Koszyk 0
Opis:
Malownicza miejscowość Pont Aven tuż przed sezonem turystycznym. Sielską atmosferę przerywa wiadomość o brutalnej zbrodni. Pierre-Luis Pennec, powszechnie szanowany właściciel Hotelu Central, został zamordowany we własnej restauracji. Do sprawy wezwano komisarza Georgesa Dupina, uzależnionego od kofeiny paryżanina, zesłanego na bretońską prowincję za niesubordynację. Mimo że mieszka on tam już od trzech lat, wszyscy traktują go jak obcego, co - jak się okazuje - nie zawsze jest wadą ... szczególnie gdy chodzi o rozeznanie się w skomplikowanych stosunkach między miejscowymi i ich małych sekretach. Jean-Luc Bannelec stworzył wciągającą powieść pełną niezwykłych zwrotów akcji, błyskotliwego humoru, ciekawych postaci i krajobrazów opisanych tak barwnie, że czytelnik od razu ma ochotę na wyprawę do pięknej i nieco tajemniczej Bretanii. W świecie kryminału pojawił się nowy komisarz - Georges Dupin, paryżanin, przeniesiony do Bretanii za karę, bo nie umie utrzymać języka za zębami, kiedy w jego śledztwo miesza się polityka. Tyle że tu wcale nie jest inaczej. Hessischer Rundfunk Autor wyczarowuje bretońskie krajobrazy, ale absolutnie nie zapomina, że jest tu do wyjaśnienia przestępstwo. Krimi-Couch.de Ten kryminał - obok dwóch trupów, hotelu pełnego podejrzanych i podwójnie sfałszowanego Gauguina - to wyznanie miłości do Bretanii. [...] Wplecione w fabułę obrazy miejscowości, przyrody, nawiązania do lokalnych zwyczajów i specjałów sprawiają, że powieść od razu przenosi nas w nastrój wakacyjny. "Frankfurter Allgemeine Zeitung". Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Czarne
  • miękka
Mniej Więcej
  • Jean-Luc Bannalec
  • 2014
  • 1
  • 304
  • 205
  • 126
  • 978-83-7536-819-2
  • 9788375368192
  • ZBIL9

Recenzje czytelników

super ksiazka

Ocena:
Autor:
Data:
Biorąc do ręki ten kryminał i sugerując się przytoczonemu streszczeniu z okładki bałam się że jest to klasyczny kryminał taki, jak pojawił się chociażby w książce " I nie było już nikogo" Agathy Christie.Nic bardziej mylnego. Autor bardzo miło mnie zaskoczył. Książkę czyta się szybko i przyjemnie. W sam raz lektura na pochmurny lipcowy wieczór.
http://ksiazeczkidopoduszki.blogspot.com/2014/08/jean-luc-bannalec-smierc-w-pont-aven.html
Czy ta recenzja była przydatna?

Gorąco polecam.

Ocena:
Autor:
Data:
Byłam bardzo ciekawa tej książki. Austro nieznany mi, a francuską literaturę lubię. Poza tym Czarne wydaje na ogół bardzo dobre kryminały, więc uznałam co mi szkodzi, dam książce szansę. I nie zawiodłam się.
Akcja rozgrywa się w Bretanii w niezwykle malowniczej miejscowości, tytułowym Pont-Aven. Miasteczko w sezonie jest oblegane przez turystów, głównie za sprawą działającej tam pod koniec XIX wieku tzw. Szkoły z Pont-Aven, którą tworzyli artyści pod przewodnictwem Paula Gaugaina ...
Miasteczko jest pięknie położone, malownicze, sielskie. Ową idyliczną atmosferę przerywa makabryczna zbrodnia. Zamordowany zostaje Pierre-Luis Pennec, powszechnie szanowany właściciel Hotelu Central, człowiek legenda. Do prowadzenia śledztwa zostaje wyznaczony komisarz Georgesa Dupin. Liczący 190cm wzrostu, niesamowicie inteligenty, po przejściach, niepokorny i generalnie nastawiony na nie policjant, nie da się nie lubić. Pochodzi z Paryża, a do Bretanii został oddelegowany 3 lata temu. Taka jest wersja oficjalna, bo nieoficjalnie wszyscy wiedzą, że to swoista banicja za ową niepokorność i coś jeszcze.Komisarz z zapałem
przystępuje do akcji. Jest mu trudno ponieważ nadal (mimo trzyletniego pobytu) traktowany jest przez miejscowych jak obcy. Chociaż, jak śledztwo i treść książki pokażą, owa obcość będzie miała i swoje zalety. Dupin tropi zabójce, który okazuje sie nad wyraz sprytny i bezwzględny. Do tego wykazał się nie lada odwagą, bezczelnością. Bo jak określić kogoś, kto w trakcie trwania sezonu turystycznego wchodzi do hotelu, prawie pełnego gości i w restauracji morduje staruszka. Jednak wbrew pozorom, to nie śledztwo w sprawie zabójstwa 91-letniego hotelarza jest kwintesencją książki. Równie ważny jest pewien obraz Paula Gauguina i wzajemne powiązania rodzinne, które hmm do prostych nie należą, a nienawykłego do tego typu rebusów paryżanina, mogą przyprawić o ból głowy.
Jednak na pierwszy plan przez cały czas lektury wysuwa się Bretania z jej wszystkimi zaletami i wadami. Bannalec to niemiecki autor, który pokochał Bretanię. Miłość do tej surowej, acz pięknej krainy, przebija od pierwszej strony książki. Oprócz opisów wspaniałej przyrody, ludzkich charakterów, mamy także wtrącenia na temat stylu życia, kuchni, architektury.
Śmierć w Pont-Aven to wspaniałe połączenie niebanalnego kryminału i całkiem sporej pochwały Bretanii.
Gorąco zachęcam do lektury.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.