Koszyk 0
Opis:
 Wystarczy kropla krwi, by wzniecić bunt – Myślę, że zostałaś sama, Mare – cedzi cicho [Maven]. Pomimo tego wszystkiego, co mi zrobił, gdy słyszę, jak wymawia moje imię, przechodzi mnie dreszcz i wracają wspomnienia. Kiedyś zwracał się do mnie z życzliwością i czułością. Teraz wypluwa moje imię niczym przekleństwo. – Twoi przyjaciele zniknęli. Przegrał ... aś. I jesteś czymś obrzydliwym, jedynym w swoim rodzaju wybrykiem natury. Okażemy wszystkim łaskę, usuwając cię z tego świata. W kontynuacji bestsellerowej Czerwonej Królowej Mare Barrow musi zmierzyć się z mrokiem, który ogarnął jej duszę, stawić czoło bezlitosnemu królowi Mavenowi i własnym słabościom. Walka pomiędzy rosnącą w siłę armią rebeliantów a światem, w którym liczy się kolor krwi, przybiera na sile. Mare Barrow ma czerwoną krew, taką samą jak zwykli ludzie. Jednak jej zdolność kontrolowania błyskawic – nadprzyrodzona moc zarezerwowana dla Srebrnych – sprawia, że rządzący chcą wykorzystać dziewczynę jako broń. Mare odkrywa, że nie jest jedyną Czerwoną, która posiada umiejętności charakterystyczne dla Srebrnych. Są też inni. Ścigana przez okrutnego króla Mavena wyrusza na wyprawę, aby zrekrutować Czerwono-Srebrnych do armii powstańców gotowych walczyć o wolność. Wielu z nich straci życie, a zdrada stanie się chlebem powszednim. Mare musi też zmierzyć się z mrokiem, który ogarnął jej duszę. Czy sama stanie się potworem, którego próbuje pokonać? Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Otwarte
  • miękka
Mniej Więcej
  • Victoria E. Aveyard
  • 2016
  • 1
  • 560
  • 205
  • 144
  • 978837515-378-1
  • 9788375153781
  • ZD4GF
  • 17-99 lat

Recenzje czytelników

Genialna!

Ocena:
Autor:
Data:
Historia o dziewczynie od błyskawic powraca! Czy kontynuacja jest lepsza od swojej poprzedniczki? Czy warto sięgnąć po "Czerwoną królową", a następnie "Szklany miecz"? Tego dowiecie się w dzisiejszej recenzji.

Mare Barrow - na pozór zwykła dziewczyna. W świecie dzielącym się na grupy krwi i uznanie jedynie srebrnych, posiadających niezwykłe moce, prosta czerwona nie odgrywa ważniejszej roli społecznej.
Do czasu. Do czasu, kiedy okazuje się ... iż Mare posiada zdolności srebrnych, a kolor jej krwi jest czerwony. W tym momencie jej życie diametralnie się zmienia i zaczyna być znana w całym królestwie Norty.
A co dzieje się w "Szklanym mieczu"? Nadchodzi walka. Walka, która przyniesie straszliwe konsekwencje.

Miałam okazję sięgnąć po Czerwoną Królową w poprzednie wakacje i książka bardzo mi się spodobała. Uważana przez wielu za schematyczny plagiat - mnie wręcz przeciwnie, zachwyciła. Odkryłam w niej coś nowego, nietuzinkowego. Pierwszy tom zostawił mnie w kompletnej niewiedzy i z niecierpliwością oczekiwałam kontynuacji.
Z racji tego, iż pierwszą część czytałam kilka miesięcy temu, nie byłam pewna czy od razu przypomnę sobie dawno zapomniane szczegóły. Na szczęście już po kilkunastu stronach historia całkowicie mnie pochłonęła i dobrze pamiętałam wszystkich bohaterów.

Zaskoczyło mnie to, że trójkąt miłosny właściwie mi nie przeszkadzał. Autorka skupiła się na treści, a wątek romantyczny nie był priorytetem, co niebywale mnie ucieszyło.

Czym byłaby moja recenzja "Szklanego miecza" bez krytyki głównej bohaterki. A więc jest i Mare! Czytanie jak traktowała innych i cały czas się wywyższała, było dla mnie nie lada wyzwaniem! Uwierzcie. Ta dziewczyna to jedna z najbardziej irytujących postaci i aż we mnie buzowało, gdy pokazywała te swoje cholerne iskry, bo przecież jest taka "genialna". Ona nie może umrzeć, bo przecież jest najcenniejsza i nikt by sobie bez niej nie poradził. Życie bez niej byłoby niczym ogród bez kwiatów, bla, bla, bla. Pomińmy też to, że w mniej więcej połowie książki poznajemy bohaterów, którzy posiadają o niebo lepsze zdolności, niż ona sama. Mimo to sądzę, iż niebywale irytująca główna bohaterka była zamierzonym zabiegiem autorki.

Nowi, których odszukano byli niesamowici! Z zaciekawieniem czytałam jakie każdy z nich posiada moce. Ogromną sympatią obdarzyłam Babcię, lecz nie polubiłam Cameron (jednak za pyskowanie Mare ma u mnie wielkiego plusa).
A Shade... W tej części brat Mare podbił moje serce i został jedną z moich ulubionych postaci męskich.
Być może ktoś z Was zastanawia się czy jestem #teamMaven lub #teamCal. Wydaje mi się, że #teamCal. Chociaż żadne z nich mnie w stu procentach do siebie nie przekonuje, to Cala polubiłam bardziej.

Nie spodziewałam się po "Szklanym mieczu" zbyt wartkiej akcji. A jednak! Fabuła toczy się niewiarygodnie szybko, a z każdą pochłoniętą stroną, książka wydawała mi się jeszcze lepsza. Z zachwytem przewracałam kartkę za kartką.

Pani Aveyard słynie z zakończeń w niewłaściwych momentach i można się było spodziewać, iż w Szklanym mieczu nam tego nie odpuści. Kiedy dotarłam do ostatniej kartki... Nie mogłam uwierzyć, że to już koniec! Potrzebowałam wyjaśnień, a jedyne na co mogłam popatrzeć to "podziękowania" od autorki. Pozostaje mi tylko czekać na trzeci tom.

Pozycja okazała się świetną kontynuacją i niezwykłym umilaczem czasu. Uwielbiam tę serię i z ręką na sercu mogę powiedzieć, iż pomimo irytującej Mare, drugi tom jest jeszcze lepszy od pierwszego.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dziewuszka od błyskawic powraca!

Ocena:
Data:
"Każdy może zdradzić każdego."

Walka pomiędzy rosnącą w siłę armią rebeliantów a światem, w którym liczy się kolor krwi, przybiera na sile. Mare Barrow ma czerwoną krew, taką samą jak zwykli ludzie. Jednak jej zdolność kontrolowania błyskawic – nadprzyrodzona moc zarezerwowana dla Srebrnych – sprawia, że rządzący chcą wykorzystać dziewczynę jako broń.
Mare odkrywa, że nie jest jedyną Czerwoną, która posiada umiejętności charakterystyczne dla Srebrnych. Są też inni ... Ścigana przez okrutnego króla Mavena wyrusza na wyprawę, aby zrekrutować Czerwono-Srebrnych do armii powstańców gotowych walczyć o wolność. Wielu z nich straci życie, a zdrada stanie się chlebem powszednim. Mare musi też zmierzyć się z mrokiem, który ogarnął jej duszę. Czy sama stanie się potworem, którego próbuje pokonać?

Czerwona Królowa zrobiła na mnie ogromne wrażenie, dlatego nie mogłam doczekać się drugiej części przygód Mare. Teraz, prawie rok od przeczytania pierwszego tomu stwierdzam, że Victoria Aveyard należy do autorów, których kocham, a jednocześnie szczerze nienawidzę. Autorka ma niesamowitą zdolność mącenia ludziom w głowach. Tak jak w przypadku Czerwonej Królowej nie spodziewałam się ciosów, które pani Aveyard zadawała głównej bohaterce, a przy okazji mi. Zakończenie książki jest po prostu druzgocące. Autorka znowu zostawiła mnie z niedosytem oraz milionem pytań.

" - Jeśli zginiesz, to cię zabiję.
Przyjaciel uśmiecha się smutno.
- I nawzajem."

Słyszałam opinie, że Victoria Aveyard zaczerpnęła pomysły z wielu popularnych książek. Między innymi z Igrzysk Śmierci, Szklanego Tronu. Jest kilka podobieństw, ale bez przesady. Autorka stworzyła coś nowego, świeżego. W dzisiejszych czasach można znaleźć wiele powieści do siebie podobnych. Ja jednak pierwszy raz spotykam się z podziałem krwi w książkach. Nigdy nie słyszałam o czymś podobnym.

Mare jest jedną z moich ulubionych bohaterek. Silna, niezależna. Potrafi radzić sobie sama. Jednak widać w niej wyraźną różnicę. Nie jest już tą samą dziewczyną, która mieszkała w Pale. Stała się "dziewuszką od błyskawic". Śmiertelnie niebezpieczną bronią pragnącą zemsty. To nowe wcielenie Mare podoba mi się jeszcze bardziej od poprzedniego. Autorka pokazała, że wojna jest w stanie zmienić każdego w mniejszym lub większym stopniu. Właśnie to stało się Mare. Wojna odcisnęła na niej swoje piętno.

"Ja jednak jestem tylko człowiekiem, zwykłą dziewczyną, która nie potrafi się już uśmiechać"

Bohaterem, którego kocham od samego początku, a wiele osób go nienawidzi jest...Maven. Zepsuty, kierowany przez matkę. Mimo, że wyczynił on bardzo dużo złego, utrudniał życie Mare, Calowi oraz innym, i tak uważam, że jest najlepszym męskim bohaterem w całej książce. A jest ich aż trójka, więc mamy w czym wybierać.
Cala także lubię, ale zachowywał się on czasami bardzo dziwnie. Raz lubił Mare, raz ją ignorował, a potem ją kochał. I jak go tu zrozumieć?

W Szklanym Mieczu nie znajdziecie nudnych oraz przydługich opisów, bezsensownych dialogów. Wszystko łączy się tutaj w jedną, perfekcyjnie dopracowaną całość. Jeśli jeszcze nie czytaliście Czerwonej Królowej to nie ma na co czekać, bo naprawdę warto poznać historię Mare. Poza tym okładki tej serii są piękne. Korona zrobiona ze szkła, a z niej ścieka krew Czerwonych oraz Srebrnych. Mimo, że najważniejsza w książkach jest treść, to przecież oprawa graficzna także jest istotna.

~ A.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Otwartemu.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.