Koszyk 0
Opis:
Najpopularniejsza aktorka polskich seriali, Nina Frank, zostaje znaleziona martwa w swoim dworku w sielskiej przygranicznej miejscowości Mielnik nad Bugiem. Uwielbianej celebrytce, o czym wiedzą nieliczni, daleko do granej przez nią postaci szczęśliwej i dobrej zakonnicy Joanny. Jednak to właśnie ta rola przyniosła jej pieniądze i sławę. Prawdę o pełnym skandali życiu aktorki, o dwuznacznej drodze do kariery ... licznych kochankach i nałogach odkryje psycholog policyjny, Hubert Meyer, który przybywa na miejsce zbrodni. Czy poznanie sekretów Niny Frank i stworzenie profilu sprawcy pozwoli policji ująć mordercę? Jakie znaczenie ma to, że los aktorki został określony przez jedną z run? Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Muza
  • miękka
Mniej Więcej
  • Katarzyna Bonda
  • 2015
  • 1
  • 416
  • 205
  • 132
  • *, 978837758-963-2
  • 9788377589632
  • ZCWI0

Recenzje czytelników

Rozczarowałam się

Ocena:
Autor:
Data:
Pierwsze wrażenie potrafi być mylne, dlatego też często daję autorowi kolejną szansę. „Tylko martwi nie kłamią” było moim pierwszym spotkaniem z twórczością autorki, więc postanowiłam sięgnąć po jeszcze jedną jej powieść, nim wyrobię sobie ostateczną opinię. Po lekturze „Sprawy Niny Frank” zaczynam żałować, że skusiłam się na zakup pozostałych książek Bondy.

Wielka gwiazda telewizji zostaje brutalnie zamordowana we własnym domu. Ciało odkrywa listonosz. Zanim jednak je odkryje ... pozwala sobie na puszczenie wodzy wyobraźni, snując erotyczne fantazje na temat aktorki i zostawiając na miejscu zbrodni ewidentne ślady biologiczne. Gdy w końcu odkrywa ciało, jest już za późno. Spanikowany ucieka z domu aktorki, by dopiero po kilku godzinach zgłosić swoje odkrycie policji. Na miejsce rusza komendant miejscowego posterunku ze swym podwładnym, jednak w sprawę angażuje się policja „z miasta”, wszak ofiara to osoba sławna.

Do śledztwa zostaje również przydzielony sławny i ceniony psycholog śledczy Hubert Meyer, który boryka się z bardzo poważnymi problemami osobistymi, a wyjazd „na prowincję” jest według jego komendanta najlepszym sposobem na poradzenie sobie z nimi. Przy wydatnej współpracy miejscowej policji, komisarz rozpoczyna proces tworzenia portretu psychologicznego zarówno mordercy, jak i ofiary. Brzmi zachęcająco? Również powieść wciąga i zachwyca, ale… tylko do połowy. Nie rozumiem co się stało. Początek rewelacyjny, pomysł na historię naprawdę ciekawy, napięcie rośnie. A potem – cała akcja się sypie, pojawia się mnóstwo niepotrzebnych akapitów. Rozwiązanie zagadki jest zupełnie bezsensowne. Nie wspominając nawet o tym, że można je wydedukować już w połowie powieści.

Najsłabszym elementem powieści pozostają jej dwa ostatnie rozdziały, które są kompletnie bez sensu, zupełnie niepotrzebne, dopisane nie wiadomo z jakiego powodu, może by zadrukować odpowiednią liczbę stron. Poza tym, jak na powieść o pracy profilera śledczego, za mało w niej… profilowania. Tak naprawdę sprawcę znajduje zupełnie przypadkowa osoba i to w sytuacji, gdy omal nie zostaje jego drugą ofiarą. A profilu sprawcy tyle, co kot napłakał. Jestem rozczarowana. Ponadto kreacje bohaterów również pozostawiają wiele do życzenia – płaskie, jednowymiarowe, nakreślone szkicowo. Zapychacz w postaci opowieści o runach – najnudniejszy fragment. Ach, wiele jeszcze minusów mogłabym wymieniać, wiele rozczarowań wspominać, ale po co? Przekonajcie się sami.

Powieść była debiutem Bondy, ale wersja, którą mogłam przeczytać jest dziełem poprawionym. Aż boję się myśleć, jak wyglądało ono pierwotnie. Pewnie to z moją oceną jest coś nie tak, wszak powieść była nominowana do nagrody Wielkiego Kalibru, zdobyła więc uznanie znawców literatury. Jednak moim zdaniem „Sprawa Niny Frank” jest kryminałem bardzo słabym, na pewno nie spełniającym oczekiwań koneserów gatunku. Sądzę, że będę miała spore opory, nim zabiorę się za kolejne książki Bondy, które niestety czekają na półce.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Początek przygód profilera

Ocena:
Autor:
Data:
Sprawa Niny Frank to debiutancka powieść wschodzącej polskiej mistrzyni kryminałów Katarzyny Bondy. To w niej poznajemy polskiego profilera z Katowic Huberta Meyera, którego losy możemy przeczytać także w innych książkach - Tylko martwi nie kłamią oraz Florystka.

Zapraszam do przeczytania całej recenzji oraz obserwowania bloga -> http://przeczytali.blogspot.com/2015/11/dziewiata-runa-katarzyna-bonda.html
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.