Koszyk 0
Opis:
Antyczna willa rodu Sogliano, skryta w cieniu drzemiącego Wezuwiusza, przez całe stulecia była świadkiem rosnącej potęgi i fortuny klanu handlarzy koralu – złota południowych mórz, kruszcu zdobiącego klejnoty koronne najważniejszych ludzi świata. Pasja, honor i wierność rodowym tradycjom, przekazywane z ojca na syna, z matki na córkę, przydały chwały nazwisku Sogliano, czynią ... c klan jednym z najbardziej wpływowych w swoim fachu. Za zimną maską kupieckiego profesjonalizmu kryją się jednak szaleńcze namiętności i słabości członków klanu, przez lata osnute mgłą tajemnicy. Teraz, po śmierci głowy rodziny – Edoarda Sogliana, jego ukochana żona Orsola będzie musiała stawić czoło demonom przeszłości męża i swoim własnym, niedokończonym historiom, których echo, towarzyszące jej przez całe życie, powróci w najtrudniejszym momencie żałoby. Zwłaszcza że w niezmąconą małżeńską idyllę jak grom z jasnego nieba wdziera się wiadomość o nieślubnym potomku krystalicznego jak łza Edoarda. Czy misterna struktura zależności wewnątrz familii, pozbawiona głównego filaru, nie runie nagle niczym domek z kart? Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Sveva Casati Modignani
  • 2015
  • 488
  • 195
  • 125
  • 978838069-079-0
  • 9788380690790
  • ZCTF5

Recenzje czytelników

http://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/

Ocena:
Autor:
Data:
Każda rodzina ma swoje własne tajemnice – większe czy też mniejsze nie wychodzą poza jej krąg, bo przecież nie chcemy, by obcy ludzie znali każdy szczegół z toczącego się w naszym domu życia. Nie ma w tym nic dziwnego, dopóty, dopóki rozmiar takich sekretów nie zacznie wykraczać poza granice przyzwoitości. Czasami bywa jednak i tak, że skrywane zawiłości chowane są przed tymi najbliższymi, w efekcie czego właśnie ci ludzie najbardziej przez nas kochani noszą tajemnice ... których ujawnienie wstrząsnęłoby naszym światem. I tak upływa życie, a człowiek nie ma pojęcia o tym, że mieszka pod jednym dachem z całkiem nieznaną mu osobą. Czy to zatem możliwe? Czy można chować wielkie sekrety nie zwracając na siebie uwagi całej rodziny? Potwierdzeniem takiego przypadku jest niewątpliwie Edoardo, zmarły bohater książki „Tajemnica Rodu Sogliano”. Będzie ciekawie, niespodziewanie i jak głosi tytuł, pojawi się wielki sekret chwiejący grunt pod nogami wszystkich członków wpływowej rodziny.

Ród Sogliano, wpływowa rodzina biznesmenów, od dawna zajmuje się obróbką koralowca, prowadząc interesy na całym świecie. To właśnie w taki krąg ludzi trafia Orsola poślubiając Edoardo, dźwigającego na swoich barkach całą odpowiedzialność za prawidłowe działanie firmy. Ciesząc się szczęściem u boku męża i dzieci, które dość szybko się pojawiają, nie ma pojęcia o tym, że jej wymarzony scenariusz życia nie będzie miał wielkiego happy endu. Pewnego dnia, jako pięćdziesięcioletnia już kobieta, odbiera telefon, którego treść wydziera jej wszystkie pozytywne barwy rzeczywistości, w której funkcjonuje. Okazuje się, że w tragicznym wypadku zginął jej mąż, a ona została sama, z rodziną i rodowymi interesami na głowie. Ból i cierpienie związane z odejściem bliskiej osoby są jednak niczym w porównaniu z tajemnicą, z którą właśnie przychodzi się jej zmierzyć. Znajdując w szufladzie zdjęcie małego chłopca Orsola dowiaduje się, że jej zmarły małżonek ma nieślubnego syna, o którym ona nie miała nawet bladego pojęcia. Kim jest owo dziecko i jak to możliwe, że Edoardo zdołał ukryć jego istnienie przez tyle lat? Czy teraz jego śmierć okaże się jeszcze bardziej destrukcyjna, aniżeli mogło się wydawać? Czy ród Sogliano przetrwa wielką próbę, w której właśnie zaczął uczestniczyć?

Tymczasem w innym zakątku globu wiedzie życie Tang Wei, kobieta po wielu przejściach, która w przeszłości musiała się zmagać z aranżowanym małżeństwem i przemocą ze strony okrutnego męża. Zbliżająca się agonia i ryzyko śmierci okazały się dla niej wybawieniem, bo dzięki temu była w stanie uciec daleko, do Stanów Zjednoczonych będących nowym rozdziałem jej życia – rajem. Pewnego dnia Tang Wei spotkała na swojej drodze zagubionego mężczyznę, który pomimo posiadania rodziny czuł się samotny. Chwilowa przygoda, nie ograniczająca się jednak do płytkich uczuć i poczucia winy, zakończyła się ciążą. I chociaż Tang Wei wiedziała, że nie może stanąć na drodze małżeństwa tego człowieka, na świecie pojawiła się pamiątka po tych wyjątkowych chwilach – małe dziecko.

Co zatem łączy te Orsolę i Tang Wei? Steve – nieślubny potomek Edoardo.

„[…] czy to możliwe być zakochaną w mężczyźnie, którego już nie ma?”

Śmierć dotykająca tych najbliższych jest ciosem, po którym naprawdę trudno się pozbierać. Pustka, żal i wiele niedopowiedzianych słów nękają tych, którzy pozostali. Człowiek, odchodząc, zabiera swoją duszę, ale jak się okazuje, czasami może zabrać coś jeszcze – własne tajemnice. Edoardo, za życia miał świadomość tego, że tkwi w kłamstwie, które może zrujnować jego rodzinę. Jego sekret jednak poznał światło dzienne, ale nastąpiło to wtedy, kiedy jego samego nie było już na świecie. Cóż zatem może uczynić wdowa, która tracąc męża dowiaduje się o tym, że została przez niego zdradzona? Czy zawiść i oburzenie nie przejmą władzy nad tęsknotą, zabierając jej możliwość funkcjonowania? Orsola, doświadczona przez przeszłość i wdzięczna losowi za wiele szczęśliwych, spędzonych u boku ukochanego lat, postanawia stawić czoła wyzwaniom, które szykuje dla niej los. Porzucając własną dumę i gorycz zdrady wyrusza na poszukiwanie skrywanej dotąd cząstki jej męża. A ta podróż może zmienić jej życie na zawsze.

Autorka książki pokazuje nietuzinkową drogą, którą niezwykle trudno, ale na pewno warto podążać. Życie bywa o wiele bardziej zmienne, aniżeli kalejdoskop i nigdy nie wiadomo, cóż takiego może się nam przydarzyć. Nic nie jest pewne i jak się okazuje, nie możemy być pewnymi za nikogo, toteż warto uzbroić się w umiejętność stawiania czoła zadaniom rzucanym przez przyszłość. Główna bohaterka książki nie użala się nad własnym losem, ale stara się dostrzegać pozytywne strony tego, co było dane jej przeżyć. Odkrywając tajemnicę męża nie żywi nienawiści, tym bardziej względem chłopca, który tak naprawdę nie jest niczemu winien. Dzięki takiej postawie Orsola poznaje nowych, wspaniałych ludzi, a ból po utracie męża zanika, bo pustka powstała w jej sercu znowu zaczyna się wypełniać. Powieść ukazuje nam to, że nie warto kogoś osądzać. To coś nowego, bo zdrada w literaturze zawsze kojarzy się z negatywną krytyką i oburzeniem. Na przykładzie Orsoli widzimy jednak to, że niekoniecznie musi tak być, tym bardziej, że nikt z nas nie jest do końca bez winy i każdy kryje jakiś sekret - z tą różnicą, że jedne wychodzą na jaw, a drugim nigdy nie jest dane wystąpić na światło dzienne.

Akcja powieści rozgrywana jest w antycznej willi zamożnych ludzi, ale wraz z bohaterami czytelnik rozpoczyna wędrówkę po świecie pełnym nowych wyzwań, wrażeń i zagadek. Poznajemy ludzkie historie, nafaszerowane emocjami, chwilami bólu i radości, bo każdy bohater niesie ze sobą własny bagaż różnorakich doświadczeń. Chociaż wszystkie główne wydarzenia rozgrywane są czasie teraźniejszym, w książce odnajdujemy liczne odniesienia do przeszłości, by dzięki temu lepiej zrozumieć motywy, którymi kierowały się poszczególne postaci. Pojawiają się momenty zwątpienia, zagubienia czy zejścia z właściwych dróg. Są złamane obietnice, ale i zrealizowane przyrzeczenia, konsekwencje podjętych decyzji i wspomnienia, które zostają po każdym człowieku – jako jego wieczny ślad.

„[…] ból trzeba podzielić na wiele głosów, aby stał się znośny.”

Książka porusza dość istotny i trudny temat, ale czyta się ją przyjemnie, nieraz zapadając w głębokie stany refleksji nad ludzkim życiem i tym, co jest dobre, a co złe. Czy wolno nam to oceniać? Czy jesteśmy na tyle czyści, by móc osądzać drugiego człowieka? Całą historię pochłania się dość szybko, chociaż nie ukrywam, że pojawiały się nużące mnie momenty opisów dawnego życia poszczególnych bohaterów. Akcja, tocząca się swoim powolnym rytmem, nie pędzi, ale momentami potrafi zaskoczyć i szczerze wzruszyć. Tajemnica, zagadka dotycząca ludzkich zachowań oraz rozwiązanie całej zawiłej sytuacji – to wszystko sprawia, że chce się dobrnąć do samego końca, a finał – przyjemny i łatwy do zaakceptowania, jest odpowiedzią nie tylko dla czytelnika, ale przede wszystkim dla wszystkich bohaterów, którym opłacało się stawić czoła cierpieniu. Książkę polecam wielbicielom powieści obyczajowych, którzy chcą przeżyć przygodę u boku niełatwej sytuacji zamożnej rodziny. Chociaż u mnie książka nie zajmie pierwszego miejsca na liście ulubionych powieści tego gatunku, uważam, że warto po nią sięgnąć, by móc przekonać się o tym, że na jednej tragedii świat wcale się nie kończy, a przez każdy problem można przebrnąć zwycięsko szczerą dobrocią.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Rewelacyjna

Ocena:
Autor:
Data:
Na wstępie szczerze przyznam, że kiedy zobaczyłam propozycję zrecenzowania tej książki, nie byłam zbytnio zachwycona. Spodziewałam się nudnej historii o bogatym, zadufanym w sobie rodzie, która będzie ciągnęła się jak flaki z przysłowiowym olejem. Swoją drogą, kto lubi flaki z olejem?
Bez zapału, ale zaczęłam jednak lekturę książki i po zaledwie dwóch rozdziałach wpadłam, zatraciłam się w tej historii i dałam się porwać całej opowieści.

Książka faktycznie opowiada historię majętnej ... włoskiej rodziny, która wzbogaciła się na imporcie koralu, czyli tak zwanego złota morza. Cały ród Sogliano wspólnymi siłami tworzy imperium koralowe, znane nie tylko w Europie, ale i na całym świecie. Żeby jednak nie było zbyt bajkowo i kolorowo, już na wstępie dowiadujemy się o rodzinnej tragedii - głowa rodu, Edoardo ginie w wypadku samochodowym. Wdowa po nim, pięćdziesięcioletnia Orsola, przeglądając jego dokumenty natrafia na zdjęcie kilkuletniego chłopca o azjatyckich korzeniach i dołączony do fotografii list, w którym czarno na białym napisane jest, że chłopiec ten, to nieślubne dziecko jej niedawno zmarłego męża. Męża, który wydawało się, był wierny przez cały okres trwania ich związku.

"-Tak bardzo chciałabym poradzić się mamy - westchnęła Orsola.
- Mówiła ci o wszystkim i wiele cię nauczyła. Dała ci dwie solidne nogi, teraz musisz sama na nich iść przed siebie, moja droga."

Osobiście uważam, że nie ma nic gorszego, niż dowiedzieć się, że było się zdradzanym, gdy współmałżonek już nie żyje. Bo jak wtedy wyładować swoją złość, swój żal? Gdyby żył, to wściekłość i poczucie porzucenia byłyby krystalicznie czyste i pełne niezachwianej nienawiści a w tym przypadku wszystkie te uczucia mieszają się ze stratą i ze smutkiem spowodowanym tym, że ukochana osoba nie żyje i tłumią się w człowieku, który nie wie co ze sobą zrobić i jak sobie poradzić z zaistniałą sytuacją.

Zrozpaczona Orsola zostawia firmę w rękach dorosłych już dzieci i wyjeżdża na kilka dni do Mediolanu, do miasta, w którym się urodziła i w którym czuje się najszczęśliwsza. Razem z mężem i dziećmi mieszkała na południu Włoch, Mediolan zaś to ich północna część. Dzięki tej książce dowiedziałam się jak bardzo różnią się od siebie Włosi mieszkający na północy i na południu, jak wiele ich dzieli i jak mało łączy. Wydawać by się mogło, że, podobnie jak u nas, położenie geograficznie nie ma znaczenia, że liczy się narodowość, jednak, jak się okazuje, w tamtych rejonach globu sytuacja ma się zgoła inaczej.

"Prawdziwi dżeltelmeni są nawet na tyle uprzejmi, że odchodzą z tego świata, kiedy żona wciąż jest na tyle młoda, że może ułożyć sobie życie na nowo."

W swoim rodzinnym mieście Orsola poznaje kobietę, która spędziła pamiętną w skutkach noc z jej ukochanym mężem i wysłuchuje opowieści o jej trudnym, pełnym bólu życiu. Czy to pomoże kobiecie uporać się w niezachwianym bólem i żalem? Czy wybaczy swojemu mężowi? Czy zaakceptuje fakt, że jej dzieci mają brata, który nie jest jej dzieckiem? I czy odzyska sens życia?

"Tajemnica rodu Sogliano" to nie jest mdła opowieść o wyższych sferach. Jest w tej książce coś takiego, co wciąga bez reszty, autorka pisze w taki sposób, że nie można oderwać się od lektury a po jej przeczytaniu czuje się ogromny niedosyt, głód chęci poznania dalszej, nieujawnionej już czytelnikom dalszej historii. Z autorką spotykam się po raz pierwszy i muszę przyznać, że jestem nią tak oczarowana, że w ekspresowym tempie wskakuje ona na listę moich ulubionych pisarek.

Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że nie potrafię konkretnie określić co takiego sprawiło, że tak spodobała mi się ta książka; ale czasami tak po prostu jest, że jakaś historia chwyta nas za serca i nie rozumiemy dlaczego. Być może to przez te płynne przeskoki w czasie, które autorka nam zaserwowała; albo to dzięki niewyszukanemu, ale jednak eleganckiemu światu, który stworzyła w swojej powieści? Nie wiem i nawet nie chcę wiedzieć, wystarczy mi po prostu czysta radość jaka płynie z lektury "Tajemnicy rodu Sogliano".
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.