Koszyk 0
Opis:
Historia lęku, który zabija rozsądek. Historia przyjaźni, która ocala Patrycja łączy studia z pracą, by spełnić marzenie o wyprowadzce z akademika. Kiedy wreszcie wynajmuje pokój, zostaje brutalnie zgwałcona przez właściciela mieszkania, który zastrasza dziewczynę i przejmuje kontrolę nad jej życiem. Przerażający obraz tego, jak obezwładniająca potrafi być ... przemoc i jak bezbronna jej ofiara, a jednocześnie dająca nadzieję opowieść, że z każdej traumy można się wyzwolić. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • WAB
  • miękka
Mniej Więcej
  • Kaja Platowska
  • 2016
  • 352
  • 194
  • 123
  • 97883280-2739-8
  • 9788328027398
  • ZDCP8

Recenzje czytelników

Gorąco polecam.

Ocena:
Autor:
Data:
To nie twoja wina opowiada historię, która może przydarzyć się każdej z nas. Można zmienić okoliczności, wiek bohaterki, miejsce zamieszkania, a i tak okaże się, iż Patrycją mogę kiedyś w przyszłości jeżeli będę miała wyjątkowego pecha, być ja lub któraś z was czytelniczki. Bowiem w tej historii nie chodzi o to kim jest główna bohaterka,a o to co ją spotkało.
Patrycja ma niewiele ponad 20 lat, przyjechała do stolicy z malutkiego miasteczka i postawiła sobie za punkt honoru skończyć studia ... znaleźć pracę, a w trakcie nauki samej zarabiać na swoje utrzymanie. Ukochana mam, która została w rodzinnej miejscowości nie może jej pomóc, sama ledwo wiąże koniec z końcem.
Patrycję poznajemy w momencie, gdy rozpoczyna III rok studiów, ma pracę w pizzerii i szuka samodzielnego pokoju do wynajęcia. Nie wie, że to ostatnie będzie pokojem w piekle, które zgotuje jej oprawca. Wraz z przeprowadzką Patrycja staje się ofiarą bezwzględnego człowieka, który pastwi się nad nią psychicznie i fizycznie, okrada ja, gwałci, bije, a nawet wręcz katuje, grozi śmiercią i to wszystko uchodzi mu płazem. Kat jest bowiem męźczyzną po 40-tce, doskonale wykształconym, mającym wzorcową, taką z obrazka rodzinę, drogie garnitury, luksusowy samochód, prestiżową pracę.
Bez mała o połowę młodsza, uboga Patrycja zdaje się przy nim być nikim. I tak też się czuje. Ale czy na pewno tak jest?
Kaja Platowska niezwykle zręcznie ukazała proces obezwładniającego lęku, godzenia się z bólem, cierpieniem, które staja się udziałem bohaterki. Co gorsze w pewnym momencie kobieta zaczyna mieć wyrzuty sumienia, uważa, że to jej wina, że sprowokowała sprawcę, że może, jak przeczeka, ustąpi mu, zrobi co każe da jej spokój.
Niestety upragniony spokój nie nadchodzi. Za to prześladowania, katowania Patrycji jeszcze się nasilają. Dziewczyna zdaje się być w pułapce. Czy znajdzie z niej wyjście? Czy będzie miała tyle odwagi, siły, żeby się uwolnić, żeby poprosić najbliższe przyjaciółki o pomoc?
Nie wiem nawet co w tej historii bardziej mnie przeraziło, sprawiło, że miałam ochotę krzyczeć. Czy była to bierność Patrycji, czy zwyrodnialstwo sprawcy, czy może fakt, iż dziewczyna, ofiara bała się poprosić o pomoc uważając, iż i tak nikt jej nie uwierzy, że ludzie będą uważać, iż to jej wina, że sprowokowała sprawcę.
Zastanówcie się, ile razy, gdy słyszeliście o gwałcie, napaści na tle seksualnym, długotrwałym znęcaniu się fizycznym, psychicznym nad kobietami, choć przez ułamek sekundy zadawaliście sobie pytanie - dlaczego nie odeszła, dlaczego nie zgłosiła tego na policję, a może tak było jej wygodniej, może była źle ubrana idąc po ciemku?!
Platowska swoja książką usiłuje ukazać drugą stronę, wejść w psychikę ofiary, spojrzeć na sprawę z jej punktu widzenia i obalić zbyt często jeszcze pokutujące stereotypy.
Odpowiedź na wiele pytań, które nasuną się w trakcie lektury, nie jest prosta, ba jest bardzo złożona. Być może To nie twoja wina stanie się początkiem serii podobnych książek, które obnażają bezsilność i agresję, ukazują obawy, lęki i obraz sytuacji z punktu widzenia ofiary.
Z pewnością długo po skończeniu lektury ta historia i pytania, które w was zrodziła, będą w was tkwiły. I dobrze. Jestem przekonana, i taki był m.in. cel tej opowieści.
To nie twoja wina nie jest lekturą łatwą, przyjemna, taką, która zapewnia odprężenie. To lektura gorzka, ponura, poruszająca w czytelniku wiele ukrytych pokładów agresji i oburzenia. To jednocześnie lektura bardzo potrzebna. Warto, a nawet należy przeczytać tę książkę.
Oby żadna z nas nigdy nie znalazła się na miejscu Patrycji.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Pozory mylą

Ocena:
Autor:
Data:
Pozory mylą ale w życiu trzeba radzić sobie samemu

Kochani,
dziś zapraszam Was do poruszenia bardzo trudnej i często przemilczanej tematyki gwałtu, o której bez wątpienia powinno mówić się bardzo głośno lecz niestety paraliżujący strach przed zemstą oprawców jak również obawa przed potępieniem społecznym powoduje, że kobiety decydują się przemilczeć krzywdę jaka je spotkała. Zastanówmy się zatem co te pozostawione samym sobie kobiety czują, co myślą jak każdego dnia walczą o to ... by odzyskać swoje utracone dawne życie. Jeśli kiedykolwiek zadawaliście sobie te wszystkie pytania zachęcam Was do sięgnięcia po książkę Kai Płatowskiej „To nie twoja wina”. Autorka w swojej najnowszej powieści odpowiada na wszystkie rodzące się podczas lektury owego tytułu w głowie czytelników pytania.

Patrycja jest młodą studentką która podążając w ślad za swoimi marzeniami łączy naukę z pracą. Pragnąc się usamodzielnić wyprowadza się z akademika po to, by wynająć maleńki wymarzony pokoik od wysoko postawionego pana mecenasa. Niestety jej radość i podekscytowanie rozpoczętym nowym etapem w życiu kończy się bardzo szybko. Świat młodej dziewczyny staje się piekłem. Mecenas Dębski szanowany i uznany w kręgach zawodowych, przykładny i kochający ojciec staje się jej katem w dniu, kiedy dopuszcza się on na Patrycji gwałtu. Przemoc jakiej doznaje ze strony swojego oprawcy czyni z niej osobę pozbawioną uczuć i emocji. Tylko odrętwienie w jakie popada pozwala jej przetrwać traumę jaką przeżywa. Zamknięta w piwnicy własnego strachu i wstydu nasza bohaterka ukrywa przed najbliższym otoczeniem swój bolesny sekret. Wpojona w domu rodzinnym zasada „W życiu trzeba sobie radzić samemu” utwierdza ja w przekonaniu, że nie może obarczać innych tym, co dzieje się w jej życiu,
To, co jest elementem nieustannie powtarzalnym wśród kobiet gwałconych to paradoksalnie poczucie winy. Te biedne kobiety czują się winne temu, że padły ofiarami gwałtu. Tak też dzieje się w przypadku naszej bohaterki. W jej głowie rodzą się myśli ”być może jakoś go sprowokowałam” , ”może wysłałam jakieś mylne sygnał, które on odebrał jako przyzwolenie na to, co mi zrobił”. Jak się przekonacie strach o siebie nie jest jedynym z czym musi zmagać się dziewczyna. Zapewne teraz zastanawiacie się czy dla niej samej jest jakaś szansa by wyrwać się z rąk potwora w masce? Czy uda jej się znaleźć siłę i odwagę i siłę, by zawalczyć o siebie? Teraz nie pozostaje nic innego jak niezwłocznie przystąpić do czytania „To nie twoja wina” i samemu się o tym przekonać.

Choć widzę w owym tytule wiele niedociągnięć i uważam, że autorka zbyt pobieżnie potraktowała temat to jednak jest to niewątpliwie pozycja, po którą trzeba sięgnąć. Autorka w bardzo wyrazisty i przejmujący sposób „rysuje” portret psychologiczny gwałconej kobiety. To co czuje, myśli, przeżywa. Wachlarz odczuć które odczuwa do siebie i swojego ciała. Obrzydzenie, bród, nienawiść, chęć autodestrukcji.

Kolejną, bardzo ważną kwestią na którą autorka zwraca uwagę czytelników jest poczucie bezkarności oprawców. Nie bez powodu określiłam Dąbrowskiego mianem potwora w masce. Często bowiem dzieje się tak, że krzywdzą ci, którzy na co dzień mogli by być wzorem do naśladowania dla innych, a jak się później okazuje pozory mylą. Jak często bowiem słyszy kiedy ktoś krzywdzi drugiego człowieka „Nic nie wskazywało na to, żeby on był zdolny coś takiego zrobić”. Takie pozory są zwodnicze również jeśli chodzi o JEGO osobę jak zwykła nazywać tego zwyrodnialca nasza Patrycja. Pamiętajmy jednak, że pod latarnią zawsze najciemniej. Mam nadzieję i bardzo chcę w to wierzyć, że tytuł ten uczuli nas wszystkich na to, by baczniej przyglądać się życiu bliskich nam kobiet bo być może któraś z nich przechodzi właśnie przez cierpienie o którym nie jest w stanie mówić mimo że w środku krzyczy o pomoc.

Pomimo swej trudnej fabuły jest to książka niosąca wiarę i nadzieję w to, że można przeciwstawić się i wyjść zwycięsko z najgorszej sytuacji jeśli mamy obok siebie kogoś kto poda nam pomocną dłoń, doda siły i odwagi nie oczekując wyjaśnień.

Moja ocena to: 8/10

Pozdrawiam,
Agnieszka Kaniuk
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena