Koszyk 0
Opis:
Wartki kryminał historyczny. Londyn, 1912 rok. Napięcie w organizacji sufrażystek sięga zenitu, jednak dla Frankie George, spłukanej chłopczycy z Fleet Street, najpoważniejszym problemem jest przetrwanie w brutalnej branży prasowej. Redakcja zleca jej przeprowadzenie wywiadu z cyrkową akrobatką Ebony Diamond, która niebawem znika w tajemniczych okolicznościach. podczas występu, zaś Frankie zostaje wciągnięta w ś ... wiat oszustw, modnych felietonistek, fetyszystów, sufrażystek i cyrkowych dziwadeł.Jak zniknęła Ebony, kogo się obawiała i co dzieje się za drzwiami tajemniczej Fabryki Klepsydr? Zaginiona Ebony Diamond prowadzi Frankie śladem mordercy, który wciela w życie niewyobrażalny plan... Lucy Ribchester (ur. 1982 roku w Edynburgu), absolwentka University of St Andrews i Kings College, w 2013 roku została laureatką nagrody Scotish Book Trust New Writers za tę właśnie powieść. „Nikt tak efektownie nie opowiadał o ruchach walczących o prawa kobiet od czasów Glynis Johns śpiewającej «Marsz sufrażystek» w musicalu Mary Poppins. Zabójczy debiut, który zarówno uczy, jak i bawi”„Sunday Express”. Dzięki filmowi z Meryl Streep, Heleną Bonham-Carter i Carey Mulligan sufrażystki wkrótce znów znajdą się w centrum zainteresowania. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Lucy Ribchester
  • 2015
  • 1
  • 432
  • 210
  • 146
  • 9788365282-11-8
  • 9788365282118
  • ZD01X

Recenzje czytelników

Wciągająca

Ocena:
Autor:
Data:
Kiedy uświadamiam sobie, że sufrażystki z trudem wywalczyły dla kobiet pierwsze podstawowe prawa zaledwie sto lat temu, ogarnia mnie przygnębienie na myśl o tym, jak wcześniej wyglądał świat płci zwanej piękną. Cztery ściany, mąż i dzieci, obowiązki pani domu i wszędzie pojawiające się ograniczenia - to dosyć smutny scenariusz. O tym kto i jak walczył z nierównością płci w wyjątkowy sposób opowiada Lucy Ribchester.

Frankie George, dziennikarka o osobliwym wyglądzie chłopczycy ... dostaje zlecenie opisania sylwetki tajemniczej akrobatki związanej z ruchem sufrażystek. Tak piękna, jak nieuchwytna dla prasy Ebony Diamond z wyglądu skojarzyła mi się od razu z brutalnie zamordowaną Elizabeth Short, zwaną Czarną Dalią. Prezentująca się publiczności w wymyślnych gorsetach dziewczyna, znika pewnego dnia w trakcie przedstawienia. Ponieważ kariera protagonistki wisi na włosku praktycznie od samego początku, a brak artykułu na temat zaginionej piękności oznaczać będzie dla niej koniec marzeń o miejscu wśród elity dziennikarstwa, Frankie szczególnie angażuje się w odnalezienie Ebony.

"To herb rodowy, czy tak? Piękny. Powinnaś zobaczyć mój. Widnieją na nim barani udziec, kostka mydła karbolowego i koło od taczki." s. 309

Główna bohaterka natrafia na pierwsze ślady spisku w tym samym czasie, gdy policja rozpoczyna śledztwo mające na celu wyjaśnienie dwóch tajemniczych morderstw. Wstawki pokazujące kulisy pracy detektywa Primrose'a sprawiają, że akcja płynnie się rozwija, szczelnie wypełniając luki pozostawione przez narrację ukazująca działania młodej dziennikarki. Chociaż nie jestem fanką powieści detektywistycznych, w "Sufrażystkach" rozdziały wypełnione po brzegi policyjnym śledztwem w ogóle mi nie przeszkadzały.

Brudne ulice Londynu stają się miejscem akcji powieści łączącej w sobie elementy kryminału oraz fabularyzowanej literatury faktu. Autorka przyznaje, że w wielu miejscach naciąga prawdę i zmienia chronologię prawdziwych wydarzeń, by pasowały do jej narracji. Ogólny zarys tamtych burzliwych czasów pozostaje szkieletem, na który Ribchester narzuca kolejne warstwy swojej historii. Ruch sufrażystek, niezwykle aktywny w pierwszych dekadach ubiegłego stulecia, jest tu niezwykle ważny. Kobiety walczące o prawa wyborcze przerażają i fascynują główną bohaterkę, która żmudnie szuka przyczyny zniknięcia znanej artystki, powoli odkrywając szokującą prawdę.

Na wspomnienie zasługuje też szalona Iskierka, współtworząca z Frankie podrzędne artykuły do London Evening Gazette. Jej drobne dziwactwa, specyficzne poczucie humoru i cięty język w połączeniu z burzliwą przeszłością rzekomej kurtyzany czynią tę postać prawdziwym kuriozum. Szczególnie bawi nadanie tak dziecinnego przydomka osobie, która swą młodość ma już dawno za sobą. Sugerujące wdzięk i delikatność imię zupełnie nie pasuje do osoby, którą czasem aż chciałby się określić mianem złośliwego babska. Element komizmu świetnie uzupełnia wątki kryminalne, nieco ożywiając zakurzony gatunek powieści historycznej. Zdecydowanie warto poznać tę książkę.

"Według legendy pewien poeta rzucił się z jej powodu do Tamizy, chociaż później zmienił zdanie i dopłynął do brzegu, aby po kilku tygodniach umrzeć na cholerę." s. 46

Recenzja z: www.book-loaf.blogspot.com
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Wartki krymiał historyczny i walka o równouprawnienie kobiet

Ocena:
Autor:
Data:
Jest to opowieść o Londynie z roku 1912, czasie, który kojarzy nam się ze zmierzchem epoki wiktoriańskiej, tudzież z genezą pierwszej wojny światowej, albo z początkiem końca epoki kolonializmu. A Lucy Ribchester autorka powieści wybrała z tego okresu czas sufrażystek, czyli walkę o prawa wyborcze kobiet. Ale nie zrobiła tego wprost, przygniatając czytelników babochłopami, drącymi się na ulicach, tylko stworzyła ciekawy i lekki zarazem kryminał historyczny ...
Akcja jego rozgrywa się w Londynie w roku 1912. Zamordowano młodą szwaczkę gorsetów tuż przed jej miejscem pracy. W tym samym czasie zginął ściśnięty gorsetem szef tej gorseciarni. Smaczku dodaje fakt, że wydaje się, iż celem była jedna z pracownic, miłośniczka gorsetów, sufrażetka i cyrkówka, pogromczyni tygrysów i akrobatka trapezowa Ebony Diamond. Śledztwo prowadzą równocześnie dwie osoby. Mężczyzna, policjant, ukarany przez szefa przydzieleniem go do sufrażetek, Frederick Primrose i ambitna dziennikarka Frankie George. Akcja jest pełna werwy i ciekawych zdarzeń. Troszkę klimatem przypominało mi to kostiumowe filmy z Jackiem Chanem. Zakończenie zaskakuje, bo spodziewałam się kompletnie innego, a tymczasem jest inne, ale bardzo ciekawe.
Jednak nie za sam ciekawy i wartki kryminał historyczny przyznałam książce 8 gwiazdek. Przyznałam je za pokazanie istoty walki sufrażystek, tego dlaczego przestało być im wygodnie w ich rolach kur domowych. Postaci kobiecych mamy troszkę. Są one dobre i złe, pracujące lub nie. Jest nawet żona Primrose'a, które nie pracuje, a marzy o dziecku i bardzo wspiera męża w jego pracy. Pojawia się taka urocza scena, gdy on wraca do domu, a żona czeka na niego w fotelu, na kolanach ma czepki, które robi dla zmarłych dzieci, jak wywnioskowałam. W każdym razie to pozytywna postać.
Mamy w książce wiele kobiet, które wówczas musiały podjąć się pracy zawodowej z różnych względów. Najbardziej wyraziście pokazana jest nasza główna bohaterka Frankie. Opuściła ona dom rodzinny, nie chcąc ożenić się z synem rzeźnika. Marzy o byciu dziennikarką i podejmuje się różnych zajęć w tym fachu: pisze, rysuje, ale zawsze dostaje podrzędne rubryki, 'niemęskie', czyli plotki, przepisy itd. Nawet artykuł, który napisała, redaktor naczelny oddał mężczyźnie, rywalowi z redakcji! Pomimo, że jako dziennikarz śledczy wykazał się brakiem rzetelności i przekręcaniem faktów. A ona się starała.
Również w Scotland Yardzie Primrose doświadczał mobbingu od swoich lepiej urodzonych kolegów. W obu miejscach pracy panuje kumoterstwo i typowe dla mężczyzn zamiatanie spraw pod dywan. Kobieta w męskim zawodzie wydaje się psuć miłą atmosferę, jest wścibska i bardziej dociekliwa niż mężczyźni. Ale to oni dostają nagrodę.
I o tym jest ta książka, o ludziach, o kobietach i o szukaniu prawdy, sprawiedliwości i autentyzmu w życiu, o pozbywaniu się masek i form krępujących nasze życie. Ważnym elementem w książce są gorsety, które niektórzy lubią, a inni nienawidzą. I chyba takie odgórne przydzielanie kobietom, ale i mężczyznom (bo w powieści mamy kilku fajnych, przyzwoitych mężczyzn, i parę wrednych kobiet - jak to w życiu) jest takim życiowym gorsetem. A ważne jest, żeby robić to co się lubi i żeby być tym, kim się chce być.
I o tym jest ta książka. A poza tym to bardzo ciekawa, wciągająca powieść z początków dwudziestego wieku w Anglii, czasów powozów, sztywnych sukien i dżentelmenów we frakach i z fajką.
Mam nadzieję, że autorka wymyśli i napisze dalszy ciąg przygód naszej Frankie, bo polubiłam ją.
http://literackie-zamieszanie.blogspot.com/2015/11/lucy-ribchester-sufrazystki-wartki.html
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.