Koszyk 0
Opis:
Siri jest psychologiem i psychoterapeutką. Pomaga ludziom docierać do najgłębszych zakamarków duszy, a oni wyjawiają jej swoje najmroczniejsze tajemnice. Pewnego dnia w zatoce nieopodal swojego domu Siri znajduje ciało jednej z pacjentek. Gdy policja odkrywa list, który dziewczyna napisała przed śmiercią, cały świat Siri wali się w gruzy. Czy naprawdę jest taką nieudolną terapeutką? A może jest jakieś inne wytłumaczenie, które czai się w ciemnościach? „Atmosfera jest gęsta ... przepełniona grozą i trzyma czytelnika w napięciu aż do dramatycznego rozstrzygnięcia. Spokój duszy to kryminał wart zapamiętania”. „Jönköpings Nytt” Camilla Grebe i Asa Träff są siostrami. Camilla, urodzona w roku 1968, jest ekonomistką, współzałożycielką wydawnictwa StorySide, specjalizującego się w wydawaniu audiobooków. Obecnie kieruje firmą konsultingową. Mieszka w Sztokholmie. Asa, rocznik 1970, jest psychologiem i razem z dwoma kolegami prowadzi poradnię psychologiczną w centrum Sztokholmu. Spokój duszy to początek serii, której bohaterką jest Siri Bergman. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Rebis
  • miękka
Mniej Więcej
  • Camila Grebe, Asa Traff
  • 2013
  • 1
  • 376
  • 215
  • 136
  • 978-83-7510-786-9
  • 9788375107869
  • ZB45Y

Recenzje czytelników

Spokój duszy

Ocena:
Autor:
Data:
Bardzo ostrożnie podchodzę do wszelkich nowości z gatunku skandynawskiego kryminału, bo na fali popularności Larssona i Lackberg wyrosło wielu nowych, lepszych i gorszych autorów. Moją uwagę przyciągnęła jednak powieść „Spokój duszy” sióstr Camilli Grebe
i Åsy Träff. Właściwie to nie wiem czemu po nią sięgnęłam. Opis zapowiadał kryminał, thriller ze sporą dawką psychologii i obyczaju, a ja lubię, żeby kryminał był kryminałem i te wszystkie psychologiczne dyrdymały mnie nie pociągają ... no jest jeden literacki wyjątek, ale generalnie jak śledztwo to śledztwo. Tymczasem „Spokój duszy” to świetna lektura, która bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Ale zacznijmy od początku.

Siri Bergman jest psychoterapeutką. Ma prywatny gabinet i pomaga ludziom przezwyciężać ich lęki i obawy. Pewnego dnia nieopodal swojego domu Siri znajduje ciało jednej
z pacjentek. Policja rozpoczyna śledztwo i pokazuje terapeutce list, który dziewczyna zostawiła. W tym momencie życie Siri zmienia się całkowicie, ale to jeszcze nie koniec niemiłych niespodzianek. Siri zaczyna bowiem wątpić nie tylko w siebie, ale również w całe swoje otoczenie, przyjaciół, współpracowników, pacjentów.

Pierwsza kwestia ważna dla czytelnika to fakt, że „Spokój duszy” jest pierwszą częścią cyklu o Siri Bergman. Spokojnie możecie sięgnąć po książkę, bez obawy, że traficie na kolejny tom i nie będziecie wiedzieć o co chodzi. Uważam, że jest to ważna informacja, bo ostatnio coraz więcej wydawnictw rozpoczyna wydawanie serii od środka.

Co do fabuły, jestem mile zaskoczona. Dobrze skonstruowana, nie nudzi, przyznaję, że na początku trochę mi się to wszystko ciągnęło, poznawanie bohaterów, rozwijanie wątków, zwłaszcza wytłumaczenie dlaczego Siri mieszka w takim, a nie innym miejscu i zajmuje się psychoterapią. Momentami to było nużące, ale jednak niezbędne dla dalszej akcji powieści, poza tym autorki posługują się tak sprawnym językiem i stylem, że kolejne strony pochłania się z szybkością błyskawicy i bardzo szybko dociera do momentu odnalezienia zwłok Sary, pacjentki Siri. A wtedy akcja nabiera tempa, wydarzenia toczą się jedno po drugim, ale spokojnie, nie zgubicie się, nie ma tu gąszczu wątków, ale należy czytać dokładnie i zwracać uwagę na najdrobniejsze szczegóły. Mnie nie udało się odgadnąć zakończenia, co uważam za spory plus lektury.

Autorki solidnie przyłożyły się do zarysowania charakterów poszczególnych postaci. Poznajemy Siri i jej otoczenie, historię zarówno jej, jak i innych bohaterów, przeszłość i życie obecne, zawodowe i prywatne. Możemy sobie wyrobić opinię o każdym z nich i zastanowić się, jakie uczucia w nas budzą, pozytywne, negatywne, a może jesteśmy wobec nich całkowicie obojętni. Tym bardziej, że mamy do czynienia z całą gamą osób znacznie różniących się od siebie, właściwie pod każdym względem, jedyne co ich łączy to psychoterapia.

Rzeczywiście psychologia, charakter, motywy są bardzo ważną częścią „Spokoju duszy”. Równie ważną jak wątek kryminalny, wzajemnie się uzupełniają i co uważam za zaletę, nie przytłaczają. Autorki tyle samo miejsca poświęcają na część obyczajową, co na rozwiązania zagadki i zakończenie śledztwa. Nie mamy tutaj domorosłych psychologów czy policjantów, są sami zawodowcy, którzy solidnie wykonują swoją pracę, sprawdzając każdy trop i nie wykluczając żadnej możliwości. Wprawdzie zapowiadanej atmosfery grozy i dramatycznego rozstrzygnięcia tutaj nie zauważyłam, ale „Spokój duszy” to dobry kryminał, który przeczytałam z zainteresowaniem, który niejednokrotnie mnie zaskoczył i na końcu wywiódł w pole. Spodoba się miłośnikom skandynawskiej literatury, bo atmosferę Szwecji czuć tutaj bardzo mocno, a i autorki starały się utrzymać książkę w nieco mrocznym i posępnym klimacie Północy.


Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Bolesne rozmowy

Ocena:
Autor:
Data:

Jak oddzielić życie zawodowe od prywatnego kiedy praca polega na poznawaniu mrocznych zakamarków duszy i umysłu człowieka? Dzień za dniem słuchanie zwierzeń innych, rozmowy na tematy bolesne z jakimi ktoś nie umie lub nie chce sobie poradzić, czasem powrót do najgorszych momentów w czyimś życiu. Zaraz potem trzeba zająć się własnymi sprawami, a te często są równie bolesne jak pacjentów. Jak więc oddzielić jedno od drugiego kiedy wydają się być ze sobą splecione tym samym motywem ... Jednak etyka wymaga by z jednej strony skupić się na problemach innych i pomocy w ich rozwiązaniu, a z drugiej umieć zachować dystans do tego z czym zmagają się. Łatwo mówić o rozgraniczeniu prywatnej sfery od zawodowej, ale w praktyce jest to kwestia o wiele trudniejsza do zastosowania. Kiedy obie zaczynają nakładać się na siebie trzeba szybko przedsięwzięć odpowiednie kroki, lecz czy nie będą one już spóźnione?

Siri zna lepiej problemy pacjentów niż tym ostatnim się wydaje. Ich lęki, obawy, a nawet myśli wcale nie są dla niej teorią, chociaż sama nie chce się do tego przyznać. Codziennie stara się pokazać im ścieżkę, którą powinni podążać. Ich rozmowy nie są dla niej jedynie pracą, o jakich zapomina od razu gdy zamkną się drzwi gabinetu. W swoją pracę wkłada przysłowiowe serce, można powiedzieć, że wprost nią żyje. Dzięki niej stara się zapomnieć o tym, co tkwi w niej samej. Jak więc zareaguje, gdy w pobliżu jej domu zostaną odnalezione zwłoki Sary? Śmierć pacjentki dla tak zaangażowanej psychoterapeutki jest ciosem i to tym dotkliwszym, ponieważ wszystko wskazuje na samobójstwo. Gdzie został popełniony błąd? Czego Siri nie dostrzegła? A może mogła zapobiec śmierci? Każde z pytań wywołuje coraz większe poczucie winy, lecz czy faktycznie młoda kobieta targnęła się na swoje życie? Policja rozpatruje również wersję całkowicie odwrotną. Jeżeli doszło do zbrodni dlaczego właśnie ofiarę znaleziono w tym, a nie innym miejscu? Co rzeczywiście spotkało Sarę i jaki ma to związek z jej terapeutką? Trudno jest przyznać się przed samym sobą, że coś niepokojącego zaczyna się dziać. Wszystko da się przecież wytłumaczyć zbiegiem okoliczności lub odosobnionym przypadkiem. Jednak jak długo można zaprzeczać rzeczywistości? Szczególnie gdy ktoś z najbliższego otoczenia ma coś ważnego do przekazania, a zaraz potem staje się ofiarą wypadku. Czy faktycznie był to jedynie splot okoliczności? Policja ma już gotową teorię, każdy kolejny dzień zdaje się potwierdzać ją, ale Siri nie jest łatwo to przyjąć do wiadomości. Jeszcze trudniejsza do zniesienia jest świadomość, że gdzieś w pobliżu czai się ktoś, kto chce ją skrzywdzić. Dlaczego właśnie ona? Dlaczego właśnie teraz? Jaki będzie jego kolejny krok? Kogo jeszcze zrani?

"Spokój duszy" nie jest historią w jakiej można doszukać się jasnych barw. Mroczny klimat jest obecny od pierwszej do ostatniej strony i to nie tylko z powodu kryminalnego motywu, lecz przede wszystkim za sprawą samych bohaterów. Nawet kiedy tło opowieści jest pogodne, to tocząca fabuła przyćmiewa je i skupia uwagę na tym, co niepokojące i raniące. Autorki głęboko wchodzą w umysły swoich postaci, obnażają ich najskrytsze lęki i pragnienia, uczucia te są niszczące i nawet po latach ranią równie mocno. W takiej scenerii wątek zbrodni nie ginie, on staje się jeszcze bardziej widoczny i dotkliwiej odczuwany, nawet gdy bezpośrednio nie ma do niego odniesień. Camilla Grebe i Asa Traff strona po stronie ukazują ludzkie emocje, w jakich dominuje lęk, ból po stracie i obawa przed rzeczywistością. Skandynawskie kryminały często mają to do siebie, że jednym z elementów ich suspensu są kwestie z życia prywatnego bohaterów oraz problemy społeczne. Nie inaczej jest w "Spokoju duszy", gdzie motyw kryminalny splata się z osobistymi przeżyciami postaci.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.