Koszyk 0
Opis:
W Seattle, na Blossom Street, jest niewielki, przytulny sklepik z włóczkami. Na kursie robienia na drutach spotykają się cztery niezwykłe kobiety... Lydia Hoffman, właścicielka sklepu, po latach zwycięskiej walki z rakiem rozpoczyna nowe życie. Jacqueline Donovan chce zrobić coś na drutach dla wnuczki - w geście pojednania z synową. Carol Girard marzy o dziecku. Kocyk, który dzierga, traktuje jako dobry znak na przyszłość i symbol nadziei ... Alix Townsend odpracowuje zasądzone przez sąd godziny społeczne. Żadna z nich nie spodziewa się, że w trakcie kursu nauczą się znacznie więcej niż tylko kolejnych ściegów. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Debbie Macomber
  • 2012
  • 400
  • 200
  • 125
  • 978-83-238-9616-6
  • 9788323896166
  • ZAP1G

Recenzje czytelników

"Sklep na Blossom Street"

Ocena:
Autor:
Data:
"Sklep na Blossom Street" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Debbie Macomber. Gdy nadarzyła się ku temu okazja, postanowiłam sięgnąć po tę książkę, która zwróciła moją uwagę przede wszystkim świetnie zapowiadającą się fabułą i - oczywiście - cudowną okładką! ;) „Sklep na Blossom Street” jest barwną opowieścią o czterech różnych kobietach, niemających ze sobą nic wspólnego, które odnajdują się w tej samej pasji. Zwraca uwagę dokładność ... z jaką autorka nakreśliła sylwetki głównych bohaterek i uchwyciła relacje między nimi. Postacie są wyraźne i zdecydowanie wyróżniają się z tła, ale to nie jedyny atut tej pozycji. Ciepła atmosfera oraz lekki, nieprzytłaczający styl szczególnie mnie oczarowały i jestem pewna, że jeszcze nie raz wrócę do jej lektury ;) Wątki romantyczne nie narzucają się, lecz idealnie wtapiają się w obyczajowe tło powieści. Główne bohaterki to kobiety po przejściach, z własnym bagażem doświadczeń, „Sklep na Blossom Street” to jednak przyjemna i pogodna historia o przyjaźni, która ujmuje swą prostotą, jednocześnie zmuszając do refleksji. Czy warto zagłębić się w lekturze tej pozycji? Jak najbardziej! Książka Debbie Macomber jest świetną alternatywą na nudne, jesienne wieczory i miłą odskocznią od codzienności ;) Jeżeli macie ochotę na ciepłą, niezobowiązującą powieść musicie koniecznie sięgnąć po „Sklep na Blossom Street”! Serdecznie polecam ;)) Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Niemożliwe? A jednak!

Ocena:
Autor:
Data:
Lubimy obyczajówki, prawda? łatwe, lekkie i przyjemne czytadła, niewymagające od nas zbyt dużego wysiłku. Ale czy książka obyczajowa może być łatwa, lekka i przyjemna i jednocześnie poruszająca ważne tematy? Czy takie połączenie istnieje, a jeśli istnieje, to czy dobrze wypadnie? Odpowiedzią jest ta książka. Sklep na Blossom Street to doskonałe połączenie wyżej wymienionych elementów. Pod przykrywką jasnej, uroczej okładki kryją się ludzkie dramaty, tragedie i kłopoty ... Oczywiście nie brak też pozytywnych sytuacji, dzięki którym książka jest kontrastowa i nie jest do przesady przygnębiająca.

Poznajemy historię czterech kobiet.

Lydia - zaczyna od nowa, po tym, jak dwa razy zachorowała na raka. Na Blossom Street otwiera Świat Włóczek, sklep, który ma odmienić jej życie.

Jacquline Donovan - kobieta, która nie znosi swojej szefowej. Jak ona śmiała zajść w ciąże z jej synem?! Czy uda jej się przełamać i polubić Tammie Lee? Dla syna i wnuczki.

Carol Girard - stara się o dziecko, jednak po dwóch nieudanych próbach in vitro wątpi już w sukces trzeciej. Czy powiedzonko do trzech razy sztuka sprawdzi się w tym przypadku?

Alix Townsend - buntowniczka z wyboru czy od urodzenia? Po tym, jak była zaniedbywana przez rodziców, teraz trudno jej zbudować normalną relację z drugim człowiekiem. Czy koleżanki z lekcji robienia na drutach pomogą jej się z tym uporać?

Cztery obce sobie kobiety. Cztery zupełnie odrębne i niepowiązane ze sobą historię. Czy uczestniczki - i prowadząca - lekcji robót na drutach odnajdą wspólny język i się dogadają?

Zakochałam się w tej książce i postanowiłam ją przeczytać, jak tylko ujrzałam tę cudną okładkę w księgarni. Nie kupiłam jej tylko dlatego, że nie miałam wtedy wystarczająco dużo gotówki. Potem jakoś się to odwlekało, a to zapomniałam, a to znów brak funduszy. Ale co się odwlecze, to ie uciecze! Wypatrzyłam Sklep na Blossom Street na bibliotecznej półce i od razu wypożyczyłam. Po prostu wiedziałam, że ta książka nie może mnie zawieść!

Zacznijmy od bohaterek, które są niesamowicie pozytywne, mimo tego, co je spotkało. Są kobietami, które warto naśladować i myśleć równie pozytywnie, jak one. Mają za sobą wiele trudnych sytuacji, porażek, wpadek, ale mimo to radzą sobie z nimi. Raz lepiej, raz gorzej, ale sobie radzą. Pozazdrościć.

Mimo tak idyllicznego przedstawienia bohaterek, książki traktuje o poważnych sprawach. Między innymi o chorobie, jaką jest rak i wszystkim, co z tym związane. Jest również mowa o niechcianej ciąży, o trudnych relacjach rodzinnych i wzajemnych żalach i wreszcie o chęci posiadania dzieci. O chęci ich posiadania, ale niemocy spełnienia tego marzenia. Bo jak to jest być w takiej sytuacji? Każdy z nas zna to uczucie, kiedy chce coś mieć, ale nie może tego zdobyć. Połączmy tą z siłą instynktu macierzyńskiego, a wyjdzie bagaż, który prowadzi do depresji, rozwodu czy innej tragedii.

Pomimo poruszania trudnych tematów, książka jest utrzymana w sympatycznym i przytulnym klimacie. A co oznacza przytulna książka, jaka jest? Sięgnie po Sklep na Blossom Street, a znajdziecie definicję.

Nie jest to powieść sensacyjna, więc na pędzącą fabułę nie mamy co liczyć. Jest to obyczajowa powieść dla Pań - oczywiście Panom nie wzbraniam sięgać, ale... - przy której mogą się one zrelaksować i odprężyć, a jednocześnie zastanowić nad życiowymi priorytetami.

Całość podzielona jest na rozdziały prowadzone kolejne przez cztery główne bohaterki. Ciekawe jest to, że tylko rozdziały poświęcone Lydii prowadzone są w narracji pierwszoosobowej, przez Lydię właśnie, a wszystkie inne rozdziały prowadzone są w narracji trzecioosobowej. Uważam, iż ten zabieg zasługuje na uwagę, gdyż potrzebuje on dużego skupienia, by nie popełnić błędu.

W końcówce mojej recenzji pragnę jeszcze raz - jeśli do tej pory nie poczułyście się zachęcone - sięgnąć po tę cudowną książkę. Gwarantuję Wam mile spędzony czas, a spotkanie z tą lekturą na pewno będziecie mile wspominały.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.