Koszyk 0
Opis:
Kontynuacja światowego bestsellera "Kot Bob i ja" - ciąg dalszy prawdziwej historii niezwykłego rudego kota i jego człowieka. Od dnia gdy James Bowen, muzyk uliczny i były narkoman, znalazł bezdomnego rudego kota skulonego na wycieraczce, minęło trochę czasu. Dwaj przyjaciele nadal żyją na marginesie społeczeństwa, doświadczając niechęci, pogardy, a nawet przemocy. Wkrótce jednak ręka w rękę czy raczej łapa w łapę będą musieli się zmierzyć z zupełnie nowym wyzwaniem ... Jak sobie poradzą ze zdumiewającą odmianą losu, kiedy James otrzyma propozycję napisania książki? Poruszająca opowieść o tym, że każdy z nas dostaje od życia drugą, trzecią, a nawet czwartą szansę. Wystarczy tylko jednej z nich nie zmarnować... James Bowen jest brytyjskim muzykiem i pisarzem od wielu lat mieszkającym w Londynie. W 2007 roku w tajemniczych okolicznościach znalazł rudego kocura, którego nazwał Bob. Od tamtej pory są nierozłączni. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • James Bowen
  • 2014
  • 1
  • 288
  • 205
  • 136
  • 9788310127334
  • 9788310127334
  • ZBLA2

Recenzje czytelników

Chcecie bajki? Oto bajka: Bob podbija świat /Świat według Boba – James Bowen/

Ocena:
Autor:
Data:
Już widzę, jak „targam” moją kotkę na rower. Byłaby tak wściekła, że samym spojrzeniem wykopałaby mnie w kosmos. Ewentualnie zaliczyłabym tak konkretny cios łapką w tył głowy, że długo nie mogłabym się pozbierać. A kota zen, czyli Boba, mało co rusza, mało co dziwi. Świat ludzi i ich wariactwa przyjmuje ze stoickim spokojem. Nie ma się więc czemu dziwić, że świat ma totalne fiksum dyrdum na jego punkcie: dwutomowa powieść (jak do tej pory), książka dla dzieci, filmy, wywiady.. ... A ów spirytus movens zdaje się nieszczególnie zwracać uwagę na ten medialny szum wokół siebie. Tak jakby dobrze wiedział, że to wszystko nieistotne, chwilowe. Zdaje się patrzeć na całe to szaleństwo z boku i mówić: >>„Mami nas fortuna, rzadko obdarza nas uśmiechem”, a ja wiem co w życiu najważniejsze, stałe i dające prawdziwą radość: mój przyjaciel James<<. Tak, ten kot niezaprzeczalnie ma w sobie magię i wybitny talent do rzucania uroków.

To właśnie ze względu na jego stosunek (a raczej moje wyobrażenie o nim) do spraw ludzkich zabrałam się za kontynuację przygód Boba ("Kot Bob i ja"), zatytułowaną "Świat według Boba". We wspomnienia Jamesa wkradł się syndrom tomu drugiego i niestety, tak jak przypuszczałam niewiele się nowego z niego dowiadujemy. Właściwie wszystko przeczytaliśmy już w pierwszej części. Pojawiają się liczne powtórzenia, te same cytaty, wątki, przemyślenia, praktycznie powtarzają się całe partie tekstu, także wszystkie wydarzenia z poprzedniej części zostają nam streszczone (właściwie można było wydać jedną książkę). Rytm dnia i życia bohaterów niewiele się zmieniają, przytrafiają im się podobne „przygody”. Taki książkowy „dzień świstaka”. Jedyna różnica to rosnąca popularność i wyraźna przemiana Jamesa, który wreszcie wie, że chce żyć. Oczywiście trafiają się momenty „nowe” i całe multum urzekających komicznych scen. Okazało się także, że Bob jest kolejnym kotem liżącym masło (!) i ma pudełkowo - kartonowe obsesje, jak to kociak. Nie mogę powiedzieć, że się nie uśmiałam, gdy czytałam rozdział pt. „Bobmobil” - wyobraziłam sobie naszego rudzielca z peleryną i w masce. Superbohater dumnie noszący na piersi literkę: „B”, mający dwunożnego pomocnika, w sumie taki B&B duet.


Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że tym razem mniej jest w książce Boba, a więcej Bowena. Słodkie opowiastki o rudzielcu, jego charyzmie, mądrości, przecinane są mrocznymi wspomnieniami Jamesa, jego obawami, troskami, trudem pracy nad sobą. Znalazło się też, na szczęście, miejsce na jego marzenia i zbudzoną przez Boba wiarę w świat i ludzi – mimo wszystko, tych dobrych wydaje się być bowiem znacznie więcej. Z tego tomu dowiadujemy się jeszcze dlaczego w ogóle książka powstała. Powiedzieć, że zaglądamy za kulisy jej powstawania, byłoby jednak zbyt wielkim stwierdzeniem. James mówi otwarcie o tym, że nie pisze sam i, że bez wsparcia nic by z tego nie wyszło. Sodówka nie uderza mu do głowy. Myślę, że ową skromnością podbija serca kolejnych czytelników.

Podobnie jak w pierwszej części tekst nie jest ciężki w odbiorze, a to co okrutne zostaje wygładzone. Nawet śmierć narkomana, której mimowolnym świadkiem stają się nasi bohaterowie, opisana została bez dbałości o drastyczne detale. Mimo trwogi i swoistego katharsis – nie ma w tym tekście żadnego obciążenia dla czytelnika. Po raz kolejny napiszę, że to efekt zamierzony: ta książka ma bowiem dawać nadzieję, a nie dobijać. Nie można powiedzieć jednak, że nie pobudza nas do refleksji nad tym, jak traktowani przez społeczeństwo są ludzie, którzy zostają z niego wykluczeni. Bowen w tekście często wspomina o niewidzialności, niechęci i braku perspektyw. Wie, jak smakuje życie na ulicy, wie ile pochłania istnień – nie zawsze złych, głównie zagubionych, opuszczonych. Bo bezdomność, narkomania, głupota i podłość – to nie są naczynia połączone! Dlatego, gdy odbił się od dna nawiązał współpracę z organizacjami charytatywnymi, które pomagają innym takim jak on. To wspaniała puenta dla tej historii. Czy ktoś taki mógłby „używać” kota dla zysku? Wykorzystywać go tylko dla własnych celów? Prawdy nie dojdę, ale nie chce mi się wierzyć w podobne insynuacje.


Obraz, który powstał w głowie bohatera - historie, wydarzenia i przygody których doświadczył jest zapewne spójny i plastyczny – niestety, tekst nie potrafi tego w pełni oddać: fabuła rwie do przodu, zatacza koło, znów serwuje nam retrospekcję, by po chwili przeskoczyć w teraźniejszość. Można by sformułować zarzut wobec osoby, która pomagała Jamesowi pisać książkę, że się nie przyłożyła. Trzeba na to jednak spojrzeć z innej perspektywy. Co byśmy powiedzieli, gdyby zastosowano w powieści wyszukany język, metafory, paradoksy Zenona, od których gotowałyby nam się zwoje? Od razu podniosłyby się głosy oburzenia i krytyki, że tekst nie jest autentyczny, bo jak to możliwe, żeby niewykształcony chłopak z ulicy mógł coś takiego napisać! A tak w rękach trzymamy szczere, prawdziwe wspomnienia o wspaniałej przyjaźni, zapisane prostym językiem. I to się broni. Mimo powtórzeń, toporności fabuły i niewyszukanego języka czytanie tej historii sprawia frajdę – myślę, że nie tylko kociarzom. A to przecież - w przypadku literatury rozrywkowej na pewno – jest najważniejsze.

I tym razem projekt okładki nie nastręczał zbyt wielu problemów. Bob to Bob, wystarczy niespecjalnie pozowane zdjęcie w szaliku i jest hit – niech się wszystkie TOP WIESZAKI schowają. I co trzeba przyznać: w obu tomach tłumacz odwalił kawał dobrej roboty.

Właściwie nasz duet stanowi obecnie turystyczną atrakcję Londynu. I to żywą, puchatą atrakcję. A co może się równać z mruczącym kotem, którego na dodatek można pogłaskać? Big Ben i Pałac Buckingham mogą być zazdrosne. Ta historia, o prawdziwej przyjaźni i drugiej szansie, sama w sobie jest niezwykle piękna. Książka w tym wypadku stanowi tylko jej uzupełnienie: znak – że cuda się zdarzają, jeśli pozwolimy im dziać się w naszym życiu, pamiątkę – dla wszystkich, którzy mieli okazję spotkać Boba, lekcję – o tym, co naprawdę ważne i tym, co poza końcem własnego nosa. Tak więc "Świat według Boba", to lektura wartościowa, bowiem opowiada o sile jaka tkwi w człowieku i daje nadzieję.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Świat według Boba

Ocena:
Autor:
Data:
„W samej obecności kota jest coś, co zdaje się stępiać ostrze samotności.”
Historia ulicznego grajka Jamesa Bowena i jego kota Boba bardzo szybko przyciągnęła do siebie ludzi. Wszyscy byli niezwykle ciekawi, jak tych dwoje na siebie wpadło i co zmieniło się od tamtej pory. Od czasu kiedy James znalazł wybiedzonego Boba na wycieraczce pod drzwiami do swojego mieszkania minęło już trochę czasu, ale ich historia toczy się nadal. Nadal przychodzi im się zmierzyć z wieloma problemami ... ale pojawia się też światełko w tunelu – nadzieja na lepsze jutro, okazja, której nie można przegapić. Jak dwójka przyjaciół poradzi sobie z nowymi wyzwaniami?
Przyznaję się szczerze i bez bicia – mnie ta historia również urzekła! To po prostu niesamowite, jak bardzo człowiek i kot mogą się zżyć. James i Bob są jak towarzysze broni – ramię w ramię, łapa w łapę stawiają czoła każdej sytuacji, w jakiej przychodzi im się znaleźć. „Kot Bob i ja” była książką, która wywołała we mnie wiele różnych emocji, a przede wszystkim takie przyjemne uczucie, że jednak istnieje nadzieja, że każdy może się pozbierać, że najważniejsze to wspierać siebie nawzajem. Walka z przeciwnościami losu jest dla Jamesa rzeczą naturalną, ale naprawdę czytanie o tym, jak człowiek potrafi wykorzystać daną mu drugą szansę jest piękną rzeczą.
Pewne zdarzenia wydają się być wręcz nie do uwierzenia… kot przybijający właścicielowi „high five”? Nie ma opcji! Przecież to kot… a jednak! Jeżeli ktoś nie jest w stanie uwierzyć w to, co czyta, to wystarczy obejrzeć filmiki na YouTubie – jest ich cała masa. A jeżeli znacie tę magiczną dwójkę tylko z Internetu, to powinniście to zmienić. Naprawdę z ogromną przyjemnością śledzi się kolejne przygody Boba i jego człowieka. Mimo że James Bowen nie jest zawodowym pisarzem i jego styl do wybitnych nie należy, to prostota tej książki jest jej zaletą. Ukazuje to, co powinna, a to jest najważniejsze. Jest prawdziwa i realistyczna, bez zbędnego wyolbrzymiania czy idealizowania. No bo na co to komu, skoro ich historia i tak chwyta za serce?
„Świat według Boba” również wywołuje w czytelniku wiele emocji. Z wielkim smutkiem czytałam rozdziały, w których James musiał się zmagać z różnymi problemami. Czułam się poruszona ich stanem zdrowia czy ich problemami dnia codziennego. Pełna nerwów i irytacji przeżywałam to, jacy ludzie potrafią być zazdrośni i zawistni. Po prostu nie mieści mi się w głowie zachowanie niektórych osób, które – na szczęście na krótko – pojawiły się w życiu Jamesa i Boba. Ale daje to jeszcze lepszy obraz tego, o czym już wspomniałam, realizm – ich życie nie jest usłane różami, bywa ciężko, a oni się nie poddają. Wspierają się nawzajem, James potrzebuje Boba, a Bob Jamesa – ot cała filozofia, ale jakże piękna i poruszająca. A dzięki kolejnemu tomowi ich przygód możemy dowiedzieć się, jak napisanie książki wpłynęło na ich życie – czy wiele się zmieniło? Jak odnaleźli się w nowej sytuacji? Czy spodziewali się takiego rozgłosu? Odpowiedzi na te wszystkie pytania znajdziecie właśnie tutaj, więc jeżeli jesteście ciekawi to sięgajcie po tę książkę migiem!
To, że pokochałam oba tomy nie jest związane tylko i wyłącznie z tym, że jestem kociarą. Owszem, uwielbiam koty i wiem, jak zaskakujące potrafią być, ale tutaj chodzi o coś znacznie więcej. To książka o nadziei i o tym, że każdy może odbić się od dna i skorzystać z nowej szansy. Przeszłość można odkreślić grubą kreską i zacząć wszystko od nowa – potrzebny jest tylko odpowiedni bodziec, a dla Jamesa był nim Bob. To naprawdę piękne, że temu człowiekowi udało się wyjść z nałogów, długów i odmienić swoje życie. Piękna, poruszająca, niepowtarzalna i wyjątkowa – taka jest ich historia, którą pokochały miliony czytelników na całym świecie. Mam nadzieję, że każdy dostrzeże głębię przesłania, jaka płynie z książek pisanych przez Jamesa – co jest pamiątką nie tylko dla niego, ale i nauką dla nas. Jej realizm daje się nam we znaki wywołując ogrom różnorodnych emocji. Ta opowieść na pewno na zawsze pozostanie w mojej pamięci.
„Gdyby człowieka skrzyżować z kotem, człowiek by na tym skorzystał, ale kot stracił.”
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.