Koszyk 0
Opis:
Chicago, rok 1893. By zdobyć uznanie wymagającego męża, Dora postanawia pomóc przy organizacji Wystawy Światowej. Pod opiekę dostaje grupę tancerek brzucha z Egiptu. Zafascynowana egzotycznym tańcem, dającym poczucie wolności, zaczyna inaczej patrzeć na swoje dotychczasowe życie. Powoli poznaje inny świat i odkrywa, czym są odwaga, pasja i namiętność. Czy taniec pozwoli jej wyzwolić się z roli idealnej żony i otworzyć na prawdziwą miłość ... Inspiracją dla DeAnny Cameron była historia jednej z pierwszych na świecie tancerek brzucha o imieniu Little Egypt, która zdobyła sławę po Wystawie Światowej w Chicago i rozsławiła ten taniec na cały świat. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Otwarte
  • miękka
Mniej Więcej
  • Deanna Cameron
  • 2013
  • 1
  • 360
  • 205
  • 135
  • 978-83-7515-241-8
  • 9788375152418
  • ZAUI6

Recenzje czytelników

Tancerka z Kairu

Ocena:
Autor:
Data:
Po książkę sięgnęłam z wielkim zainteresowaniem. Taniec brzucha – to coś, co przyciągnęło moją uwagę. Z wielką ochotą postanowiłam więc zapoznać się z tą książką. Akcja powieści rozwija się stopniowo, co tylko stopniowało napięcie. Z twórczością pisarki spotkałam się po raz pierwszy, więc za bardzo nie wiedziałam, czego mogę spodziewać się po jej stylu pisarskim…

Akcja powieści toczy się w Chicago w 1893 roku. Dora dwa miesiące wcześniej poślubiła swojego męża, robiła wszystko ... aby przypodobać się mężczyźnie. Nikt nie znał powodów jego decyzji, gdyż zbyt długo zwlekał z oświadczynami. Dziewczyna miała należeć do Pan Zarządzających, grupy, która miała doprowadzić do tego, aby grupa tańczących dziewczyn za bardzo nie obnażała swojego ciała. Bohaterka nie była zadowolona z nowej funkcji, jaką jej przydzielono, jednak obawiała się odmówić…

Książka od pierwszych stron nie za bardzo mnie zachwyciła, jednak z czasem akcja zaczęła się stopniowo rozwijać, a ja coraz bardziej wciągałam się w fabułę powieści. Bardzo lubię czytać książki o takiej tematyce, mają w sobie coś magicznego i niezwykłego.

Przekład nieco zawiódł, czytelnik mógł znaleźć kilka błędów stylistyczno-gramatycznych, które nie powinny się pojawić.

Tym razem czytelnik także zetknie się z podporządkowaniem kobiety mężowi, potajemnymi kochankami mężczyzny, czy brakiem chęci odbywania stosunków płciowych z partnerem. Wszystkie problemy poruszane przez autorkę są bardzo ważne.

Akcja powieści toczyła się dość wolno, co pozwalało na dokładne przeanalizowanie opisywanych aspektów. Można było bardziej zagłębić się w lekturze, co uważam za duży plus. Nie było tutaj żadnego pośpiechu, pisania na siłę, gwałtownych zwrotów akcji. Wszystko działa się tak, jak w prawdziwym życiu.
Inspiracją do napisania książki dla autorki była jedna z pierwszych tancerek brzucha. Muszę przyznać, że ten zabieg wypadł wyjątkowo dobrze.

,,Tancerka z Kairu” to doskonała opowieść, dla wszystkich, którzy chcieli by poczytać nie tylko o tańcu brzucha, lecz także o innych ważnych aspektach poruszanych przez DeAnną Cameron!

Moja ocena : 7/10
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Egzotyczna bajka

Ocena:
Autor:
Data:
Taniec arabski zwany powszechnie tańcem brzucha jest wykonywany głównie przez kobiety, które pragną wyrazić przez niego swoją kobiecość, żywotność, radość czy smutek. Taniec brzucha opiera się na charakterystycznych ruchach całego ciała. Ruchy te mogą być powolne, falujące, szybkie, drżące. Strój tancerki brzucha jest specyficzny. Przeważnie składa się z bogato zdobionych cekinami i koralikami stanika, pasa oraz spódnicy czy haremek.
Strój, specyfika tańca ... orientalny urok tworzą niezapomnianą ucztę dla oka i ucha. Dlatego nie dziwię się rosnącej popularności i zainteresowania tańcem brzucha- sama również padłam jego ofiarą :)

Dlatego kiedy nadarzyła się okazja, sięgnęłam po książkę DeAnny Cameron "Tancerka z Kairu".

Chicago, 1893 rok, Wystawa Światowa a na niej grupa tancerek wykonująca taniec brzucha. Jak łatwo się domyśleć dla purytańskich zasad ówczesnych Amerykanów, taniec ten jest nieprzyzwoity, gorszący, niemoralny a nawet wulgarny i godzący w uczucia cnotliwych mieszkańców miasta. Pieczę nad tancerkami obejmuje Dora Chambers, przedstawicielka z ramienia Komisji Pań Zarządzających. Jej zadaniem jest zmusić tancerki do uległości, zmiany wizerunku i kroków- ruchów w tańcu. Dora Chambers nie jest zachwycona nową rolą, ale jako młoda mężatka próbująca uzyskać uznanie męża i towarzystwa sumiennie wykonuje swoje obowiązki.

"Tancerka z Kairu" to ciekawe połączenie romansu historycznego, powieści obyczajowej z nutą egzotyki i porcji tańca, który otwiera duszę, zaciera granice i poszerza horyzonty.
DeAnna Cameron bezlitośnie obnaża podwójną moralność amerykańskiego społeczeństwa pod koniec dwudziestego wieku. W świetle dnia negują czysto artystyczny przekaz tańca brzucha, uznając go za uwłaczający godności kobiet, piętnują tancerki, nakazują im własne zasady by nocą oddawać się rozkoszom pozamałżeńskiego seksu. Wszystkie rozrywki czy też zachowania są dozwolone o ile przestrzega się pewnych zasad: dyskrecja, skrytość i maskowanie się.
Uczciwość, skromność, wierność to zachowania, które straciły swoją pozycję, swój wysoki status w hierarchii wartości wyznaczającej człowieczeństwo.

DeAnna Cameron przedstawia obraz kobiety zagubionej, niezrozumianej i odrzuconej przez własne środowisko. Elita tamtych czasów nie uznawała żadnych półśrodków, albo jest się jednym z nich albo trafia się na margines społeczeństwa, gdzie imiona i twarze są natychmiast zapominane. Po części postać Dory jest skazana na podobne wygnanie. Jednak kobieta odkrywa w sobie siłę, która pozwala jej zmienić swój los i odkryć pasję i miłość życia.

A sam taniec brzucha? Jak został przedstawiony w książce? Moim zdaniem temat został potraktowany powierzchownie. Brakowało mi w nim entuzjazmu, powabu, czaru,mistyki, magii, historii i tradycji jakie ten taniec ze sobą niesie. Oczekiwałam baśni tysiąca i jednej nocy a otrzymałam zwykłą bajeczkę dla niewybrednych.

Akcja powieści od początku do końca toczy się miarowym rytmem. Autorka niczym mnie nie zaskoczyła, nie zafascynowała. Po prostu, bez udziwnień i ozdobników opowiada historię, którą ma do przekazania. Emocje, zainteresowanie, napięcie utrzymywało się na jednym poziomie, bez tzw. efektu "wow".
Ale tak naprawdę nie mogę też do niczego się przyczepić. Historia sama w sobie jest ciekawa, postacie barwne i dynamiczne, kolorytu dodaje jej także egzotyczny akcent.

Dlatego nie będę książki ani polecać ani odradzać. Sami musicie zadecydować czy macie ochotę zanurzyć się w świat Dory Chambers :)

http://aleksandrowemysli.blogspot.com/2013/04/tancerka-z-kairu-deanna-cameron.html
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.