Koszyk 0
Opis:
Wciągająca opowieść w duchu Służących i Sekretnego życia pszczół o przyjaźni między Mary, ciemnoskórą służącą, i Jubie, trzynastoletnią białą dziewczynką z szanowanej, zamożnej rodziny, która, jak się okazuje, skrywa wiele niewygodnych tajemnic… Poruszająca historia o potrzebie bliskości, szczerości, tolerancji, wyrozumiałości dla inności ... niezgody na rasizm i zarazem pasjonujący obraz amerykańskiej rodziny i prowincji Południa Stanów w burzliwych i pełnych napięć latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku. "Przejmujące, jak ta obyczajowa powieść, opisująca życie rodzinne i społeczne w Ameryce lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku, jest potrzebna polskiemu czytelnikowi. W przystępny sposób dotyka problemów tolerancji, wyrozumiałości dla inności. Tematów ciągle nieprzepracowanych w naszym kraju. Gorąco polecam." Maja Ostaszewska "Amerykańskie południe w latach 50. to miejsce, w którym trudno jest się odnaleźć komuś, kto tak jak bohaterka "Suchej sierpniowej trawy" ze swoją dziecięcą wrażliwością nie potrafi zaakceptować rasizmu i uprzedzeń wobec drugiego człowieka. To powieść o dojrzewaniu i szukaniu odpowiedzi na najtrudniejsze pytania. A w tle kolorowe światła lunaparków, wata cukrowa i podróże wielkim samochodem. Mit Ameryki jako świata wolnych ludzi i okrutna prawda o tym, że o tę wolność niektórym przyjdzie jeszcze długo walczyć." Anna Dziewit-Meller "Mocny debiut." „Publishers Weekly” "Trzymająca w napięciu historia." „Booklist” "„Sucha sierpniowa trawa” to niezwykły debiut opowiadający o rodzinie, której więzy zdają się trzeszczeć. To także panorama amerykańskiego Południa sprzed ponad półwiecza oraz opowieść o odchodzącej epoce. Młodziutka Jubie Watts jest znakomitą bohaterką i narratorką tej historii, albowiem nieskażona jeszcze konwenansami dostrzega sprzeczności i hipokryzję świata dorosłych i ma odwagę stawiać im pytania. Autorka tworzy bardzo autentyczne postacie i tak przekonująco opisuje scenerię Południa, że możemy niemal poczuć jej zapach. Przepiękna książka." Karen White, autorka bestsellera "Zagubione godziny". Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Anna Jean Mayhew
  • 2014
  • 300
  • 205
  • 125
  • Seria Kaszmirowa
  • 978-83-7536-692-1
  • 9788375366921
  • ZBBAT

Recenzje czytelników

Sucha sierpniowa trawa

Ocena:
Autor:
Data:
Debiutancka powieść Anny Jean Mayhew jest niesamowicie wciągająca, gdy już zdecydujesz zagłębić się w tę opowieść wsiąkniesz w nią, przepadniesz na 300 stron.

O segregacji rasowej w Ameryce napisano już wiele, są w te dziedzinie takie klasyki jak choćby "Zabić drozda" Nelle Harper Lee. Ta książką odrobinę przypomina nawet wyżej wymienioną pozycję.

Narratorem opowieści jest trzynastoletnia June Bentley Watts, czyli Jubie. Dziewczyna snuje swą opowieść ... której główną postać stanowi Mary - czterdziesto-kilkuletnia, Czarna służąca w domu Watts'ów. Jako, ze akcja dzieje się w latach 50-tych XX wieku Dziewczyna jak powszechnie nazywano „kolorowe” pomoce domowe nie ma lekko. Jest tolerowana, bo jest przydatna i sprawia, że życie białych jest łatwiejsze.
Jubie nie rozumie dlaczego tak jest. Uważa, że to tacy sami ludzie jak inni. Jednak nie nastały jeszcze czasy, w których wszyscy myślą podobnie, dlatego Mary musi siadać w osobnej części autobusu, nie może jadać w normalnych restauracjach, sypiać w hotelach czy nawet korzystać z plaży.
Wszystkiego tego dowiadujemy się z opowieści June, z jej wspomnień z podróży, która zakończyła się tragicznie.
Postawa książkowej Jubie pokazuje jak powinno się traktować ludzi bez względu na pochodzenie, kolor skóry, pozycję społeczną czy religię.

„Sucha sierpniowa trawa” to opowieść piękna i głęboka. Daje do myślenia jeszcze długo po zakończeniu ostatniej strony.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

***

Ocena:
Autor:
Data:
Wydawać by się mogło, że kwestia rasizmu i segregacji rasowej, jakże często poruszana na kartach literatury, jest - podobnie jak Holokaust - tematem przepracowanym, o którym nie sposób już powiedzieć nic nowego i odkrywczego, który niczym więcej nas nie poruszy, nie zaskoczy, nie wpłynie na nasze życie czy sposób postrzegania świata. Kiedy jednak sięgam po książkę taką, jak "Sucha sierpniowa trawa", uświadamiam sobie, jak ogromny potencjał w niej drzemie. Ludzka głupota ... bezmyślność i okrucieństwo nigdy nie powinny przestać nas poruszać i szokować - obojętność i przejście nad nimi do porządku dziennego w jakimś sensie czynią nas współwinnymi zła, jakie wywołują. Debiutancka powieść Anny Jean Mayhew - niełatwa, wyczerpująca emocjonalnie i boleśnie prawdziwa, zwracając uwagę na ludzką krzywdę, jednocześnie nas na nią uwrażliwia.

Akcja "Suchej sierpniowej trawy" rozgrywa się na amerykańskim Południu w latach 50-tych XX wieku. Choć Abraham Lincoln zniósł niewolnictwo na obszarze podległym Konfederatom już w 1862 roku, czyli rok po wybuchu wojny secesyjnej, mniej więcej w tym samym czasie tzw. Jim Crow laws zalegalizowały segregację rasową, która trwała aż do lat 60-tych następnego stulecia. Na jej mocy dzielono przestrzeń publiczną na tę przeznaczoną dla białych i kolorowych - istniały oddzielne szkoły, publiczne toalety, pociągi, restauracje, nawet ławki w parku, zabraniano zawierania międzyrasowych małżeństw. Zdelegalizowany dwadzieścia lat wcześniej Ku-Klux-Klan odradzał się w formie luźno powiązanych grupek praktykujących podpalenia, lincze i zabójstwa kolorowych. Oto w jakich czasach przyszło żyć trzynastoletniej June Watts, zwanej przez rodzinę Jubie, narratorce powieści. Jest lato 1954 roku, dziewczynka wybiera się wraz z matką, trójką rodzeństwa: starszą siostrą Stellą, młodszą nazywaną Pudding i braciszkiem Daviem - oraz czarnoskórą służącą Mary na wakacje do wujka Taylora na Florydę. June, która nie znajduje zrozumienia u surowego ojca i ciepła u nieczułej matki, jest bardzo silnie związana emocjonalnie ze swą opiekunką, która traktuje ją niemal jak własną córkę. Wrażliwa dziewczynka nie potrafi zrozumieć, dlaczego jej mądrą, ukochaną Mary wszyscy dookoła traktują pogardliwie i lekceważąco, dlaczego nie okazują jej szacunku, który powinien się należeć tak wspaniałej osobie. Stojąca u progu dojrzewania June zaczyna dostrzegać mnóstwo innych niepokojących i nie do końca dla niej zrozumiałych rzeczy: kłótnie rodziców, smutek matki, pokątne szepty o przyczynach ciągłych nieobecności ojca... wizyta u wujka będąca miłą odmianą od pełnej napięć codzienności spotyka się z entuzjazmem dziewczynki. Jednak będzie to podróż, która zatrzęsie posadami świata June, która na zawsze zmieni jej życie i sposób postrzegania świata, wepchnie ją w dorosłość - w sposób bolesny i trudny, bo naznaczony tragedią, która najmocniej dotknie właśnie ją.

"Sucha sierpniowa trawa" jest powieścią napisaną bardzo oszczędnym, także w sensie emocjonalnym, stylem. Spojrzenie na rzeczywistość amerykańskiego Południa lat 50-tych i rozgrywające się wydarzenia oczami bądź co bądź jeszcze dziecka, do którego dopiero zaczyna docierać okrucieństwo i niesprawiedliwość świata, jest dla czytelnika, którego one nie dziwią, niezwykłym doznaniem. Przede wszystkim perspektywa małej narratorki jest jak kubeł zimnej wody: jej naiwność, niewinność i niezrozumienie budzą zdziwienie, a zaraz potem wstyd; jak to możliwe, byśmy zachowania będące przejawami rasizmu mogli traktować tylko w kategoriach faktu, przyjmując je do wiadomości i unikając potępienia za każdym razem, kiedy mamy z nimi do czynienia choćby tylko na kartach książki? Opowieść June jest jak jeden wielki wyrzut sumienia; nie może się pogodzić z tym, że Mary pracuje ponad siły, podczas gdy rola matki w domu ogranicza się do wydawania jej poleceń i wizyt w salonie piękności; w drodze na Florydę zastanawia się nad znaczeniem mijanych przydrożnych tablic z rasistowskimi napisami: "Segregacja się nie popsuła. Nie majstrujcie przy niej" (ostrzeżenie dla liberalnych białych), "Dla białych, nie dla brudasów" czy bardziej finezyjne "Niektóre rzeczy się nie mieszają: oliwa i woda, kolorowi i biali". Na każdym kroku spotyka się z przejawami rasizmu o różnym natężeniu i zdaje się, że tylko ona jedna dostrzega okropność całej sytuacji. Bo każdy z białych bohaterów Anny Jean Mayhew jest w jakimś stopniu rasistą, wszyscy oni prezentują cały wachlarz dyskryminacyjnych zachowań; począwszy od białych bandytów jeżdżących po ulicach miasta po godzinie policyjnej i polujących na zabłąkanych kolorowych, poprzez ojca June wykazującego maniery właściciela plantacji, jej matkę, której wydaje się, że traktuje swoją służącą "przyzwoicie", a tak naprawdę poniża ją na każdym kroku po wuja komandora, który bardzo się stara ukrywać swoje przekonania pod płaszczykiem wyrozumiałej wyższości, ale nie do końca mu to wychodzi. Nawet osoby przypadkowo spotkane w czasie podróży na Florydę: właścicielka motelu, mechanik samochodowy, miejscowy szeryf, sąsiadka z domku na plaży - wszyscy oni hołdują przeświadczeniu o swojej wyższości względem kolorowych i dają przyzwolenie na ich piętnowanie. Spostrzeżenia June są bardzo bolesne, zwłaszcza, że ofiarą tych zachowań pada jedyna osoba, która okazuje jej serce - Mary. Poczucie krzywdy i niesprawiedliwości jest tak dojmujące, że udziela się czytelnikowi, a jest ono tym głębsze, że jego ofiarą pada wrażliwa dziewczynka dopiero co wkraczająca w dorosłość. Ona jako jedyna potrafi zachować się właściwie, po ludzku, ma odwagę przeciwstawić się wszystkim - nawet własnej rodzinie - postąpić w zgodzie z własnym sumieniem i poczuciem sprawiedliwości, którego niejeden mógłby jej pozazdrościć. Reakcja June na rozgrywający się dramat, jej rozpaczliwy bunt przeciw rasizmowi i dyskryminacji przynosi nieoczekiwany efekt, budzi sumienie osoby dla niej najważniejszej. Wszystko to daje mocno do myślenia, nie pozostawia obojętnym, nie pozwala przejść nad tym do porządku dziennego. Jednak siła przesłania "Suchej sierpniowej trawy" nie wynika tylko i wyłącznie z poruszanej tematyki, ale z tego, w jaki sposób historia została opowiedziana: w stylizacji narracji na opowieść małej dziewczynki nie ma krzty przesady ani tandetnego grania na emocjach czytelnika, czego osobiście nie cierpię. Wszystko brzmi wiarygodnie i autentycznie, zaś wrażenie to potęguje zabieg dokonany przez autorkę, która ograniczyła się do pokazania nagich faktów oczami dziecka, wyciągnięcie wniosków pozostawiając czytelnikowi. Nie kształtuje ona jego sposobu postrzegania świata narzucając mu swoją wizję, a jedynie pokazuje go takim, jaki jest. Bardzo to sobie cenię, bo stanowi wyraz szacunku do czytelnika, poza tym w żaden sposób go nie ogranicza i sprzyja snuciu swobodnych refleksji. W tym właśnie tkwi wartość książki, która koncentrując się na jednej, niepozornej historii, w istocie opowiada dosłownie o wszystkim, co w naszym życiu ważne. "Sucha sierpniowa trawa" to boleśnie prawdziwa, ale cudownie wielowymiarowa opowieść o tolerancji i wolności, o społecznej niesprawiedliwości i jej ofiarach: nie tylko tych prześladowanych, ale i jej sprawcach z wykoślawionym przez chorą ideologię obrazem świata. Powieść Mayhew to również piękna, głęboka historia o dorastaniu, pozbywaniu się złudzeń, poznawaniu siebie i swojej wartości, dowodzeniu swego człowieczeństwa. Gorąco polecam.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.