Koszyk 0
Opis:
Marie-Laure mieszka wraz z ojcem w Paryżu, jako sześciolatka traci wzrok i odtąd uczy się poznawać świat przez dotyk i słuch.  Pięćset kilometrów na północny wschód od Paryża w Zagłębiu Ruhry mieszka Werner Pfennig, który jako mały chłopiec stracił rodziców. Podczas jednej z zabaw Werner znajduje zepsute radio, naprawia je i wkrótce staje się ... ekspertem w budowaniu i naprawianiu radioodbiorników. Odtąd Werner poznaje świat, słuchając radia. Kiedy hitlerowcy wkraczają do Paryża, dwunastoletnia Marie-Laure i  jej ojciec uciekają do miasteczka Saint-Malo w Bretanii. Werner Pfennig trafia tam kilka lat później. Służy w elitarnym oddziale żołnierzy, który zajmuje się namierzaniem wrogich transmisji radiowych. Podczas nalotu aliantów na Saint-Malo losy tej dwójki splatają się… Anthony Doerr mistrzowsko łączy wątki sensacyjne i historyczne, ale jego powieść to przede wszystkim przejmujące studium człowieka uwikłanego w totalitaryzm. Subtelny portret dwójki niewinnych bohaterów na tle tragicznej historii XX wieku. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Anthony Doerr
  • 2015
  • 1
  • 636
  • 210
  • 145
  • *, 978838015-072-0
  • 9788380150720
  • ZCNLR

Recenzje czytelników

Rzecz o wojnie, strachu i desperacji przetrwania.

Ocena:
Autor:
Data:
Ona: Marie-Laure, mieszka w Paryżu razem z ojcem. Gdy traci wzrok, uczy się świata na nowo przez dotyk i słuch, a ojciec podarowuje jej niezwykły prezent, którym jest miniaturowy model miasta. Jednak kiedy do Paryża wkraczają hitlerowcy, dwunastoletnia Marie-Laure ucieka wraz z ojcem do Saint-Malo na wybrzeżu Bretanii. Niedługo później miasteczko staje się ostatnim niemieckim bastionem, który zaciekle broni się przed aliantami ... Bezbronna niewidoma dziewczyna będzie musiała sama radzić w mieście twierdzy, na którym powoli zamykają się paszcze ognistej artylerii. Wkrótce jednak dociera do niej, że istnieje jeszcze jeden powód, dla którego znalazła się w śmiertelnym potrzasku…

On: Werner Pfennig, służący w elitarnej jednostce Wehrmachtu, namierzającej wrogie transmisje radiowe, trafia do Saint-Malo podobnie jak ona. W ogarniętym pożarem i desperacją przetrwania mieście nie tylko wypełni swój obowiązek jako żołnierza, ale przyjdzie mu rozwiązać zagadkę z czasów dzieciństwa oraz przeżyje najważniejsze i najbardziej niezapomniane chwile swojego życia.

Pozostaje jednak pytanie, które z nich przeżyje? Czy przyjdzie im przetrwać i żyć dalej? Jak potoczą się losy dwójki ludzi tak od siebie różnych?

Anthony Doerr to człowiek wielkiej wyobraźni i pasji. Da się to wyczuć w jego powieści. Tworzenie All the light we cannot see zajęło mu dziesięć lat. I daje nam to odczuć podczas lektury, kiedy ze strony na stronę robi się coraz bardziej gęsto. Powieść nie tylko jest ujmująco prawdziwa, choć dzieje się w minionych czasach, ale i mimo wojennej aury, jaka od niej bije, nadal nie mamy dość. Prawda o tej książce jest taka, że poznajemy tak naprawdę dwie główne postaci, które różnią się od siebie jak ogień i woda. Mamy perspektywę niewidomej dziewczyny, która bardziej niż inni, jest przerażona wojną, która trawi świat. Jej życie to nie bajka, nie tylko przez sytuację polityczną, ale i przez to jak się potoczyło mniej lub bardziej odpowiednim torem. Z drugiej strony mamy młodego żołnierza Wehrmachtu, który na dobrą sprawę powoli traci siłę w swoim przekonaniu o wielkości Niemiec. Jego tęsknotę za domem i rozterki wewnętrzne, które mimo tego, że służy oprawcy, nadal jest człowiekiem.
Styl samego autora jest o tyle specyficzny, że ma się wrażenie jakby zaczynał powieść od połowy. Jednak to jak rozwija się akcja, jak wykreował bohaterów i co tak naprawdę chciał przekazać przez swoją powieść ( co zależy od odbioru osobistego czytelnika ), naprawdę wynagradza nawet to, że może wam przeszkadzać mnogość francuskich nazw.

Reasumując: Światło, którego nie widać to powieść niemal magiczna w swojej brutalności i tematyce. Pozycja obowiązkowa dla ludzi nie tylko pasjonujących się wojną, ale jeśli jesteście przerażeni podróżą, która was czeka, czy poważniejszym krokiem jakim jest przeprowadzka do nieznanego wam miasta – GORĄCO polecam powieść Anthony’ego Doerr’a. W każdej możliwej odsłonie ta powieść może nie sprawi, że zakochacie się w niej jak ja, ale przynajmniej poznacie niesamowite postaci i przyjdzie wam pokochać nie tylko książkę, ale samego autora.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Otwórzcie oczy

Ocena:
Autor:
Data:
Zawsze podchodzę z dystansem do wszelkich książek, które zgarnęły najważniejsze nagrody, uznanie wśród krytyków i są wszędzie szumnie rozgłaszane, jako te najlepsze. Jedna z tych książek trafiła mi się właśnie do recenzji. Jest to uhonorowana w tym roku Nagrodą Pulitzera powieść Anthony'ego Doerra, którą autor tworzył aż 10 lat. Na długo przed jej pojawieniem się w Polsce cieszyła się sporym zainteresowaniem wśród czytelników, w tym również i moim - ponieważ interesuje mnie tematyka wojenna ... a ta książka zapowiadała coś nowego w tym zakresie - o czym można było się przekonać śledząc mojego bloga, gdzie informowałem co najmniej dwukrotnie w zapowiedziach, o zbliżającej się dacie premiery.

7 sierpnia 1944, Saint-Malo, ostatni niemiecki punkt oporu na szmaragdowym wybrzeżu Bretanii, miasto solidnie ufortyfikowane i otoczone przez morze. W jego stronę leci 12 amerykańskich bombowców, które zrzucają tu 480 bomb, czyli trzydzieści i pół tony materiałów wybuchowych, które tworzą niesamowity trzask i wywołują istną lawinę spustoszenia. Podczas tego ataku poznajemy dwójkę młodych bohaterów, niewidomą francuską szesnastolatkę - Marie-Laure, i osiemnastoletniego niemieckiego oficera - Wernera, którzy niedaleko siebie znajdują się w budynkach, wokół których toczy się szaleńcza wojna a miasto powoli przestaje istnieć.

"Ale Bóg to tylko chłodne białe oko, sierp księżyca nad obłokami dymu. Wybuchy stopniowo zmieniają miasto w pył, a oko mruga, mruga..."*

(...)

Jestem przekonany, że ta książka za kilka tygodni będzie miała już komentarzy, opinii i recenzji liczonych w tysiącach, więc moja własna będzie zaledwie kroplą w morzu. Myślę też, że większość z nich będzie w samych superlatywach., bo z pewnością skradnie serca wielu z Was, bez względu na to czy sięgniecie po nią sugerując się czyimkolwiek zdaniem na jej temat, czy zainteresowani popularnością, czy całkowitą przypadkowością sami po nią sięgniecie. Zresztą to nawet nie ma znaczenia, jakie pobudki będą Wami kierowały. Ważne, że ostatecznie skończy się na tym akcie pojednania, czyli kupienia/wypożyczenia i samego czytania, bo "Światło, którego nie widać" jest jedną z tych książek, które bez wątpienia koją duszę i udowadniają (i tu pozwolę sobie zacytować słowa naszej wielkiej poetki, Wisławy Szymborskiej), że czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła.

Reszta recenzji do przeczytania na moim blogu: http://swiat-bibliofila.blogspot.com/2015/10/swiato-ktorego-nie-widac-anthony-doerr.html
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.