Koszyk 0
Opis:
W sennym, małym miasteczku nad jeziorem jest rodzinny pensjonat. Jest w nim Kim, która uciekła z Nowego Jorku, gdzie w jednej chwili straciła świetną pracę i narzeczonego. Jest także Bobby, utalentowany bejsbolista, który z lokalnej drużyny ma szansę przejść do zawodowej ligi i zdobyć sławę. Ale być może będzie musiał poświęcić tę życiową okazję dla syna, którego nigdy nie widział. Kim i Bobby spotykają się.
Mniej Więcej
  • Susan Wiggs
  • 2013
  • 400
  • 200
  • 125
  • 978-83-238-9046-1
  • 9788323890461
  • ZAV4U

Recenzje czytelników

"Przypadkowe spotkania są dla człowieka bardzo ważne... "

Ocena:
Autor:
Data:
Czy Wy też czujecie tę cudowną wiosnę w powietrzu? Ja otwieram szeroko okna i nie mogę się doczekać wieczoru, gdy wybiorę się na wieś na cały weekend. A skoro ciepło na dworze, to jakoś tak robi się też cieplej na sercu i nadchodzi ochota na książki o miłości...

Do powieści Susan Wiggs niemalże od razu dopasował mi się ten piękny cytat z "Kafki nad morzem" Harukiego Murakamiego.
Najpierw on zwraca na nią uwagę na lotnisku, a potem los znowu sprawia ... że odnajdują się w wielkim świecie. Od razu wiadomo, że są sobie przeznaczeni. Ale czy to bolesnym rozstaniu i utracie pracy Kim będzie jeszcze zdolna zaufać jakiemukolwiek mężczyźnie? Czy Bobby podoła nowym obowiązkom i w nawale spraw znajdzie czas na uczucia?

Książkę pochłonęłam jednym tchem. Miałam już przyjemność czytać bardzo ciekawą pozycję tej autorki "A między nami ocean..." i na jej najnowszej powieści także się nie zawiodłam. Czytałam z wypiekami na twarzy. Nie miałam pojęcia, że ze mnie taka romantyczka, zawsze tego typu literatura nie była w stanie jakoś specjalnie mnie poruszyć, a tu taka niespodzianka.

Matka Kim prowadzi pensjonat dla ludzi, których życie chwilowo straciło sens. W domu pomalowanym na jaskrawe i pstrokate kolory mają znów się pozbierać i zdecydować, co począć ze sobą dalej. Właśnie tam zaszywa się dziewczyna. Wkrótce trafia tam również Bobby wraz ze swoim nastoletnim synem, którego poznał dopiero kilka dni wcześniej. I choć z początku są nastawieni do siebie sceptycznie, to wkrótce odkrywają, że mogą pomóc sobie nawzajem wyjść na prostą...

"Zanim wyjawił swoją propozycję, która sprawiła, że zaczerwieniła się po korzonki włosów, wierzyła, że istnieje jeszcze szansa, by oprzeć się Bobby'emu. Teraz jednak była stracona. Nawet nie pamiętała, jak wzięła go za rękę i poprowadziła na górę do swojego pokoju. Prawie nie słyszała skrzypnięcia sprężyn, gdy oboje padli na łóżko..."

Przyznam, że na minus powieści trzeba zapisać, że jest bardzo przewidywalna. Uważny czytelnik w mig pojmie, co będzie dalej i zbytnio się w swoich domysłach nie pomyli. Na szczęście przy końcu autorka wprowadziła małe zawirowanie, które zwiększy emocje przy czytaniu i sprawi, że nie będzie już tak łatwo odgadnąć finału tej historii.

Jednak nie fabuła jest tu najistotniejsza, lecz uczucia które rodzą się w czytelniku podczas lektury. Kibicujemy Kim i Bobby'emy, chcemy by wszystko im się ułożyło zarówno na polu prywatnym i zawodowym. Ich perypetie wywołują radosne podniecenie, lecz licho nie śpi i już wkrótce drżymy o los ich związku... Hmm, lubię takie raptowne zmiany. :)

To książka idealna na wiosnę, spodoba się każdej kobiecie, jest lekka, miła i przyjemna. Szkoda tylko, że czyta się tak szybko, że starcza tylko na jeden wieczór. ;)
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Ciepła historia o przywiązaniu i oddaniu oraz trudnych życiowych wyborach.

Ocena:
Autor:
Data:
Susan Wiggs po raz kolejny udowodniła, że jest mistrzynią swojego gatunku. Jej książki są niezwykłe, traktują o ważnych życiowych sprawach - dylematach, wartościach, trudnych wyborach, radościach i smutkach. Tak było i tym razem. Trudna miłość ojca i syna, trudne decyzje i wybory, prawdziwe uczucia i realizm. To wszystko sprawia, że powieści autorki czyta się z zapartym tchem i ciągle chce się więcej.
W Fairfield House (Twój dom z dala od domu) ... pensjonacie prowadzonym przez Penelope van Dorn schronienie znajdują osoby znajdujące się w punkcie zwrotnym swojego życia, zaczynający "od nowa" lub szukający spokoju.
Na takim rozdrożu znajduje się też córka właścicielki, Kimberly. Kobieta wraca do owdowiałej matki po tym, jak podczas ostatniego przyjęcia w Nowym Jorku jej życie legło w gruzach. W jednej chwili straciła narzeczonego i pracę. Upokorzona, nie zastanawiając się ani chwili, tak jak stała w wieczorowej sukni, złapała pierwszy możliwy lot, by jak najszybciej znaleźć się w ukochanym domu swojego dzieciństwa. Nawet nie wiedziała, że matka, która po śmierci męża przejęła ogromne długi zmuszona była przekształcić dom otrzymany w spadku od swoich rodziców na pensjonat.
Zaraz po przyjeździe Kimberly w pensjonacie pojawiła się pewien długowłosy mężczyzna z 12-letnim synem. Bobby Crutcher (zwany również Bo) właśnie przekonał się, że życie potrafi być przewrotne! Akurat teraz, gdy po wielu latach starań dostał wreszcie realną szansę zagrać w ligowej drużynie bejsbolowej jego życie postanowiło mu zrobić "niespodziankę". Oto po dwunastu latach miał przyjąć odpowiedzialność za swojego, nigdy niewidzianego syna AJ. Matka chłopca wpadła w problemy związane z imigracją i w obawie o deportację wysłała syna do ojca, o którym ten nigdy wcześniej nie słyszał. Sama została internowana. Dla Bobby`ego ta sytuacja była równie szokująca co dla chłopca. Zupełnie nie wiedział co dalej robić, wiedział za to, że maleńka kawalerka nad barem nie jest dobrym miejscem dla dziecka. Stąd pomysł na wprowadzenie się do pensjonatu Penelope. Wkrótce Bobby`ego i Kimberly połączyły sprawy zawodowe, tylko czy na pewno tylko one?
Ta niezwykła książka nie jest żadnym romansem, choć i ten ma swoje miejsce na jej kartach. To przede wszystkim książka o oddaniu, poświęceniu i miłości ojca do syna. Wspaniała, ciepła historia, którą warto poznać. Może nie trzyma w napięciu tak bardzo inne historie autorki (być może to tylko moje odczucie), ale w momencie gdy zbliżamy się do końca opowieści i poznajemy pomysł na rozwiązanie sprawy matki AJ to poziom adrenaliny wzrasta :p Natomiast gdy poznajemy decyzję Bobby`ego to.... Podczas lektury śmiałam się i płakałam. Przykro mi, że musiałam opuścić mieszkańców Fairfield House. Było mi bardzo dobrze w Avalonie, nawet środek zimy, mróz i śnieg podczas, której toczy się ta historia nie była w stanie mnie odstraszyć. Wręcz przeciwnie, ciepła atmosfera książki była przyjemniejsza niż wylegiwanie się na słońcu czy leżenie przed kominkiem. :)
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.