja Jima Herona

Ocena:
Autor:
Data:
Gdyby głównym moim kryterium przy wyborze kolejnej lektury do czytania były wrażenia wizualne na podstawie okładki trzymanej w ręku książki, odłożyłabym ją z całą pewnością na półkę. Oprawa najnowszej powieści J.R. Ward, autorki (podobno, bo nie czytałam) bestsellerowej serii Bractwa Czarnego Sztyletu, w żaden sposób mnie nie urzekła. Prawdę mówiąc absolutnie mi się nie podoba - mdłe kolory, niczym nie wyróżniająca się grafika na froncie i do tego słaba jakościowo - miękka, od razu widać ... że łatwo można uszkodzić rogi, albo dorobić się załamań - czego niestety bardzo nie lubię. Na całe szczęście jestem wyznawczynią zasady, żeby książek nie oceniać po okładce. Do lektury przekonał mnie więc krótki opis fabuły zamieszczony z tyłu, choć teraz, kiedy książkę mam już za sobą, stwierdzić mogę, że zostało w nim ujawnione zbyt dużo szczegółów.

Głównym bohaterem powieści jest Jim Heron. Od niedawna mieszka w Caldwell, gdzie pracuje na budowie. Razem z resztą ekipy, wśród których są jego kumple Adrian i Eddie, wznosi olbrzymi dom dla miejscowego magnata Vina diPietro. Po robocie Jim chętnie zagląda do baru "Żelazna Maska" i któregoś dnia spotyka w nim ponętną kobietę w niebieskiej sukience. Tego samego wieczoru spędza z nią namiętne chwile. To miał być jednorazowy numerek, po którym oboje mieli rozejść się każde w swoją stronę. Ku swemu zdziwieniu Jim widzi ją ponownie... u boku Vina diPietro, z którym, jak się okazuje, jest od dawna związana. Widok ten tak bardzo go szokuje, że przez nieuwagę doprowadza do wypadku i umiera. Jednak nie dane jest mu zaznać wiecznego spokoju. Oto bowiem staje przed obliczem czworga aniołów, którzy informują go, iż został wybrany do wypełnienia ważnej misji. Takiej, od której zależeć będzie dalsze istnienie Nieba i przyszłość dusz wszystkich ludzi. Jeśli nie podoła, władzę przejmą demony, a aniołowie staną się ich sługami po wieczne czasy. Na początek ma zająć się nie kim innym jak Vinem diPietro, który wg aniołów znalazł się na rozdrożu dróg, a od tego, jakie podejmie dalsze życiowe kroki zależy, czy skaże swą duszę na potępienie. Tylko w czym i w jaki sposób ma mu właściwie pomóc? Tego oczywiście mu nie mówią... Czy Jim podoła zadaniu? Czy uratuje Vina?

Muszę przyznać, że miałam dość wysokie oczekiwania względem tej powieści, zwłaszcza po tym, jak głośno i entuzjastycznie zapowiadano jej premierę. Oczekiwałam świetnej powieści fantastycznej, ale ku mojemu zdziwieniu otrzymałam coś zgoła innego. "Upadłe anioły. Misja" to nie tylko fantastyka, ale również powieść obyczajowa jak i kryminalna. Poznajemy bliżej pewną prostytutkę z "Żelaznej Maski", która skrywa przed ludźmi swoją przeszłość. Tylko nieliczni wiedzą, kim tak naprawdę jest i dlaczego zamieszkała akurat w Caldwell. Na kartach powieści pojawia się także krążący po ulicach miasteczka nieuchwytny morderca, który za cel bierze sobie osoby w jakiś sposób powiązane ze wspomnianą kobietą. Tylko czemu? Czyżby przeszłość ją dogoniła i postanowiła się zemścić? Muszę przyznać, że połączenie tych trzech wątków wyszło autorce całkiem zgrabnie. A sam pomysł na fabułę jest również nie najgorszy. Co prawda początek mnie wynudził, ale na całe szczęście później jest już tylko lepiej. Spodobał mi się sposób, w jaki pani Ward przedstawiła anioły, bowiem zupełnie zaprzeczają one utartym wzorcom. Nie mają nad głowami aureoli, a z ich pleców nie wyrastają skrzydła. Daleko im również do świętości. Klną, piją, palą, biorą udział w bójkach... Co niektórych z pewnością taka wizja tych niebiańskich istot zaskoczy, ale to dobrze, bo choć raz są one bardziej podobne do ludzi, z krwi i kości. Jeśli zaś chodzi o resztę bohaterów, to każdy z nich skrywa przed innymi jakieś tajemnice, wśród których są nawet zdolności paranormalne!

Mimo tego, iż historia opowiedziana przez autorkę jest ciekawa, wielokrotnie miałam ochotę rzucić książkę w kąt i nigdy więcej do niej nie wracać. Podczas lektury zastanawiałam się, czy tekst powieści przeszedł aby korektę, bowiem jest w nim tyle błędów... że po prostu odechciewało mi się czytać. Nagminne literówki, przekręcanie imion bohaterów, błędy fleksyjne i składniowe. Normalnie ręce się załamywały jak natrafiałam na te wszystkie wpadki. Coś takiego skutecznie odbiera mi przyjemność z czytania i mocno rzutuje na końcową ocenę powieści.

Reasumując, jeśli pominiemy sprawę nieudolnej korekty oraz słabą okładkę, to "Upadłe anioły. Misja" są całkiem niezłą powieścią i dają początek dobrze zapowiadającej się serii. Połączenie kilku różnych gatunków literackich, ciekawa fabuła i różnorodni bohaterowie przemawiają na plus tej powieści. Gdyby poświęcono więcej czasu na jakoś wydania, wówczas uznałabym ją nawet za bardzo dobrą. A tak? Nie mogę dać więcej jak ocenę dobrą.

Moja ocena: 4/6
recenzja z mojej strony: http://magicznyswiatksiazki.pl/upadle-anioly-misja-j-r-ward-recenzja-418/
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.