Koszyk 0
Opis:
Francuski fenomen wydawniczy. Po prostu o miłości. Autorka opublikowała książkę w wersji e-book na własny koszt, ale popularność tej wzruszającej historii szybko obiegła świat i wprowadziła książkę na listy bestsellerów. Mąż i córeczka Diane zginęli w wypadku samochodowym. Gdyby nie pozwoliła im wtedy wyjść z domu na krótką przejażdżkę, wszystko wyglądałoby inaczej. Teraz jest sama i jej całe życie sprowadza się do bezsensownego, kurczowego trzymania się pamięci o jej bliskich ... Kiedy postanawia wyjechać do małego miasteczka w Irlandii, które zawsze chciał odwiedzić jej mąż, ma nadzieję, że tam wszyscy zostawią ją w spokoju. Nie przypuszczała, że zaangażowani sąsiedzi, nastrojowy klimat miasteczka i pewien gburowaty nieznajomy pomogą jej odnaleźć utraconą radość życia. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Agnes Martin-Lugand
  • 2014
  • 0
  • 208
  • 195
  • 125
  • 97883-64142420
  • 9788364142420
  • ZBEDR

Recenzje czytelników

Carpe diem ...

Ocena:
Autor:
Data:
To miała być książka, która umili mi pobyt w szpitalu, czekając na zabieg.....
Niech nikt nie popełni takiego błędu :).
Zamiast śmiać się i zapomnieć o całym stresie, rozpłakałam się na dobre. Trudno nazwać to szczęściem, a kawa była tylko z automatu.
Mimo trudnego początku ;), przeczytałam ją jednym tchem. Polecam. Książka o życiu, śmierci i uczuciach, jakże skrajnych czasami. Życie jest zbyt krótkie, aby czytać kiepskie książki i pić kiepska kawę. Marta.
Czy ta recenzja była przydatna?

Rozczarowuje...

Ocena:
Autor:
Data:
Zaintrygowana i niezmiernie zachęcona bardzo szumnym opisem tej skromnej w swych rozmiarach książki postanowiłam na własnej skórze przekonać się czy rzeczywiście zostanę porwana i oczarowana powieścią, która do tej pory osiągnąć miała spektakularny sukces a prawa do jej publikacji sprzedano do kilkunastu krajów.

Diane w tragicznych okolicznościach traci męża i małą córeczkę. Młoda kobieta popada w całkowite odrętwienie i nie przyjmuje absolutnie do wiadomości ... że jej najbliżsi bezpowrotnie zniknęli. Jej dni mijają bezproduktywnie na snuciu się po ich dawnym, wspólnym domu. Diane myje się w kosmetykach swojej córki, używa wody toaletowej męża i co dzień nosi jego ubrania. Nie dba o siebie. Nie dba również o swoją kawiarnię. Odcina się niemal całkowicie od rzeczywistości. Jej świat bowiem obumarł wraz ze śmiercią męża i córeczki. Tylko dzięki wspaniałemu, choć dość beztrosko podchodzącemu do życia przyjacielowi Feliksowi nie traci do końca zmysłów i utrzymuje niewielki kontakt z otoczeniem.

Dni upływają szybko. Właśnie mija rok od tragicznych wydarzeń a Diane nie potrafi nawet pójść na cmentarz, by złożyć kwiaty na grobie Colina i Klary w rocznicę ich śmierci. Tak jednak dalej żyć nie może. Feliks namawia ją na wyjazd w ciepły i przyjazny klimat, by całkowicie zmienić otoczenie i spróbować zacząć w końcu na nowo żyć. Diane wpada jednak na inny pomysł. Kiedyś jej mąż marzył o podróży do Irlandii. Teraz ona postanawia zrealizować to niespełnione marzenie. Wynajmuje domek w maleńkiej miejscowości Mulranny. Ucieka od Paryża, zgiełku i tysiąca wspomnień.

Diane liczy, że na irlandzkich bezkresach odzyska harmonię i wewnętrzny spokój. Nie spodziewa się, że na miejscu odnajdzie wspaniałych, choć bardzo wścibskich Irlandczyków, którzy otoczą ją mnóstwem troski i serdecznością. Tam też trafi na gburowatego sąsiada z szalonym psem, który może okazać się jednak kimś ważnym, kto odmieni jej życie.

"Szczęśliwi ludzie czytają książki i piją kawę" to debiut literacki Agnes Martin-Lugand, która z wykształcenia jest psychologiem klinicznym. Autorka początkowo powieść opublikowała własnym sumptem w internecie. Jej popularność sprawiła jednak, że tą skromną w rozmiarach książką zainteresowały się wydawnictwa z kilkunastu państw, w tym z Polski (Wielka Litera).

Powieść o bardzo pozytywnym wydźwięku, hołdująca zasadzie, że nigdy nie warto tracić nadziei a życie z reguły potrafi bardzo pozytywnie zaskoczyć, zachwyciła mnie w mocno ograniczonym zakresie. Samo przesłanie powieści jest mądre i bardzo ważne. Niemniej książka ta nie wnosi do życia czytelnika niczego nowego. Historia zdaje się kalką tak wielu do tej pory opowiedzianych. Nic czytelnika nie jest w niej w stanie zaskoczyć. Brak tu polotu i świeżości. Powieść składa się w znacznej przewadze z dialogów. Jakiekolwiek opisy zdarzeń i otaczającej rzeczywistości są maksymalnie okrojone. Brak tu tła. Emocje są bardzo płytkie, bezbarwne, przygaszone. Bohaterowie to płaskie i jednobarwne postacie, które nie przyciągają, nie wzbudzają emocji.

Powieść Agnes Martin-Lugand czyta się bardzo szybko i bardzo szybko się o niej zapomina. To jakby zaledwie zarys, cień prawdziwej historii, która miałaby szansę porwać miliony czytelników na całym świecie. Dla mnie to zaledwie literacki średniak. Bez fajerwerków.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena