Koszyk 0
Opis:
Ann Brashares, autorka bestsellerowej serii Stowarzyszenie Wędrujących Dżinsów, powraca z poruszającą i romantyczną historią o dziewczynie, która jest zdolna odmienić losy świata. Wszystko ma jednak swoją cenę… Jest 2014 rok. Cztery lata temu szesnastoletnia dziś Prenna James wyemigrowała do Nowego Jorku, w którym nadal czuje się obco. Problem polega na tym, że dziewczyna nie przybył ... a z innego kraju – przybyła z przyszłości, w której ludzkość została zdziesiątkowana z powodu roznoszonej przez komary zarazy, a świat, który znamy, legł w gruzach. Ucieczka w przeszłość była jedyną szansą ocalenia dla tych, którzy przeżyli. Wszyscy muszą absolutnie podporządkować się dobru społeczności i ściśle przestrzegać reguł. Nawiązywanie bliskich relacji z „tubylcami” jest zakazane. Tylko co zrobić, kiedy na horyzoncie pojawia się przystojny chłopak, Ethan Jarves? Dzieli ich kilkadziesiąt lat, łączy uczucie. We dwoje są zdolni odmienić bieg historii. Ale czy będą w stanie to zrobić? Czytaj dalej >> << Zwiń
  • YA!
  • miękka
Mniej Więcej
  • Ann Brashares
  • 2016
  • 1
  • 240
  • 202
  • 135
  • *, 97883280-2713-8
  • 9788328027138
  • ZD0C4
  • 17-99 lat

Recenzje czytelników

http://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/

Ocena:
Autor:
Data:
„Chcę coś poczuć. Naprawdę chcę. Ale doświadczam jedynie braku, wyłącznie pragnienia i tęsknoty tam, gdzie nie ma niczego. Czuję się tylko samotna.”

Czy zastanawialiście się kiedyś nad tym, jak za kilkadziesiąt lat będzie wyglądało ludzkie życie? Jeszcze więcej elektroniki, nowoczesnych technologii, ułatwień… Krótko mówiąc będzie wygodniej. Ale czy aby na pewno? A co, jeżeli Ziemia nie udźwignie już dłużej ciężaru nadmiernej ingerencji człowieka w jej los? Brak lasów, zanieczyszczenie ... zmiany klimatu mogą rozzłościć żywioły, a wybuchające epidemie zdziesiątkują ludzkość. Co wtedy? Wyobraźcie sobie, że w takim momencie dla ocalałych jedynym ratunkiem może okazać się powrót do przeszłości. I to nie tylko poprzez zasięgnięcie dawnych zwyczajów i nawyków, ale dosłowne przeniknięcie do świata, w którym jeszcze wszyscy tkwią w poczuciu beztroski i bezpieczeństwa - do tu i teraz, czyli do naszej teraźniejszości. Macie ochotę na odrobinę science fiction z zabłąkaną, ale odważną bohaterką na czele? Zatem poznajcie moją recenzję nowej powieści Ann Brashares.

Prenna James, szesnastoletnia dziewczyna, wiedzie z pozoru zwyczajne życie przeciętnej nastolatki. To jednak efekt żmudnych praktyk funkcjonowania w teraźniejszości, bo pod przykrywką uczęszczającej do szkoły uczennicy kryje się zagubiona istota z przyszłości. Otóż koniec XXI wieku staje się dla Ziemi apokalipsą, podczas której szerząca się wzdłuż i wszerz pandemia morduje ludzkość. Pozostają tylko nieliczni, a jedynym ratunkiem dla tych, którzy przetrwali, okazuje się czasowa podróż wstecz. Ocalała grupa imigrantów, pośród których jest właśnie Prenna, trafia do roku 2010. Jednak podstawowym warunkiem możliwości ich pobytu w tu i teraz jest przestrzeganie surowych Zasad. Nie korzystaj z pomocy medycznej, nie opowiadaj o tym, co cię spotkało i nie nawiązuj bliskiego kontaktu z ludźmi spoza swojej grupy… Czy to jednak takie łatwe? Dziewczyna już wkrótce przekona się o tym, że łamanie reguł bywa kuszące, a posadami jej rzeczywistości wstrząśnie przystojny chłopak Ethan Jarves, który otworzy jej oczy na to, czego dotąd nie dostrzegała.

Ludzka ingerencja w dobro natury w końcu spotyka się z odwetem. Przenoszona przez komary pandemia niszczy to, na co tak długo pracowaliśmy. Ginie nasza rasa. Czy aby na pewno tego chcemy? Czy można zmienić bieg wydarzeń? Prenna to jedna z tych, którym udaje się przetrwać. Nie jest zmutowanym osobnikiem, a człowiekiem – z tą różnicą, że jej układ odpornościowy, ze względu na dorastanie w innych czasach, z pewnością nieco różni się od naszego. Trafiając do roku 2010 dziewczyna dostaje szansę na życie, a jednak o swobodzie i wolności może powiedzieć niewiele, bo chociaż mijają cztery lata i na pozór wszystko wydaje się piękne, jednym z zakazów jest biski kontakt z człowiekiem z teraźniejszości. A czy unikanie osób, pośród których się przebywa, jest w ogóle możliwe? Surowa grupa nadzorcza cały czas kontroluje poczynania tych, którzy odbyli podróż wstecz. Kiedy więc na horyzoncie pojawia się Ethan, a Prenna uświadamia sobie to, że nie jest jej obojętny, wybucha burza, która zniszczy utrzymywany porządek i wyjawi prawdy, dotąd zaszufladkowane i pilnie strzeżone, by nigdy nie ujrzały światła dziennego.

Główną bohaterką książki Ann Brashares zostaje szesnastoletnia dziewczyna, której przyszło doświadczyć za dużo, jak na jej wiek. Stawiając niepewne kroki w nieznanej jej dotąd rzeczywistości ostrożnie bada teren, a jednak z czasem zaczyna poznawać smak zakazanego owocu. W jej życiu pojawia się bowiem Ethan, wyrozumiały i otwarty na innych ludzi chłopak. Zarówno on, jak i ona, podążają po chwiejnym gruncie tworząc całkiem zgrany duet. A jednak autorka książki nie stworzyła z nich superbohaterów mogących jednym skinieniem palca zbawić świat i pokonać wroga, przez co fantastyczna otoczka powieści staje się nieco bardziej przyziemna i realna. By nie zrozumieć opacznie streszczenia warto pamiętać o tym, że powieść „Tu i teraz” to nie paranormal romance. Chociaż pojawia się tutaj zalążek uczucia, nie spodziewajcie się wybuchów namiętności czy wyjątkowo miłosnej aury unoszącej się w powietrzu. Jest zakazana relacja łącząca młodych ludzi, ale ich wspólne chwile naznaczone górnolotnymi emocjami często zagłuszane są niebezpieczeństwem. Stąd książka to raczej science fiction, gdzie pośród walki o przetrwanie i wiary w to, co słuszne i prawdziwe, plącze się zagmatwany, trudny, niebanalny i niepewny związek.

Autorka zbudowała ciekawą i nietuzinkową fabułę. Uruchomiła wyobraźnię kreując tragiczną wizję świata i przy okazji stworzenia książki dla młodzieży zwróciła uwagę na to, że często nie zastanawiamy się nad tym, jak będzie wyglądała Ziemia za kilkadziesiąt lat. Może warto o tym pomyśleć, bo lekceważenie natury może zaowocować śmiercionośną apokalipsą, a fantastyczne wyobrażenie tutaj pokazane okaże się przepowiednią. Bardzo cenię oryginalny pomysł na wymykającą się z oklepanych ram akcję. Zaskakujące wydarzenia, przypadający do gustu bohaterowie – czy zatem jest coś, co mogłabym uznać za minus? Osobiście być może zażyczyłabym sobie nieco więcej miłości i odrobinę innego zakończenia, jednak to przecież nie ja jestem autorką i pozostało mi tylko docenić koncepcje, w które Ann Brashares tchnęła życie.

Pod względem płaszczyzn czasowych, akcja skupia się przeważnie na teraźniejszości. Pomimo tego, że główna bohaterka przybyła z przyszłości, to jednak autorka nie poświęciła odległej epoce zbyt wiele uwagi. Jej wyraźnym elementem są bowiem ludzie oraz ich doczesne życie, a to, jak wiadomo, odbywa się tu i teraz.

Podsumowując, „Tu i teraz” to interesująca propozycja dla fanów science fiction, a idąc nieco głębiej – zdecydowanie dla młodzieży i bardziej dla dziewczyn, aniżeli chłopaków. Jeśli lubicie wyszukane scenariusze i nie boicie się stanąć oko w oko z trudną do zaakceptowania przyszłością, to coś dla Was.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

http://moje-buki.blogspot.com/2016/01/161-tu-i-teraz.html

Ocena:
Data:
"Kiedy otwierasz się przed kimś i zaczynasz czuć do niego to, co czujesz, co wtedy robisz? Usiłujesz to zignorować, może nawet o tym zapomnieć, ale nie możesz już tego unicestwić ani cofnąć."

Jest 2014 rok. Cztery lata temu szesnastoletnia dziś Prenna James wyemigrowała do Nowego Jorku, w którym nadal czuje się obco. Problem polega na tym, że dziewczyna nie przybyła z innego kraju – przybyła z przyszłości ... w której ludzkość została zdziesiątkowana z powodu roznoszonej przez komary zarazy, a świat, który znamy, legł w gruzach. Ucieczka w przeszłość była jedyną szansą ocalenia dla tych, którzy przeżyli. Wszyscy muszą absolutnie podporządkować się dobru społeczności i ściśle przestrzegać reguł. Nawiązywanie bliskich relacji z „tubylcami” jest zakazane. Tylko co zrobić, kiedy na horyzoncie pojawia się przystojny chłopak, Ethan Jarves?

Wiele ludzi zastanawia się jak będzie wyglądała przyszłość. Czy będziemy poruszać się za pomocą latających samochodów? Znajdziemy lekarstwo na raka? A co jeśli nie będzie ona tak kolorowa jak to sobie wyobrażamy? Ocieplenie klimatu, brak lasów, rozprzestrzenianie się bardzo groźnych chorób roznoszonych przez insekty. W Tu i teraz właśnie tak wygląda przyszłość, z której pochodzi główna bohaterka. Razem z innymi, którzy przeżyli dziewczyna cofnęła się w czasie do roku 2010. Jednak, mimo że minęły już 4 lata odkąd Prenna przybyła z przyszłości, to nadal czuje się ona obco w środowisku nieświadomych, niszczących Ziemię "tubylców czasu".

"Ludzie tutaj zachowują się, jakby wspaniałe rzeczy zostały już utracone, ale się mylą. Wciąż mają jeszcze tak wiele do stracenia."

Książka jest stosunkowo cienka. Ma zaledwie 238 stron, co w porównaniu z innymi książkami jakie ostatnimi czasy czytałam nie jest zbyt dużo. Powieść napisana jest lekkim, młodzieżowym językiem, dzięki czemu łatwo jest "wbić" się w dość pokręconą akcję. Trudno było mi przebrnąć przez początek powieści, ponieważ nie działo się tam za dużo. Dopiero później wciągnęłam się w historię Prenny, ale mimo to czuję się lekko zawiedziona.

W Tu i teraz brakuje mi spontaniczności. Nie ma tu wydarzeń, których nikt by się nie spodziewał. No, chociaż jest jedno, które mnie osobiście zaskoczyło, jednak nie doczekałam się wytłumaczenia tego wątku. Niestety autorka poruszała kilka tematów, a potem zostawiała je bez żadnego komentarza co mnie naprawdę bardzo irytowało.

"Czuję, jak cała nadzieja i optymizm wyciekają ze mnie niczym krew z żył."

Bohaterowie są zróżnicowani. Jednych polubiłam bardziej, innych mniej. Prenny można nazwać odważną. Nie raz widać, że ma dość chowania się w kącie, chce coś zmienić. Muszę przyznać, że polubiłam ją właśnie za jej buntowniczy charakter. Dziewczyna jest naprawdę inteligentna, ale momentami miałam ochotę jej przyłożyć.
Ethan jest...dziecinny. To słowo idealnie oddaje jego charakter oraz infantylne zachowanie. Chłopak myślał tylko o jednym, nie zważał na swoje czyny. Nie obchodziły go konsekwencje. Ale miał też dobre momenty, w których nie zachowywał się jak totalny idiota i smarkacz.

Pomysł na powieść jest świetny, ale jego potencjał nie został dobrze wykorzystany. Szkoda. Ta książka nie powaliła mnie na kolana, oczekiwałam czegoś innego. Brakowało mi zwrotów akcji. Poza tym autorka mogła dodać więcej opisów przyszłości, ponieważ to ona jest jednym z najważniejszych elementów powieści. Zamiast tego pani Brashares skupiła się na teraźniejszości, w której żyjemy.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.