Koszyk 0
Opis:
Łódzki Al Capone, Don Corleone z Bałut, żydowski Janosik... Maks Bornsztajn zwany Ślepym Maksem - jeden z największych polskich gangsterów. Przebiegły, sprytny i silny - król mrocznego półświatka Łodzi lat 20. i 30. XX wieku. Zaczynał jako kieszonkowiec, ale jego kariera błyskawicznie się rozwinęła. Dzięki korzystnym sojuszom z hersztami znaczących szajek zdystansował przestępczą konkurencję, a najsilniejszego uczynił swoim teściem. Jego pomysłowość nie miała granic ... ten twardy gracz stanął na czele dintojry i otworzył "Biuro próśb i podań", do którego trafiali ubodzy. I tu zaczyna się historia prawdziwej miłości łodzian do Maksa, który odtąd zabierał bogatym, pomagał biednym, wspierał oszukanych, a wyzyskiwaczy tępił. W jego życiu było wiele zwrotów akcji, legenda i fakty zlały się w jedno. Fenomen tej postaci jest nieodgadniony, został bohaterem ballady, sztuki teatralnej i gier miejskich. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Remigiusz Piotrowski
  • 2014
  • 276
  • 212
  • 150
  • 978-83-7705-617-2
  • 9788377056172
  • ZBGSA

Recenzje czytelników

Doskonała książka, gorąco poelcam.

Ocena:
Autor:
Data:
Gorąco zachęcam do lektury tej porywająco napisanej książki o niebanalnym człowieku i jeszcze ciekawszym mieście. Bo Łódź okresu przed II wojną światową to było miejsce niesamowite, wielokulturowe, tętniące życiem, miasto pałaców, kamienic, fabrykanckich powozów, ale także brudu, złodziei, ludzi wyrzuconych na margines. To co najbardziej urzekło, ba porwało mnie w tej książce, to nie tyle osoba jej głównego bohatera (chociaż przyznaję, miał w sobie to coś), co opowieść o Łodzi ... Wiele z miejsc opisanych przez Piotrowskiego nadal istniej. Co prawda nazwy niektórych ulic, placów uległy zmianie, ale po licznie zamieszczonych opisach można z łatwością ociec, o które miejsca chodzi. Genialnie wprost oddany klimat fabrykanckiej Łodzi pierwszych czterech dekad XX wieku.
Lektura niniejszej książki, to nie tylko okazja do poznania niebanalnego człowieka, jakim bez wątpienia Maks był, ale także fascynująca wyprawa w przeszłość, do miasta, o którym jakże niesprawiedliwie się twierdzi, iż nie ma nic ciekawego do opowiedzenia i zaoferowania. Remigiusz Piotrowski udowodnił, iż jest wręcz przeciwnie. Obalił wiele mitów dot. Ślepego Maksa, postawił także wiele pytań. Nie na wszystkie udało mu się znaleźć odpowiedź, ale to jeszcze podsyca moja ciekawość, a sądzę, że z kolejnymi czytelnikami książki będzie tak samo. Historia Ślepego Maksa, to niezwykle medialny i arcyciekawy temat. Bo które z polskich miast może pochwalić się własnym ojcem chrzestnym początku XX wieku?
Drobny minus daję tylko za brak chociażby jednej ryciny ukazującej Łódź z okresu działalności Ślepego Maksa. Zdecydowanie ubarwiłoby to i tak już porywającą treść.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Menachem Bornsztajn, szlachetny herszt czy megaloman ?

Ocena:
Autor:
Data:
Menachem Bornsztajn, szlachetny herszt czy megaloman łódzkiego półświatka przestępczego, "Unterweltu", okresu dwudziestolecia międzywojennego? Niewątpliwie postać bardzo kontrowersyjna, aczkolwiek w swym środowisku niemal gloryfikowana.

"Wielki mistyfikator, błazen i prostak, którego łódzki Unterwelt, prasa i ulica wykreowały na władcę północnej części miasta i mianowały lokalnym Robin Hoodem", czytamy we wstępie książki.
"Ślepy Maks ... Historia łódzkiego Ala Capone" Remigiusza Piotrowskiego, to zbiór opowieści, przypisów, narosłych legend, lecz także najoczywistszych faktów, jakie autor postanowił zgromadzić w jednej publikacji. Mimo, iż książka nie jest opasłym tomiskiem - tekst zawiera się na 270 stronicach - to należy podkreślić rzetelność pracy Piotrowskiego. Przedstawione relacje dokumentuje szeroką bibliografią, m.in. autorów współczesnych Ślepemu Maksowi, ale też młodego pokolenia pisarzy. Menachem Bornsztajn urodził się 3. lub 15. stycznia 1890 roku w Łęczycy w rodzinie handlarza Benjamina Bornsztajna (Bernsteina) i Maszy z domu Nagórskiej. Za sprawą głowy rodziny znaleźli się w łódzkich Bałutach, dzielnicy która rychło stała się dzielnicą żydowską. Autor książki cytując Arnolda Mostowicza "Łódź, moja zakazana miłość" sugeruje, że na charakter młodego Menachema mogły mieć wpływ dwa czynniki. Pierwszym była nagła śmierć ojca, drugim natomiast spotkanie na swoje drodze życia księdza Natana, który jednak młokosa z Bałut, bynajmniej nie starał się nakierować na drogę bogobojności. Gdy zmarła matka przez pewien okres czasu wychowywała go siostra, łożąc także na naukę w chederze. Później upomniała się o chłopca ulica, gdzie pod fachowym okiem eks-duchownego, Menachem pobierał nauki na jedynym łódzkim uniwersytecie, ale uczelni przygotowującej do złodziejskiej profesji. To z tej "wszechnicy" wychodzili najlepsi doliniarze i potokarze, szpringerowcy i klawisznicy, koperciarze i kasiarze, a najlepsi w swoim fachu zyskiwali miano fortera.

A skąd ksywka Ślepy Maks u Bornsztajna? Koloryzujący i zmyślający Mostowicz, co sam przyznaje w autobiografii "Żółta gwiazda i czerwony krzyż" o okaleczonym oku Bornsztajna tak pisze: "Kiedy i jak je stracił - nie wiadomo. Sam Maks wielokrotnie zmieniał wersję tego wydarzenia. Ostatnia głosiła, że oko to wybił mu żandarm carski, ale (...) Maks był blagierem, i to takim, że pozazdrościłby mu niejeden marsylczyk..." Czy jest w tym odrobina prawdy, albo też Bornsztajn miał zeza lub bielmo na oku, starał się dociec tego pisarz, dziennikarz Jacek Indelak badający życiorys łódzkiego rzezimieszka. Zresztą cóż to miało za znaczenie dla będącego analfabetą Ślepego Maksa, skoro prowadził najpierw filantropijne Stowarzyszenie Ezras Achim - Bratnia Pomoc, zajmującego się zbiórką pieniędzy na posagi dla biednych Żydówek, następnie zaś - Biuro Próśb i Podań. I, jak zwykł mawiać: "Po co mi wykształcenie, jak ja mogę mieć sekretarz!"

Organizacje te jednak były przykrywką dla dintojry, w tym przypadku dla złodziejskich sądów polubownych. To na czele jednej z nich stał Maks i wraz ze "składem sędziowskim" zarówno orzekał wyroki, jak i egzekwował orzeczenia.

Nie wszyscy jednak łodzianie widzieli w Bornsztajnie "zbawiciela" uciśnionych. Co więcej, tych którzy przeżyli Holocaust, wręcz doprowadza do szewskiej pasji sielska legenda z jego działalności. - Ten człowiek nie cieszył się żadną estymą wśród uczciwych Żydów. Mój ojciec uważał, że przynosi nam wstyd - relacjonowała w rozmowie z Rafałem Geremkiem dla historia.focus.pl osiemdziesięciosiedmioletnia Salomea Kape, mieszkająca w Nowym Jorku, polska Żydówka.

Król Unterweltu zmarł 18 maja 1960 r. i pochowany został na na żydowskim cmentarzu w sąsiedztwie grobowca Izraela Poznańskiego – króla bawełny, najbogatszego łódzkiego Żyda. Grobem opiekuje się druga małżonka Menachema Bornsztajna, młodsza od niego o czterdzieści dwa lata.

Książka Reigiusza Piotrowskiego to z pewnością dobra powieść kryminalna, osadzona w realiach łódzkiego świata szemranych interesów, egzekwowania należnych pieniędzy, wymuszania posłuszeństwa nie tylko na własną rękę. Nie mógłby bałucki Al Capone egzystować bez cichej akceptacji policji, której takie rozwiązywanie konfliktów wśród żydowskiej społeczności było na rękę. Jak twierdzi wspomniany już Jacek Idelak: "pewien sposób myślenia o jego [Ślepego Maksa] legendzie pokazuje scenariusz, który do komedii muzycznej Halo Szpicbródka, napisał Ludwik Starski. Za sprawą Starskiego postać gangstera jawi się w filmie pozytywnie.

Do pozostałych recenzji zapraszam na http://www.wiadomosci24.pl/autor/piotr_a_jelen,348417,an,aid.html
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena