Koszyk 0
Opis:
Czasem, by rozwiązać zagadkę, trzeba obudzić dawno uśpione demony… Chris Lowndes po dwudziestu pięciu latach za granicą wraca do Yorkshire, gdzie kupuje opuszczoną starą rezydencję na odludziu. Choć natychmiast zakochuje się w domu, coś nie daje mu spokoju… Z czasem dowiaduje się, że pół wieku wcześniej w domu dokonano morderstwa. Poprzedni właściciel, szanowany lekarz Ernest Arthur Fox, prawdopodobnie został otruty przez swoją piękną młodą żonę Grace ... Kobieta została uznana winną zbrodni i powieszona. Zaintrygowany Chris zaczyna rozpytywać okolicznych mieszkańców oraz grzebać w archiwach. Im więcej się dowiaduje, tym bardziej jest przekonany, że Grace była niewinna. Ignorując ostrzeżenia, by nie budził dawno uśpionych demonów, postanawia wyjaśnić historię sprzed lat… Independent Mystery Booksellers Association przyznało nagrodę The Dilys Award Peterowi Robinsonowi za powieść Trucicielka Nagrodę Dilys Award przyznają księgarze, którzy wybierają najlepszą powieść kryminalną roku. Oto jak Peter Robinson skomentował owo wyróżnienie: „Jestem zaszczycony, zwłaszcza, że to moja pierwsza Dilys Award. Cieszę się też bardzo, że dostałem ją właśnie za Trucicielkę, w której odbiegłem trochę od znanego czytelnikom schematu. Dziękuję Mystery Booksellers Association za nagrodę i za wsparcie, jakiego od lat mi udzielają”. Tajemnicze morderstwo sprzed lat, sieć dawnych intryg i zagadek - doskonały kryminał kultowego brytyjskiego pisarza. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Peter Robinson
  • 2013
  • 1
  • 412
  • 205
  • 142
  • 97883-7508-6713
  • 9788375086713
  • ZAX79

Recenzje czytelników

Trucicielka

Ocena:
Autor:
Data:
Czy kiedykolwiek zdarzyło Wam się kupić książkę tylko dlatego, że uwiodła Was jej okładka, lub sam tytuł? Podejrzewam, że niejedna osoba na tak postawione pytanie odpowiedziałaby twierdząco. Bo choć po okładce oceniać się nie powinno, jakże chętnie ulegamy pierwszemu wrażeniu. Cóż, w przypadku „Trucicielki” ktoś chyba o tej prawdzie zapomniał. Okładka wydała mi się co najmniej nieciekawa a tytuł ... dość oklepany. Łatwo ominąć ją w księgarni, wychodząc z założenia ... że taka będzie również jej treść. Czy słusznie?

Chris Lowndes po dwudziestu pięciu latach postanawia opuścić Amerykę. Na swoim koncie ma liczne sukcesy w tworzeniu „muzyki, której nikt nie słucha”, czyli muzyki filmowej, jednak pewne wydarzenia w jego życiu prywatnym sprawiają, że potrzebuje wyciszenia i czasu na przemyślenie pewnych spraw. Ogromny dom w Yorkshire, stojący na uboczu, zdaje się być idealną kryjówką, Chris nie wie jednak, że dom, który nabył, kryje pewną dramatyczną historię. W latach 50tych zeszłego wieku zginął tutaj szanowany lekarz. Jego żona została oskarżona o otrucie małżonka i skazana na śmierć przez powieszenie. Chris postanawia przeprowadzić własne śledztwo w tej sprawie, a im więcej faktów odkrywa, tym bardziej jest przekonany, że doszło do wielkiej pomyłki...

Początkowo fabuła książki nie wydała mi się szczególnie odkrywcza, choć trzeba przyznać, że autor całkiem sprawnie nakreślił całą sytuację. Peter Robinson regularnie przeplata poczynania swojego bohatera z zapisem procesu nad kobietą, oskarżoną o morderstwo. Wszystko zdaje się sprowadzać do dość oczywistego wniosku - Grace nie zabiła swojego męża i została niesłusznie osądzona. I gdy byłam już zupełnie przekonana, że książka niczym więcej mnie nie zaskoczy, autor obrał kompletnie nowy kierunek. Od tego momentu czytelnik nieustannie zmienia zdanie o domniemanej winie młodej kobiety, a rozwiązania zagadki trzeba szukać daleko poza granicami spokojnego Yorkshire.

Muszę przyznać, że druga część książki zdecydowanie bardziej przypadła mi do gustu i sprawiła że książka z kategorii przeciętnego kryminału awansowała do rangi intrygującej ... powieści obyczajowej z dobrym wątkiem kryminalnym. I choć przez większą część książki dość sceptycznie zapatrywałam się na porywy detektywistyczne kompozytora, który, by odkryć tajemnice przeszłości gotowy jest wskoczyć w pierwszy lepszy samolot i polecieć gdziekolwiek tylko zajdzie potrzeba, jednak autor zadbał o to, by rozwiać również takie wątpliwości. A ich rozwiązanie jest co najmniej tak zaskakujące jak odpowiedź na pytanie – Czy Grace naprawdę zabiła męża?

Podsumowując „Trucicielka” okazała się być całkiem zgrabną i interesującą historią z bardzo frapującym zagadnieniem w tle. Co prawda nieco żałuję, że autor tak długo kazał mi czekać na nieoczekiwane zwroty zdarzeń, jednak lekturę książki uznaję za całkiem udaną. Zachęcam.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dawno, dawno temu...

Ocena:
Autor:
Data:
„Trucicielka” Peter Robinson
wyd. Sonia Draga
rok: 2013
str. 416
Ocena: 4/6

Dawno, dawno temu, za górami, za lasami, w dalekich zakątkach dżdżystej Anglii żyła ona i żył on. Niby razem, a jednak osobno, niby w związku, a obok siebie, niby przysięgając sobie dozgonną miłość, a jednak będąc ze sobą jedynie dla zasady. Bo kiedy na ślubnym kobiercu wypowie się już sakramentalne „tak”, nie wolno tych słów odwołać, nawet jeśli były zupełnie mylne.

Jest rok 1953, kwiecień ... Grace Elizabeth Fox, z domu Hartnell, matka kilkuletniego Randolpha zostaje skazana na śmierć i stracona przez powieszenie. Winna, myśleli wszyscy, jak nic winna. Brutalna, bezwzględna i podła – przemykało przez myśl innym. Zdecydowanie kobieta, z którą nie chce się zadzierać – twierdziła kolejna grupa świadków procesu Grace i jej późniejszej kary. Jedynie nieliczni zastanawiali się, jak mogło do tego wszystkiego dojść – wzorowe, stateczne małżeństwo. On – Ernest Arthur Fox, szanowany lekarz, nie tylko praktykujący, ale i przekazujący wiedzę potomnym. Ona – wzorowa gospodyni domowa, kochająca matka, dawniej perfekcyjna i pełna poświęcenia pielęgniarka. Morderstwo poprzez otrucie? To wprost nieprawdopodobne. Początkowo co prawda śledczy podejrzewali, że Ernest zmarł z przyczyn naturalnych. Atak serca – orzeczono w pierwszej chwili. Dość szybko jednak zmieniono zdanie i postawiono wdowę w stan oskarżenia. Dumna i opanowana Grace nawet przez moment trwania procesu nie dała po sobie poznać, jakie uczucia nią targają. Spokojnie znosiła kolejne oskarżenia, a także późniejszy werdykt. Równie efektownie udała się na szafot, by zakończyć swój żywot. W jednej chwili jeszcze żyła, a w następnej pozostało po niej jedynie wiszące ciało. Jej historia nie została zapomniana tylko dzięki sir Charles’owi Hamilton’owi Morley’owi, który spisał ją na kartach Słynnych procesów. W ten sposób dotrwała aż do czasu bieżącego i chwili, w której powracający do Anglii, po latach odnoszenia sukcesów w USA, Chris Lowndes zamieszkał w Kinsgate House, posiadłości dawniej należącej do państwa Foxów. Mężczyzna, niczego nieświadom w momencie zakupu domostwa, niemal natychmiast po przybyciu na miejsce zaczyna śledztwo, mające na celu odkrycie, czy Grace rzeczywiście zamordowała małżonka. Czy mu się to uda? Czego się dowie? Gdzie zaprowadzi go intuicja? Czy prawda, odkryta po latach, zmieni cokolwiek? By się tego dowiedzieć, niewątpliwie należy sięgnąć po najnowszą powieść znanego brytyjskiego autora kryminałów – Petera Robinsona.

Lektura Trucicielki niewątpliwie zaskakuje. Niestety nie zawsze pozytywnie. Po mistrzu kryminałów spodziewać się można wartkiej fabuły, nagłych zwrotów akcji i przewrotności bohaterów. Czytelnik otrzymuje tymczasem opis zdarzeń sprzed lat – czy to przytoczony przez sir Charlesa Hamilton’a Morley’a w Słynnych procesach, czy też pochodzący z bezpośredniej relacji Grace – w jej pamiętnikach. Ta część powieści, o dziwo, jest bardzo interesująca i wciągająca. Wywołuje ogrom emocji oraz chęć dalszego pozyskiwana informacji na temat Grace i jej losów. Nieco inaczej ma się część, w której autor prezentuje czasy obecne i losy Chrisa. Cała akcja jest dość ślamazarna i oparta o przemyślenia około sześćdziesięcioletniego bohatera, który niedawno stracił ukochaną żonę. Autor w dość nużący i ciągnący się wręcz w nieskończoność sposób, prezentuje rozwijającą się w mężczyźnie chęć poznania losów słynnej trucicielki. Trudno mi stwierdzić skąd taki rozdźwięk między tymi dwoma częściami powieści. Być może na odbiór książki decydujący wpływ ma postać bohatera, który niezupełnie pasuje do wizji mężczyzny ogarniętego chęcią odkrywania tajemnic przeszłości. Pomimo to warto sięgnąć po Trucicielkę, by poznać historię kobiety innej niż wszystkie.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.