Koszyk 0
Opis:
Anne Rice w każdej opisywanej przez siebie rzeczywistości czuje się jak u siebie w domu. Sprawia, że wierzymy w każde jej słowo. "New York Times" W tej niezwyklej powieści dramat i melodramat przeplatają się niemal na każdej stronie. Wzloty i upadki. ta powieść pulsuje niemal na każdej stronie. "Washington Post" – Dolara dziennie! – odpowiedział starzec. – A to i tak o dolara za dużo! Ten, który zastąpił Duvala, nie potrafił zrobić zdjęcia, nawet gdy stałem za jego plecami ... a następny był złodziejem! – Zmarszczył ciężkie siwe brwi, aż dotknęły złotej oprawki okularów. – A tyle ich mogę nauczyć! – mamrotał. – Taką wspaniałą praktykę mogę im dać i… – …i zapach odczynników dwanaście godzin na dobę – mruknął Marcel. – Nieskończoną procesję kobiet, które chcą wyglądać o dziesięć lat młodziej, i dzieci, które nie potrafią usiedzieć w miejscu bez ruchu… – Och, nie jest aż tak źle! – mężczyzna oparł ręce na biodrach. – Sam zawsze powtarzałeś, że to sztuka, młodzieńcze! Dolar dziennie za przywilej uczenia się sztuki? A jak myślisz, ile można zarobić w byle sklepie? – Szare oczy starca otworzyły się szeroko. Wyciągnął z kieszeni chusteczkę i otarł pot z górnej wargi. – Marne grosze, tyle tam płacą! A przy okazji: pewnie nie znasz nikogo, kto chciałby skorzystać z takiej okazji? Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Anne Rice
  • 2012
  • 712
  • 195
  • 125
  • 978-83-61516-82-8
  • 9788361516828
  • ZAMDB

Recenzje czytelników

Uczta konesera twórczości A. Rice.

Ocena:
Autor:
Data:
Wiele myśli przychodziło mi do głowy, gdy skończyłam tą książkę. W porywie chwili chciałam to tutaj napisać, jednak powstrzymała mnie wizja zdradzenia fabuły i – również - narzucenia swojego toku myślenia. Lepiej, jeśli każdy z czytelników sam zadecyduje, gdzie jego dusza zawędruje po przeczytaniu tej powieści.

Najpierw parę słów tytułem wprowadzenia, gdyby ktoś zdecydował się sięgnąć po „Ucztę wszystkich świętych”.
Akcja powieści toczy się w Nowym Orleanie spowitym mgłą przeszłości ... a dokładnie buntem na Saint-Domingue w 1803r. Przedstawiona jest tu różnorodna społeczność - pełna dziwnych i niezrozumiałych już dzisiaj zasad oraz praw - którą tworzą Wolni Ludzie Koloru, biali oraz czarni.

Autorka największy nacisk kładzie właśnie na tych pierwszych, czyli na gens de couleur libres. Splata wiele wątków w jedną całość, ale skupia się głównie na przygodach Marcela i Marie, „kolorowego” rodzeństwa, dzieci białego plantatora i czarnej kobiety.

Faktycznie na początku akcja toczy się dosyć leniwie, jednak z czasem, dzięki udostępnianiu coraz większej liczby szczegółów z życia poszczególnych bohaterów, historia staję się coraz bardziej wielobarwna i nabiera rozpędu.

Tutaj wszystko, po ludzi, emocje, historie, zasady społeczne, miejsca, kończąc na przyrodzie, jest opisane z należytym, chciałoby się rzec, szacunkiem. Ma się wrażenie, że autorka oddaje cześć temu wszystkiemu (przyczyną może być to, że A. Rice urodziła się i mieszkała w Nowym Orleanie). Momentami czuję się żar płynący z nieba podczas lata, widzi domy, które febra oczyszcza z mieszkańców, słyszy deszcz dudniący w szyby i obmywający ulice, czuję zapach perfum używanych przez „kolorowe” damy.

Nawet wszechobecna parność - zarówno ta dosłowna, dająca efekty fizyczne, jak i ta przenośna, która dusi, przypomina ludziom o niemożność zniesienia granic, które nakłada im ten świat – jest odczuwalna, towarzyszy nam aż do końca powieści, nie pozwala o sobie zapomnieć, tylko by w najmniej spodziewanej chwili wedrzeć się i pozostawić w nas niezmywalny ślad.

Jak w każdej powieści A. Rice, obecne są tu jej przemyślenia, które umiejętnie wplecione i podsuwane w odpowiednim momencie przez odpowiednią osobę dodają autentyczności konkretnym emocjom i czynom. Co nie znaczy, że autorka narzuca nam to. Te wszystkie mądrości mają jedynie spowodować bunt w naszym umyśle, popchnąć na głębsze wody.

W moim odczuciu „Uczta wszystkich świętych” to piękna powieść, po prostu wyjątkowa. Trzeba naprawdę czasu, żeby ją pokochać, by jej klimat dotarł do nas.

Serdecznie polecam i mam, choć cień nadziei, że tymi słowami zaintrygowałam i jednocześnie przekonałam czytelników, którzy wahali się przed sięgnięciem po "Ucztę wszystkich świętych", by jednak pokonali tę granicę i otworzyli oczy na intrygującą historię społeczności XIX-wiecznego Nowego Orleanu.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena