Koszyk 0
Opis:
W zdewastowanym świecie przyszłości superbohaterowie są dla ludzkości przekleństwem. Dziesięć lat temu pojawiła się na niebie Calamity. Był to impuls, który sprawił, że niektórzy ze zwykłych dotąd ludzi zaczęli się zmieniać i przejawiać niezwykłe umiejętności. Zdumione społeczeństwo nazwało ich Epikami. Epicy nie są przyjaciółmi gatunku ludzkiego ... Niezwykłe zdolności sprawiły, że odczuwają wielkie pragnienie sprawowania władzy. Ale żeby rządzić ludźmi, trzeba skruszyć ich wolę. Teraz, w mieście znanym niegdyś jako Chicago, niewiarygodnie potężny Epik zwany Stalowym Sercem sprawuje rządy Imperatora. Posiada siłę kilku ludzi i potrafi kontrolować żywioły. Oznacza to, że nie można go pokonać. Nikt nie podejmuje więc z nim walki… Nikt prócz Mścicieli. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Brandon Sanderson
  • 2015
  • 1
  • 444
  • 204
  • 136
  • *, 978837785-526-3
  • 9788377855263
  • ZCNQ3

Recenzje czytelników

Stalowe Serce – nie tacy wspaniali superbohaterowie

Ocena:
Autor:
Data:
Nie ukrywam, że uwielbiam historie o superbohaterach niezależnie czy maja one formę komiksów, filmów czy książek. Jest coś fascynującego w śledzeniu losów zwykłych ludzi, którzy za sprawą zbiegu okoliczności, dziwnych wypadków czy tajemniczego pochodzenia otrzymują niezwykle moce i dzięki nim walczą w słusznej sprawie przeciwko tym, którzy zagrażają pokojowi na świecie. Tak wygląda większość historii ... co jednak gdyby obdarzone mocami jednostki zamiast wykorzystywać je w słusznej sprawie zwróciłyby się przeciwko zwykłym obywatelom? Pytanie to zadał sobie znany i ceniony pisarz fantasy Brandon Sanderson, a jego wynikiem jest książka „Stalowe Serce” rozpoczynająca cykl „Mściciele”, do której lektury serdecznie Was zapraszam.

Dziesięć lat temu, wraz z pojawieniem się na niebie Calamity niektórzy ludzie zaczęli się zmieniać, zyskując niezwykłe moce. Świat okrzyknął ich Epikami. Niestety szybko okazało się, że nowe umiejętności szły w parze z okrucieństwem i potrzebą dominacji nad zwykłymi śmiertelnikami. Ludzkość szybko poddała się władzy nowych Panów. Najpotężniejsi Epicy brali we władanie całe miasta czyniąc z nich swoje królestwa. Nie inaczej było z Chicago, w którym niepodzielnie rządzi Stalowe Serce. Epik zdawało by się niezniszczalny, zdolny latać, władający żywiołami i potrafiący przemieniać otaczające go przedmioty w metal. Tylko jedna osoba widziała jak Stalowe Serce krwawi. Cudem ocalały sprzed dziesięciu laty, gdy Stalowe Serce ogłosił swoje imię światu, chłopiec. Dawid stracił tego dnia ojca i każdy szczegół tamtych makabrycznych wydarzeń utkwił mu w pamięci. Teraz gdy w mieście pojawili się Mściciele, jedyne osoby które odważyły się rzucić wyzwanie Epikom, Dawid ma zamiar wykorzystać tą wiedzę, by zemścić się na zabójcy swojego ojca.

Brandon Sanderson w swojej książce zaskakuje nie tylko odmiennym od tradycyjnego podejściem do tematu superbohaterów, ale i wykreowanym przez siebie światem. Chicago w którym dzieje się akcja książki w dniu pojawienia się Stalowego Serca zostało przez Epika w większej części zmienione w metal. Powierzchnie w większości zamieszkują Epicy i Ci, którzy są w jakiś sposób dla nich użyteczni. Porządku pilnuje wojsko podległe Stalowemu Sercu. Pod ziemią zaś ciągną się wydrążone w warstwie stali tunele, zamieszkiwane przez zwykłych ludzi, ale i szeroko rozumiany margines społeczeństwa, który również znalazł schronienie głęboko pod ziemią, poza zasięgiem wzroku Epików.

Bohaterowie zamieszkujący stworzony przez autora świat są równie barwni. Nie tylko za sprawą różnorodności Epików i ich mocy – od tych najbardziej popularnych jak władza nad żywiołami, latanie, niezwykła siła czy umiejętność uzdrawiania, po te bardziej wymyślne jak oddziaływanie na konkretny rodzaj materiału, zmianę konsystencji przedmiotów oraz tworzenie skomplikowanych iluzji. Najciekawsze jednak są słabości, których odkrycie umożliwia zabicie nawet najpotężniejszego Epika. Nie jest to jednak łatwa sprawa, niektórzy są wrażliwy na konkretny rodzaj materiału bądź światła, innych zranić może jedynie osoba o określonych przekonaniach bądź będąca w danym wieku. Pomysłowość autora zaskakuje z każdej strony powieści również pod względem charakterów bohaterów. Każda z przedstawionych postaci ma swoje indywidualne cechy, historię i widać, że została wykreowana z dużą starannością. Moim faworytem jest główny bohater, głównie ze względu na jego zamiłowanie do tworzenia absurdalnych porównań, jak to poniżej:

„- Ja czuję się jak cegła zrobiona z owsianki.
Popatrzyła na mnie, marszcząc czoło. W szoferce zapadła cisza. Potem Megan zaczęła się śmiać.
-Nie, nie – powiedziałem. – To ma sens! Posłuchaj. Cegła powinna być twarda, prawda? Jeśli jednak jedną z nich zrobiono sekretnie z owsianki, a reszta cegieł o tym nie wie, ona tkwi pośród nich, bojąc się, że będzie słaba, a one twarde. Kiedy umieszczą ją w murze, zostanie spłaszczona, a owsianka zmiesza się z zaprawą, która spaja cegły.”

Akcja powieść pędzi w zawrotnym tempie, mieszając z sobą komiksowe i niezwykle barwne opisy wydarzeń z nagłymi zwrotami akcji. Wszystko to zaś opiera się na solidnych fundamentach, do których dokładane są kolejne cegły dzięki którym fabuła tworzy spójną całość i dodaje wiarygodności przedstawionej historii. Uważny czytelnik będzie również w stanie przewidzieć zakończenie książki, ale w żaden sposób nie zepsuje mu to lektury, od której nie sposób się wręcz oderwać.

Choć powieść docelowo kierowana była do nieco młodszych czytelników, również starsi miłośnicy fantastyki nie będą zawiedzeni. Brandon Sanderson stworzył wspaniałą powieść, w której plastyczne czy wręcz komiksowe opisy przeplatają się z ogromem akcji, która niewątpliwie podnosi ciśnienie. Literacki świat już dawno nie był tak okrutny, superbohaterowie tak źli, a zwykli ludzie tak odważni. Niesamowita lektura, która już od pierwszych stron wciąga. Po przeczytaniu tej książki każdy zamarzy, by przywdziać pelerynę i posiadając supermoce, stanąć po stronie uciśnionych przeciwko tym, którzy wydają się niezniszczalni. Pozycja do której z pewnością będę powracać w oczekiwaniu na kolejne tomy.

Ocena: 9,5/10
Andromeda

Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka.

Po więcej recenzji zapraszamy na blog KZTK:
http://koszztk.blogspot.com/
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Po co chronić ludzkość, gdy można ją wykorzystać?

Ocena:
Autor:
Data:
Epik brzmi epicko, prawda? Może się kojarzyć z czymś lub kimś, kto bezsprzecznie będzie dobrym bohaterem chroniącym ludzkość przez nieuchronną zagładą. Nic bardziej mylnego. Witajcie w świecie rządzonym przez Epików, którzy bezwzględnie wykorzystują swoje moce, aby osiągnąć władzę. Wejdźcie do Stanów Zjednoczonych, którymi nie rządzi już konstytucja ani prezydent, lecz niezniszczalny Stalowe Serce, którego przydomek mógłby sugerować, że jakiekolwiek jeszcze posiada ...

Wszyscy uwielbiamy superbohaterów. Są czasem nieśmiertelni, często pancernie wytrzymali, ale prawie zawsze mają jakąś wyjątkową moc. Coś o czym każdy z nas skrycie marzy, obojętnie czy jest to długotrwała niewidzialność, czy też nieskończona siła. Gdy na niebie pojawiła się Calamity nikt nie wiedział czym jest i co przyniesie. Nagle ludzie zaczęli się zmieniać. Pojawiły się niezwykłe zdolności, a wraz z nimi to, czego nie zobaczycie na filmach o superbohaterach. Wszyscy zapragnęli władzy, w ten czy inny sposób. Po co chronić ludzkość, gdy można ją wykorzystać?

David Charleston to młody chłopak, którego poznajemy na samym początku w tragicznych okolicznościach. W świecie, w którym rządzą Epicy zwykła wizyta w banku może mieć fatalne skutki. I tak jest w tym przypadku. David kierujący się chęcią zemsty i żyjący w świecie ogromnej niesprawiedliwości (to prawie jak nasz!), chce dołączyć do Mścicieli, czyli grupy eliminującej Epików. Myślicie, że wszystko jest tak proste? Otóż nie! Nie wszystkich Epików da się zabić ot tak. Niektórzy z nich są śmiertelni, inni wydają się niezniszczalni, tak jak Stalowe serce. Jednak on nie wie, że David przeżył i zna jego sekret – Stalowe serce krwawi najprawdziwszą krwią.

Brandon Sanderson to utalentowany amerykański pisarz, obdarowany już dwukrotnie nagrodą Hugo (przyznawaną za utwory literackie z gatunku science-fiction i fantasy). Jego książki spotykają się z dobrą reakcją ze strony recenzentów oraz krytyków literackich i nic w tym dziwnego – jego styl pisarski jest już dobrze wykształcony, a fabuła ma spójną, logiczną całość. Wydarzenia z przyszłości są nacechowane pesymistyczną wizją, w której nie ma nic z Marvelovskich herosów – i dobrze! Nie samym Iron Manem człowiek żyje! Jedyna rzecz, która mogła drażnić, to brak konsekwencji w polskim tłumaczeniu – jest metalowe Stalowe serce, ale mamy także umiejącego przewidzieć przyszłość Fortuity’ego (Przypadek brzmi dziwnie po polsku, ale Jasnowidzący byłoby całkiem na miejscu!).

„Stalowe serce” to pierwszy tom trylogii „Mściciele” (ang. Reckoners) – następne to „Firefight” oraz „Calamity”, które mam nadzieję zostaną przetłumaczone na język polski i wydane przez wydawnictwo Zysk i S-ka. Wyobraźcie sobie antybohaterów i ich władzę nad światem – w bardzo dużym skrócie – a z pewnością przemówi do Was „Stalowe serce”.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.