Koszyk 0
Opis:
Smutek C. S. Lewisa jest uznawany za najlepszą książkę dla ludzi przeżywających utratę bliskiej osoby, żałobę i cierpienie. Słynny pisarz, autor cyklu Opowieści z Narnii, napisał ją po śmierci ukochanej żony, Joy Gresham, która odeszła po dwóch i pół roku walki z rakiem. Smutek jest książką do bólu szczerą i poruszającą. Pisany w formie dziennika bez dat jest relacją z kolejnych tygodni po odejściu ukochanej kobiety, pożegnaniem z nią, opowieścią o wyobcowaniu w środowisku przyjaciół ... przygotowaniem na własną śmierć, rozpaczliwą próbą zaakceptowania Boskich wyroków. Autor stawia czytelnika przed najważniejszymi pytaniami w życiu: konfrontuje go z cierpieniem po utracie ukochanej osoby, z doświadczeniem śmierci, zwątpieniem. Jest to jednocześnie książka, która unika prostych odpowiedzi i potrafi w nadzwyczajny, empatyczny sposób przeżywać smutek i żałobę wraz z czytelnikiem. Nie popada w banały, lecz subtelnie kieruje w stronę nadziei i pocieszenia. Na podstawie książki i wydarzeń z życia Lewisa, które ją zainspirowały, powstał wzruszający, wielokrotnie nagradzany film Richarda Attenborough Cienista dolina z Anthonym Hopkinsem i Debrą Winger. C.S. Lewis Smutek: Trudno o cierpliwość w stosunku do ludzi, którzy mówią: Śmierci nie ma albo Śmierć nie ma znaczenia. Śmierć istnieje. I jakakolwiek by była, ma znaczenie. Wszystko, co się wydarza ma jakieś następstwa, i zarówno to, jak i te następstwa to rzeczy nieodwracalne i nieodwołalne. Tak samo można by powiedzieć, że nie mają znaczenia narodziny. Podnoszę wzrok i patrzę w nocne niebo. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Esprit
  • miękka
Mniej Więcej
  • Clive Staples Lewis
  • 2009
  • 1
  • 120
  • 200
  • 132
  • 97883-6198-9011
  • 9788361989011
  • Z8156

Recenzje czytelników

Tam, gdzie brakuje Joy

Ocena:
Autor:
Data:
Czasami nie mamy wpływu na to, co spotyka nas w życiu. Dowiadujemy się o nieuleczalnej chorobie, śmierci ukochanej osoby i w jednej chwili świat zatrzymuje się w miejscu. Pojawia się niedowierzanie, złość, rezygnacja, aż wreszcie przychodzi czas na pytania. Dlaczego to spotkało właśnie mnie? Czy tak musiało być? Odpowiedzi nie znajdziemy wewnątrz siebie - w zmęczonym umyśle albo rozbitym na kawałki sercu. Potrzebujemy kogoś, kto da nam siłę by żyć i pomoże odnaleźć w tym wszystkim głębszy sens ... Dla Lewisa kimś takim był Bóg.

Surprised by Joy to tytuł autobiograficznej książki C.S. Lewisa. Pisząc o zaskoczeniu radością miał na myśli zmianę spojrzenia na sprawy wiary, własne nawrócenie. Chociaż publikując tę jakże osobistą powieść znał już swoją przyszłą żonę - Joy Davidman - być może jeszcze nie przeczuwał, że ona również stanie się jednym z jego największych skarbów...

Jak przeczytamy we wstępie, znajomość Clive'a i Joy rozpoczęła się od wymiany listów. Wkrótce zostali przyjaciółmi, a w roku 1956 roku zawarli związek małżeński, który umożliwiał Joy stały pobyt w Anglii (była ona córką Ukraińca i Polki). Niespełna rok później kobieta dowiedziała się, że ma raka kości. W tym samym czasie Lewisowi i Joy udzielono ślubu kościelnego.

Oboje wiele wycierpieli - on patrząc jak niewidzialny wróg odbiera mu ukochaną osobę i ona - umierając. Po wyczerpującym okresie wypełnionym bólem nastąpiło chwilowe uśpienie choroby, lecz powróciła ona ze zdwojoną siłą - z nowymi przerzutami. Kobieta zmarła po trzech latach od wykrycia raka.

Tam, gdzie brakuje radości - Joy - uczuciowa pustka zostaje wypełniana przez smutek. Właśnie o nim opowiada Lewis w książce, która jest historią pewnej żałoby (A Grief Observed). Forma dziennika Clive'a w najpełniejszy sposób świadczy o wewnętrznym rozbiciu tego człowieka - myśli są urywane, zupełnie jakby mówił o czymś w przerwach pomiędzy momentami załamania. Sposób przekazu pozwala w pewnym sensie zrozumieć uczucia autora, z kolei jego słowa sprawiają, że nie tylko obserwujemy cierpienie, ale też w nim uczestniczymy. Czytamy o wielkiej miłości - poważnej i wesołej, romantycznej i bardzo realnej. Poznajemy ból po utracie czegoś najcenniejszego i strach przed umieraniem pamięci po najbliższych. Jak mówi sam Lewis, żadna fotografia nie odda uśmiechu ukochanej osoby, a przewrotna pamięć człowieka sprawia, że z czasem niektóre wspomnienia blakną.

Książka nie jest żadnego rodzaju poradnikiem dotyczącym tego, jak poradzić sobie z wydarzeniami, na które nie mamy wpływu. Charakterystyczną cechą twórczości Lewisa jest fakt, że czytając jego słowa mamy wrażenie, jakby pisał do samego siebie - tworzył dziennik, który nigdy nie powinien ujrzeć światła dziennego. Smutek jest przepełniony szczerością.

"A gdzie tymczasem jest Bóg?"

Autor uświadamia sobie, że tak często zwracamy się do Boga w cierpieniu, a zapominamy o nim gdy jesteśmy szczęśliwi. Jednocześnie obawia się własnego zachwiania wiary - nie tego, że stanie się na powrót ateistą, ale raczej zacznie wierzyć, że Bóg nie słucha modlitw, rygluje drzwi gdy przychodzimy z prośbą o pomoc, wcale się o nas nie troszczy. Po momentach zwątpienia - w moc swojej wiary i miłości do żony - przychodzi czas na zawierzenie Bogu i świadectwo wiary.

Nie mogę powiedzieć, że wiem dokładnie, co przeżywał Lewis. Nigdy nie straciłam tak bardzo bliskiej mi osoby, a przecież wyobraźnia nie zastąpi doświadczenia. Współczułam mu i miałam ochotę razem z nim przełykać łzy - to fakt, ale czy jestem w stanie w pełni zrozumieć jego cierpienie jako obserwator stojący gdzieś z boku? Z pewnością nie. A mimo wszystko ta książka dała mi więcej, niż mogłabym się spodziewać. Pomogła mi spojrzeć na problem bezsilności, rozgoryczenia, złości - po prostu smutku - z zupełnie innej perspektywy, dlatego polecam ją nie tylko osobom pogrążonym w żałobie (chociaż to właśnie do nich jest skierowana).
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Smutek

Ocena:
Autor:
Data:
C. S. Lewis napisał książkę Smutek tuż po śmierci swojej ukochanej żony Joy Davidman, która przegrała walkę z rakiem. Pozycję tą z pewnością należy uznać za dzieło wyjątkowe w całej twórczości tego angielskiego pisarza. Dzieło to swoim charakterem mocno odbiega od tego, do czego Lewis nas już przyzwyczaił.

Smutek jest przez wielu ludzi uważany za idealną lekturę dla tych, którzy utracili bliską osobę. Trudno jest się z tym zdaniem nie zgodzić. Jednak już we wstępie tej książki Douglas H ... Gresham, syn Joy Davidman, któremu C. S. Lewis zastępował przez długi czas ojca, wyraża bardzo ważną opinię. Pisze on o tym, aby Smutku nie traktować, jako swoistego podręcznika do leczenia się z bólu po utracie najbliższych. Dzieło to jest, bowiem obrazem osobistego, indywidualnego przeżywania spotkania się ze śmiercią ukochanej osoby. I tak należy do niego podchodzić.

Smutek to przede wszystkim zilustrowanie wewnętrznej walki, jaką C. S. Lewis przechodził w jednym z najtrudniejszych momentów swojego życia. To nie tylko opis jego uczuć, ale również zwątpienia w coś, w co wierzył najbardziej i czemu poświęcił praktycznie całą swoją twórczość. Jeden z największych autorytetów w sprawach religii i moralności postanowił pokazać światu moment swojej słabości i zachwiania wiary w Boże miłosierdzie.

W tej książce Lewis nie dba za bardzo o formę. Nie porządkuje wszystkiego ze znaną sobie starannością. Po prostu pisze, co myśli. Najpierw na kartkach czterech notatników, z których później powstaje książka. Tym, co naprawdę daje do myślenia jest trzeźwy umysł, jaki Lewis zachowuje nawet w chwilach największego zwątpienia, przelewając swoje uczucia na papier.

Dla autora smutek to proces. Nie można go w żaden sposób zobrazować. Ani narysować żadnej jego mapy. Każdego dnia, bowiem pojawia się nowy element cierpienia. Lewis najlepiej jak potrafi opisuje każdy z tych elementów. Jego własny smutek przypomina mu strach. Obawę przed tym, że zapomni prawdziwy obraz H.( tak nazywa swoją zmarłą żonę na kartach Smutku ). Lewis momentami nie chcę się nawet zastanawiać nad tym, że ma rozpocząć coś nowego. Rozmyśla nad sensem swojego życia. Uważa, że jego własne myśli są przesłonięte przez uczucia, których najchętniej by się pozbył.

Jak wyglądają kwestie wiary w Boga widziane przez Lewisa przez pryzmat cierpienia? Nawet w najtrudniejszych momentach nie rozważa on całkowitej utraty wiary. Boi się natomiast tego, że zacznie wierzyć w jak najbardziej skrzywiony obraz Boga, istoty skąpiącej swojego miłosierdzia: „ A gdzie tym czasem jest Bóg? Oto jeden z najbardziej niepokojących symptomów. Kiedy jesteś szczęśliwy, że nie odczuwasz żadnej potrzeby Boga i skłonny byłbyś uważać Jego żądania w stosunku do ciebie zbyteczne, a dopiero w chwili opamiętania kierujesz myśl ku Niemu, sławiąc Go z wdzięcznością, zostajesz- lub tak ci się przynajmniej wydaje przyjęty z otwartymi ramionami. Ale zwróć się do Niego w rozpaczliwej potrzebie, kiedy wszelka inna pomoc zawodzi- z czym się spotkasz? Z drzwiami zatrzaśniętymi przed nosem, zaryglowanymi od wewnątrz .” Jak widać nawet człowiek wielkiej wiary w momencie wielkiego wewnętrznego bólu potrafi zwątpić w rozmiary Bożej miłości. Zastanawia się również nad tym, czy cierpienie, jakiego doznała jego ukochana H. pod koniec swojego życia na pewno zakończy się w Niebie i czy Bóg będzie dla niej rzeczywiście łagodny. Rozmyśla nad tym czy Bóg od razu uszczęśliwi H. i nie pozwoli jej tęsknić za swoim mężem.

Smutek nie jest oczywiście książką wyłącznie o bólu i zwątpieniu. Po jednym i drugim w życiu Lewisa przychodzi coś znacznie piękniejszego. Jest to ukojenie i nadzieja. Stopniowo zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, że cierpienie poprowadziło jego myśli w nieodpowiednią stronę. Zaczyna postrzegać śmierć swojej ukochanej, jako nową fazę jej życia. Lewis widzi już stan swojego ducha i obraz Boga w zupełnie innym świetle. Porównuje Boga do chirurga, który leczy cierpieniem. I nie może zaprzestać tego procesu przed końcem swojej operacji. Ból ma być dla Lewisa również próbą własnej wartości, którą do tej pory zna tylko Bóg. Lewis w taki sam sposób podchodził do tych kwestii już dużo wcześniej w książce Problem cierpienia: „ W naszych przyjemnościach Bóg zwraca się do nas szeptem, w naszym sumieniu przemawia zwykłym głosem, w naszym cierpieniu- krzyczy do nas; cierpienie to Jego megafon, który służy do obudzenia głuchego świata. ”

Chyba tylko C.S. Lewis był w stanie w taki sposób rozłożyć swój własny smutek na czynniki pierwsze. Udało mu się napisać raport własnego bólu, by stopniowo zyskać ukojenie. Sprostał również wątpliwościom dotyczącym Bożej miłości. Zrobił to wszystko by dać nową nadzieję nie tylko sobie, ale z pewnością również wielu swoim czytelnikom. Za najlepszy przykład mogą posłużyć najpiękniejsze słowa, jakie można znaleźć na kartach Smutku: „Raz będąc już blisko końca, powiedziałem, „Jeśli będziesz mogła, jeśli to dozwolone, przyjdź do mnie, gdy znajdę się na łożu śmierci.” „Dozwolone?- odrzekła.- Niebo z trudem by mnie zatrzymało. A jeśli chodzi o piekło, rozwaliłabym je na kawałki .”
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena