Koszyk 0
Opis:
Dla tego seryjnego mordercy nie istnieje żadne tabu... Reilly Steel, urodzona i wychowana w Kalifornii, jest absolwentką Akademii FBI w Quantico, z zawodu śledczym sądowym. Opuszcza gwarne San Francisco i przenosi się na drugi koniec świata, do sennego Dublina, by jako doskonały fachowiec w swojej dziedzinie wprowadzić irlandzkie laboratorium kryminalistyczne w XXI wiek, mieć oko na ojca, który po rodzinnej tragedii szuka pocieszenia w kieliszku ... a przy tym spróbować się odciąć od fatalnych wydarzeń z przeszłości i zacząć nowe życie… Jej plany niweczy seryjny morderca. Pierwsza zbrodnia to dwa trupy, para młodych ludzi w luksusowym apartamencie. I choć rany postrzałowe na nagich ciałach zdają się wskazywać na samobójstwo, intuicja podpowiada Reilly, że sprawa jest bardziej skomplikowana. Wkrótce pojawiają się nowe ofiary, a ekipa śledcza zaczyna podejrzewać, że oprawca jest gotów złamać wszystkie społeczne normy… po kolei… Powieść czyta się wyjątkowo szybko dzięki wartkiej akcji, nabierającej coraz większego impetu wraz z rozwojem śledztwa… „Irish Times” Tym, co wyróżnia współczesne powieści Hill, są mądrze rozegrane i zupełnie niespodziewane zwroty akcji. Hill na pewno znajdzie grono wiernych wielbicieli. „Irish Independent” Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Casey Hill
  • 2011
  • 0
  • 320
  • 205
  • 140
  • 97883-7648-8226
  • 9788376488226
  • ZA8KI

Recenzje czytelników

Pierwsza połowa- świetna, niestety druga mnie trochę rozczarowała... Mimo wszystko polecam.

Ocena:
Autor:
Data:
Ludzie od wieków grają w różne gry. Egipcjanie grali w senet, na kontynencie afrykańskim popularna była mankala, ale istniały też mniej łagodne rodzaje gier niż te planszowe. Za rozrywkę w Imperium Rzymskim uważano igrzyska.
Dziś wybór gier jest ogromny, dzieci grają w gry planszowe i zabawy podwórkowe, młodzież i dorośli gustują raczej w tym co oferuje im komputerowy świat. I mimo, że czasem gry komputerowe szkodzą to najczęściej jednak nie wykraczają poza własny dom.
Jaki jest cel gier ...
To proste- gramy dla przyjemności, zabicia czasu, czasem integracji.
Są jednak osoby wybierające specyficzny rodzaj gier. Mają one ogromną potrzebę igrania z ludźmi, chcą pokazać się światu. Są osoby, które muszą zabijać.
Uwielbiam klasyczne kryminały o seryjnych mordercach. Porywają od pierwszych stron, pozwalają wcielić się w rolę śledczego, dzięki nim czujemy się tak jakby to z nami morderca prowadził swoją grę, to my przybywamy na kolejne miejsca zbrodni, to my próbujemy połączyć wszystko w logiczną całość, to my czujemy ten ciężar odpowiedzialności, my musimy schwytać mordercę i uniemożliwić mu mordowanie kolejnych niewinnych ludzi.
Takie kryminały zazwyczaj są do siebie podobne, ale niezmiennie ekscytują. Zmienia się morderca, powody, dla których morduje, sposób jego myślenia. I reguły gry.
Wiele takich kryminałów zostało już wydanych, ale dobrze napisany dla wielbicieli kryminałów psychologicznych niezmiennie jest gratką.
Chciałabym napisać, że Tabu jest jednym z tych dobrze napisanych kryminałów, jednak z pewnych względów mnie zawiodło.
Pierwsza połowa książki była świetna. Zaczynało się obiecująco- odpowiednio stopniowane napięcie, porywająca akcja, z każdą kolejną zbrodnią dostawaliśmy kolejną porcję intrygujących wskazówek pozostawianych przez mordercę, do tego wszystko było naturalne, detektywi ślepo kluczyli, nie znaleźli włosa czy jakiegoś mikroskopijnego pyłku, po czym nie schwytali mordercy, owszem znaleźli kilka ciekawych dowodów, ale nie pomogło im się to zbliżyć do mordercy.
Niestety w połowie książki wiedziałam już kto zabił. Wprawdzie jeszcze czekałam aż autorzy* odkryją wreszcie historię z przeszłości Reilly, ale kiedy to się stało i było jasne, że już niczym mnie nie zaskoczą reszta książki stała się mało atrakcyjna. I właśnie finał okazał się największym rozczarowaniem, bo punkt kulminacyjny moim zdaniem wydarzył się zbyt szybko.
Sama koncepcja tabu i Freuda jest niezwykle ciekawa, ale niestety została przedstawiona mało wyraziście. Owszem na początku książki wciąż ktoś o tym wspominał, ale moja ciekawość nie została należycie zaspokojona. A szkoda, bo można by te kwestie rozwinąć i powodzić czytelnika za nos do samego końca książki. Sam pomysł z tabu nie pasował mi do zabójcy. Jakby autorzy na siłę chcieli połączyć te zbrodnie z „szokującym” zakończeniem. Co jednak wypada blado, bo o ileż bardziej interesująca byłaby to książka gdyby morderca cierpiał np. z powodu pogłębionego freudowskiego kompleksu Edypa i z jego powodu zrobił w przeszłości coś okropnego albo coś jemu zrobiono, a co odbija się na jego obecnych czynach.
Tabu polecam każdemu kto nie jest obeznany z kryminałami, a zwłaszcza tymi psychologicznymi. Choć może mniej uważni czytelnicy się nie zawiodą. W każdym razie najlepiej sprawdzić na własnej skórze, bo widziałam kilka zachwalających recenzji.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Tabu

Ocena:
Autor:
Data:
Mroczna i tajemnicza okładka. Autor równie tajemniczy, bowiem jest to pseudonim literacki pewnego małżeństwa. Para zadebiutowała tą kryminalną powieścią w 2011 roku. Jak na debiut, całkiem przyjemnie, chociaż bez fajerwerków.

Reilly jest samotną, młodą i ambitną kobietą. Pracuje jako śledczy sądowy i całymi dniami przesiaduje w laboratorium, bez reszty oddając się pracy. Ciężko jej zapomnieć o mrocznej przeszłości. To co wydarzyło się kiedy mieszkała w Stanach zmieniło jej życie o 180 stopni ... Chcąc o tym zapomnieć, przeprowadza się z ojcem do Dublina. Ma nadzieję, że w ten sposób ucieknie przed sennymi koszmarami. Nic bardziej mylnego.

W pracy natrafia na sprawę dziwnej śmierci. Policjanci od razu szufladkują ją jako samobójstwo. Następna zbrodnia ewidentnie wskazuje na morderstwo z zimną krwią. Dwoje nastolatków zostaje znalezionych martwych w łóżku. Reilly natrafia na wskazówki, które jej zdaniem łączą obie tragedie. Obie sprawy zdaje się łączyć postać...Zygmunta Freuda. A dokładnie jego teoria o tabu. Czym dla mordercy jest tabu? Czemu morduje właśnie te osoby i w jaki sposób?

Dochodzi do kolejnych zbrodni. Także i one mają ścisły związek z poprzednimi. Zabójca zostawia wyraźne wskazówki i bawi się z Reilly w kotka i myszkę. Nasza bohaterka rozwikłuje zagadkę krok po kroku i zaczyna obawiać się czegoś, co mogło by całkowicie zburzyć jej dotychczasowy spokój.

Jedno jest pewne - powieść wciąga. Bardzo trzyma w napięciu, chociaż rozwiązania zagadki można się domyślać. Ja miałam kilka pomysłów na zakończenie i jedna z moich wersji, sprawdziła się. Jednak zabrakło mi wyjaśnienia pewnych kwestii zagadek w śledztwie. Nie wszystko jest do końca odkryte i niektóre motywy mordercy pozostają zagadką. I chyba to troszkę mnie rozczarowało. Nie mogę zatem całkowicie i bez reszty rozpływać się nad "Tabu". Ale nie powiem, bawiłam się przy niej dobrze i czytało się ją znakomicie przyjemnie.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.