Koszyk 0
Opis:
Andrzej Horodeński wciela się w detektywa, który na nowo przeprowadza dochodzenie w dawno zarzuconej sprawie. Kto odpowiada za istnienie świata? Głównym podejrzanym jest Bóg. Choć wielu wcześniejszych śledczych zakwestionowało tę hipotezę, Horodeński przedstawia nowych świadków i nowe dowody, które mogą nas przybliżyć do rozwiązania odwiecznej zagadki.
  • WAB
  • miękka
Mniej Więcej
  • Andrzej Horodeński
  • 2013
  • 1
  • 136
  • 196
  • 124
  • 978-83-7747-949-0
  • 9788377479490
  • ZB8O9

Recenzje czytelników

Sztuka dziwienia się

Ocena:
Autor:
Data:
Horodeński (http://goo.gl/qjCAFI) w swej bogatej karierze z niejednego pieca chleb jadał: był między innymi uczonym fizykiem, z publikacjami w światowej prasie naukowej i dziennikarzem oraz, co szczególnie w tym przypadku istotne, również felietonistą. Połączenie znajomości rzeczy z piórem lekkim, ale precyzyjnym daje książkę, która znajdzie miejsce w biblioteczce każdego inteligenta. Inteligenci w odróżnieniu od „humanistów” interesują się światem ... ci drudzy zajmują się wyłącznie swoim opowiadaniem o tam, jak oni odczytali dzieła mądrzejszych.

Formalnie „Śledztwo” jest zbiorem mikroesejów (z felietonowej tradycji autora gęstych od treści) na tematy, których jeszcze nie naucza się w szkołach. Nawet jeśli po lekturze czytelnik nie wszystko zrozumie do głębi z omawianych obszarów wiedzy, to uzyska solidne, choć pobieżne, rozumienie istoty sprawy. Autor opanował sztukę mówienie nie o wszystkim, co wie, ale głównie o sprawach istotnych, To umiejętność odróżniająca dobrego popularyzatora, od gorszego. Można bez obawy nazwać Horodelskiego polskim Gleickiem, na skalę naszych potrzeb i możliwości.

Pięknie książkę komentują słowa Václava Havla, wypowiedziane przy innej okazji, ale niezwykle adekwatne w odniesieniu do „Śledztwa”: „Zdziwienie nieoczywistością wszystkiego, co tworzy nasz świat, jest zresztą również pierwszym impulsem do postawienia sobie pytania, jaki to wszystko ma sens i po co coś w ogóle istnieje. Tego nie wiemy i nigdy się nie dowiemy. Nie jest wykluczone, że wszystko jest tylko po to, żebyśmy mieli się czemu dziwić. I że my jesteśmy tylko po to, żeby ktoś się mógł dziwić. A właściwie dlaczego potrzeba, żeby ktoś się czemuś dziwił? Jaką alternatywę ma sam byt? Przecież gdyby nie było niczego, nie byłoby też nikogo, kto by to zauważył. A gdyby nie było nikogo, kto by to zauważył, to rodzi się pytanie, czy w ogóle istniałby też sam niebyt”.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.