Koszyk 0
Opis:
Stuletnia Gospoda tak naprawdę nie ma stu lat. Ma ich znacznie więcej, choć nikt dokładnie nie wie ile. Była świadkiem wielu burzliwych wydarzeń historycznych, politycznych przemian i skomplikowanych losów kilku pokoleń rodziny, która nią zarządza. Ale jedno pozostaje w niej niezmienne: niepowtarzalny smak i zniewalający zapach serwowanych tu od ponad wieku potraw, wobec których nikt nie pozostaje obojętny. Nie wyłączając pewnego wybrednego krytyka kulinarnego z Francji.. ... Bo gotowanie jest prawdziwą sztuką i to się daje wyczuć. Michał i Jagoda należą do najmłodszego pokolenia właścicieli Stuletniej Gospody. On ma smykałkę do interesów, jej pasją jest malarstwo. Czy połączenie tych talentów wystarczy, by stara, tradycyjna restauracja odniosła komercyjny sukces w nowych, kapitalistycznych czasach? Czy związek tej pary, tak oczywisty od czasów ich dzieciństwa, że nikt nigdy nie wyobrażał sobie innego scenariusza, przetrwa próbę czasu? Sugestywna narracja oraz przepisy na smakowite potrawy rozpoczynające każdy rozdział powieści sprawią, że będziesz się delektować każdą stroną tej wyjątkowej książki. Katarzyna Majgier - absolwentka psychologii Uniwersytetu Jagiellońskiego. W latach 1998-2003 prowadziła najstarszy polski magazyn internetowy "Reporter" i pisała o kulturze internetowej w prasie tradycyjnej. Autorka książek dla dzieci ("Amelka", seria "Ula i Urwisy") i młodzieży (najbardziej znana jest seria dzienników Ani Szuch, rozpoczęta powieścią "Trzynastka na karku", która w 2006 roku była nominowana do nagrody literackiej Polskiej Sekcji IBBY). Laureatka nagrody im. Kornela Makuszyńskiego (za "Amelkę") oraz wyróżnienia w konkursie im. Astrid Lindgren (za książkę "Misiek, co ty opowiadasz?"). Lubi też czytać, gotować, fotografować i podróżować. "Stuletnia Gospoda" jest jej pierwszą powieścią dla dorosłych czytelników. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Katarzyna Majgier
  • 2014
  • 1
  • 432
  • 205
  • 136
  • 978-83-10-12618-4
  • 9788310126184
  • ZBHXM

Recenzje czytelników

Kocham takie historie.

Ocena:
Autor:
Data:
Jak ja kocham takie opowieści! Majgier stworzyła pierwszorzędną sagę rodzinną, od której żal było mi się odrywać. To z jednej strony, bo z drugiej chciałam się nią delektować jak najdłużej. A skoro o delektowaniu mowa, trzeba wspomnieć, iż każdy rozdział poprzedza przepis na konkretne danie. Przeplatają się receptury na potrawy kuchni polskiej oraz włoskiej, których lepiej nie czytać, gdy jest się głodnym. Dodam jeszcze ... że mogą być one świetną inspiracją do własnych kulinarnych poszukiwań i jeden z nich już nawet wypróbowałam. Zresztą także same opisy doznań, jakie stawały się udziałem klientów Gospody, gdy próbowali choćby ruskich pierogów czy placków piastowskich, powodują, że ślinka cieknie.

W książkach tego typu, czyli sagach, najbardziej cenię sobie to, że akcja rozgrywa się na określonym tle historycznym. Uwielbiam śledzić losy bohaterów w kontekście przemian dziejowych. U Majgier tego aspektu także nie brakuje. Obserwujemy więc, co się działo z Gospodą w czasie wojny i zaraz po niej; widzimy, jak w PRL-u stała się lokalem gastronomicznym, by na początku lat dziewięćdziesiątych zmagać się z rozkwitającym kapitalizmem, a jeszcze później, głównie za sprawą Michała, próbować działać zgodnie z wyznacznikami nowoczesnego zarządzania, marketingu i PR.

Z wyzwaniami nowych czasów, ale i teraźniejszości, muszą sobie radzić krewni Michała i Jagody oraz oni sami. Jeśli mam być szczera, to ani jedno, ani drugie, nie przypadło mi do gustu. Z tym że o ile do kobiety mój stosunek ewoluował, o tyle on drażnił mnie cały czas. Przede wszystkim tym, jak bardzo nie doceniał swojej partnerki. Irytowało mnie to jego przekonanie, że ona będzie zawsze obok niego, oraz nieliczenie się z jej zdaniem i uczuciami; zwłaszcza to, jak postąpił z obiecanym remontem, zbulwersowało mnie do granic. Denerwował mnie także tym, że praktycznie od małego wcale się nie starał, Jagoda była dla niego jak ulubiony, odwieczny mebel tkwiący w tym samym miejscu: dobrze, że jest, bo ma być. Nie wymagałam, żeby codziennie przynosił jej kwiaty i zasypywał romantycznymi liścikami, ale przesada w kierunku takiego zachowania, jak w pizzerii, była dla mnie nie do przyjęcia. A najgorsze, że on tego nie robił złośliwie, tylko ot tak, po prostu, nie pojmował, że być może ona oczekuje czegoś więcej. Natomiast jeśli chodzi o dziewczynę, czasami miałam wrażenie, że sama nie wie, czego chce, ale powiedzmy, że to byłam jeszcze w stanie zrozumieć, zwłaszcza fakt, jak miotała się między przywiązaniem do Gospody, a chęcią samorozwoju. Z innych postaci polubiłam Alinkę (i jej serialowe perypetie); intrygujący z uwagi na swoistą nadprzyrodzoność był wątek Lucka i jego obrazów. Jeśli spojrzeć na bohaterów jako całokształt, to wszyscy odznaczają się czymś szczególnym, są wyraziści i tacy swojscy. Ale swojscy nie w takim sensie, że bez zastrzeżeń się ich lubi (bo trudno darzyć sympatią Cześka czy Rafała), ale w takim, że są bliscy rzeczywistości i może sami znamy podobnych ludzi, a już na pewno rozumiemy ich uczucia.

Dałam się zauroczyć „Stuletniej Gospodzie”. Katarzyna Majgier wypełniła swoją opowieść aromatami i smakami, które może u niejednego czytelnika wzbudzą sentyment oraz tęsknotę za sielskim dzieciństwem i tym, jak gotowała mama czy babcia; pełno tu także ludzkich historii i emocji. A znajdziecie ich całą paletę, pełną gamę – od miłości i przyjaźni, po zemstę, nienawiść i żądzę pieniądza. Mnie nie trzeba było niczego więcej.


Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

To nie jest powieść dla kucharek

Ocena:
Autor:
Data:
Stuletnia Gospoda tak naprawdę nie jest typową gospodą, gdzie goście mogliby wynająć pokój podczas długiej podróży, a przy okazji zjeść dobry posiłek. Stojąca na trasie Kraków-Zakopane knajpka nie ma stu lat, bo ma ich znacznie więcej, być może nawet i ze trzy wieki już zaprasza w swe progi, jak to przekonuje dziadek Łukasz- jeden z bohaterów, który wychował się w tym magicznym miejscu. Nam czytelnikom dane jest poznać jedynie powojenne losy gospody i ludzi z nią związanych ... gdy to po robotach w Reichu wracają w rodzinne strony służący, zakładają rodziny i kontynuują przedwojenną tradycję. Stuletnia Gospoda znów kusi zapachami kapusty, pierogów, cebuli i innych aromatycznych i sycących potraw charakterystycznych dla polskiej kuchni.

Katarzyna Majgier nazywa swoją książkę powieścią dla kucharek, ale to chyba tylko z przekory, bo z czymże nam się taka „szufladka gatunkowa" kojarzy? Z babskim czytadłem, bez ambicji, takim, przy którym nie trzeba szczególnie wysilać szarych komórek, bo w przerwie między jednym rozdziałem a drugim trzeba obrać ziemniaki, ugotować zupę, jak starczy czasu to i jeszcze ciasto zagnieść. Najważniejsze, by fabuła dotyczyła zwykłych spraw, najlepiej jakby pojawił się jakiś romans, a postaci nie byłyby zbyt skomplikowane, bo wtedy łatwiej się z nimi identyfikować. Otóż, „Stuletnia Gospoda" taka nie jest. Na pewno nie jest romansidłem dla mało wymagających gospodyń domowych, jest za to dobrze napisaną sagą rodzinną z elementami gawędy, która czasami z rzeczywistości zabiera nas w nieco baśniowe rejony oraz książką z modnego ostatnio gatunku „food fiction", który powoli zaczyna rozwijać się w Polsce.

Historia ukazana przez Katarzynę Majgier skupia się na losach bohaterów od pokoleń związanych ze Stuletnią Gospodą. Siła i urok tej powieści nie tkwi w prostych przepisach tradycyjnej kuchni polskiej i włoskiej rozpoczynających każdy rozdział, ale w sylwetkach bohaterów. Jest ich wielu w powieści ,ale każdego zapamiętujemy, każdy ma jakąś cechę charakterystyczną, która budzi naszą sympatię lub antypatię.

Główny wątek zawiązuje się wokół Jagody i Michała, najmłodszych z pokolenia właścicieli. Znają się od dziecka i wiadomo było, że się pobiorą i przejmą interes. Jednak Jagodę gnało do Krakowa, do artystów, sama wykazuje się malarskim talentem. Michał natomiast już chłopięciem będąc, przejawiał talent do interesów, mocno stąpał po ziemi. Różnili się charakterami, ale poddali się losowi. Przynajmniej do pewnego momentu.

Obserwujemy zatem tych młodych i widzimy, jak przez lata dorastają i pod wpływem różnych zdarzeń kształtują się ich charaktery, jak dojrzewają do pewnych decyzji, zapętlają się w historii i próbują wyrwać z góry zapisanych dla nich scenariuszy życiowych. Jest tu i romans i depresja i gonitwa za marzeniami i walka i poczucie porażki-cała plejada emocji i życiowych rozterek. Majgier udowadnia, że codzienność składa się z sukcesów i porażek, że każdy z nas ma marzenia i w pewien sposób jest naznaczony rodzinnymi oczekiwaniami, jedni się im poddają, inni próbują się z nich wyrwać z różnym skutkiem.

Siłą tej powieści są postaci. Mamy tu Lucka, dwumetrowego niemowę o posturze drwala, który odkrywa w sobie zamiłowanie do malowania i to staje się jego sposobem na komunikowanie ze światem. Lucek jednak widzi to czego nie widzą inni, a jego obrazy przepełnione są postaciami nocnic, strzyg i innych postaci personifikujących Zło.
Czesiek jest bratem Lucka, to typowy karierowicz i cwaniaczek, który wie jak się w życiu ustawić. Ich siostra, Bożenka, to natomiast prosta kobieta, pedantka, która nie wypuszcza ścierki z rąk. Nie może pogodzić się, że jej córka Jagoda jest taka pyskata i ma własne zdanie.
Niezwykle ciepłe i urocze są bohaterki z najstarszego pokolenia- babcia Alinka, która żyje życiem serialowych postaci i pewnego dnia zaczyna wpływać na ich losy oraz babcia Hania żyjąca w świecie zapachów i smaków, dobrze rozumiejąca tajemnicze obrazy Lucka, nieco zabobonna. Wszystkie te kobiety łączy jedno- talent kulinarny.

Powieść dla kucharek? Być może, ale dla tych ambitniejszych, które lubią odkrywać nowe smaki i nie dają się wepchnąć w żadne schematy.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.