Koszyk 0
Opis:
Syn Cienia to pierwszy tom przygodowej trylogii fantasy dla fanów twórczości takich autorów jak Brent Weeks, Brandon Sanderson czy Scott Lynch. W plebiscycie Fantasy Book Critic Syn Cienia został uznany za numer 2 w kategorii najlepszy debiut fantasy roku! Elitist Book Reviews w swojej recenzji napisał: Słyszeliśmy, że wielu porównuje "Syna Cienia" do powieści Brenta Weeksa. Chcemy podkreślić, że o wiele bardziej wolimy Jona Sprunka. "Syn Cienia" jest dokładnie tym, czego potrzebujemy ... gdy czytamy o zabójcach. Musisz to przeczytać! Syn Cienia to pierwszy tom Trylogii Cienia, który ukaże się w Polsce nakładem wydawnictwa Papierowy Księżyc. W świętym mieście Othir zdrada i zepsucie czyhają na każdym rogu ulicy. To idealne miejsce dla zabójcy bez żadnych zobowiązań i niemal żadnych skrupułów. Caim zarabia na życie ostrzem sztyletu, ale kiedy rutynowe zlecenie nagle się komplikuje, trafia w sam środek politycznej intrygi. Musi stawić czoła skorumpowanym stróżom prawa, bezlitosnym mordercom i czarom z Tamtej Strony, u swego boku mając jedynie Josephine, córkę człowieka, którego miał zabić, oraz Kit, wierną towarzyszkę, której nikt poza nim nie widzi. Walcząc o życie, Caim ufa jedynie własnym sztyletom i własnym instynktom, ale nawet one go zawiodą, kiedy w poszukiwaniu sprawiedliwości z tylnych alejek Othiru zawędruje na salony władzy. Aby zdemaskować spisek w samym sercu imperium, będzie musiał udowodnić, że jest Synem Cienia... Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Jon Sprunk
  • 2012
  • 1
  • 398
  • 195
  • 145
  • 97883-61386-162
  • 9788361386162
  • ZANB4

Recenzje czytelników

Zabiera nas do niebezpiecznego świata.

Ocena:
Autor:
Data:
Caim jest płatnym zabójcą w mieście, gdzie ludzie są zepsuci i dopuszczają się strasznych czynów by zajmować wysokie miejsce w społeczeństwie. On wymierza sprawiedliwość poprzez zabójstwo. Nie łatwo go złapać, ponieważ po jego stronie stoją wszelkie cienie, w które potrafi wniknąć. Jego do tej pory najwierniejszą towarzyszką była Kit, dziewczyna, która nie jest widoczna dla oczu innych ludzi. Pewnego dnia dostaje zlecenie na emerytowanego generała, przez co jego życie się zmienia ... Ktoś wykonał zadanie za Caima i próbuje zamordować córkę ofiary, Josephine. Mężczyzna próbuje dowiedzieć się jak najwięcej o sprawie i uratować życie dziewczyny, co łatwym zadaniem nie jest.

Sięgając po książkę ,,Syn Cienia" wiele się po niej nie spodziewałam. Myślałam, że będzie to coś lekkiego na nudny wieczór, coś co mi się spodoba, lecz nie wciągnie bez opamiętania. Jednak bardzo się pomyliłam. Gdy tylko przeczytałam pierwszy rozdział zrodziło się we mnie uczucie, że koniecznie muszę się dowiedzieć co dalej i te uczucie nie zniknęło do końca książki. Wprawdzie nie jest to książka, o której się myśli po jej przeczytaniu, ale na pewno zaciekawi odbiorcę swoją zaskakującą treścią.

,,Syn Cienia" jest to książka, w której znajdziemy sporo scen walki, które mnie zaciekawiły i stawiały mi w głowie pytanie ,,Co z tego wyniknie?". Nasz główny bohater jest wyśmienitym wojownikiem oraz dobrym zabójcą, co tym bardziej potrafią zainteresować czytelnika. A ostatnie sceny walki w książce z pewnością nie jednego odbiorcę pozbawią tchu. Ostrzegam, że one mogą sprawić wrażenie, iż na początkowych stronicach książki nic się nie działo, choć to nieprawda. Po prostu moim zdaniem są tak dobre, że wszystko inne na ich tle blednie.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Szukając sprawiedliwości.

Ocena:
Autor:
Data:
"Syn Cienia" to debiut literacki Jona Sprunka, a zarazem pierwsza część Trylogii Cienia. Na naszym rynku książka ukazała się nakładem wydawnictwa Papierowy Księżyc w 2012 roku. Należy ona do mojego ulubionego gatunku literackiego - fantastyki. 

Rzecz dzieje się w mieście Othir. To tutaj mieszka Caim. Jest on płatnym zabójcą, który bez mrugnięcia okiem wykonuje powierzone mu zadania. Poznajemy go w trakcie realizacji jednego z nich. Jego celem jest książę Reinard ... Nie wszystko idzie zgodnie z planem, jednak w końcu Caim wraca do Mathiasa, człowieka będącego pośrednikiem płatnych zabójców, po należną mu zapłatę. Nie zamierzał przyjmować kolejnego zlecenia, jednakże w końcu ulega namowom Mathiasa. Zadanie wydaje się być dziecinnie proste, a do tego jest świetnie płatne. Ma zlikwidować pewnego emerytowanego generała w Górnym Mieście (bogatej części Othiru). Kiedy Caim zjawia się na miejscu, okazuje się, że mężczyzna już nie żyje. Kolejnym zaskoczeniem jest zjawienie się w pokoju praktycznie dorosłej córki tego człowieka, kobiety o imieniu Josephine. Coś tu nie gra. Z otrzymanych informacji wynikało, że generał miał mieć kilkuletnią córeczkę. Caim jednak nie ma dużo czasu do rozmyślań, gdyż w pokoju zjawia się grupa rycerzy Świętego Bractwa. Czyżby to była pułapka? Kto i dlaczego zastawił ją na Caima? Czemu tak bardzo zależało napastnikom, aby zamordować Josephine? Poszukiwanie odpowiedzi doprowadzi ich do serca imperium. Jednak żeby je otrzymać, Caim zmuszony będzie udowodnić, że jest Synem Cienia...

Główny bohater przypomina mi assassyna. Jego główną bronią jest para ostrych sztyletów, którymi posługuje się po mistrzowsku. Doskonale potrafi ukrywać się w cieniu, a także bezszelestnie podkradać się do wyznaczonego celu. Posiada jeszcze jedną umiejętność, bardzo mroczną, którą stara się za wszelką cenę kontrolować i nie korzystać z niej. Podczas lektury dowiadujemy się, że ma ona szczególny związek z jego pochodzeniem. Jednakże sam nie zdaje sobie z tego sprawy. Jedyne, co pamięta z przeszłości, to widok śmierci własnego ojca oraz fakt, że napastnicy porwali jego matkę. Miał wówczas zaledwie osiem lat... Przeżycia z dzieciństwa naznaczyły jego przyszłość. Stał się człowiekiem bezwzględnym i zgorzkniałym. Za cel postawił sobie odnalezienie mordercy ojca i wymierzenie sprawiedliwości. Caim ma jednak świadomość tego, że owszem, w przeszłości padł ofiarą przemocy, ale każdy kolejny jego wybór, każda podjęta decyzja należała do niego. Sam wybrał sobie takie życie. Nikt mu niczego nie narzucił i nie mówił, co ma robić. Jest pewny, że jakakolwiek próba racjonalizacji nie mogłaby już tego zmienić. Nie raz zastanawiał się nad tym, jak potoczyłoby się jego życie, gdyby obrał inną drogę i czy nadal miałby szansę skończyć z tym wszystkim. Zaraz jednak nachodziły go wątpliwości, czy ktokolwiek zobaczyłby w nim kogoś innego, niż tylko mordercę. I czy on sam mógłby w to uwierzyć.

Od lat jego wierną towarzyszką jest Kit, którą tylko on widzi. Służy mu ona pomocą w wykonywaniu przez niego zadań. Jednakże jest ona bardzo chimerną istotką. Bardzo łatwo potrafi się obrazić i zniknąć na wiele dni nie mówiąc Caimowi dokąd idzie, ani kiedy zamierza wrócić. Oczywiście najczęściej zdarza jej się to wówczas, kiedy jest najbardziej potrzebna swemu towarzyszowi. Pojawienie się w ich życiu Josephine doprowadziło tylko aby do tego, że Kit zaczęła być dodatkowo zazdrosna. Jej zachowanie było momentami strasznie irytujące i ciężkie dla mnie do zniesienia. Przecież powinna być świadoma tego, że jako istota niematerialna nie może być odpowiednią kandydatką na ukochaną Caima. Przebywając u jego boku przez tyle lat powinna doskonale zdawać sobie z tego sprawę. Tymczasem zachowywała się jak rozkapryszona nastolatka.

Początkowe relacje Caima z Josephine nie są zbyt udane. Oskarża go ona o zamordowanie swojego ojca i za nic nie zamierza uwierzyć mu w jego wersję wydarzeń. Ale co się dziwić. Zastała go przecież na miejscu zbrodni pochylającego się nad ciałem jej martwego ojca. Kolejne wydarzenia skłaniają dziewczynę ku temu, aby w końcu zaufać Caimowi. Łączy ich przecież wspólny cel. Oboje pragną dowiedzieć się, kto urządził na nich zasadzkę oraz pomścić śmierć swoich bliskich. Prawda okazuje się być zaskakująca, a jej ujawnienie może zagrozić potędze Kościoła mającego swą siedzibę w Othirze. 

Caim będzie musiał stawić czoła nie tylko skorumpowanym przedstawicielom prawa oraz innym płatnym zabójcom, ale również zmierzyć się z wysłannikiem Tamtego Świata, czyli miejsca znajdującego się poza granicą dzielącą ten świat od Krainy Cieni. Wprowadzenie tego ostatniego elementu chyba najbardziej spodobało mi się w powieści. Lubię czytać o walce dobra ze złem, choć określenie "dobry" w stosunku do Caima jest nieco naciągane. Trzeba jednak przyznać, że jego poczynania oraz ogólna postawa są dużo lepsze, niż tych, z którymi przyjdzie mu walczyć. 

Historia opisana w "Synu Cienia" jest ciekawa, choć nie aż tak bardzo, jak się tego spodziewałam. Jest nieco przewidywalna. Za każdym razem byłam o krok przed bohaterami domyślając się tego, co też za moment może się wydarzyć. Nie znaczy to jednak, że czyta się ją źle. Wręcz przeciwnie. Przyjemnie spędziłam czas przy lekturze i nie żałuję decyzji dotyczącej sięgnięcia po tę powieść. Pamiętać należy przecież o tym, że jest to debiut literacki i jako taki jest on całkiem udany. Jestem ciekawa, co też zaserwuje nam autor w drugiej części trylogii, która najprawdopodobniej nosić będzie tytuł "Pokusa Cienia". 

Moja ocena: 4/6
recenzja z mego bloga: http://magicznyswiatksiazek.blogspot.com/2013/05/230-syn-cienia-jon-sprunk.html
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.